Piłka nożna ,eruopejskie puchary.

Pisz o czym chcesz

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Piłka nożna ,eruopejskie puchary.

Postautor: hellraiser » 10 sierpnia 2006, 10:29

Dzis grają Wisły.
Mam nadzieje że limit krzywdzenia naszych drużyn przez sędziego wyczerpał się w meczu z Legią.
Liczę na zwycięstwa.
Obrazek

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Re: Piłka nożna ,eruopejskie puchary.

Postautor: ziutek_pabianice » 10 sierpnia 2006, 11:27

hellraiser pisze:Dzis grają Wisły.
Mam nadzieje że limit krzywdzenia naszych drużyn przez sędziego wyczerpał się w meczu z Legią.
Liczę na zwycięstwa.


Żebyś się nie przeliczył. Typuję porażkę Wisły Płock i remis lub porażkę Wisły Kraków.

Awatar użytkownika
El Guaje
Kadet
Posty: 1591
Rejestracja: 18 marca 2006, 20:13
Lokalizacja: PABIANICE

Postautor: El Guaje » 10 sierpnia 2006, 21:59

No i całkiem nieźle. remisy na wyjazdach.
!AMUNT VALENCIA!

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 11 sierpnia 2006, 10:21

Czornomorec Odessa-Wisła Płock 0:0>>>dosyć nudny mecz ze wskazaniem na Ukraińców

SV Mattersburg-Wisła Kraków 1:1>>>zdecydowanie ciekawszy mecz, Wiślacy prowadzili po strzale głową Zieńczuka w 14 min, ale 6 min później Mattersburg wyrównał. Oba zespoły kończyły mecz w 10. Najpierw z boiska w Wiłśe wyleciał Burns, a potem za brutalny faul na Pauliście murawę opuścił Krzysztof Ratajczyk.

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 11 sierpnia 2006, 11:38

Wiedeń: Znakomity dowcip kibiców Wisły


- Z Mattersburga przyjedzie niewielu kibiców, bo boją się polskich chuliganów – stwierdził w środę przed meczem w Wiedniu austriacki dziennikarz.
Fani Wisły w Wiedniu zamiast wybryków zaprezentowali jednak pyszny dowcip. Wywieszając transparent z napisem po niemiecku: „Gdyby nie było tu nas w 1683 roku, dzisiaj gralibyśmy z Galatasaray”.

Kibice „Białej Gwiazdy” uratowali też wczorajszy mecz, bo kibice rywali zachowywali się jak melomani w filharmonii, a wiślacy stworzyli atmosferę sportowego wydarzenia.

źródło: onet.pl




Liczę że Marco, który (chyba :? ) był w Wiedniu napisze więcej na temat klimatu na trybunach.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 11 sierpnia 2006, 11:43

Liczę że Marco, który (chyba ) był w Wiedniu napisze więcej na temat klimatu na trybunach.


i Marco i Liquidor z tego co mi wiadomo :wink:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 11 sierpnia 2006, 11:45

Brawo dla Wislaków, dowcip przedni a i słychac ich było w tv dosc dobrze
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 11 sierpnia 2006, 12:21

Nie wiem męczyłem się oglądając Wisłe Płock.To była tortura.Już bardziej fascynujące było oglądanie rosnącej trawy na boisku.
Wisłą Kraków już ciekawiej.
Myśle że możemy w komplecie awansowaqć do następnej rundy.[/url]
Obrazek

Liquidor
Młodzik
Posty: 958
Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
Lokalizacja: Wisła Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Liquidor » 11 sierpnia 2006, 19:05

ann pisze:
Liczę że Marco, który (chyba ) był w Wiedniu napisze więcej na temat klimatu na trybunach.


i Marco i Liquidor z tego co mi wiadomo :wink:


i Kwassek, i 2997 innych kibiców :wink:

ja moge cos później napisać bo dopiero wstałem :lol: i idę "derby" oglądać 8)
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 11 sierpnia 2006, 21:01

WYJAZD AUSTRIA-WIEDEN-MATTERSBURG-WISŁA

W PUEFA los skojarzył ze sobą SV Metterburg i Wisłę Kraków. Ogladając losowanie cała nasza grupa stwierdziła ze jak trafimy na 1 z 2 austriackich klubów to jedziemy na 100% a na 90% autami. I tak sie stało :)) Już przed i w trakcie losowania miałem skompletowany skład na wyjazd. Zostawały do dogrania szczegóły. Opis ustaleń sobie odpuszczę bo są mało istotne :P. (jechac przez Słowację czy Czechy, wygraly Czechy i Znojmo :)) Wyjazd z Krakowa ustalilismy sobie na 5:00 aby dotrzec do Wiednia kolo poludnia i pozwiedzać. Z osiedla wyruszam Ja i kolega Wojtek Na miejscu zbiorki meldujemy się tuż po 4:30 dostajac jeszcze cynk ze policja łapie na radar i robie rytynową kontrolę :) tak wiec obowiązujące 70km/h :P i nie ma zmiluj sie. W umowionym miejscu czeka juz na nas Invisible i kwassek, po jakims czasie dociera takze kolega Liq. W sumie to ustalismy ze jedziemy na Wadowice ale jak to bywa plany uległy zmianie tym bardziej ze zadzownil jeszcze kolega Y. (ktory jechal autokarem) z zapytaniem do Liq’a czy mu podrzuci koszulkę z tym ze musimy sie pospieszyć gdyż za 5 minut odjeżdzają. Zdazylismy:) dojazd zajął jedynie 3 minuty :P. Na miejscu 3 autokary, kilka samochodów w tym jeden naszych przyjaciół z UW. Wiec szybka rozmowa i decyzja jedziemy „na 2 auta” Autokary jak i pozostałe auta ruszyły wczesniej, my jeszcze musielismy zachaczyć o osiedle gdyz koledzy zapomnieli atlasu(???) Jako, że moje auto dysponuje mniejszą mocą co w przypadku 5 osob uwidacznia sie dosyć bardzo postanowilsimy nie czekać tylko ruszyć mowiąc ze dogonią nas na A4 Kraków-Katowice. (Jak się później okaże spotkamy sie na granicy w Cieszynie :))) ) Na granicy spotykamy kilka aut na krakowskich blachach. Aby sobie pojeździc po Czechach i Austrii to trzeba wykupić winietki, oczywiscie jedno czy dwudniowych nie ma (wogole nie istnieją) tak wiec trzeba bylo wykupić te dluzsze za i tu szok 90 zł. (42Czechy, 48 Austria) jeszcze przyklejenie i mozemy ruszać. Czeska straz graniczna przepuszcza bez problemu. Po przkroczeniu granicy formuje sie kolumna wiślackich aut. Na trasie spotykamy busa z Wadowic czyli Urodzonych Wiślakow. Szczegóły na trasie pominę, nadmienie tylko ze kilka razy było trochę zamieszania z tego powodu ze niektorzy dysponowali lepszymi jednostkami napędowymi :)) Punktem zbioryczm wszytskich udających się do Wiednia było Znojmo czyli „strefa bezcłowa” gdzie mozna zrobic super zakupy za tanie pieniądze, perfumy, alkohole i inne rzeczy mozna kupic 100, 200 zl taniej niz w Polsce. Mimo ze od Znojmo mielismy jechac wszyscy razem to jednak przy takiej ilosci transportu jak rowniez tym ze kibice „zwiedzali” Znojmo kazdy wyruszył na granice czesko-austriacką wg swojego uznania. Przy samym wyjeździe info telefoniczne ze austriacy przeszukują dokladnie auta. I tak tez było w naszym przypadku, 2 pograniczników+ 2 ze sluzby celnej czy tam innej jednostki od przeszukiwań. Widac bylo ze ich wzrok odrazu wedruje w miejsce lokalizacji tablicy rejestracyjnej. Przy przekazywaniu paszportów podstawowe pytanie „Fussbal”???? Odp. „Ja” no to na boczek i przeszukiwanie plecaków bagaznika i wnetrza pojazdu. Szybko sie z tym uporali i nawet robili to kulturalnie a nie jakies przezucanie :). Z granicy juz niedalko do Wiednia i ponownie udalo sie sformowac kolumnę kilku aut i tak juz wjeżdzamy do Wiednia. Poczatkowowo niektorzy parkuja przy Praterze, my rowniez jednak szybko decydujemy ze tankujemy auto na pobliskim Shellu i jedziemy odrazu pod stadion i tam zostawic auto i byla to dobra decyzja. Parking przygotowany (darmowy) osoba(y)z obslugi mowiace po polskun poprostu super :P
Tam tam juz kilka autokarów i kilkadziesiat aut z kibicami Wisły , jak rowniez auta austriaków. Parkujemy obok znajomych z UW. Odpoczynek i decyzja ruszamy w CENTRUM. Pomocą sluzy nam przenosny GPS oraz dwie mapy centrum stolicy. Udajemy sie na przystanek tramwajowy i rozkminka jak i gdzie jechac. Padło na linię 21 :] Nasza grupa liczy sobie10 osob, do ktorej dołaczają 4 inne osoby, ktore mają w zamiarze kupić za 3 euro bilet na caly dzien i udają się przystanek dalej gdzie niby mozna takie kupić, my jako Wisła Kraków preferujemy jednak jazdę na spontanie. Zanim przyjechalo „21” do naszej 10osobowej grupy dołącza kilkunastoosobowa grupa kibiców Wisły, z ktorych jednych znamy i innych nie ale to niewazne, Wazne jest to ze razem postanawiamy udac sie do Centrum. Na nasptenym przystanku dosiadają sie wspomniane 4 osoby i odrazu po wejscu wita ich tekst ktory wywołał smiech” Bilety do kontroli” Podróż tramwajem mija w dobrych nastrojach. Na ktoryms z przystanków decyzja ze to tu wysiadamy jednak po wyjsciu stwierdzilismy ze jeszcze nie , wiec szybki powrót z powrotem. Ktos na tylach zapytał gdzie mamy dotrzec aby bylo dobrze :) i chyba dobrze zostało wszytsko zrozumiane bo wysiedlimy tam gdzie chcielismy. Ciekawym elementem podrozy był widok małego żyda z duzymy pejsami i czyms na głowie zapier..... na hulajnodze po chodniku :). W centrum obie grupy sie rozdzielily i poszly swoimi sciazkami. Idac przez centrum cosmy zobaczyli to zobaczyli to jest nasze :P Jednak jak to bywa po podrozy dopadl nas „mały głód” centrum postanowilismy sobie odpuscic bo po co przeplacac kolega M. Zasięgnał informacji gdzie mozna dobrze i tanio zjesc. Okazlo sie to po drugiej stronie centrum, troche sie nachodzilismy zeby tam dotrzec, juz niektorzy byli sklonni isc do McDonalda ale jednak rozsądek zwyciezył :) Droga uplywała pod znakiem ogladania ciekawych budowli i pomników. Wkoncu trafilismy do włoskiej restauracji w ktorej posilismy się i odpoczeli wygrywając mecz 6:0 [KMWTW, PDK hehehe]
Powrót zaplanowalismy już metrem + tramwaj. Dobrze w roli przewodnika wywiązał sie kolega M. Przy przesiadce z jednej do drugiej lini metra spotykamy dwie młode Polki, ktore przebywają na wakacjach, a mieszkają w jednej z podkrakowskich miejscowosci, gdy nas zobaczyly doszedł nas tylko tekst „patrz polacy” i podeszły w naszym kierunku wiec nie wypadalo nie zamienic słowa :P )Tak wiec podróz mija na rozmowie i takim tam plotkowaniu. Dziewczyny udały się z nami pod stadion będąc naszymi przewodniczkami tak wiec o powrót bylismy juz spokojni. Pod stadionem tak sie zlozylo ze my poszlismy w swoją stronę a one gdzies sie „zgubily” jednak odnalazły się pod stadion przed meczem jak i pozniej na samym meczu. Na parkingu oczekiwalismy na otwarcie kas(19:00) raz co raz spotykajac znajomych, caly czas przyjezdzaly kolejne auta kibiców Wisły.19:15 pora udać sie na stadion, mimo duzej liczby kibiców sluzby dobrze przygotowane , zwłaszcza te kontrulujące przeplyw kibiców aby na kontroli tuz przed kasami nie bylo scisku. UW przygotowało oprawę jednak ochrona, w ktorej znajduje sie osoba mowiaca po polsku(raczej polak bo nie mowil z niemieckim akcentem:)) informuje nas ze policja austriacka nie zezwala na wniesienie. Pomimo usilnych staran i telefonów do osob na wyzszych stanowiskach nie udało sie niczego zalatwic i wszystko wraca do autokaru. Mecz meczem mozna bylo ogladnąc w TV:P Nas wg mnie 2500 jak nic! Doping dobry momentami b. dobry. Oflagownaie tez mysle na dobrym poziomie, trans po niemiecku super sprawa. Na meczu obecni przyjaciele z Lechii, Śląska i Unii Tarnów. Po meczu, oczekiwanie na rozładowanie korków na parkingu i jeszcze taka mała pogawędka z dwoma pewnymi osobami [KMWTW, PDK widok bylby super no nie kwassek???:)] No wiec nadeszła chwila ze czas opuscic teren stadionu, wyjazd z Wiednia [24:00??] sprawił nam troche trudnosci, a pewnym momencie trzeba bylo „cisnąć” pod prąd ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszło :) Trafilsmy na dobrą drogę w kierunku Znojmo. Tam tez kwassek. Liq, kolega Wojtek i Invisible robią zakupy a ja jako kierowca postanowilem zmruzyc oko aby nie zasnąc w drodze powrotnej. Spanie twalo moze 10 minut i tez postanowilem zaczerpnac swiezego powietrza i dolaczylem do kolegów. W Znojmo [z ktorego wyruszylismy okolo 02:00 zostały zrobione zakupy a drobne euro postanowilsmy wydac na prowiant na dalszą czesc podrózy, pod czas ktorej pozostała 4 sobie slodko przysypia ,a Ja wykorzystuję moce drzemiące pod maską. Na granicy aus-cze mila autriacka pani ze sluzby granicznej nie omieszkała zapytac „Fussbal”?! :) „Ja” taka była odpowiedz. :P to samo bylo po stronie czeskiej , gosciu nawet nie odebrał paszportów tylko kazał jechac. Przejazd przez Czechy mija spokojnie zero patroli policji (w przeciwienstwie w drodze w dzien w kierunku Wiednia) W Cieszynie przekroczenie granicy nie sprawia problemów, czech wział i popatrzyl na dokumenty i kazał jechac dalej, polacy nawet nie mają posterunku :). Krotki postoj na stacji tuz za granicą i ruszamy dalej, kierując sie tym razem na Bielsko-B-Wadowice itd. Nie polecam!!! Wolę zrobić wiecej kilometrów zaplacić za A4 i jechac po normalnej drodze w normalnych warunkach, bo to co jest w okolicach Bielska mimo ze nazywa sie droga ekspresowa S1 trudno nazwac drogą a tym bardziej ekspresową!!!. No ale nic jakos udało się dotrzec na Zakopiankę i nią powrócić do Krakowa.(6:50) Kolegów Invisible, Liq’a i kwasska odstawiam w miejsce zbiórki i wraz z kolegą Wojtkiem wracam na nasze osiedle. (7:00)

Podsumowanie:
Dobra liczba kibiców Wisły :) [2500 min]
Dobry doping
Stan licznika: osiedle-Wiedeń-osiedle 988 km
Stan osobowy: 5 osob (Marco.Liq. Wojtek, Invisible, kwassek)
Silniki VW jednak sa super. Nawyższa predkosc 145 km/h (mozna wiecej, jednak nie bylo potrzeby)
Podczas drogi powrotnej co jakis czas spotykane autokary i samochody z Krakowa.
Wstałem o 3:30 (sroda/czwartek) spać poszedłem 8:00 (piątek)
Na konto wyjeżdzonych kilometrów moge sobie dopisać kolejne 988 :)

Krótko: Wyjazd super :)
Ostatnio zmieniony 12 sierpnia 2006, 20:54 przez Marco, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

kwassek
Młodzik
Posty: 687
Rejestracja: 01 maja 2006, 10:34
Lokalizacja: KRAKÓW
Kontaktowanie:

Postautor: kwassek » 11 sierpnia 2006, 21:14

Ja napisze tylko tyle... bylo zajebiscie, spie dzisiaj caly dzien... ledwo co wstalem i znow sie klade. No ale coz, jutro w pracy 15h wiec trzeba wypoczac. Jak mi sie uda to niebawem wrzuce jakies foty (zastrzegam ze to niebawem moze byc dopiero w poniedzialek).... Pozdro dla KIEROWCY ;) i reszty wesolego samochodziku.

P.S Nie ma to jak zajebisty pilot w drodze powrotnej - z 500 km przespal 400 :)

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 11 sierpnia 2006, 23:06

Marco, jak zwykle zajebisty i wyczerpujący opis :!:
Gratuluję wyjazdu :!:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS





Obrazek

Liquidor
Młodzik
Posty: 958
Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
Lokalizacja: Wisła Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Liquidor » 12 sierpnia 2006, 12:26

od siebie moge tylko dodać że ten Mattersburg to ekipa pokroju Bełchatowa lub coś w ten deseń. Na meczu słyszałem ich może raz. Z naszej strony doping dobry, momentami zajebisty, tak że ciary przechodziły. Cola na stadionie gorsza niż u nas, niedość że dużo w niej było wody, to jeszcze za kubek zapłaciłem 16 zł (złodzieje). Sprzedawali też piwo, i chyba niektórzy się w pore nie skapneli że piwo było 'alcohol frei' :lol:

Ogólnie wyjazd naprawde zajebisty, klimat nieco inny niż w Atenach, ale zdecydowanie warto było pojechać.

AVE WISŁA!
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 12 sierpnia 2006, 14:41

Fajny opis wyjazdu, oby więcej takich. Myślę że możnaby je już zacząć wrzucać do dzialu KIBICE. Mimo ze to nie koszykowka ale nie o dyscypline tu chodzi.
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 22 sierpnia 2006, 17:31

Jutro (środa) Legia Warszawa zagra rewanżowe spotkanie trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Szachtarem Donieck. W pierwszym meczu mistrz Ukrainy pokonał mistrza Polski 1:0. Początek meczu o godz. 20:30 na stadionie przy ul. Łazienkowskiej, a transmisja o godz. 20:10 w TVP1. Natomiast w czwartek, Wisła Płock oraz jej bardziej utytuowana imienniczka Krakowa podejmować będą na własnych boiskach swoich rywali w rewanżowych meczach drugiej rundy wstępnej Pucharu UEFA. Wisła Płock zagra o 17.30 z Czornomorcem Odessa (w pierwszym meczu padł bezbramkowy remis), a Wisła Kraków o 20.30 z SV Mattersburg (1:1). Początek transmisji obu meczów w czwartek odpowiednio o 17.10 i 20.20 w TVP2.


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości