Nie jesteśmy tak silni, jak to wynika z tabeli

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Nie jesteśmy tak silni, jak to wynika z tabeli

Postautor: Wojteg » 06 grudnia 2004, 20:54

Nie jesteśmy tak silni, jak to wynika z tabeli - mówi szkoleniowiec PZU Polfy Pabianice

Jerzy Walczyk: Tylko jedna porażka i drugie miejsce w tabeli po pierwszej rundzie to sukces Pańskiego zespołu. Ale ocenę obniża przegrana z Lotosem Gdynia różnicą aż 32 punktów.

Tadeusz Aleksandrowicz: Na pewno mieliśmy większe nadzieje przed meczem w Gdyni. Ale już we wcześniejszym spotkaniu z Meblotapem Chełm widać było, że trochę straciliśmy formę. Dlatego w tym tygodniu naszym zadaniem będzie odbudowanie zespołu pod względem fizycznym. A wracając do występu w Gdyni, to nasza mała skuteczność była przede wszystkim wynikiem doskonałej obrony Lotosu oraz usztywnienia moich zawodniczek. Tempo meczu było bardzo wysokie, dlatego w drugiej połowie mieliśmy kłopoty z rzutami przez ręce wysokich gdynianek. Mogliśmy bronić porażki różnicą 20 punktów, ale czy był sens? Dlatego do końca meczu prowadziliśmy otwartą grę, próbowaliśmy różnych wariantów obronnych, ale nie udało się.

Dlaczego Pańska drużyna przegrała?

- Na razie jestem przed analizą ostatniego meczu. Myślę jednak, że przegrana była za wysoka. Zbyt szybko straciliśmy zapał do gry. Przegraliśmy z Lotosem pod względem fizycznym, a dodatkowo graliśmy na wyjeździe. Pojechaliśmy do Gdyni bez porażki, choć z lekka zadyszką po meczu z Meblotapem. Kiedy w poprzednich meczach nam nie szło, wystarczyło, że skrytykowałem niektóre zawodniczki za postawę w obronie i poprawa była natychmiastowa. Szybko uzyskiwaliśmy przewagę różnicą 20-punktów. Niestety, w Gdyni to nie pomagało.

Spotkanie z Lotosem pokazało, kto był lepiej nastawiony, kto nie przestraszył się transmisji telewizyjnej i atmosfery związanej z meczem na szczycie. Nastawienie i możliwości zespołu to dwie różne sprawy. Do Gdyni jechaliśmy wprawdzie po zwycięstwo, ale musieliśmy z pokorą opuścić głowy. Trzeba jednak pamiętać, że nie mogły zagrać dwie nasze podstawowe zawodniczki - Piestrzyńska i Wlaźlak Przekonaliśmy się, że czeka nas jeszcze wiele pracy, żeby dogonić Lotos. W składzie zespołu z Gdyni są cztery zawodniczki występujące w lidze WNBA. Od kilku lat PZU Polfie nie udało się pokonać Lotosu, dlatego trudno wierzyć, że właśnie teraz będzie inaczej.

Czy w ciągu tygodnia, do następnego meczu ligowego, uda się odbudować formę?

- Oczywiście. Do ważnego spotkania z CCC Polkowice mamy dwa tygodnie. Wcześniej zagramy jeszcze z Ostrovią, z która nie możemy przegrać.

Kalendarz rundy rewanżowej nie jest korzystny dla PZU Polfy - aż cztery spotkania po rząd musicie rozegrać na wyjeździe.

- Nie my go układaliśmy. Pierwsza runda pokazała, że nie jesteśmy aż tak silnym zespołem, jak wynika z tabeli. Męczyliśmy się przecież z Odrą Brzeg i AZS Poznań. Dlatego początek rundy rewanżowej będzie bardzo ważny, ale wierzę, że pomyślny dla mojego zespołu.

Widział Pan już wszystkie zespoły. Kto będzie mistrzem Polski?

- Nie powiem, że Lotos, bo wierzę, że możemy go pokonać. Inaczej nie pracowałbym w Pabianicach. Złoty medal może przecież zdobyć ósmy zespół w tabeli. Dopóki rozgrywki trwają, należy nastawiać się na ich wygranie.

Rozmawiał Jerzy Walczyk (Gazeta Wyborcza)

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 07 grudnia 2004, 08:01

Porażka z Lotosem nie jest tragedią!

Wtorek, 7 grudnia 2004r.

W ostatniej kolejce ekstraklasy koszykarek PZU Polfa Pabianice doznała pierwszej porażki w tym sezonie. Podopieczne trenera Tadeusza Aleksandrowicza przegrały w Gdyni z broniącym mistrzowskiego tytułu Lotosem 60:92.

Obrazek
Trener pabianiczanek – Tadeusz Aleksandrowicz.

• Czy Polfa przechodzi obecnie kryzys?

Tadeusz Aleksandrowicz: – Już po z trudem wywalczonym zwycięstwie z Meblotapem mówiłem, że dziewczyny są nieco zmęczone. Zapewniam jednak, że to jeszcze nie jest tragedia. Wszystko rozstrzygnie się dopiero w fazie play off.

• Jakie były główne przyczyny gdyńskiej porażki?

– Trafiliśmy na bardzo skoncentrowanego i zdeterminowanego rywala. W przeciwieństwie do nas, grającego praktycznie w najsilniejszym składzie. Nie chcę się jednak usprawiedliwiać, przegraliśmy zasłużenie. Nie potrafiliśmy sobie poradzić z taktyką rywalek. Małgorzata Dydek przez cały czas grała bardzo blisko kosza, przez co nasze rozgrywające miały kłopoty z penetracją. Ela Trześniewska wcale nie wypadła źle, ale sama przecież meczu nie wygra. Przy tak niskiej skuteczności (33 procent rzutów z gry), nie byliśmy więc w stanie wiele zdziałać. Zwłaszcza jeśli swój dzień ma zawodniczka tej klasy, co Agnieszka Bibrzycka. Zachowuję spokój, takie mecze bywają potrzebne. Dokładnie przeanalizujemy to spotkanie. Moje zadanie polega na tym, żeby wyciągnąć odpowiednie wnioski.

• Czy Lotos da się pokonać?

– Moim zdaniem, w naszej lidze nie ma już zespołów poza naszym zasięgiem. Choć łatwo nie będzie.

• Teraz czeka was znacznie łatwiejsze spotkanie.

– Zgadza się, jedziemy do Ostrowa. To wyśmienita okazja, by mocno popracować nad taktyką. Potem zagramy w Polkowicach, gdzie trzeba już będzie dać z siebie wszystko. Szkoda tylko, że absencja Renaty Piestrzyńskiej może potrwać aż do końca roku. Wszystko zależy od diagnozy lekarzy.

(bart) - Express Ilustrowany

Awatar użytkownika
Kowalik
Kadet
Posty: 1919
Rejestracja: 27 czerwca 2004, 02:03
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Kowalik » 13 grudnia 2004, 10:24

Wojteg pisze:• Czy Lotos da się pokonać?

– Moim zdaniem, w naszej lidze nie ma już zespołów poza naszym zasięgiem. Choć łatwo nie będzie.



No i takie podejście mi sie podoba. Nie załamujemy sie tylko walczymy ale przy tym cały czas doceniamy klasę rywala. Brawo trenerze. My również wierzymy, ze jesteśmy w stanie pokonać Gdynie juz w tym sezonie!!!!
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!

Awatar użytkownika
Kowalik
Kadet
Posty: 1919
Rejestracja: 27 czerwca 2004, 02:03
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Kowalik » 13 grudnia 2004, 10:27

Wojteg pisze:• Teraz czeka was znacznie łatwiejsze spotkanie.

– Zgadza się, jedziemy do Ostrowa. To wyśmienita okazja, by mocno popracować nad taktyką. Potem zagramy w Polkowicach, gdzie trzeba już będzie dać z siebie wszystko. Szkoda tylko, że absencja Renaty Piestrzyńskiej może potrwać aż do końca roku. Wszystko zależy od diagnozy lekarzy.


No i to akurat jest fatalna sprawa z Renią. Przed sezonem wypadła nam Sylwia, w trakcie doszła Renia. Miejmy nadzieję, że wszystko zakończy się szczęśliwie dla obu naszych zawodniczek!!!!
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość