ŁKS to my! I to jedno co jest w tym wszystkim pewne
Co słychać w ŁKS Łódź?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Liquidor
- Młodzik
- Posty: 958
- Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
- Lokalizacja: Wisła Kraków
- Kontaktowanie:
Gazeta Wyborcza pisze:Tyle tylko że na przeszkodzie stanęli działacze.
wielu twierdzi że największym złem klubów sportowych są pseudokibice. ja jestem innego zdania. największym złem klubów sportowych są pseudodziałacze ! i my jako WISŁA boleśnie się o tym przekonaliśmy/przekonujemy.
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA
Ja jednak pozwolę sobie zupełnie nie zgodzić się z red. Walczykiem z jednego zasadniczego powodu. Owszem potrzebne są ustępstwa ale ze strony nowego stowarzyszenia tworzonego przez trenera Trześniewskiego. Stowarzyszenie już zgodziło się spłacić stare długi, ale w imię czego ma ponosić koszty działalności trenero-prezesa ŁKS z ostatniego sezonu, kiedy był samodzierżawnym Carem, Bogiem, Kniaziem i wojennym naczelnikiem sekcji. Sam dobierał zawodniczki, ustalał kontrakty, planował wyjazdy na obozy. Zostały po tej działalności niezłe „plecy” których Wróblewski nie chce brać na siebie, ale liczy że poreguuje to wszystko ten który jest odpowiedzialny za bałagan. To wszystko. Wróblewski nie miał nic do gadania w sprawach koszykarek, dlaczego teraz Mirek się wymiguje od odpowiedzialności za swoją działalność nie wiem. Sport na tym cierpi to jasne.
Bliżej porozumienia w sprawie koszykarek ŁKS
Działacze zapewniają, że nie dopuszczą do upadku sekcji
Wczoraj napisaliśmy, że sytuacja koszykarek ŁKS stała się dramatyczna. 25 września mija termin zgłaszania zespołów do Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet, a wciąż nie wiadomo, jaki będzie los ełkaesianek. Nowe stowarzyszenie chce przejąć sekcję, ale bez długów. Na to nie chce zgodzić się wiceprezes klubu Mirosław Wróblewski. Według niego zaległości powstałe po objęciu drużyny przez Mirosława Trześniewskiego powinien spłacać ŁKS Baset Woman.
Jednak po alarmującym artykule w "Gazecie" sytuacja zaczyna się poprawiać. - Jesteśmy na dobrej drodze, by dojść do porozumienia - deklaruje Tomasz Rosset, prezes ŁKS Basket Women. - Przejęcie sekcji jest tylko kwestią czasu - zapewnia. Rozmowy są trudne, ale powinny przynieść efekt. - Na razie nie możemy oficjalnie poinformować, kiedy zostanie przekazana sekcja, ale na pewno zdążymy przed terminem zgłaszania zespołu do rozgrywek - deklaruje. Czasu zostało jednak niewiele, bo tylko 11 dni..
Również Roman Stępień, prezes ŁKS jest dobrej myśli. - Naszym celem jest przywrócenie kobiecej koszykówce świetności, a nie likwidacja sekcji - deklaruje. Nie chce jednak ujawnić, kto zobowiąże się pokryć większość długów. - Mamy kilka wariantów. Wybierzemy najbardziej korzystny - dodaje.
Tymczasem koszykarki przygotowują się do nowych rozgrywek. Pod nieobecność trenera Mirosława Trześniewskiego zajęcia prowadzi jego asystent - Witold Bak. Pierwszy szkoleniowiec prowadzi rozmowy ze sponsorami. W nowym sezonie drużynie mają pomagać Gillette, Hartz - Lack i Siemens.
W przyszły weekend ełkaesianki czeka pierwszy poważny sprawdzian - turniej w Brzegu, w którym zagrają m.in. z miejscową Odrą, AZS Jelenia Góra oraz dwoma drużynami zagranicznymi.
GW jw
Działacze zapewniają, że nie dopuszczą do upadku sekcji
Wczoraj napisaliśmy, że sytuacja koszykarek ŁKS stała się dramatyczna. 25 września mija termin zgłaszania zespołów do Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet, a wciąż nie wiadomo, jaki będzie los ełkaesianek. Nowe stowarzyszenie chce przejąć sekcję, ale bez długów. Na to nie chce zgodzić się wiceprezes klubu Mirosław Wróblewski. Według niego zaległości powstałe po objęciu drużyny przez Mirosława Trześniewskiego powinien spłacać ŁKS Baset Woman.
Jednak po alarmującym artykule w "Gazecie" sytuacja zaczyna się poprawiać. - Jesteśmy na dobrej drodze, by dojść do porozumienia - deklaruje Tomasz Rosset, prezes ŁKS Basket Women. - Przejęcie sekcji jest tylko kwestią czasu - zapewnia. Rozmowy są trudne, ale powinny przynieść efekt. - Na razie nie możemy oficjalnie poinformować, kiedy zostanie przekazana sekcja, ale na pewno zdążymy przed terminem zgłaszania zespołu do rozgrywek - deklaruje. Czasu zostało jednak niewiele, bo tylko 11 dni..
Również Roman Stępień, prezes ŁKS jest dobrej myśli. - Naszym celem jest przywrócenie kobiecej koszykówce świetności, a nie likwidacja sekcji - deklaruje. Nie chce jednak ujawnić, kto zobowiąże się pokryć większość długów. - Mamy kilka wariantów. Wybierzemy najbardziej korzystny - dodaje.
Tymczasem koszykarki przygotowują się do nowych rozgrywek. Pod nieobecność trenera Mirosława Trześniewskiego zajęcia prowadzi jego asystent - Witold Bak. Pierwszy szkoleniowiec prowadzi rozmowy ze sponsorami. W nowym sezonie drużynie mają pomagać Gillette, Hartz - Lack i Siemens.
W przyszły weekend ełkaesianki czeka pierwszy poważny sprawdzian - turniej w Brzegu, w którym zagrają m.in. z miejscową Odrą, AZS Jelenia Góra oraz dwoma drużynami zagranicznymi.
GW jw
Wszystkie fotki: http://www.imagestation.com/album/pictu ... 2101918136
-
Liquidor
- Młodzik
- Posty: 958
- Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
- Lokalizacja: Wisła Kraków
- Kontaktowanie:
mhmmmmmmmm, ja tu widze dusze artysty
koszykarka na tle puszki od sprite, no no no
Ostatnio zmieniony 13 września 2006, 20:59 przez Liquidor, łącznie zmieniany 1 raz.
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Liquidor pisze:
mhmmmmmmmm, ja tu widze dusze artysty![]()
koszykarka na tle puszki od sprite, no no no
Nie, nie... To jest puszka NA TLE koszykarki
A dusza jak najbardziej - pytanie czy artysty czy konsumenta
edit:
majoneez - to jest Katarzyna Salska, wychowanka MTK Pabianice. Była w CCC Polkowice i w Toruniu.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 133 gości




