Co nowego w Lesznie :)
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Do Leszna przyjechały wczoraj dwie amerykańskie koszykarki. Jeśli się sprawdzą, wzmocnią szeregi leszczyńskiej Tęczy.
Zbigniew Król, wiceprezes klubu, przyznaje, iż już od pewnego czasu trwały poszukiwania nazwisk, które mogłyby wzmocnić leszczyński koszykarski zespół.
- Jedna z dziewczyn grała już dwa lata w Europie, druga jeszcze nie brała udziału w rozgrywkach na Starym Kontynencie - mówi portalowi Zbigniew Król.
Koszykarki to Carithia Rivers - rozgrywająca oraz Kinetta Glenn - środkowa. Na razie zostaną w regionie dwa tygodnie. Będzie to dla nich okres aklimatyzacyjno testowy
Żródło Panorama Leszczyńska.
Zbigniew Król, wiceprezes klubu, przyznaje, iż już od pewnego czasu trwały poszukiwania nazwisk, które mogłyby wzmocnić leszczyński koszykarski zespół.
- Jedna z dziewczyn grała już dwa lata w Europie, druga jeszcze nie brała udziału w rozgrywkach na Starym Kontynencie - mówi portalowi Zbigniew Król.
Koszykarki to Carithia Rivers - rozgrywająca oraz Kinetta Glenn - środkowa. Na razie zostaną w regionie dwa tygodnie. Będzie to dla nich okres aklimatyzacyjno testowy
Żródło Panorama Leszczyńska.
Koszykarki beniaminka ekstraklasy Duda PWSZ Leszno przebywają na obozie w Kletnie. Są tam także dwie Amerykanki. Już dziś wiadomo, że w Lesznie pozostanie tylko jedna z nich - Carithia Rivers
Rivers tak jak przypuszczano będzie wzmocnieniem zespołu. Już na pierwszych treningach pokazała swoje walory, o których zapewniał jej menager.
- Zawodniczka to szybka, dynamiczna. Bardzo szybko też znalazła wspólny język z naszymi krajowymi koszykarkami. Nauczyła się już kilka słów, a nawet wyrażeń. Rivers zostaje więc z nami - powiedział Zbigniew Król, wiceprezes klubu.
Beniaminek z Leszna odeśle jednak do domu drugą z testowanych zawodniczek zza oceanu. Kinetta Glenn jak się okazało ma spore zaległości treningowe, a ponadto boryka się z nie do końca zaleczoną kontuzją nogi.
- W związku z tym musimy podjąć decyzję i podziękować tej zawodniczce. Na pewno nie jest to koszykarka, która wzmocniłaby nasz zespół. Póki co na naszą ekstraklasę jest za słaba - dodał Król.
Klub z Leszna nadal więc będzie poszukiwał wysokiej koszykarki na pozycję centra. Ofert jest wiele. Jest w czym wybierać. Nie na każda koszykarkę jednak leszczynian stać. Względy finansowe są też ważne przy doborze zawodniczki i z tego zdają sobie sprawę doskonale w Lesznie.
Źródło Panorama Leszczyńska.
Rivers tak jak przypuszczano będzie wzmocnieniem zespołu. Już na pierwszych treningach pokazała swoje walory, o których zapewniał jej menager.
- Zawodniczka to szybka, dynamiczna. Bardzo szybko też znalazła wspólny język z naszymi krajowymi koszykarkami. Nauczyła się już kilka słów, a nawet wyrażeń. Rivers zostaje więc z nami - powiedział Zbigniew Król, wiceprezes klubu.
Beniaminek z Leszna odeśle jednak do domu drugą z testowanych zawodniczek zza oceanu. Kinetta Glenn jak się okazało ma spore zaległości treningowe, a ponadto boryka się z nie do końca zaleczoną kontuzją nogi.
- W związku z tym musimy podjąć decyzję i podziękować tej zawodniczce. Na pewno nie jest to koszykarka, która wzmocniłaby nasz zespół. Póki co na naszą ekstraklasę jest za słaba - dodał Król.
Klub z Leszna nadal więc będzie poszukiwał wysokiej koszykarki na pozycję centra. Ofert jest wiele. Jest w czym wybierać. Nie na każda koszykarkę jednak leszczynian stać. Względy finansowe są też ważne przy doborze zawodniczki i z tego zdają sobie sprawę doskonale w Lesznie.
Źródło Panorama Leszczyńska.
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
W Lesznie rezygnują z Glenn, Rivers zostaje
Już po kilku treningach działacze oraz trenerzy Dudy Tęczy Leszno zrezygnowali z zatrudnienia Kinetty Glenn. Amerykanka, która przebywała w Lesznie na okresie próbnym, niczym specjalnym się nie wykazała, a na domiar złego przyjechała do Polski całkowicie nieprzygotowana pod względem kondycyjnym.
Dodatkowo badania lekarskie wykazały, że koszykarka przyjechała do Polski z niewyleczoną kontuzją nogi co całkowicie przekreśliło jej szanse na pozostanie w leszczyńskiej drużynie.
W drużynie, która będzie debiutować w nadchodzącym sezonie na parkietach Ford Germaz Basket Ligi, pozostanie druga z testowanych koszykarek - Carithia Rivers (24 lata, 173 cm). Absolwentka North Caroline State Uniwersity ubiegły sezon spędziła w Niemczech, gdzie broniła barw Belkaw BasCats.
ws
(źródło: www.plkk.pl )
Już po kilku treningach działacze oraz trenerzy Dudy Tęczy Leszno zrezygnowali z zatrudnienia Kinetty Glenn. Amerykanka, która przebywała w Lesznie na okresie próbnym, niczym specjalnym się nie wykazała, a na domiar złego przyjechała do Polski całkowicie nieprzygotowana pod względem kondycyjnym.
Dodatkowo badania lekarskie wykazały, że koszykarka przyjechała do Polski z niewyleczoną kontuzją nogi co całkowicie przekreśliło jej szanse na pozostanie w leszczyńskiej drużynie.
W drużynie, która będzie debiutować w nadchodzącym sezonie na parkietach Ford Germaz Basket Ligi, pozostanie druga z testowanych koszykarek - Carithia Rivers (24 lata, 173 cm). Absolwentka North Caroline State Uniwersity ubiegły sezon spędziła w Niemczech, gdzie broniła barw Belkaw BasCats.
ws
(źródło: www.plkk.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Rivers zostaje, Glenn dziękujemy
Koszykarki beniaminka ekstraklasy Duda PWSZ Leszno przebywają na obozie w Kletnie. Są tam także dwie Amerykanki. Już dziś wiadomo, że w Lesznie pozostanie tylko jedna z nich - Carithia Rivers (na zdjęciu).
Rivers tak jak przypuszczano będzie wzmocnieniem zespołu. Już na pierwszych treningach pokazała swoje walory, o których zapewniał jej menager.
- Zawodniczka to szybka, dynamiczna. Bardzo szybko też znalazła wspólny język z naszymi krajowymi koszykarkami. Nauczyła się już kilka słów, a nawet wyrażeń. Rivers zostaje więc z nami - powiedział Zbigniew Król, wiceprezes klubu.
Beniaminek z Leszna odeśle jednak do domu drugą z testowanych zawodniczek zza oceanu. Kinetta Glenn jak się okazało ma spore zaległości treningowe, a ponadto boryka się z nie do końca zaleczoną kontuzją nogi.
- W związku z tym musimy podjąć decyzję i podziękować tej zawodniczce. Na pewno nie jest to koszykarka, która wzmocniłaby nasz zespół. Póki co na naszą ekstraklasę jest za słaba - dodał Król.
Klub z Leszna nadal więc będzie poszukiwał wysokiej koszykarki na pozycję centra. Ofert jest wiele. Jest w czym wybierać. Nie na każda koszykarkę jednak leszczynian stać. Względy finansowe są też ważne przy doborze zawodniczki i z tego zdają sobie sprawę doskonale w Lesznie.
Gdy tylko będziemy znać nazwisko kolejnej kandydatki do gry w Lesznie poinformujemy państwa na naszym portalu.
(andre)
(źródło: www.panoramaleszczynska.pl )
Koszykarki beniaminka ekstraklasy Duda PWSZ Leszno przebywają na obozie w Kletnie. Są tam także dwie Amerykanki. Już dziś wiadomo, że w Lesznie pozostanie tylko jedna z nich - Carithia Rivers (na zdjęciu).
Rivers tak jak przypuszczano będzie wzmocnieniem zespołu. Już na pierwszych treningach pokazała swoje walory, o których zapewniał jej menager.
- Zawodniczka to szybka, dynamiczna. Bardzo szybko też znalazła wspólny język z naszymi krajowymi koszykarkami. Nauczyła się już kilka słów, a nawet wyrażeń. Rivers zostaje więc z nami - powiedział Zbigniew Król, wiceprezes klubu.
Beniaminek z Leszna odeśle jednak do domu drugą z testowanych zawodniczek zza oceanu. Kinetta Glenn jak się okazało ma spore zaległości treningowe, a ponadto boryka się z nie do końca zaleczoną kontuzją nogi.
- W związku z tym musimy podjąć decyzję i podziękować tej zawodniczce. Na pewno nie jest to koszykarka, która wzmocniłaby nasz zespół. Póki co na naszą ekstraklasę jest za słaba - dodał Król.
Klub z Leszna nadal więc będzie poszukiwał wysokiej koszykarki na pozycję centra. Ofert jest wiele. Jest w czym wybierać. Nie na każda koszykarkę jednak leszczynian stać. Względy finansowe są też ważne przy doborze zawodniczki i z tego zdają sobie sprawę doskonale w Lesznie.
Gdy tylko będziemy znać nazwisko kolejnej kandydatki do gry w Lesznie poinformujemy państwa na naszym portalu.
(andre)
(źródło: www.panoramaleszczynska.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Zajc: Ciężko pracujemy
Koszykarki Duda PWSZ Leszno przebywają do piątku na obozie w Kletnie. Zespół jak zapewnia trener Krzysztof Zajc ciężko pracuje przed zbliżającym się sezonem.
(fot. andre)
Kadra zespołu na najbliższy sezon jest prawie wykrystalizowana. Na każdej pozycji zespół ma przynajmniej po dwie zawodniczki. Brakuje tylko jednej środkowej.
- Kinetta Glenn, która miała zagrać w naszym zespole nie zagra w nim. Zawodniczka ma zaległości fizyczne. Jest bez kondycji, ma lekką nadwagę. Koszykarsko też nie prezentuje się najlepiej. By mogła grać musi wiele pracować - powiedział Krzysztof Zajc, trener Duda PWSZ Leszno.
Kierownictwo drużyny musi więc szukać następczyni Glenn, która 30 sierpnia wraca do Stanów Zjednoczonych. W samych superlatywach szkoleniowiec leszczyńskiego zespołu wypowiada się na temat drugiej Amerykanki - Carithi ,,Nanny" Rivers.
- Zawodniczka ta potwierdziła, że jest na tyle dobra, by grać w naszej lidze. Ma dobry rzut z dystansu, jest też dobrym obrońcą - kontynuje Zajc.
Trener zadowolony jest z pracy wykonywanej przez zawodniczki na obozie. Nie ma bowiem taryfy ulgowej. Koszykarki też zdają sobie sprawę z tego, że by wypaść w lidze na miarę oczekiwań muszą dobrze przepracować okres przygotowawczy.
- Wszystkie bez wyjątku ładnie trenują. Na "jedynce" mamy Siwczak i Rivers. Na "dwójce" Krzywicką i Talarczyk, na "trójce": Grześczyk i Rezler. Ta ostatnia nie trenuje gdyż ma drobny, ale już zaleczony uraz. Do tego dochodzą na "czwórce": Najmowicz i Żyłczyńska oraz na "piątce": Budnik i Król. Król zapowiedziała, że chce głównie trenować i ewentualnie być uzupełnieniem składu - dodał Zajc.
Trzon zespołu więc jest. Jedyne o co muszą się postarać działacze z Leszna, to druga wysoka zawodniczka na pozycję centra. Póki co trwają poszukiwania takiej koszykarki.
(andre)
(źródło: www.panoramaleszczynska.pl )
Koszykarki Duda PWSZ Leszno przebywają do piątku na obozie w Kletnie. Zespół jak zapewnia trener Krzysztof Zajc ciężko pracuje przed zbliżającym się sezonem.
(fot. andre)
Kadra zespołu na najbliższy sezon jest prawie wykrystalizowana. Na każdej pozycji zespół ma przynajmniej po dwie zawodniczki. Brakuje tylko jednej środkowej.
- Kinetta Glenn, która miała zagrać w naszym zespole nie zagra w nim. Zawodniczka ma zaległości fizyczne. Jest bez kondycji, ma lekką nadwagę. Koszykarsko też nie prezentuje się najlepiej. By mogła grać musi wiele pracować - powiedział Krzysztof Zajc, trener Duda PWSZ Leszno.
Kierownictwo drużyny musi więc szukać następczyni Glenn, która 30 sierpnia wraca do Stanów Zjednoczonych. W samych superlatywach szkoleniowiec leszczyńskiego zespołu wypowiada się na temat drugiej Amerykanki - Carithi ,,Nanny" Rivers.
- Zawodniczka ta potwierdziła, że jest na tyle dobra, by grać w naszej lidze. Ma dobry rzut z dystansu, jest też dobrym obrońcą - kontynuje Zajc.
Trener zadowolony jest z pracy wykonywanej przez zawodniczki na obozie. Nie ma bowiem taryfy ulgowej. Koszykarki też zdają sobie sprawę z tego, że by wypaść w lidze na miarę oczekiwań muszą dobrze przepracować okres przygotowawczy.
- Wszystkie bez wyjątku ładnie trenują. Na "jedynce" mamy Siwczak i Rivers. Na "dwójce" Krzywicką i Talarczyk, na "trójce": Grześczyk i Rezler. Ta ostatnia nie trenuje gdyż ma drobny, ale już zaleczony uraz. Do tego dochodzą na "czwórce": Najmowicz i Żyłczyńska oraz na "piątce": Budnik i Król. Król zapowiedziała, że chce głównie trenować i ewentualnie być uzupełnieniem składu - dodał Zajc.
Trzon zespołu więc jest. Jedyne o co muszą się postarać działacze z Leszna, to druga wysoka zawodniczka na pozycję centra. Póki co trwają poszukiwania takiej koszykarki.
(andre)
(źródło: www.panoramaleszczynska.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Środkowa jeszcze nie wybrana
Działacze i trenerzy Duda PWSZ Leszno wciąż poszukują środkowej, która ma uzupełnić skład beniaminka Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. Klub odrzucił dwie kolejne propozycje.
Wciaż nie dotarły wszystkie oferty od koszykarek na pozycje centra. Te które dotarły zostały odrzucone przez trenerów. Dotyczyło to zawodniczki z Puerto Rico oraz Białorusi.
- Obie nie były warte kontraktu. Na pewno nie były lepsze od Agnieszki Budnik. Zawodniczka z Puerto Rico miała nawet za sobą występy w reprezentacji. Ta druga grała ostatnio w lidze w Serbii i Czarnogórze, ale też żadnej rewelacji nie grała. Poza tym jak na centra była niska, bo 188 cm - powiedział Krzysztof Zajc, trener Duda PWSZ Leszno.
Klub w dalszym ciągu oczekuje na kolejne materiały video z zapisami umiejętności kolejnych wysokich zagranicznych środkowych. Dwie kolejne oferty miały dotrzeć do Leszna dzisiaj. Być może wśród tych dwóch ofert znajdzie się koszykarka godna polskiej ligi i gry w Lesznie.
- Nie będziemy się spieszyć. Wybierzemy najlepszą z zawodniczek. Nie ma sensu angażować koszykarki, która nie jest nawet tak dobra jak nasza. Musi sobą coś reprezentować. Przeciętności nie chcemy - dodał Zajc.
Tymczasem kibice żeńskiego basketu będą mogli ujrzeć już w niedzielę zespół z Leszna w hali Trapez. O godzinie 17.00 Duda PWSZ Leszno rozegra pierwszy sparing, w którym przeciwnikiem będzie AZS Konin.
(andre)
(źródło: www.panoramaleszczynska.pl )
Działacze i trenerzy Duda PWSZ Leszno wciąż poszukują środkowej, która ma uzupełnić skład beniaminka Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. Klub odrzucił dwie kolejne propozycje.
Wciaż nie dotarły wszystkie oferty od koszykarek na pozycje centra. Te które dotarły zostały odrzucone przez trenerów. Dotyczyło to zawodniczki z Puerto Rico oraz Białorusi.
- Obie nie były warte kontraktu. Na pewno nie były lepsze od Agnieszki Budnik. Zawodniczka z Puerto Rico miała nawet za sobą występy w reprezentacji. Ta druga grała ostatnio w lidze w Serbii i Czarnogórze, ale też żadnej rewelacji nie grała. Poza tym jak na centra była niska, bo 188 cm - powiedział Krzysztof Zajc, trener Duda PWSZ Leszno.
Klub w dalszym ciągu oczekuje na kolejne materiały video z zapisami umiejętności kolejnych wysokich zagranicznych środkowych. Dwie kolejne oferty miały dotrzeć do Leszna dzisiaj. Być może wśród tych dwóch ofert znajdzie się koszykarka godna polskiej ligi i gry w Lesznie.
- Nie będziemy się spieszyć. Wybierzemy najlepszą z zawodniczek. Nie ma sensu angażować koszykarki, która nie jest nawet tak dobra jak nasza. Musi sobą coś reprezentować. Przeciętności nie chcemy - dodał Zajc.
Tymczasem kibice żeńskiego basketu będą mogli ujrzeć już w niedzielę zespół z Leszna w hali Trapez. O godzinie 17.00 Duda PWSZ Leszno rozegra pierwszy sparing, w którym przeciwnikiem będzie AZS Konin.
(andre)
(źródło: www.panoramaleszczynska.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Zwycięski sparing Duda PWSZ
Koszykarki Duda PWSZ Leszno rozegrały dzisiaj pierwszy sparing przed nowym sezonem. Beniaminek ekstraklasy pokonał I-ligowy AZS Konin 74:45.
(fot. andre)
Leszczynianki wystąpiły w tym spotkaniu bez leczących drobne urazy: Budnik, Rezler oraz Talarczyk. Mecz rozpoczął się od szybkiego prowadzenie gospodyń 7:0. Ambitne koninianki dzięki trafieniom za trzy punkty doprowadziły do stanu (7:6). Później jednak przewaga zespołu z Leszna nie podlegała dyskusji. Pierwszą kwartę miejscowe wygrały (22:12).
Druga rozpoczęła się od mało skutecznej gry. Dopiero gdy minęła 15 minuta meczu wynik zaczął iść w górę. Do przerwy Duda PWSZ prowadziła (37:17).
Trzecia kwarta była najbardziej wyrównana, choć wygrana także przez drużynę trenera Krzysztofa Zajca. W kwarcie tej grały przede wszystkim zmienniczki. po 30 minutach gry było (54:32).
W ostatniej zespół z Leszna przypieczętował pewną i wysoką wygraną zwyciężając ostatecznie (74:45). Rywal nie należał jednak do wymagających. Ze zwycięstwa nie można wyciągać daleko idących wniosków.
Pewnym można być jednak tego, że transfery Carithi ,,Nanny" Rivers oraz Marty Żyłczyńskiej były trafione. Obie należały do najlepszych zawodniczek na parkiecie.
- Rzeczywiście transfery są trafione. Obie zawodniczki pokazały dzisiaj, że wiele potrafią i widzą na parkiecie. Wciąż mamy problem z wysoką koszykarką. Jednej takiej nam wciąż brakuje. Wciąż szukamy, ale na razie nie ma efektów - powiedział Krzysztof Zajc, trener Duda PWSZ Leszno.
Duda PWSZ Leszno - AZS PWSZ Konin 74:45 (22:12, 15:5, 17:15, 20:13)
Punkty dla Duda PWSZ Leszno zdobywały: Żyłczyńska 21, Siwczak 18, Rivers 13, Andrzejewska 9, Najmowicz 5, Soroczyńska 3, Król 3, Konradowska 2, Grześczyk 0, Krzywicka-Bąba 0.
Następnym sprawdzianem formy leszczynianek ma być silnie obsadzony turniej w Środzie Śląskiej.
(andre)
(źródło: www.panoramaleszczynska.pl )
Koszykarki Duda PWSZ Leszno rozegrały dzisiaj pierwszy sparing przed nowym sezonem. Beniaminek ekstraklasy pokonał I-ligowy AZS Konin 74:45.
(fot. andre)
Leszczynianki wystąpiły w tym spotkaniu bez leczących drobne urazy: Budnik, Rezler oraz Talarczyk. Mecz rozpoczął się od szybkiego prowadzenie gospodyń 7:0. Ambitne koninianki dzięki trafieniom za trzy punkty doprowadziły do stanu (7:6). Później jednak przewaga zespołu z Leszna nie podlegała dyskusji. Pierwszą kwartę miejscowe wygrały (22:12).
Druga rozpoczęła się od mało skutecznej gry. Dopiero gdy minęła 15 minuta meczu wynik zaczął iść w górę. Do przerwy Duda PWSZ prowadziła (37:17).
Trzecia kwarta była najbardziej wyrównana, choć wygrana także przez drużynę trenera Krzysztofa Zajca. W kwarcie tej grały przede wszystkim zmienniczki. po 30 minutach gry było (54:32).
W ostatniej zespół z Leszna przypieczętował pewną i wysoką wygraną zwyciężając ostatecznie (74:45). Rywal nie należał jednak do wymagających. Ze zwycięstwa nie można wyciągać daleko idących wniosków.
Pewnym można być jednak tego, że transfery Carithi ,,Nanny" Rivers oraz Marty Żyłczyńskiej były trafione. Obie należały do najlepszych zawodniczek na parkiecie.
- Rzeczywiście transfery są trafione. Obie zawodniczki pokazały dzisiaj, że wiele potrafią i widzą na parkiecie. Wciąż mamy problem z wysoką koszykarką. Jednej takiej nam wciąż brakuje. Wciąż szukamy, ale na razie nie ma efektów - powiedział Krzysztof Zajc, trener Duda PWSZ Leszno.
Duda PWSZ Leszno - AZS PWSZ Konin 74:45 (22:12, 15:5, 17:15, 20:13)
Punkty dla Duda PWSZ Leszno zdobywały: Żyłczyńska 21, Siwczak 18, Rivers 13, Andrzejewska 9, Najmowicz 5, Soroczyńska 3, Król 3, Konradowska 2, Grześczyk 0, Krzywicka-Bąba 0.
Następnym sprawdzianem formy leszczynianek ma być silnie obsadzony turniej w Środzie Śląskiej.
(andre)
(źródło: www.panoramaleszczynska.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Prawdziwy sprawdzian za tydzień
Koszykarki Duda PWSZ Leszno jak na razie mają za sobą jeden zwycięski sparing z mało wymagającym rywalem. Za tydzień zespół czekać będzie znacznie trudniejsze zadanie.
Za tydzień koszykarki z Leszna wyjadą na silnie obsadzony turniej do Polkowic. Tam przyjdzie leszczyniankom zmierzyć sie z zespołami: CCC Polkowic, AZS KK Jelenia Góra oraz z jednym z czeskich zespołów ekstraklasy.
- Na pewno będzie to trudny turniej. Zresztą nazwy zespoły już wiele nam mówią. Po czeskiej ekipie, jaka by ona nie była tez można się spodziewać dobrej gry, bo liga naszych południowych sąsiadów jest naprawdę mocna - powiedział Zbigniew Król, wiceprezes Duda PWSZ Leszno.
W Lesznie tymczasem wciąż trwają poszukiwania solidnego centra. Póki co bez efektów. Choć działacze klubu są wciąż w kontakcie z menadżerami, reprezentującymi zawodniczki zagraniczne. Wkrótce mają do Leszna dotrzeć kolejne materiały z koszykarkami bez aktualnych kontraktów.
(andre)
(źródło: www.panoramaleszczynska.pl )
Koszykarki Duda PWSZ Leszno jak na razie mają za sobą jeden zwycięski sparing z mało wymagającym rywalem. Za tydzień zespół czekać będzie znacznie trudniejsze zadanie.
Za tydzień koszykarki z Leszna wyjadą na silnie obsadzony turniej do Polkowic. Tam przyjdzie leszczyniankom zmierzyć sie z zespołami: CCC Polkowic, AZS KK Jelenia Góra oraz z jednym z czeskich zespołów ekstraklasy.
- Na pewno będzie to trudny turniej. Zresztą nazwy zespoły już wiele nam mówią. Po czeskiej ekipie, jaka by ona nie była tez można się spodziewać dobrej gry, bo liga naszych południowych sąsiadów jest naprawdę mocna - powiedział Zbigniew Król, wiceprezes Duda PWSZ Leszno.
W Lesznie tymczasem wciąż trwają poszukiwania solidnego centra. Póki co bez efektów. Choć działacze klubu są wciąż w kontakcie z menadżerami, reprezentującymi zawodniczki zagraniczne. Wkrótce mają do Leszna dotrzeć kolejne materiały z koszykarkami bez aktualnych kontraktów.
(andre)
(źródło: www.panoramaleszczynska.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Nigeryjka czy Amerykanka?
Kolejne cztery propozycje od wysokich koszykarek na pozycję centra napłynęły do beniaminka ekstraklasy - Duda PWSZ Leszno. Nieoficjalnie wiemy, że klub przygląda się dwójce zawodniczek.
Prawdopodobnie chodzi o zawodniczkę ze Stanów Zjednoczonych oraz Nigerii. Na razie klub posoada statystyki tych dwóch koszykarek. Kasety z umiejętnościami obu zawodniczek mają dotrzeć do Leszna lada dzień.
- Nie zaprzeczam, że interesujemy się dwójką zawodniczek. Oferty rzeczywiście były cztery, ale dwie z nich od razu odrzuciliśmy. Nie mogę zdradzić na razie jakie to zawodniczki - powiedział Zbigniew Król, wiceprezes Duda PWSZ Leszno.
Udało się nam ustalić, że jedną z tych koszykarek prawdopodobnie jest Linda Ogugua, grająca ostatnio w Biola University (USA). Koszykarka ta występowała już w Europie w sezonie 2000-2001 we francuskim Limoges.
Koszykarka ma 198 cm wzrostu, waży ponad 100 kilogramów i ma 26 lat. Przedstawiana jest jako zawodniczka trudna do przejścia pod koszem. Co ciekawe w 2004 roku Ogugua reprezentowała swój kraj podczas IO w Atenach.
Nigeria grała tam bez powodzenia zajmując przedostatnie 11 miejsce pokonując tylko reprezentację Korei. Ostatnio koszykarka zdobywała na mecz około 10 punktów i miała średnio 8 zbiórek na mecz.
Nic nie wiemy o zawodniczce ze Stanów Zjednoczonych, poza tym, że miała krótki epizod w WNBA. W miarę rozwoju wydarzeń na bieżąco poinformujemy kibiców o posunięciach beniaminka PLKK.
(andre)
(źródło: www.panoramaleszczynska.pl )
Kolejne cztery propozycje od wysokich koszykarek na pozycję centra napłynęły do beniaminka ekstraklasy - Duda PWSZ Leszno. Nieoficjalnie wiemy, że klub przygląda się dwójce zawodniczek.
Prawdopodobnie chodzi o zawodniczkę ze Stanów Zjednoczonych oraz Nigerii. Na razie klub posoada statystyki tych dwóch koszykarek. Kasety z umiejętnościami obu zawodniczek mają dotrzeć do Leszna lada dzień.
- Nie zaprzeczam, że interesujemy się dwójką zawodniczek. Oferty rzeczywiście były cztery, ale dwie z nich od razu odrzuciliśmy. Nie mogę zdradzić na razie jakie to zawodniczki - powiedział Zbigniew Król, wiceprezes Duda PWSZ Leszno.
Udało się nam ustalić, że jedną z tych koszykarek prawdopodobnie jest Linda Ogugua, grająca ostatnio w Biola University (USA). Koszykarka ta występowała już w Europie w sezonie 2000-2001 we francuskim Limoges.
Koszykarka ma 198 cm wzrostu, waży ponad 100 kilogramów i ma 26 lat. Przedstawiana jest jako zawodniczka trudna do przejścia pod koszem. Co ciekawe w 2004 roku Ogugua reprezentowała swój kraj podczas IO w Atenach.
Nigeria grała tam bez powodzenia zajmując przedostatnie 11 miejsce pokonując tylko reprezentację Korei. Ostatnio koszykarka zdobywała na mecz około 10 punktów i miała średnio 8 zbiórek na mecz.
Nic nie wiemy o zawodniczce ze Stanów Zjednoczonych, poza tym, że miała krótki epizod w WNBA. W miarę rozwoju wydarzeń na bieżąco poinformujemy kibiców o posunięciach beniaminka PLKK.
(andre)
(źródło: www.panoramaleszczynska.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Tom pisze:- Zawodniczka to szybka, dynamiczna. Bardzo szybko też znalazła wspólny język z naszymi krajowymi koszykarkami. Nauczyła się już kilka słów, a nawet wyrażeń. Rivers zostaje więc z nami - powiedział Zbigniew Król, wiceprezes klubu.
.
'Ku..wa'-obowiązkowo -pierwsze słowo które uczą się obcokrajowcy w Polsce.

- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Duda PWSZ jedzie do Polkowic
Zespół koszykarek Duda PWSZ Leszno już jutro oraz w sobotę wystąpi w międzynarodowym turnieju koszykówki kobiet o puchar prezesa CCC Polkowice.
Dla leszczynianek będzie to znacznie poważniejszy sprawdzian formy, niż ten sprzed dwóch tygodni, kiedy drużyna z Leszna zagrała sparing z I-ligowym AZS Konin.
W Polkowicach obok zespołu z Leszna zagrają także: CCC Polkowice, AZS KK Jelenia Góra oraz Sokol Hradec Kralowe (Czechy).
- Turniej jest traktowany przez nas jako kolejny etap przygotowań do sezonu ligowego. Na pewno będzie trudniejszy niż mecz z AZS Konin ze względu na stawkę zespołów - powiedział Zbigniew Król, wiceprezes Duda PWSZ Leszno.
W piątek odbędą się pierwsze spotkania. Leszczynianki zagrają z AZS KK Jelenia Góra. W sobotę każda z drużyn wyjdzie na parkiet dwa razy. Koszykarki z Leszna zmierzą się wtedy kolejno z: CCC Polkowice i na koniec z Sokolem Hradec Kralove.
(andre)
(źródło: www.panoramaleszczynska.pl )
Zespół koszykarek Duda PWSZ Leszno już jutro oraz w sobotę wystąpi w międzynarodowym turnieju koszykówki kobiet o puchar prezesa CCC Polkowice.
Dla leszczynianek będzie to znacznie poważniejszy sprawdzian formy, niż ten sprzed dwóch tygodni, kiedy drużyna z Leszna zagrała sparing z I-ligowym AZS Konin.
W Polkowicach obok zespołu z Leszna zagrają także: CCC Polkowice, AZS KK Jelenia Góra oraz Sokol Hradec Kralowe (Czechy).
- Turniej jest traktowany przez nas jako kolejny etap przygotowań do sezonu ligowego. Na pewno będzie trudniejszy niż mecz z AZS Konin ze względu na stawkę zespołów - powiedział Zbigniew Król, wiceprezes Duda PWSZ Leszno.
W piątek odbędą się pierwsze spotkania. Leszczynianki zagrają z AZS KK Jelenia Góra. W sobotę każda z drużyn wyjdzie na parkiet dwa razy. Koszykarki z Leszna zmierzą się wtedy kolejno z: CCC Polkowice i na koniec z Sokolem Hradec Kralove.
(andre)
(źródło: www.panoramaleszczynska.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Leszno pomoże Demirer
Julia Demirer, która od tygodnia przebywa w Polsce, przez najbliższe dwa tygodnie będzie się przygotowywać do sezonu z drużyną Dudy Tęczy PWSZ Leszno. Amerykanka pierwotnie miała występować w AZS Kolegium Karkonoskim Jelenia Góra, jednak trenerzy oraz działacze tego klubu zrezygnowali z jej usług.
- Agent zawodniczki zwrócił się do nas z prośbą, aby Julia Demirer mogła przygotować się z naszym zespołem do nowego sezonu. Nie przekreślamy tej zawodniczki, ale też nie zakładamy, że podpiszemy z nią umowę - mówi Zbigniew Król. - Mamy akurat jedno wolne miejsce więc nie widzieliśmy problemu i zaprosiliśmy Amerykankę do Leszna. Nikt nie wie gdzie podpisze umowę, ale dla niej samej będzie lepiej, gdy już teraz rozpocznie przygotowania do sezonu. Lepiej żeby ćwiczyła z żeńskim zespołem niż z koszykarzami tak jak to ostatnio czyniła z drużyną Sudetów Jelenia Góra - dodał wiceprezes leszczyńskiego klubu.
Działacze klubu wciąż szukają środkowej do swojego zespołu. - Mamy kilka ofert, ale póki nie zobaczymy zapisu gry tych koszykarek na pewno nie zdecydujemy się na podpisanie umowy. Kota w worku nie będziemy kupować, tym bardziej, że koszty sprowadzenia takiej koszykarki ze Stanów Zjednoczonych są naprawdę duże - wyjaśnił Zbigniew Król.
Wojciech Strzebińczyk
www.plkk.pl
Julia Demirer, która od tygodnia przebywa w Polsce, przez najbliższe dwa tygodnie będzie się przygotowywać do sezonu z drużyną Dudy Tęczy PWSZ Leszno. Amerykanka pierwotnie miała występować w AZS Kolegium Karkonoskim Jelenia Góra, jednak trenerzy oraz działacze tego klubu zrezygnowali z jej usług.
- Agent zawodniczki zwrócił się do nas z prośbą, aby Julia Demirer mogła przygotować się z naszym zespołem do nowego sezonu. Nie przekreślamy tej zawodniczki, ale też nie zakładamy, że podpiszemy z nią umowę - mówi Zbigniew Król. - Mamy akurat jedno wolne miejsce więc nie widzieliśmy problemu i zaprosiliśmy Amerykankę do Leszna. Nikt nie wie gdzie podpisze umowę, ale dla niej samej będzie lepiej, gdy już teraz rozpocznie przygotowania do sezonu. Lepiej żeby ćwiczyła z żeńskim zespołem niż z koszykarzami tak jak to ostatnio czyniła z drużyną Sudetów Jelenia Góra - dodał wiceprezes leszczyńskiego klubu.
Działacze klubu wciąż szukają środkowej do swojego zespołu. - Mamy kilka ofert, ale póki nie zobaczymy zapisu gry tych koszykarek na pewno nie zdecydujemy się na podpisanie umowy. Kota w worku nie będziemy kupować, tym bardziej, że koszty sprowadzenia takiej koszykarki ze Stanów Zjednoczonych są naprawdę duże - wyjaśnił Zbigniew Król.
Wojciech Strzebińczyk
www.plkk.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 132 gości