Polfa lepsza od ŁKS
Wczoraj odbył się w Pabianicach jeden, jedyny mecz w ramach mającego długoletnią historię, memoriału im. Małgorzaty Gliszczyńskiej. PolfaPabianice pokonała ŁKS Siemens AGD 62:60.
W 35 min na prowadzenie 58:53 wyszły łodzianki Jeszcze na kilkadziesiąt sekund przed końcem meczu miały dwupunktową przewagę. Losy rywalizacji przesądził w zasadzie faul
Birute Dominauskaite przy rzucie
Emilii Lamparskiej za 3 punkty, która następnie w 100 proc. wykorzystała rzuty osobiste.
Za najlepszą i najskuteczniejszą koszykarkę turnieju uznano
Agnieszkę Palkę z Polfy. W pabianickim zespole wyróżniono również
Emilię Lamparską, a w ŁKS
Katarzynę Kenig.
Polfa, jak informuje prezes klubu
Jacek Stępniewski, wzmocni się koszykarką z Czech, 25-letnią
Radaną Pechackovą. Powraca też do Polfy
Renata Piestrzyńska, wychowanka klubu, która ostatnio występowała w Meblotapie Chełm.
A kto wzmocni ŁKS? Może
Leona Krystofova, która nie przedłużyła kontraktu z Polfą?
Tomasz Rosset, prezes koszykarek ŁKS: - Staramy się o pozyskanie wysokiej zawodniczki, ale Krystofova jest dla nas za droga.
Był to ostatni sprawdzian przed inauguracją rozgrywek o mistrzostwo ekstraklasy, która rozpoczyna się już w środę. ŁKS podejmuje, o godz. 18, w hali przy al. Unii beniaminka ekstraklasy Dudę PWSZ Leszno, zaś Polfa grać będzie z Cukierkami Odrą Brzeg.
Polfa Pabianice - ŁKS Siemens AGD 62:60 (18:16, 17:18, 12:10, 15:16).
Polfa: Pełka 20, Lamparska 15, Krupska-Tyszkiewicz 9, Kudłak 6, Gala 5, Hylewska 4, Szemraj 3, Hałęza 0.
ŁKS: Wlaźlak 18, Kenig 16, Piątkowska 10, Dominauskaite 7, Stańczak - Białogór 4, Włodarska 4, Skorek 1, Owczarek 0.
(m. st.)
(źródło:
www.naszemiasto.pl / Express Ilustrowany)
Hhmm...., chyba i pan z Wyborczej i pan z Expressu i ja byliśmy na innym meczu

. Bo końcówka meczu wyglądała tak -> Sylwia trafiła za 3 na 40s do końca (59:60), odpowiedziała Aga Pałka (61:60), a ŁKS w następnej akcji popełnił błąd 3 sekund. Wtedy faulowana była bodajże Krupa przez Magdę Włodarską, ale nie było jeszcze rzutów. 11 sekund do końca i faulowana jest Szpila, ale przez Sylwię i Emila wykorzystuje 1 osobisty! Pozostałe 10 sekund ełkaesianki nie zamieniają na punkty i wynik to 62:60. A 3 osobiste Szpila wykonywała, a i owszem, ale na półtorej minuty przed końcem spotkania (i wtedy było 59:58 ). Obu panom się przysnęło?
