a najlepiej trzeba było odpuścić mecz z Brnem , żeby wygrac jakże prestiżowy PP
Przez tą ironię nieco żal jednak przebija
oczywiście masz rację można było ale po co? jeden mecz w tą jeden mecz w tamtą w Pucharze Polski po tym co nasze dziewczyny osiągnęły dla kibiców Wisły w Eurolidze nie ma aż tak wielkiego znaczenia
chyba sam nie wierzysz w to co piszesz
W Krakowie jest taka zasada którą się propaguje, że jeżeli nie jesteś w stanie wygrać spotkania to postawą na boisku pokaż, że zrobiłeś/aś wszystko co możliwe.
święte słowa, adekwatne do postawy koszykarek Wisły w tym meczu
Gdy wcześniej zrozumiesz zasadę najpierw godna postawa i walka, a potem wynik tym łatwiej będzie Ci zaakceptować słabe wyniki i porażki zespołu.
Zasady tej nauczcie Hernandeza i Dunina. Ich zachowanie, szczególnie Dunina było karygodne. Przegrywać też trzeba umieć
Sędziowie tragicznie gwizdali w obie strony a nie tylko dla nas tak jak to niektórzy mówili po meczu..
Nie wiem, czy Rzymi byłeś na tym samym meczu, ale przez 3 kwarty ten wysoki wszystko gwizdał dla Wisły. Winnickiego tak wku... nie widziałem nigdy! Hernandez przez 3 kwarty zagotował się tylko raz, bo nie miał powodu do takich reakcji. W końcówce krakowski cudotwórca zaczął się pieklić dopiero jak zwycięstwo zaczęło mu się wymykać z rąk. Ofensywny Burse ewidentny. Ciekawe, że ławka Wisły siedziała cicho, gdy po około 6 minutach 4 kwarty Lotos miał 5 fauli, Wisła żadnego.