TRZY RAZY TAK!!!
Wielki pech Alicji Perlińskiej
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
...Jestem zszokowany, naprawdę nie wiem co powiedziec...Wielki smutek i żal w kontekście walki o medale i wejście reprezentacji do finałów. Szczęście opuściło Alicję w cholernie ważnym momencie. Jak się p...li to wszystko naraz jak widać...
Trudno mi wymyśleć w tej chwili jakiekolwiek słowa bo cokolwiek nie powiem będzie banalne. Pozostaje teraz wierzyć ze rehabilitacja przebiegać będzie lepiej niż mówią prognozy i ze kibice, zwłaszcza Włókniarza nie zapomną Alicji i dadzą temu wyraz na najbliższym meczu, bo będzie potrzebowała ich wsparcia jak nigdy dotąd. Swoją drogą to chyba jakieś fatum w Pabianicach, nieprawdopodobny pech, którym obdzielić mozna wszytskie zepoły ekstraklasy...
Tyle z mojej strony, nie wiem co więcej dodać
Tyle z mojej strony, nie wiem co więcej dodać

Cholerka... bardzo przykro.
Nawet nie wiem co powiedzieć. Myślalem ze pech który prześladuje naszą drużynę się zakończył. A tu taka wiadomość.
Ja rozumiem, że kontuzje się zdarzają, ale aż tyle w jednej drużynie w jednym sezonie. Sylwia, Guśka, Jarzynka a teraz Perła. Dochodzi jeszcze do tego choroba Reni.
Nie pamiętam, w którym wątku ale ktoś mówił że Sylwia, Perełka, Karla i Jarzynka to nadmiar bogactwa na pozycji rozgrywającej. Właśnie z czterech koszykarek zostały dwie i myślę, że działacze nie powinni długo się zastanawiać i przedłużyć kontrakt z Karlą.
PEREŁKA wracaj do zdrowia

Nie pamiętam, w którym wątku ale ktoś mówił że Sylwia, Perełka, Karla i Jarzynka to nadmiar bogactwa na pozycji rozgrywającej. Właśnie z czterech koszykarek zostały dwie i myślę, że działacze nie powinni długo się zastanawiać i przedłużyć kontrakt z Karlą.
PEREŁKA wracaj do zdrowia
Groźna kontuzja Alicji Perlińskiej
Reprezentantkę Polski czeka wielomiesięczna przerwa w grze
22-letnia reprezentantka Polski w czasie pobytu na zgrupowaniu w Spale doznała groźnej kontuzji. Początkowo wydawało się, że tylko naciągnęła więzadła w kolanie. W środę koszykarka przeszła szczegółowe badania lekarskie w Centralnym Ośrodku Sportu w Warszawie. Diagnoza załamała zawodniczkę - Mam zerwane więzadła krzyżowe. Czeka mnie kosztowna operacja - płacze koszykarka. - Wszystko zaczęło się układać, grałam w klubie, który walczy o medal, dostałam powołanie do kadry, a tu taki pech.
Na razie nie wiadomo kiedy i gdzie Perlińska zostanie zoperowana. Jedno jest pewne - na boisko wróci najwcześniej w przyszłym sezonie. Operacja jest dość kosztowna - w renomowanej warszawskiej klinice kosztuje prawie 18 tys. zł. - W cenę wliczony jest też dwudniowy pobyt - informuje przedstawiciel zakładu medycyny sportowej. Po zabiegu koszykarka przez pół roku będzie przechodzić rehabilitację.
Kontuzja Perlińskiej spowodowała, że trener Tadeusz Aleksandrowicz nie będzie miał zbyt wielkiego komfortu przy ustalaniu wyjściowego składu przed meczami pucharowymi oraz play off.
Po powrocie ze Spały pabianiczanki rozegrały mecz kontrolny z Odrą Brzeg. PZU Polfa wygrała 77:61 (da Costa 16, Krystofova 11, Lamparska, Toma, Pantelejewa po 9, Głaszcz 7, Trześniewska, Jaroszewicz po 6, Iwliejewa 4). Według Aleksandrowicza celem sparingu było przećwiczenie różnych nowych rozwiązań taktycznych. - Musimy przystosować się, że Alicji nie będzie z nami do końca sezonu - tłumaczy trener.
Szczególnie przyglądał się postawie Karli da Costy, która powoli wyrasta na liderkę zespołu. Brazylijka nie tylko idealnie dogrywała piłkę do koleżanek, ale coraz częściej wykorzystuje swój największy atut - rzut z dystansu. W meczu z Odrą aż cztery razy trafiła za trzy punkty.
Kłopoty kadrowe ma też rywal w pierwszym meczu turnieju finałowego o Puchar Polski - Lotos Gdynia. Małgorzata Dydek miała niedawno wypadek samochodowy, dlatego mistrzynie Polski do Krakowa pojadą bez swojej najlepszej środkowej. Jeśli pabianiczanki pokonają w sobotę zespół z Gdyni zostaną w Krakowie, żeby dzień później wystąpić w meczu finałowym ze zwycięzcą pary Wisła Kraków - AZS Poznań. - Liczę, że moje koleżanki podejmą walkę. Przecież z Lotosem wygraliśmy w lidze - mówi Sylwia Wlaźlak, która w przyszłym tygodniu rozpoczyna indywidualne treningi.
jw (Gazeta Wyborcza)
Mówi Jacek Stępniewski, prezes MTK Pabianice
Mamy podpisaną umowę z ortopedą, który na co dzień opiekuje się naszymi zawodniczkami. Alicja jest reprezentantką Polski i musiała dodatkowo poddać się badaniom w stołecznym COS, który z kolei współpracuje z Polskim Związkiem Koszykówki. Na razie nie wiadomo ile będzie kosztował zabieg, jaki będzie jego zakres i gdzie zostanie wykonany. W przyszłym tygodniu spotkamy się z menedżerem zawodniczki, żeby omówić sposób pokrycia kosztów zabiegu.
Reprezentantkę Polski czeka wielomiesięczna przerwa w grze
22-letnia reprezentantka Polski w czasie pobytu na zgrupowaniu w Spale doznała groźnej kontuzji. Początkowo wydawało się, że tylko naciągnęła więzadła w kolanie. W środę koszykarka przeszła szczegółowe badania lekarskie w Centralnym Ośrodku Sportu w Warszawie. Diagnoza załamała zawodniczkę - Mam zerwane więzadła krzyżowe. Czeka mnie kosztowna operacja - płacze koszykarka. - Wszystko zaczęło się układać, grałam w klubie, który walczy o medal, dostałam powołanie do kadry, a tu taki pech.
Na razie nie wiadomo kiedy i gdzie Perlińska zostanie zoperowana. Jedno jest pewne - na boisko wróci najwcześniej w przyszłym sezonie. Operacja jest dość kosztowna - w renomowanej warszawskiej klinice kosztuje prawie 18 tys. zł. - W cenę wliczony jest też dwudniowy pobyt - informuje przedstawiciel zakładu medycyny sportowej. Po zabiegu koszykarka przez pół roku będzie przechodzić rehabilitację.
Kontuzja Perlińskiej spowodowała, że trener Tadeusz Aleksandrowicz nie będzie miał zbyt wielkiego komfortu przy ustalaniu wyjściowego składu przed meczami pucharowymi oraz play off.
Po powrocie ze Spały pabianiczanki rozegrały mecz kontrolny z Odrą Brzeg. PZU Polfa wygrała 77:61 (da Costa 16, Krystofova 11, Lamparska, Toma, Pantelejewa po 9, Głaszcz 7, Trześniewska, Jaroszewicz po 6, Iwliejewa 4). Według Aleksandrowicza celem sparingu było przećwiczenie różnych nowych rozwiązań taktycznych. - Musimy przystosować się, że Alicji nie będzie z nami do końca sezonu - tłumaczy trener.
Szczególnie przyglądał się postawie Karli da Costy, która powoli wyrasta na liderkę zespołu. Brazylijka nie tylko idealnie dogrywała piłkę do koleżanek, ale coraz częściej wykorzystuje swój największy atut - rzut z dystansu. W meczu z Odrą aż cztery razy trafiła za trzy punkty.
Kłopoty kadrowe ma też rywal w pierwszym meczu turnieju finałowego o Puchar Polski - Lotos Gdynia. Małgorzata Dydek miała niedawno wypadek samochodowy, dlatego mistrzynie Polski do Krakowa pojadą bez swojej najlepszej środkowej. Jeśli pabianiczanki pokonają w sobotę zespół z Gdyni zostaną w Krakowie, żeby dzień później wystąpić w meczu finałowym ze zwycięzcą pary Wisła Kraków - AZS Poznań. - Liczę, że moje koleżanki podejmą walkę. Przecież z Lotosem wygraliśmy w lidze - mówi Sylwia Wlaźlak, która w przyszłym tygodniu rozpoczyna indywidualne treningi.
jw (Gazeta Wyborcza)
Mówi Jacek Stępniewski, prezes MTK Pabianice
Mamy podpisaną umowę z ortopedą, który na co dzień opiekuje się naszymi zawodniczkami. Alicja jest reprezentantką Polski i musiała dodatkowo poddać się badaniom w stołecznym COS, który z kolei współpracuje z Polskim Związkiem Koszykówki. Na razie nie wiadomo ile będzie kosztował zabieg, jaki będzie jego zakres i gdzie zostanie wykonany. W przyszłym tygodniu spotkamy się z menedżerem zawodniczki, żeby omówić sposób pokrycia kosztów zabiegu.
Co u Ali wie ktoś ?? 
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości



