przemoe pisze:Musielibyście chyba z +100 wygrać w Rybniku, żeby marzyć o przeskoczeniu na 6 miejsce.

Przy obecnej formie Rybnika - nie niemożliwe
Super mecz, walecznością da się wygrać ze wszystkimi. Wisła z wielkim polotem grała momentami, ale corusz "gasiły" je pomarańczowe. Kapitalna defensywa, przede wszystkim cichej bohaterki Justyny Jeziornej. Ręce Diduszki Hall of Fame, ta dziewczyna bezwzględnie bez sumienia i zastanowienia walnęła takie dwie trójki, choć przecież w tym roku rzut jej serio nie siedzi (szczególnie w Polkowicach). Kochana jesteś, Diduszka!!!!
Downar Zapolski to pomyłka, totalna katastrofa. Gość przez cały mecz mówi "dobrze", "dobra akcja" itp itd. No i ten Wasz od "give me five"... Z drugiej strony ławka żyje, asystent Rusin co chwila podbiega do Koziorowicza i przekazuje mu uwagi, podpowiada, trzyma nerwy na wodzy z zimną krwią oglądając mecz, gdy Kozior żyje. I niech żyje 200 lat!!!
Wspaniałe widowisko. Z taką grą, gdy AZS jest bez Taylor i Zohnovej, wydaje mi się (od razu przeproszę kolegów z Gorzowa) że +15 dla CCC nie będzie żadnym zaskoczeniem. Niestety siła AZSu bez tych dwóch dziewczyn jest dużo mniejsza.
Jeszcze o kuriozalnej sytuacji podziałów pod Wawelem: wolna na trójce stoi Gburczyk, gdy pomarańczowe zaczęły gonić wynik, a podwojona na linii osobistych Kobryn ma piłkę. I z tego podwojenia, zamiast podać, bezsensownie rzuca piłkę, która nawet nie dotyka obręczy! Super macie tę kapitan, chyba cały zespół ją lubi...