Ostrovia Ostrów - AZS PWSZ Gorzów 58:56 !!!
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Wielkie gratulacje dla Ostrovi!!! Pokazalyscie ze zaslugujecie na ekstraklase. wkladacie serce w gre a nie jak nasze zawodniczki ktore widza tylko KASE! Tak szczerze to nie mam nic przeciwko waszej wygranej za tydzien w Chelmie. Naszym zawodniczkom nie zalezy na klubie,na kibicach. No moze z malymi wyjatkami. Jeszcze raz WIELKIE GRATULACJE!
Natalia Marczanka- najlepsza rozgrywająca w PLKK
Ostrowianki nie ,,pękły''
Gdy tuż po przerwie gorzowianki prowadziły różnicą 13 punktów, wydawało się, że ich siódme zwycięstwo w ekstralidze nie podlega dyskusji. Innego zdania były jednak rywalki...
W porównaniu z październikowym meczem tych zespołów w Gorzowie, w ostrowskim zespole brakowało trzech zawodniczek: Moniki Siwczak-Dajksler, Pauliny Anioły i Joanny Górzyńskiej-Szymczak. Dwie pierwsze już złożyły podania o rozwiązanie kontr-aktów z klubem, trzecia natomiast spodziewa się dziecka. Od początku spotkania inicjatywę na parkiecie przejęły gorzowianki, które w 4 min, po rzucie Justyny Żurowskiej i dwóch ładnych akcjach Agnieszki Szott prowadziły 6:3. Gospodynie nie rezygnowały z walki, wyrównały na 11:11, lecz Dagmara Mroczek efektownym rzutem zza linii 6,25 m przywróciła prowadzenie akademiczkom, a kwartę zakończyła Szott dwoma celnymi rzutami osobistymi w ostatniej sekundzie. Drugą odsłonę rozpoczęła udanym rzutem z półdystansu Żurowska, a zakończyła równie efektownym, lecz trzypunktowym trafieniem Mroczek.
Gorzowianki schodziły więc na przerwę przy prowadzeniu 33:22, a krótko po rozpoczęciu trzeciej kwarty, po rzucie Barbary Kaszewskiej, ich przewaga wzrosła do 13 ,,oczek'' - 37:24. I wówczas nadeszła dla nich feralna minuta gry, w trakcie której ostrowianki trzykrotnie trafiły zza linii 6,25 m (dwukrotnie sztuki tej dokonała Karolina Żurkowska i raz Ilona Mądra). Ta ostatnia, jak przystała na kapitana zespołu, nie tylko dyrygowała młodszymi koleżankami, ale także najczęściej punktowała. Po trzech kwartach przewaga gości nieco stopniała, ale ich zwycięstwo wydawało się wciąż pewne. Nieszczęście gorzowianek zaczęło się na początku ostatniej odsłony, gdy po akcjach Mądrej oraz Karoliny Kaczmarek, ostrowianki wyrównały na 44:44. W 33 min czwarte przewinienie osobiste popełniła Szott, a po jej gwałtownym proteście, sędzia odgwizdał także piąte, które dżokera akademiczek wyeliminowało z gry. Mądra trafiła dwukrotnie z rzutów wolnych, więc w 33 min gospodynie objęły po raz pierwszy prowadzenie - 46:44. Kaszewska poderwała do walki gorzowianki, a po rzutach Mroczek i Żurowskiej prowadziły znów one - 48:46. Na 1,5 min przed końcem meczu był remis 52:52, ale nerwową końcówkę lepiej wytrzymała Ostrovia. Po czterech rzutach osobistych Żurkowskiej gospodynie odskoczyły na 58:53, a trafienie Katarzyny Czubak z dystansu tylko zmniejszyło rozmiary ich zwycięstwa.
JANUSZ DOBRZYŃSKI Gazeta Lubuska
OSTROVIA OSTRÓW WLKP. - AZS PWSZ TELECOMMEDIA GORZÓW WLKP. 58:56 (13:16, 9:17, 15:11, 21:12)
OSTROVIA: Mądra 21, Kaczmarek 11, Szymańska 2, Przybylak 2 i Biela 1 oraz Żurkowska 17, Górczak 2 i Banaszkiewicz 2.
AZS PWSZ TELECOMMEDIA: Szott 16, Żurowska 12, Kozdroń 4, Czubak 3 i Żyłczyńska 0 oraz Mroczek 14, Kaszewska 7, Suwary 0 i Toporowska 0.
Sędziowali: Maciej Kotulski (Stalowa Wola) i Jarosław Żabko (Poznań). Widzów 500.
Gdy tuż po przerwie gorzowianki prowadziły różnicą 13 punktów, wydawało się, że ich siódme zwycięstwo w ekstralidze nie podlega dyskusji. Innego zdania były jednak rywalki...
W porównaniu z październikowym meczem tych zespołów w Gorzowie, w ostrowskim zespole brakowało trzech zawodniczek: Moniki Siwczak-Dajksler, Pauliny Anioły i Joanny Górzyńskiej-Szymczak. Dwie pierwsze już złożyły podania o rozwiązanie kontr-aktów z klubem, trzecia natomiast spodziewa się dziecka. Od początku spotkania inicjatywę na parkiecie przejęły gorzowianki, które w 4 min, po rzucie Justyny Żurowskiej i dwóch ładnych akcjach Agnieszki Szott prowadziły 6:3. Gospodynie nie rezygnowały z walki, wyrównały na 11:11, lecz Dagmara Mroczek efektownym rzutem zza linii 6,25 m przywróciła prowadzenie akademiczkom, a kwartę zakończyła Szott dwoma celnymi rzutami osobistymi w ostatniej sekundzie. Drugą odsłonę rozpoczęła udanym rzutem z półdystansu Żurowska, a zakończyła równie efektownym, lecz trzypunktowym trafieniem Mroczek.
Gorzowianki schodziły więc na przerwę przy prowadzeniu 33:22, a krótko po rozpoczęciu trzeciej kwarty, po rzucie Barbary Kaszewskiej, ich przewaga wzrosła do 13 ,,oczek'' - 37:24. I wówczas nadeszła dla nich feralna minuta gry, w trakcie której ostrowianki trzykrotnie trafiły zza linii 6,25 m (dwukrotnie sztuki tej dokonała Karolina Żurkowska i raz Ilona Mądra). Ta ostatnia, jak przystała na kapitana zespołu, nie tylko dyrygowała młodszymi koleżankami, ale także najczęściej punktowała. Po trzech kwartach przewaga gości nieco stopniała, ale ich zwycięstwo wydawało się wciąż pewne. Nieszczęście gorzowianek zaczęło się na początku ostatniej odsłony, gdy po akcjach Mądrej oraz Karoliny Kaczmarek, ostrowianki wyrównały na 44:44. W 33 min czwarte przewinienie osobiste popełniła Szott, a po jej gwałtownym proteście, sędzia odgwizdał także piąte, które dżokera akademiczek wyeliminowało z gry. Mądra trafiła dwukrotnie z rzutów wolnych, więc w 33 min gospodynie objęły po raz pierwszy prowadzenie - 46:44. Kaszewska poderwała do walki gorzowianki, a po rzutach Mroczek i Żurowskiej prowadziły znów one - 48:46. Na 1,5 min przed końcem meczu był remis 52:52, ale nerwową końcówkę lepiej wytrzymała Ostrovia. Po czterech rzutach osobistych Żurkowskiej gospodynie odskoczyły na 58:53, a trafienie Katarzyny Czubak z dystansu tylko zmniejszyło rozmiary ich zwycięstwa.
JANUSZ DOBRZYŃSKI Gazeta Lubuska
OSTROVIA OSTRÓW WLKP. - AZS PWSZ TELECOMMEDIA GORZÓW WLKP. 58:56 (13:16, 9:17, 15:11, 21:12)
OSTROVIA: Mądra 21, Kaczmarek 11, Szymańska 2, Przybylak 2 i Biela 1 oraz Żurkowska 17, Górczak 2 i Banaszkiewicz 2.
AZS PWSZ TELECOMMEDIA: Szott 16, Żurowska 12, Kozdroń 4, Czubak 3 i Żyłczyńska 0 oraz Mroczek 14, Kaszewska 7, Suwary 0 i Toporowska 0.
Sędziowali: Maciej Kotulski (Stalowa Wola) i Jarosław Żabko (Poznań). Widzów 500.
Cenne zwycięstwo
Poniedziałek, 24 stycznia 2005r.
Ostrowianki zapewniły sobie zwycięstwo w ostatnich sekundach spotkania, dzięki celnym rzutom wolnym Karoliny Żurkowskiej. Spotkanie rozpoczęło się z małym opuźnieniem, gdyż goście przyjechali do Ostrowa bez licencji oraz kart zdrowia swoich zawodniczek. Komisarz zawodów Ireneusz Linkowski sprawadził więc tożsamość koszykarek na podstawie dowodów osobistych, a działacze AZS dopiero po pierwszej kwarcie dostarczyli kserokopie potrzebnych dokumentów, które zostały przesłane im faksem. To małe zamieszanie nie wpłynęło na formę gorzowianek, które od początku dominowały na parkiecie. W 23 minucie wygrywały już 37:24. Wówczas przebudziły się podopieczne Jacka Wawrzyniaka. Dwa razy zza linii 6,25 metra trafiła Karolina Żurkowska, a za chwilę ,,trójką’’ popisała się Ilona Mądra i ostrowianki zmniejszyły stratę do czterech punktów. To był przełomowy moment spotkania. Później gra była już bardzo wyrównana, a żadna z drużyn nie potrafiła wywalczyc sobie większej przewagi. Gdy na 10 sekund przed końcowym gwizdkiem Ostrovia prowadziła już 58:53 stało się jasne, iż wygra ten mecz.
- To zwycięstwo było nam bardzo potrzebne - stwierdził szkoleniowiec Ostrovii - Być może teraz, gdy mamy jeszcze szanse na pozostanie w ekstraklasie wzmocnimy się jedną wysoką zawodniczką.
BIN - Gazeta Poznańska
Poniedziałek, 24 stycznia 2005r.
Ostrowianki zapewniły sobie zwycięstwo w ostatnich sekundach spotkania, dzięki celnym rzutom wolnym Karoliny Żurkowskiej. Spotkanie rozpoczęło się z małym opuźnieniem, gdyż goście przyjechali do Ostrowa bez licencji oraz kart zdrowia swoich zawodniczek. Komisarz zawodów Ireneusz Linkowski sprawadził więc tożsamość koszykarek na podstawie dowodów osobistych, a działacze AZS dopiero po pierwszej kwarcie dostarczyli kserokopie potrzebnych dokumentów, które zostały przesłane im faksem. To małe zamieszanie nie wpłynęło na formę gorzowianek, które od początku dominowały na parkiecie. W 23 minucie wygrywały już 37:24. Wówczas przebudziły się podopieczne Jacka Wawrzyniaka. Dwa razy zza linii 6,25 metra trafiła Karolina Żurkowska, a za chwilę ,,trójką’’ popisała się Ilona Mądra i ostrowianki zmniejszyły stratę do czterech punktów. To był przełomowy moment spotkania. Później gra była już bardzo wyrównana, a żadna z drużyn nie potrafiła wywalczyc sobie większej przewagi. Gdy na 10 sekund przed końcowym gwizdkiem Ostrovia prowadziła już 58:53 stało się jasne, iż wygra ten mecz.
- To zwycięstwo było nam bardzo potrzebne - stwierdził szkoleniowiec Ostrovii - Być może teraz, gdy mamy jeszcze szanse na pozostanie w ekstraklasie wzmocnimy się jedną wysoką zawodniczką.
BIN - Gazeta Poznańska
-
mati niezal
Ja nic nie piłem
Hehehe...swoją drogą zarypiście tak wygrać trzecie spotkanie w tym sezonie. Ale cóż mogę pisać. Laski należało Wam się to bo wiem jak bardzo chciałyście wygrać to spotkanie! Widać cuda się zdarzają.
ILOOOOOOOONAAAAAAAA MĄDRAAAAAAAAAAAA
KAAAROOOLLLNNNNAAAAA ŻURKOWSKAAAAAAA
W sumie te dwie Panie wygrały nam spotkanie. Szczególne gratulacje dla Karoliny. Widzisz? Jak naprawdę chcesz i wkładasz serducho to poradzisz sobie zawsze!!!
Widać również, że bardzo gorzowianką zależało na wygranej. Pojawiły się nawet łzy. Maciejewski był wkurzony...masakra. Ogólnie całe spotkanie nie byłem zadowolony z postawy drużyny. Scenariusz do przerwy miał być inny. Ducha w ten zespół w trzeciej kwarcie tchnęły 2x3 Karoliny Żurkowskiej oraz 1x3 Ilonki pod rząd. Później na chwilę Gorzów odjechał i do końca kwarty prowadził siedmioma. Po przerwie rewelkę grały nasze. Gdzieś tak w 8minucie Dzida i ten jej słynny obrót zakonczony punktami i faulem. Wykorzystała wolny i było po 44! Wtedy to kurde wiedziałem, że ta ekstraklasa w Ostrowie tak się nie mogła skończyć! Nasze grały dość rozważnie. Po rzutach Karoliny prowadziły 5 punktami. Później jeszcze Czubak w ostatniej sekundzie trafiła za 3 ale dobrze, ze nasze nie faulowały i nie mam najmniejszego żalu o tą trójkę. BRAWO
Ps. Pozdro Rambo
Hehehe...swoją drogą zarypiście tak wygrać trzecie spotkanie w tym sezonie. Ale cóż mogę pisać. Laski należało Wam się to bo wiem jak bardzo chciałyście wygrać to spotkanie! Widać cuda się zdarzają.
ILOOOOOOOONAAAAAAAA MĄDRAAAAAAAAAAAA
KAAAROOOLLLNNNNAAAAA ŻURKOWSKAAAAAAA
W sumie te dwie Panie wygrały nam spotkanie. Szczególne gratulacje dla Karoliny. Widzisz? Jak naprawdę chcesz i wkładasz serducho to poradzisz sobie zawsze!!!
Widać również, że bardzo gorzowianką zależało na wygranej. Pojawiły się nawet łzy. Maciejewski był wkurzony...masakra. Ogólnie całe spotkanie nie byłem zadowolony z postawy drużyny. Scenariusz do przerwy miał być inny. Ducha w ten zespół w trzeciej kwarcie tchnęły 2x3 Karoliny Żurkowskiej oraz 1x3 Ilonki pod rząd. Później na chwilę Gorzów odjechał i do końca kwarty prowadził siedmioma. Po przerwie rewelkę grały nasze. Gdzieś tak w 8minucie Dzida i ten jej słynny obrót zakonczony punktami i faulem. Wykorzystała wolny i było po 44! Wtedy to kurde wiedziałem, że ta ekstraklasa w Ostrowie tak się nie mogła skończyć! Nasze grały dość rozważnie. Po rzutach Karoliny prowadziły 5 punktami. Później jeszcze Czubak w ostatniej sekundzie trafiła za 3 ale dobrze, ze nasze nie faulowały i nie mam najmniejszego żalu o tą trójkę. BRAWO
Ps. Pozdro Rambo
-
Gość
- czarny
- Młodzik
- Posty: 570
- Rejestracja: 29 września 2004, 09:43
- Lokalizacja: Ostrów, Waryńskiego, Wrocławska, Tuwima etc.
- Kontaktowanie:
Sportowe aspekty schodzą dziś na drugi plan. Podobały mi się dwie "akcje". Jacek na 1,5 min do końca wskazuje Judi, że ma przygotować się do zmiany a Danka widząc co sie dzieje patrząc na Jacka tupnęła nogą i powiedziała: "Nie, Jacek, nie!"
Po czym Jacek cofnął Judi by po pięciu sekundach... wpuścić ją na parkiet. Danka nie przybiła nawet piątki Jackowi i wyraźnie wkurzona usiadła na ławce. Na dodatek po pierwszej połowie, gdy zepsuła kilka akcji, usiadła na ławce i prawie się popłakała...
Drugą "akcją dnia" był moment, gdy Justyna Żurowska o mało nie wylądowała na moich kolanach
ps. na 80% wybieram się w piątek do Poznania na mecz z Lotosem. A może i w sobotę się załapię na Łódź? I mam pytanko, czy w Łodzi można bez problemu wejść na legitymację prasową?
Drugą "akcją dnia" był moment, gdy Justyna Żurowska o mało nie wylądowała na moich kolanach
ps. na 80% wybieram się w piątek do Poznania na mecz z Lotosem. A może i w sobotę się załapię na Łódź? I mam pytanko, czy w Łodzi można bez problemu wejść na legitymację prasową?

you're as good as your last performance
No wez Cavek nie przycinaj
Poprostu zagraly slabo i przegraly, w koncu kiedys musialy przestac wpadac trojki.
statsy z meczu, bo chyba z radosci nikt nie wstawil
http://www.plkk.pl/mecz.asp?r=EK4&m=66
statsy z meczu, bo chyba z radosci nikt nie wstawil
CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy
Cavek pisze:Brawo Gorzow jestescie pierwszy rok w ekstraklasie a juz bawicie sie w uklady. Druzyna ktora kombinuje z wynikami nie osiagnie za wiele. Czego wam zycze.
Ręce opadają... widzę, że Cavek wybrał najprostszą drogę prowadzącą do utraty resztek sympatii kogokolwiek na tym Forum!
I jeszcze raz - BRAWO OSTROVIA!!! BRAWO DZIDKA I KOLEŻANKI!!!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Na pewno wszystko rozstrzyga i rozstrzygnie się w SPORTOWEJ walce! Jeśli ktoś przegrywa u siebie 20 punktami, to aż żal, ze wogole wspomina coś o sędziach... to po pierwsze! A po drugie, jeśli ktoś próbuje umniejszać niewątpliwy sukces innych, do tego zespołu tak walecznego i w tak trudnej sytuacji, jak Ostrovia, to nie powinno dziwić, że sympatii takim działaniem nie wzbudza ŻADNEJ! Zwłaszcza jeśli zespół, któremu kibicuje miał w tym sezonie kilka szans, by coś pokazać i nie wykorzystał praktycznie żadnej, przegrywając również w Ostrowie. Pewnie też kombinuje z wynikami, jak Gorzów... ŻENADA!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Boże już czytać sie tego nie da...Znowu ktoś Wam na złość zrobił? Zaczynacie już nudzić wszystkich. Trzeba było wygrywac a nie teraz szukać winnych wszędzie naokoło. Stało coś na przeszkodzie pokonać u siebie Poznań? CZy moze sędzia z Łodzi wypaczył wynik meczu? Wasza filozofia i nagminne marudzenie na wszystko i wszystkich i ta wszędobylska siegająca sfer rządowych teoria spisku zaczyna być już nie tylko zabawna ale lekko nużąca.Cavek pisze:Brawo Gorzow jestescie pierwszy rok w ekstraklasie a juz bawicie sie w uklady. Druzyna ktora kombinuje z wynikami nie osiagnie za wiele. Czego wam zycze.

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości



