Koncert akademiczek
Gorzowianki odniosły w sobotę czwarte zwycięstwo w rozgrywkach Ford Germaz ekstraklasy. W Brzegu kontrolowały grę, choć w końcówce meczu roztrwoniły trochę punktów.
Aleksandra Karpińska była najlepszą zawodniczką meczu. Zdobyła 13 punktów, miała cztery zbiórki, dwie asysty, pięć przechwytów i żadnej straty piłki!
(fot. Katarzyna Chądzyńska)
Brzeskie Cukierki przystąpiły do gry bez rozgrywającej
Oleny Proszczenko, która w środę w Lesznie doznała skręcenia stawu skokowego. - Nie zmieniło to naszej koncepcji gry, ale widać było, że brak tej zawodniczki spowodował sporo zamieszania w drużynie z Brzegu - przyznała
Katarzyna Czubak z AZS PWSZ Sowood. - Piłkę musiały rozgrywać inne zawodniczki, my natomiast od początku bardzo dobrze broniłyśmy.
Przez chwilę gospodynie prowadziły nawet 6:2, ale wystarczyło kilka ataków gorzowianek i trafienie
Czubak zza linii 6,25 m, by wynik zmienił się na 6:10. - Narzuciłyśmy rywalkom swój styl gry, choć one też walczyły - dodała
Czubak.
W końcówce kwarty błysnęła
Katarina Ristić, trafiając najpierw za trzy punkty, a potem z dwóch rzutów wolnych. W drugiej odsłonie ,,trójki'' ustrzeliły
Magdalena Kozdroń i ponownie
Ristić, ale u rywalek raz po raz trafiała Białorusinka
Andżela Dubojska. - To zawodniczka bardzo doświadczona, a w dodatku zaczął wychodzić jej rzut, zarówno za dwa, jak i za trzy punkty. Ona już dużo wcześniej grała w polskiej lidze, w Lublinie, i była nawet królem strzelców! - wspomina
Aleksandra Karpińska. - Ma już 33 lata, więc chyba ją trochę zlekceważyłyśmy...
Niepewność trwała krótko, bo dwa celne rzuty
Justyny Żurowskiej, trzypunktowa akcja
Karpińskiej, trzecia ,,trójka'' świetnie usposobionej
Ristić i kolejna szarża
Karpińskiej, pozwoliły akademiczkom zejść na przerwę z przewagą 19 ,,oczek'' - było 38:19.
Od początku trzeciej kwarty brylowała
Aleksandra Chomać, która w tej fazie meczu zdobyła osiem punktów. - Zawodniczki z Brzegu miały już po trzy-cztery przewinienia, więc podawałyśmy dużo piłek pod kosz, najczęściej do Oli - wyjaśniła
Karpińska. - Grałyśmy bardzo konsekwentnie, według założeń trenera, dlatego wygrałyśmy.
Pod koniec kwarty, po pięciu przewinieniach opuściły boisko
Dubojska i
Anna Marczewska, a po rzutach wolnych
Ristić i
Karpińskiej oraz indywidualnym ataku Słowenki, przewaga gorzowianek wzrosła do 21 punktów - 53:32. Czwartą partię znakomicie rozpoczęła jednak 33-letnia
Joanna Chełczyńska, zdobywając w ciągu pięciu minut aż 11 punktów! - My miałyśmy już też po trzy-cztery faule, więc miała trochę więcej swobody, zanim udało nam się ją wyłączyć z gry - przyznała
Joanna Czarnecka. - Ja grałam w tym meczu trochę krócej, bo też dość wcześnie złapałam cztery przewinienia, ale w rozstrzygających momentach pomogłam koleżankom w utrzymaniu przewagi.
- Przez trzy kwarty graliśmy koncert i nawet w końcówce nie miałem obaw o wynik - rzekł gorzowski trener
Dariusz Maciejewski.
CUKIERKI ODRA BRZEG - AZS PWSZ SOWOOD GORZÓW WLKP. 48:62 (10:20, 9:18, 13:15, 16:9)
CUKIERKI ODRA: Chełczyńska 11, Makowska 7, Marczewska 6, Rzeźnik 2 i Babicka 0 oraz Dubojska 12, Koc 6, Daniel 4 i Bogdan 0.
AZS PWSZ SOWOOD: Żurowska 14, Karpińska 13, Czarnecka 4, Czubak 3 i Kaszewska 0 oraz Ristić 17, Chomać 8, Kozdroń 3 i Banaszkiewicz 0.
Sędziowali: Wojciech Imiołek (Kielce) i Artur Fiedler (Poznań). Widzów 800.
(dob)
(źródło:
www.gazetalubuska.pl )