Szczęściu trzeba UMIEĆ pomóc Pamela;) Można mieć kupę szczęścia, ale jak brak rozpracowania taktycznego rywala, skład i zmiany do dupy, umiejętności podwórkowe to i tak zostaje narzekanie i wynik łatwy do przewidzenia. Moim zdaniem najważniejszym elementem naszego (tzn naszych siatkarzy

) sukcesu jest PO RAZ PIERWSZY chyba WIARA WE WŁASNE SIŁY i w zwycięstwo! Zawsze dotąd było tak, że brakowało instynktu killera, a nasi zawodnicy w trudnych chwilach zachowywali się, jak tu Świderski po kilku nieudanych akcjach w meczu z Rosją - głowa w dół i mina zmęczonego życiem nieudacznika. Teraz w końcu ... w czym WIELKA zasługa pewnej siebie postawy Lozano... mamy WALCZAKÓW do końca! Postawa Kadziewicza, Plinskiego, Wlazłego, Winiarskiego nawet w najtrudniejszych momentach (a może przede wszystkim w takich) sprawia, że rywale po prostu przestają wierzyć, że można - widać to było zwłaszcza po Serbach i Rosjanach w tie-breaku... ale i Bułgarach w czwartym secie. Chłopaki w końcu mają COHONES (czy jak to się tam pisze

) z betonu i żeby z nimi wygrać to nie trzeba mieć szczęścia, ale także siłę czołgu conajmniej;)
DO BOJU POLSKA!!!!!!!!!!!!!! Jutro WIELKI DZIEŃ!:)