sis pisze:a ja zauwazylam, ze prawie nigdy nie pisze sie o milych zdarzeniach tylko zawsze o jakis kwasach, wszyscy szukaja okazji zeby wbic kolejna szpileczke zlosliwosci
Hmmm... miłych... to znaczy?:) W kazdym razie właśnie to jest chyba pole do działania dla NORMALNYCH kibiców z Gdyni... pierwszy krok do zmiany pewnych spraw... ale przykład Kibica, wyklętego przez własnych ziomków za samo chocby pisanie tu jest znamienny:)


