EUROLIGA:TS Wisła Kraków - Ros Casares Valencia
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Rosso-Nero
- Młodzik
- Posty: 977
- Rejestracja: 25 grudnia 2006, 19:27
- Lokalizacja: Ujsoły/Kraków
- Kontaktowanie:
A mi prąd wyłączyli...
I oglądałem tylko drugą połowe. A tak wogóle to apel do wszystkich kibiców Wisły: 2.02!!! To data kiedy wszyscy zbierają się na hali, godz. 17:30. Mają być wszyscy! I doping na maksimum mozliwości!
- Przegraliśmy, więc naokoło wciąż słyszę ludzi, którzy mówią: ale jesteście starzy. W zeszłym roku wygraliśmy, a ci sami ludzie mówili: ale jesteście doświadczeni - Gregg Popovich, trener San Antonio Spurs
osesek pisze:też nie wydaje mi sie ze krycie De Souzy "naszą szkapą" byłoby dobrym posunięciem..
Dado radziła sobie nawet nawet...
to jednak spore przegięcie Osesek.
uważaj na przyszlosc jak mówisz o zawodniczkach swojej drużyny...i nie tylko swojej
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Na finiszu wiślaczkom brakło sił
Początek meczu był niezwykle wyrównany. Pierwsze inicjatywę przejęły krakowianki, które dzięki dwóm "trójkom" Anny Wielebnowskiej prowadziły 14:10. Chwilę później kolejne trafienie z rzutu z półdystansu zaliczyła świetnie dysponowana Anna DeForge (16:13). Zdawało się, że podopieczne Elmedina Omanicia kontrolują przebieg gry, ale pod koniec pierwszej kwarty mistrzynie Polski zacięły się w ataku. Wśród gospodyń na dobre rozkręcił się duet DeLisha Milton - Małgorzata Dydek, który zaczął seryjnie punktować i zdominował walkę na tablicach. Polka imponowała również w grze w obronie: pierwsze wejście pod kosz Jeleny Skerović napotkało na efektowną czapę "Ptysia". Krakowianki nabrały szacunku dla mierzącej 213 cm wzrostu środkowej i znacznie ograniczyły rzuty spod samego kosza. Hiszpański zespół zdobył siedem kolejnych punktów i wygrał pierwszą kwartę 22:18.
Następne minuty to prawdziwy festiwal nieskuteczności wiślaczek. Przez ponad dwie i pół minuty żadna z zawodniczek "Białej Gwiazdy" nie potrafiła znaleźć drogi do kosza rywalek, a po przeciwnej stronie gospodynie z zimną krwią zdobywały punkty. Po kolejnej udanej akcji Hiszpanka Elisa Aguilar wyprowadziła zespół trenera Manolo Reala na 10-punktowe prowadzenie (28:18). Wiślaczki ani myślały jednak o złożeniu broni. Po dwóch kolejnych akcjach 2+1 DeForge i Daliborki Vilipić zmniejszyły straty do sześciu punktów (24:30). Chwilę później dwoma rzutami zza łuku w odstępie kilkudziesięciu sekund popisała się DeForge i krakowianki przegrywały tylko 32:34. Na sekundy przed końcem pierwszej połowy zdołała jeszcze wyrównać Vilipić, ale tuż przed ostatnią syreną udanym zagraniem odpowiedziała Dydek i Ros Casares prowadziło do przerwy 42:40.
Drugą część gry wiślaczki rozpoczęły koncertowo. Za trzy punkty trafiały kolejno DeForge, Skerović i Dorota Gburczyk, dzięki czemu "Biała Gwiazda" prowadziła 51:44. Trener Manolo Real ma jednak w swoim zespole niezawodną Erikę De Souzę. Brazylijka nic nie robiła sobie z obrony krakowianek i raz za razem trafiała przez ręce wiślaczek. Od stanu 51:50 dla Wisły rozpoczęła się trzymająca w napięciu wymiana kosz za kosz. Lepiej ustawione celowniki miały jednak koszykarki Ros Casares, które w ostatniej kwarcie uzyskały wysokie prowadzenie 73:64.
Po dobrym spotkaniu wiślaczki przegrały w Walencji z Ros Casares 72:80, ale pokazały, że rywalki są w zasięgu mistrzyń naszego kraju. Drugi mecz 1/8 finału zostanie rozegrany w najbliższy piątek w Krakowie. Ewentualny trzeci mecz - siódmego lutego w Walencji (gra się do dwóch zwycięstw).
- Wisła jest zespołem, który stać na wiele. Ale też najsłabszym w obronie, jaki widziałam w Eurolidze - oceniła rywala Małgorzata Dydek. - Bardzo bym chciała, żeby doszło do trzeciego meczu w Walencji - dodała jednak.
Ros Casares Walencja - Wisła Can-Pack Kraków 80:72
Kwarty: 22:18, 20:22, 16:19, 22:13.
Ros Casares: Milton 19 (12 zb.), Dydek 13 (9 zb.), Palau 11 (8 as.), Tornikidou 10, Aguilar 8, De Souza 14 (11 zb.), Feaster-Strong 5, Kovacević 0, Jordana 0.
Wisła: DeForge 21(4x3), Canty 11, Skerović 19 (2), Wielebnowska 7 (2), Vilipić 11, Gburczyk 3, Krawiec 0, Trześniewska 0.
www.gazeta.pl
myślę, ze jak dziewczyny przeczytają GW to zmobilizuja się na panią Dydek w piątek
Początek meczu był niezwykle wyrównany. Pierwsze inicjatywę przejęły krakowianki, które dzięki dwóm "trójkom" Anny Wielebnowskiej prowadziły 14:10. Chwilę później kolejne trafienie z rzutu z półdystansu zaliczyła świetnie dysponowana Anna DeForge (16:13). Zdawało się, że podopieczne Elmedina Omanicia kontrolują przebieg gry, ale pod koniec pierwszej kwarty mistrzynie Polski zacięły się w ataku. Wśród gospodyń na dobre rozkręcił się duet DeLisha Milton - Małgorzata Dydek, który zaczął seryjnie punktować i zdominował walkę na tablicach. Polka imponowała również w grze w obronie: pierwsze wejście pod kosz Jeleny Skerović napotkało na efektowną czapę "Ptysia". Krakowianki nabrały szacunku dla mierzącej 213 cm wzrostu środkowej i znacznie ograniczyły rzuty spod samego kosza. Hiszpański zespół zdobył siedem kolejnych punktów i wygrał pierwszą kwartę 22:18.
Następne minuty to prawdziwy festiwal nieskuteczności wiślaczek. Przez ponad dwie i pół minuty żadna z zawodniczek "Białej Gwiazdy" nie potrafiła znaleźć drogi do kosza rywalek, a po przeciwnej stronie gospodynie z zimną krwią zdobywały punkty. Po kolejnej udanej akcji Hiszpanka Elisa Aguilar wyprowadziła zespół trenera Manolo Reala na 10-punktowe prowadzenie (28:18). Wiślaczki ani myślały jednak o złożeniu broni. Po dwóch kolejnych akcjach 2+1 DeForge i Daliborki Vilipić zmniejszyły straty do sześciu punktów (24:30). Chwilę później dwoma rzutami zza łuku w odstępie kilkudziesięciu sekund popisała się DeForge i krakowianki przegrywały tylko 32:34. Na sekundy przed końcem pierwszej połowy zdołała jeszcze wyrównać Vilipić, ale tuż przed ostatnią syreną udanym zagraniem odpowiedziała Dydek i Ros Casares prowadziło do przerwy 42:40.
Drugą część gry wiślaczki rozpoczęły koncertowo. Za trzy punkty trafiały kolejno DeForge, Skerović i Dorota Gburczyk, dzięki czemu "Biała Gwiazda" prowadziła 51:44. Trener Manolo Real ma jednak w swoim zespole niezawodną Erikę De Souzę. Brazylijka nic nie robiła sobie z obrony krakowianek i raz za razem trafiała przez ręce wiślaczek. Od stanu 51:50 dla Wisły rozpoczęła się trzymająca w napięciu wymiana kosz za kosz. Lepiej ustawione celowniki miały jednak koszykarki Ros Casares, które w ostatniej kwarcie uzyskały wysokie prowadzenie 73:64.
Po dobrym spotkaniu wiślaczki przegrały w Walencji z Ros Casares 72:80, ale pokazały, że rywalki są w zasięgu mistrzyń naszego kraju. Drugi mecz 1/8 finału zostanie rozegrany w najbliższy piątek w Krakowie. Ewentualny trzeci mecz - siódmego lutego w Walencji (gra się do dwóch zwycięstw).
- Wisła jest zespołem, który stać na wiele. Ale też najsłabszym w obronie, jaki widziałam w Eurolidze - oceniła rywala Małgorzata Dydek. - Bardzo bym chciała, żeby doszło do trzeciego meczu w Walencji - dodała jednak.
Ros Casares Walencja - Wisła Can-Pack Kraków 80:72
Kwarty: 22:18, 20:22, 16:19, 22:13.
Ros Casares: Milton 19 (12 zb.), Dydek 13 (9 zb.), Palau 11 (8 as.), Tornikidou 10, Aguilar 8, De Souza 14 (11 zb.), Feaster-Strong 5, Kovacević 0, Jordana 0.
Wisła: DeForge 21(4x3), Canty 11, Skerović 19 (2), Wielebnowska 7 (2), Vilipić 11, Gburczyk 3, Krawiec 0, Trześniewska 0.
www.gazeta.pl
myślę, ze jak dziewczyny przeczytają GW to zmobilizuja się na panią Dydek w piątek
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- diablewcielone:P
- Kadet
- Posty: 1450
- Rejestracja: 22 października 2005, 10:37
- Lokalizacja: Miasto Krakuff
- Kontaktowanie:
ann pisze:- Wisła jest zespołem, który stać na wiele. Ale też najsłabszym w obronie, jaki widziałam w Eurolidze - oceniła rywala Małgorzata Dydek. - Bardzo bym chciała, żeby doszło do trzeciego meczu w Walencji - dodała jednak.
myślę, ze jak dziewczyny przeczytają GW to zmobilizuja się na panią Dydek w piątek
Wniosek pani Gosia w tym roku mało oglądała inne mecze Euroligi, bo jakoś przegapiła swój były klub, który na krajowym podwórku w pierwszej rundzie nie mógł sobie poradzić z tą słabą obroną(zresztą nie tylko on jeden)
nie mogłam się powstrzymać
diablewcielone:P pisze:ann pisze:- Wisła jest zespołem, który stać na wiele. Ale też najsłabszym w obronie, jaki widziałam w Eurolidze - oceniła rywala Małgorzata Dydek. - Bardzo bym chciała, żeby doszło do trzeciego meczu w Walencji - dodała jednak.
myślę, ze jak dziewczyny przeczytają GW to zmobilizuja się na panią Dydek w piątek
Wniosek pani Gosia w tym roku mało oglądała inne mecze Euroligi, bo jakoś przegapiła swój były klub, który na krajowym podwórku w pierwszej rundzie nie mógł sobie poradzić z tą słabą obroną(zresztą nie tylko on jeden)
nie mogłam się powstrzymaćprzepraszam jeśli kogoś uraziłam
Tylko, że pani Małgosia grała z Lotosem w grupie 2 razy, a o granie z zamkniętymi oczami jej nie podejrzewam, więc Lotos widziała
Nie do końca jestem pewien czy ona dokładnie powiedziała tak jak GW podała. Słyszałem tą wypowiedź po meczu w radiu, bo to własciwie była wypowiedź dla Radia Kraków.
Mówiła coś o swoich rozgrywających i ja zrozumiałem, ze ich rozgrywające są w obronie najsłabsze w obronie, a Wisła długo to wykorzystywała bo ma bardzo dobry obwód.
Ja tak zrozumiałem, ale ona strasznie p..., więc może faktycznie tak powiedziała jak gazeta napisała. Z drugiej strony wiadomo jak gazety przekręcają wypowiedzi.
No i zostałem adwokatem Dydek
! Ja p....
Prędzej śmierci bym się spodziewał
.....
A ponieważ bardzo Jej nie lubię jestem za odpowiednim powitaniem w Krakowie
!!! Ona też bardzo nas "lubi". Kiedyś "fucki" nam rozdawała.... 
Mówiła coś o swoich rozgrywających i ja zrozumiałem, ze ich rozgrywające są w obronie najsłabsze w obronie, a Wisła długo to wykorzystywała bo ma bardzo dobry obwód.
Ja tak zrozumiałem, ale ona strasznie p..., więc może faktycznie tak powiedziała jak gazeta napisała. Z drugiej strony wiadomo jak gazety przekręcają wypowiedzi.
No i zostałem adwokatem Dydek
A ponieważ bardzo Jej nie lubię jestem za odpowiednim powitaniem w Krakowie
"Jeśli człowiek nie odkrył czegoś, za co gotów jest umrzeć, nie jest godzien, by żyć."
https://bartolino78.wordpress.com
https://bartolino78.wordpress.com
Ałgaja pisze:diablewcielone:P pisze:ann pisze:- Wisła jest zespołem, który stać na wiele. Ale też najsłabszym w obronie, jaki widziałam w Eurolidze - oceniła rywala Małgorzata Dydek. - Bardzo bym chciała, żeby doszło do trzeciego meczu w Walencji - dodała jednak.
myślę, ze jak dziewczyny przeczytają GW to zmobilizuja się na panią Dydek w piątek
Wniosek pani Gosia w tym roku mało oglądała inne mecze Euroligi, bo jakoś przegapiła swój były klub, który na krajowym podwórku w pierwszej rundzie nie mógł sobie poradzić z tą słabą obroną(zresztą nie tylko on jeden)
nie mogłam się powstrzymaćprzepraszam jeśli kogoś uraziłam
Tylko, że pani Małgosia grała z Lotosem w grupie 2 razy, a o granie z zamkniętymi oczami jej nie podejrzewam, więc Lotos widziałato pewnie był z jej strony skrót myślowy
Oczywiście podzielam nadzieje Ann co do piątkowej mobilizacji
myślę że jednak zaszło nieporozumienie;)
bo jeżeli autor artykułu z GW(Dariusz Jaroń) chciał zacytować wypowiedż Gośki z Radia Kraków, to troche pokręcił. Margo na pewno nie powiedziała, że obrona Wisły jest najsłabsza, ale że ich "małe" są słabe w obronie i stad nasze tak waliły za 3 i na obowdzie dobrze grały.
może to taka forma mobilizacji dla naszych
wiadomo co było jak trener USO, tak "sympatycznie" wyraził się o naszym zespole po pierwszym meczu
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Bardzo dobrze się stało,że w końcu ktoś powiedział prawdę o obronie Wisły.Ale z drugiej strony nie da się grać na maksa przez 40 min.Nawet dobrze grająca w ataku Skerovic czy Ann nie mogą dawać wszystkiego z siebie w obronie bo sil nie starcza.Ale to chyba taka filozofia gry trenera.Niestety w Europie nie da się tylko grać atakiem.
morwa pisze:Bardzo dobrze się stało,że w końcu ktoś powiedział prawdę o obronie Wisły.Ale z drugiej strony nie da się grać na maksa przez 40 min.Nawet dobrze grająca w ataku Skerovic czy Ann nie mogą dawać wszystkiego z siebie w obronie bo sil nie starcza.Ale to chyba taka filozofia gry trenera.Niestety w Europie nie da się tylko grać atakiem.
jakaż to prawda o tej obronie Wisły, proszę oświeć nas.
owszem , ostatnio bywało gorzej, zwlaszcza w lidze. ale bez przesady, aż tak źle to chyba nie jest co?
w Polsce też nie da się grac tylko atakiem(patrz przegrana Wisły z Polkowiacami)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
ann pisze:morwa pisze:Bardzo dobrze się stało,że w końcu ktoś powiedział prawdę o obronie Wisły.Ale z drugiej strony nie da się grać na maksa przez 40 min.Nawet dobrze grająca w ataku Skerovic czy Ann nie mogą dawać wszystkiego z siebie w obronie bo sil nie starcza.Ale to chyba taka filozofia gry trenera.Niestety w Europie nie da się tylko grać atakiem.
jakaż to prawda o tej obronie Wisły, proszę oświeć nas.
owszem , ostatnio bywało gorzej, zwlaszcza w lidze. ale bez przesady, aż tak źle to chyba nie jest co?
Morwa, teraz masz już przerąbane... Nie chciałbym być w Twojej skórze...
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


patrese pisze:ann pisze:morwa pisze:Bardzo dobrze się stało,że w końcu ktoś powiedział prawdę o obronie Wisły.Ale z drugiej strony nie da się grać na maksa przez 40 min.Nawet dobrze grająca w ataku Skerovic czy Ann nie mogą dawać wszystkiego z siebie w obronie bo sil nie starcza.Ale to chyba taka filozofia gry trenera.Niestety w Europie nie da się tylko grać atakiem.
jakaż to prawda o tej obronie Wisły, proszę oświeć nas.
owszem , ostatnio bywało gorzej, zwlaszcza w lidze. ale bez przesady, aż tak źle to chyba nie jest co?
Morwa, teraz masz już przerąbane... Nie chciałbym być w Twojej skórze...
no bez przesady
chciałam poznać tylko opinię osoby, która jest obiektywna i ma trzeźwe spojrzenie na naszą grę.
bo mnie, muszę przyznać czasmi tego brakuje, jeśli chodzi o Wisłę
czasem serce bierze górę nad rozumem
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
ann pisze:morwa pisze:Bardzo dobrze się stało,że w końcu ktoś powiedział prawdę o obronie Wisły.Ale z drugiej strony nie da się grać na maksa przez 40 min.Nawet dobrze grająca w ataku Skerovic czy Ann nie mogą dawać wszystkiego z siebie w obronie bo sil nie starcza.Ale to chyba taka filozofia gry trenera.Niestety w Europie nie da się tylko grać atakiem.
jakaż to prawda o tej obronie Wisły, proszę oświeć nas.
owszem , ostatnio bywało gorzej, zwlaszcza w lidze. ale bez przesady, aż tak źle to chyba nie jest co?
w Polsce też nie da się grac tylko atakiem(patrz przegrana Wisły z Polkowiacami)
No wlaśnie tam gdzie trzeba by było troche pograć w obronie to Wisła przegrywa.No właśnie indywidualnie podam przyklad Skerovic.Owszem w ataku świetnie ale już jej obrona to tragedia.Przegrywa z wiejszością rozgrywajacych nie tylko w Eurolidze ale i u nas.Przkład ostatniego meczu w Łodzi.Mam nadzieję,że się Sylwia nie obrazi ale nawet przy jej szybkośc a wlaściwie jej braku wygrywala ze Skero jak chciała,patrz obserwacje.No i druga GWIAZDA.Ta brazylijka pokazala klase oczywiście przy Ann bo jak Dorota weszła na boisko i zaczeła bronic to okazalo się ze można ja pokryć.
To, że Anka nie jest świetnym obrońcą, to ja to wiem. Ale Jelena? Tu się kolega wg mojej opinii mylisz. Wystarczy popatrzeć na początek sezonu, ile strat miały rozgrywające przeciwnej drużyny w meczach z Wisłą. W Krakowie w meczu z Wisłą, Sylwia miała 10 strat w 23 minuty. A pilnowała ją właśnie Skera.
Natomiast zgodzę sie, że nasza zespołowa obrona coś szwankuje w tym roku. Nie jest tak dobrze jak w pierwszej fazie rozgrywek. Mam nadzieję, że to kwestia czasu.
Natomiast zgodzę sie, że nasza zespołowa obrona coś szwankuje w tym roku. Nie jest tak dobrze jak w pierwszej fazie rozgrywek. Mam nadzieję, że to kwestia czasu.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 108 gości



