Postautor: Hersi » 14 stycznia 2005, 09:59
Mecz gorzowskich koszykarek po raz pierwszy zostanie pokazany w telewizji.
Pojedynek AZS PWSZ TelecomMedia z czwartym zespołem poprzedniego sezonu CCC Polkowice pokaże TVP 3 w najbliższą niedzielę o godz. 19.40. Koszykarki obu drużyn wyjdą na parkiet wcześniej. Spotkanie rozpocznie się w hali przy ul. Chopina o godz. 15.30. - Telewizyjnej relacji nie dostaliśmy na kredyt, ale postaraliśmy się o nią dobrą postawą zespołu - twierdzi trener naszej drużyny Dariusz Maciejewski. - Lepiej ogląda się też mecze rozgrywane przy pełnych trybunach, a u nas wspaniałych kibiców nigdy nie brakuje.
Ci, którzy zasiądą przed telewizorami będą także liczyli na sportowe emocje. Teoretycznie drużyna CCC powinna z beniaminkiem pewnie wygrać. Już jednak spotkanie pierwszej rundy w Polkowicach pokazało, że w kobiecej ekstraklasie nie ma poza Lotosem Gdynia, murowanych faworytów. Gospodynie październikowej konfrontacji prowadziły już w różnicą 13 punktów, ale od drugiej kwarty wszystko zaczęło się układać po myśli AZS PWSZ TelecomMedia. Ostatecznie po dramatycznej końcówce niespodziewanie zwyciężyły gorzowianki 64:61, dla których 14 pkt zdobyła Agnieszka Szott, Barbara Kaszewska 12, a Justyna Żurowska 10.
Czołowe ekipy w kraju, gdy mają zagrać z mecz z zespołem teoretycznie słabszym, czasami mają kłopoty z koncentracją. Ostatnio w Gorzowie mocno skarcone zostały bardzo silne kadrowo pabianiczanki. Sensacyjnie zaczął się także mecz w Ostrowie, gdzie CCC przegrywało nawet różnicą 12 pkt. Ostatecznie wysoko wygrały Polkowice, ale szkoleniowiec CCC miał do swoich podopiecznych zastrzeżenia. - Zmobilizować drużynę na taki mecz to naprawdę nie jest prosta sprawa - mówił trener Andrzej Nowakowski. - W pierwszych minutach w Ostrowie aż nadto było to widać na parkiecie. W pozostałych wynik był już całkowicie pod naszą kontrolą.
Nowakowski uważa, że w Gorzowie jego zespołowi na pewno motywacji nie zabraknie, bo porażka z pierwszej rundy wciąż boli. CCC może także kompletem punktów załatwić sobie czwarte miejsce w tabeli przed fazą play off. Wydarzeniem, będzie występ 31-letniej Edyty Koryzny, w przeszłości koszykarki Stilonu. - Bardzo chciałem, aby Edzia przed obecnym sezonem wróciła do Gorzowa, ale nie udało się - mówił Maciejewski. - To zawodowiec w każdym calu. Taka indywidualność pokazałaby pozostałym dziewczynom drogę nie tylko na boisku, ale także poza nim.
Koryzna zdobywa wiele punktów dla CCC - ostatnio w Ostrowie 30, ale AZS PWSZ TelecomMedia i bez niej potrafił do tej pory sześć razy wygrać w ekstraklasie. Najlepszym przykładem na to jakie postępy robią gorzowianki było ostatnie sensacyjne zwycięstwo nad Pabianicami. Czy podołają kolejnemu wielkiemu wyzwaniu - powalczą w dwóch meczach z rzędu z zespołami typowanymi do zdobycia medali - przekonamy się w niedzielę.
iki Gazeta Wyborcza