Na ten wybieramy sie skromie 5 osob oczywiscie z wspomagaczami %%
Na trasie spotykamy kibicow Zablebie Lubin ktorzy jechali na mecz z Cracowia(nie wygladalo to zbyt przyjemnie) potem zauwazamy grupke kibicow,ktorzy sie czaili na trasie na Zablebie (nie chcialbym tam byc....)
Powracajac do tematu zajechalismy o godz 14.00 jakos
Oczywiscie zakupilismy jeszcze co potrzeba przyklelismy kilka vlepek i czas spynal.Lecz wystapil jeden problem na hali nei chciano nas wpuscic...
Bo nikt jeszcze z kibicow nie zawital w Rybniku i byly sprzeczki o bilety...
Oczywiscie nie mielismy nawet zamiaru kupowac tam biletu,gdyz wszedzie zawsze wchodzilismy za darmo i taka jest ustawa w PLKK.
Dopiero po wezwaniu kierownika jakos weszlismy
hmmmm...co moge powiedziec o KK dopiero rozwija sie trzeba usunac trabki,łapki.malyszowki...
Kibice powitali nas bardzo goraco poniewaz zapraszali nas na piwo nawet spiewali z nami
My prowadzilismy doping w miare mozliwosci wg dobry...
W RYBNIKU JEST TAKA ATMOSFERA GDZIE NIE MA NIGDZIE
Wszyscy sie bawia starsi,mlodsi,cziriderki spiewaly ROW RYBNIK A hala za mini nieprawdopodobne to trzeba zobaczyc na wlasne oczy.
Jestem bardzo zadowolony z tego wyjazdu chociaz przegralismy.
Mam nadzieje,ze jeszcze tam zawitam i zycze kibicom Rybnika powodzenia z tworzeniu KK:)



