Ze strony MUKSu na ten mecz zmobilizowała sie jakaś grupka małolatów, którzy coś tam próbowali śpiewać, głównie używali trąbek-małyszówek! Szczególnie zabolało ich gdy zaczęliśmy śpiewać "Gramy u siebie AZS gramy u siebie" wtedy zaczęli coś krzyczeć.
Ogólnie mecz pozytywny, bez bluzgów na MUKS, też tak można mecze wygrywać! Więcej takich meczy. Chwiałka to Chwiałka tam się żyje koszykówką, a nie w tej smętnej i ciemnej Arenie, gdzie wszystkiego sie odechciewa! Apeluje aby wszystkie mecze do końca sezonu odbywały się na tej hali, gdyż jest to z korzyścią dla widowiska sportowego!









