Postautor: Hersi » 01 lutego 2005, 08:59
Martyna, cud dziewczyna
Na pięć sekund przed końcem spotkania Cukierki przegrywały punktem z CCC, jednak Martyna Koc przechyliła szalę zwycięstwa na ich stronę.
Oba zespoły zafundowały kompletowi kibiców dreszczowiec, jakiego dawno w Brzegu nie oglądano. Od początku spotkania żadnej z drużyn nie udawało się wypracować sobie większej niż 5-6 punktów przewagi. Zdeterminowane koszykarki Cukierków podjęły walkę z faworyzowanym zespołem z Polkowic i to one miały inicjatywę w meczu.
Dramat miejscowych rozpoczął się na pół minuty przed końcem spotkania, kiedy po osobistych Martyny Koc prowadziły 66:65. Brzeżanki straciły piłkę, a Justyna Kłosińska zdobyła 2 punkty. Sytuację próbowała ratować znakomicie grająca w meczu Olena Proszczenko, ale piłka po jej rzucie zza linii 6,25 m nie trafiła do kosza. Kiedy wydawało się, że zwycięstwo przypadnie przyjezdnym, w ostatnich sekundach spotkania Anna Marczewska sfaulowała Koc. Martynie, która wczoraj obchodziła imieniny, nie zadrżała ręka i wykorzystała oba rzuty.
- Zagraliśmy słabo w obronie i nieskutecznie w ataku - komentował występ swego zespołu trener CCC Andrzej Nowakowski. - Zawiodły mnie szczególnie moje podstawowe zawodniczki. Ania Kędzior miała cztery faule i moje koszykarki nie potrafiły jej "zrzucić" z boiska, a faul na Koc, która trafiała wszystkie osobiste, też nie był przejawem mądrości.
W ten sam sposób CCC wygrało przed tygodniem z Wisłą Kraków. Dwoma osobistymi szalę zwycięstwa na ich korzyść przeważyła Marczewska. Wczoraj nie mogła sobie dać rady, analizując popełniony błąd.
- Przegrałyśmy przeze mnie - powiedziała najskuteczniejsza koszykarka z Polkowic. - Najpierw rzucałam z nieprzygotowanej pozycji, później popełniłam faul i prawie pewne zwycięstwo wymknęło nam się z rąk.
Bohaterka Brzegu w I połowie nie błyszczała. Pod tablicami jak lew walczyła natomiast Agnieszka Pietraszek, ograniczając poczynania najwyższej na boisku Agnieszki Pałki. Doskonałą zmianę dała kolejna młodziutka koszykarka Cukierków Małgorzata Babicka. Kiedy CCC uzyskiwało przewagę, rzucała za trzy, nie pozwalając rywalkom "odjechać". Waleczna była też Anna Kędzior, pilnująca Marczewskiej. W tym meczu było wiele walki w parterze, kilka zawodniczek boleśnie odczuło faule rywalek.
Brzeżanki zagrały dobrze w obronie, jednak w II kwarcie raziły wyjątkową nieskutecznością. Na szczęście i rywalki miały kłopoty z wstrzeleniem się do kosza Cukierków. Kolejna kwarta była rzutowym popisem Marczewskiej (podobnie jak Agata Nowacka, Ilona Jasnowska i Olga Żytomirska, grała ona w przeszłości w brzeskim zespole). Na szczęście w II połowie odnalazła się Koc, która w ostatniej kwarcie zaimponowała 90-procentową skutecznością w rzutach wolnych. Wtedy też wielkie serce do walki pokazała Kędzior (ona z kolei występowała przez sezon w Polkowicach).
- Po fatalnym występie w Pabianicach dużo pracowałem z koszykarkami nad odbudowaniem ich psychiki - powiedział Krzysztof Kubiak, trener Cukierków. - One podeszły do tego meczu bardzo skoncentrowane, chciały zmazać tę "plamę" przed kibicami. Polkowice na pewno mają lepszy zespół, ale my walczyliśmy, a walka uskrzydla. Martyna z kolei zagrała świetnie w ostatniej kwarcie i zakończyło się to happy endem.
Po spotkaniu kibice zgotowali zawodniczkom owację na stojąco, a Koc dowiedziała się, że "Martyna, to cud dziewczyna".
Protokół
* Cukierki Odra Brzeg - CCC Polkowice 68:67 (21:15, 11:14, 19:19, 17:19)
Cukierki: Proszczenko 10 (2x3), Pietraszek 8, Drozd 2, Kędzior 11, Chełczyńska 8 - Koc 18, Babicka 11 (3x3), Hołowczyc. Trener Krzysztof Kubiak.
CCC: Koryzna 7, Kłosińska 6, Marczewska 23, Nowacka 13 (1x3), Pałka 7 - Słabęcka 3 (1x3), Jasnowska 6, Żytomirska, Stempniewicz 2. Trener Andrzej Nowakowski.
Sędziowali Marcin Kowalski (Wrocław) i Maciej Kucharski (Tarnobrzeg). Widzów 600.
Tadeusz Wyspiański Nowa Trybuna Opolska