Czwartek, 3 lutego 2005r.
W najbliższą sobotę w spotkaniu z AZS Poznań zadebiutuje w polskiej ekstraklasie brazylijska koszykarka, specjalistka od rzutów z dystansu.
Karla ze swoim narzeczonym Claudio. Fot. Kamil Jóźwiak
Brazylijka nie może doczekać się ligowego debiutu. Fot. Kamil Jóźwiak
Karla Costa, najlepsza koszykarka zespołu Universo/Juiz de Fora po zakończeniu ligowego sezonu w Brazylii spakowała się i razem ze swoim narzeczonym Claudio Cordeiro, dziennikarzem radiowym, przyleciała do Polski. Przyjęła ofertę gry w zespole PZU Polfa Pabianice i będzie pierwszą Brazylijką, która zagra w polskiej lidze koszykówki.
W ubiegłym roku Karla odniosła swój największy sportowy sukces. Zakwalifikowała się z reprezentacją Brazylii do Igrzysk Olimpijskich w Atenach, w których zajęła wraz z koleżankami 4. miejsce. Trzy lata wcześniej, w 2001 r. z zespołem Parana Basket, zdobyła mistrzostwo Brazylii. Jej specjalnością są rzuty z dystansu. W klasyfikacji najskuteczniejszych zawodniczek brazylijskiej ligi w rzutach za 3 pkt. Karla zajmuje czołowe miejsce.
Gdy wyruszała ze słonecznej Brazylii do naszego kraju wiedziała, że u nas jest zima. Nie była więc zaskoczona niską temperaturą i leżącym śniegiem.
– W Nowosybirsku to dopiero było zimno – powiedziała Karla. – W Polsce nie ma takiego mrozu, jest znacznie cieplej. W Rosji nie mogłam się przyzwyczaić do bardzo niskich temperatur i z tego powodu nie wspominam pobytu w Nowosybirsku zbyt dobrze.
• A jak ci się podoba w Pabianicach i w klubie PZU Polfa?
– Bardzo polubiłam moje nowe koleżanki, które przyjęły mnie bardzo sympatycznie. Z Gabi Tomą byłam już w Łodzi na ulicy Piotrkowskiej, gdzie mi się bardzo spodobało. Nauczyłam się już kilku słów w języku polskim, na przykład: „ja potrzebuję spać”, „nie umiem mówić po polsku”, „tak”, „dziękuję”. W Pabianicach jest zupełnie inaczej niż w Nowosybirsku. Znacznie lepiej. Lepsza drużyna, bardziej profesjonalne podejście do treningu i wszyscy ludzie w Pabianicach są dla mnie bardzo mili.
• W Polsce jest teraz dużo śniegu. Był on także w Nowosybirsku, czy jeździłaś kiedyś na nartach?
– Nie, jeszcze nie, ale chętnie bym spróbowała. Może po zakończeniu sezonu o tym pomyślę.
• Kiedy i gdzie rozpoczęłaś grę w koszykówkę?
– W moim rodzinnym mieście Brasilii, stolicy Brazylii, w klubie Vizinhanca. Miałam wówczas 13 lat. Szybko robiłam postępy i dwa lata później grałam już w Porte Preto w Sao Paulo. Otrzymałam powołanie do reprezentacji juniorek, w której zostałam mistrzynią Ameryki Południowej. Później ten sukces powtarzałam we wszystkich kategoriach wiekowych.
• Widziałaś derbowy mecz PZU Polfy z ŁKS. Czy na jego podstawie możesz powiedzieć o różnicy między sposobem gry w brazylijskiej i polskiej lidze?
– W Brazylii gra się inaczej. Piłka wędruje wolniej między zawodniczkami, ale gra jest bardziej kontaktowa, wymagająca większej siły. Z tego co zauważyłam, polskie koszykarki szybciej rozgrywają piłkę, grają bardziej techniczną koszykówkę. Myślę, że dam sobie radę.
• Co robisz w Pabianicach w wolnym czasie?
– Na razie bardzo dużo śpię, bo przyzwyczajam się do polskiego czasu. Korzystam też z internetu, by porozmawiać z moimi najbliższymi, a także z przyjaciółmi.
• Kto jest twoim najlepszym przyjacielem?
– Tayara, koleżanka z drużyny Juiz de Fora. Spędzałam z nią cały wolny czas. Razem trenowałyśmy, odpoczywałyśmy, chodziłyśmy na wspólne posiłki.
• Jak spędzałaś czas między treningami w Brazylii?
– Chodziłam do kina, robiłam zakupy, odpoczywałam na plaży. Lubię też pograć w piłkę nożną i pływać.
• Jakie lubisz filmy?
– Komedie i melodramaty. U nas najbardziej popularne są telenowele, w których grają nasi najlepsi aktorzy. Moimi ulubionymi są Fernanda Montenegro i Rodrigo Santoro, który grał między innymi w „Aniołkach Charliego”.
• Czy masz w Brazylii samochód?
– Jeżdżę peugeotem 306. Uważam się za dobrego kierowcę. Jeżdżę ostrożnie, niezbyt szybko, tak jak wymaga tego sytuacja.
• Jakie potrawy lubisz najbardziej?
– Uwielbiam włoską kuchnię, ale także lubię steki. Bardzo smakował mi brizol w restauracji „Grill Chata”, która znajduje się naprzeciwko hali sportowej. Jadłam go już dwa razy.
• Jak długo zamierzasz pozostać w Pabianicach?
– Za wcześnie o tym mówić, ale jeżeli w Pabianicach będzie mi się podobało, a klubowi działacze będą zadowoleni z mojej gry, to niewykuczone, że mogę zostać w Polsce dłużej.
•••
Karla Cristina Martines Da Costa
Data ur.: 25.09. 1978 r.
Miejsce ur.: Brasilia
Wzrost: 173 cm
Waga: 66 kg
Imię matki: Nanci
Imię ojca: Vagner.
Ma dwóch starszych braci: 32-letniego Andre i 30-letniego Rodrigo.
Największe sportowe osiągnięcie: IV miejsce w Igrzyskach Olimpijskich w Atenach.
Grała w zespołach: Porte Preto (Sao Paulo), Campinas (Sao Paulo), Botafogo (Rio de Janeiro), Paran Basket, Dom Bosco, AA Guaru, Dynamo Nowosybirsk i Universo/Juiz de Fora.
(mm) - Express Ilustrowany




