Euroliga - 4. kolejka

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Euroliga - 4. kolejka

Postautor: rzymi » 31 października 2008, 18:07

Środa, 5.11.2008
15:30 Nadezhda Orenburg - MiZo Pécs 2010
16:55 TTT Riga - Gambrinus Brno
17:00 CSKA Moscow - MKB Euroleasing Sopron
17:30 Wisła Kraków - Besiktas Cola Turka Stambuł
17:30 Broker Kosice - Spartak Moscow Region
17:45 TEO Vilnius - Famila Schio
18:00 ZVVZ USK Prague - UMMC Ekaterinburg
18:30 Fenerbahce Stambuł - Lattes Montpellier
20:00 ESB Lille Metropole - Umana Reyer Venezia
20:30 Halcon Avenida - Bourges Basket
20:30 Ros Casares Valencia - Union Hainaut Basket
Czwartek, 6.11.2008
17:30 Lotos PKO BP Gdynia - Jolly JBS Sibenik


Założyłem nowy temat już dziś, żeby nie łączyć dyskusji o Eurolidze z innymi problemami. :wink: :wink:

Jest kilka ciekawych spotkań, np. Koszyce-Spartak czy Praga-UMMC.
Wisła na pewno będzie miała łatwiej z Besiktasem, niż my z Sibenikiem..
Ale mimo wszystko znów stawiam 2:0 dla polskich klubów.
ObrazekObrazek

Michu23
Młodzik
Posty: 679
Rejestracja: 31 sierpnia 2008, 12:20
Lokalizacja: Inowrocław

Postautor: Michu23 » 01 listopada 2008, 14:08

tym razem musi być 2-0 dla naszych :D

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 03 listopada 2008, 15:19

Nie wyobrażam sobie aby polskie drużyny przegrały te mecze.

Jeśli chodzi o nas to musimy to wygrać, nawet gdyby miała polać się krew i odnieść zwycięstwo 1 pkt po trzech dogrywkach.Jak nie wygramy to na następny mecz równie dobrze możemy wystawić zespół juniorek.

Co do Wisły.Liczę na dwie rzeczy. Oczywiście pierwsza to po przebudzeniu Boby w PLKK , czas na przebudzenie w Eurolidze. Druga liczę na pierwszą bardzo pewną wygraną np. coś w stylu 82-66.
:twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
Obrazek

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 03 listopada 2008, 17:59

Wisła powinna sobie poradzić, życzę im tego.
A ciekawe, czy u nas wystąpi nowe wzmocnienie, czy tylko obejrzy mecz z trybun.
ObrazekObrazek

gdziol
Młodzik
Posty: 535
Rejestracja: 11 maja 2008, 15:35
Kontaktowanie:

Postautor: gdziol » 03 listopada 2008, 18:23

rzymi pisze:Wisła powinna sobie poradzić, życzę im tego.
A ciekawe, czy u nas wystąpi nowe wzmocnienie, czy tylko obejrzy mecz z trybun.



a kim będzie to wzmocnienie?

Awatar użytkownika
Wiślak PB
Żak
Posty: 278
Rejestracja: 22 września 2008, 20:21
Lokalizacja: Kraków PB
Kontaktowanie:

Postautor: Wiślak PB » 03 listopada 2008, 18:31

rzymi pisze:Wisła powinna sobie poradzić, życzę im tego.
A ciekawe, czy u nas wystąpi nowe wzmocnienie, czy tylko obejrzy mecz z trybun.


O ?? :)

P.S Ciekawe czy ktoś z Turcji przyjedzie ....
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 03 listopada 2008, 18:38

Powinniśmy się wkrótce przekonać. W każdym bądź razie na pewno przed czwartkiem.
ObrazekObrazek

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: paulo2907 » 03 listopada 2008, 18:40

hellraiser pisze:Nie wyobrażam sobie aby polskie drużyny przegrały te mecze.

Jeśli chodzi o nas to musimy to wygrać, nawet gdyby miała polać się krew i odnieść zwycięstwo 1 pkt po trzech dogrywkach.Jak nie wygramy to na następny mecz równie dobrze możemy wystawić zespół juniorek.

Co do Wisły.Liczę na dwie rzeczy. Oczywiście pierwsza to po przebudzeniu Boby w PLKK , czas na przebudzenie w Eurolidze. Druga liczę na pierwszą bardzo pewną wygraną np. coś w stylu 82-66.
:twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

Wynik 81-68 albo 84-65 też byłby całkiem niezły. :lol: :lol: :lol:
Co do Lotosu - będzie bardzo ciężko o wygraną, ale faktycznie muszą walczyć do ostatnich sił. Rywal niby niezbyt silny, ale na pewno niewygodny. Mam w pamięci poprzedni sezon i dwie porażki Wisły... Niby nie ma tam dwóch zawodniczek, które wtedy zrobiły nam najwięcej krzywdy, czyli Juric i Jelavic, ale są np. niezłe Amerykanki - Gardin i Jinks. Jeśli mnie pamięć nie myli i to nie zbieżność nazwisk, to na umiejętnościach tej drugiej nie poznali się w zeszłym sezonie w Lesznie... Ciekawe, czy Sibenik dalej gra taką nietypową koszykówkę - mnóstwo pressingu i biegania, wiele zasłon umożliwiających rzuty za 3 pkt z czystych pozycji. Skład się nieco zmienił, ale trener jest ten sam, więc to niewykluczone.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 04 listopada 2008, 12:48

Besiktas Stambuł na drodze mistrzyń Polski


Już jutro, o godz. 17.30, w hali przy ul. Reymonta rozpocznie się spotkanie w ramach 4. kolejki fazy grupowej Euroligi, w którym nasza Wisła Can-Pack podejmie Besiktas Cola Turka Stambuł. W "wiślackiej" grupie A odbędą się też dwa inne mecze: Nadieżda Orenburg - MiZo Pecs (godz. 19.30 czasu miejscowego, czyli 15.30 czasu polskiego) i Halcon Avenida Salamanka - Bourges (godz. 20.30).
Po trzech kolejkach "Biała Gwiazda" ma w dorobku dwa zwycięstwa (oba wyjazdowe - w Orenburgu i Pecsu) i przegraną u siebie z Bourges. Z kolei Besiktas wygrał u siebie z Pecsem oraz przegrał na wyjeździe z Bourges i u siebie, przed tygodniem, z Salamanką.

Trudno więc nie upatrywać w mistrzyniach Polski faworytek jutrzejszej konfrontacji. Oby jednak krakowianki mogły wystąpić ze swoją aktualnie najlepszą koszykarką - Amerykanką Chamicque Holdsclaw... - Po konsultacji z naszym sztabem medycznym i z zawodniczką podjęliśmy decyzję, że Chamicque nie wystąpi w meczu z AZS Poznań - powiedział po tym spotkaniu trener Wojciech Downar-Zapolski. - Holdsclaw m.in. miała podwyższoną tempetarurę i ból gardła. Nie było więc sensu zmuszać ją do grania. Niech się kuruje. Mam nadzieję, że w środę Chamique znowu będzie w pełni sił. Mecz z AZS Poznań pokazał przecież, ile znaczy dla naszej drużyny.

Przyjmując, że Amerykanka jutro wystąpi, to przy powrocie do gry Doroty Gburczyk wiślacki szkoleniowiec będzie miał do dyspozycji 8 koszykarek, w każdej chwili mogących znaleźć się na euroligowym parkiecie.
Jest to cenne także z tego względu, że intensywność ciągłego grania 2 razy w tygodniu - prędzej czy później - musi się odbić na fizyczności koszykarek. Im liczniejsza więc kadra, tym spokojniej można przejść nieuniknioną bessę dyspozycji.




- Teraz pozostaje mi wiara, że przeciwko Beskitasowi zagramy przynajmniej tak, jak w czwartej kwarcie spotkania z AZS Poznań - stwierdził Wojciech Downar-Zapolski. W niedzielę bowiem szkoleniowiec "podżył swoje". Kiedy nie poznawał swoich podopiecznych, a te po 25 minutach przegrywały różnicą aż 13 punktów.
Ostatecznie straty udało się z nawiązką odrobić, ale przy całym szacunku dla poznańskich akademiczek, Besiktas będzie o wiele bardziej wymagającym przeciwnikiem.
Ma przecież w składzie m.in. amerykańską środkową, liczącą 195 cm wzrostu Laurę Ashley Harper. Najlepiej aktualnie zbierającą koszykarkę Euroligi. Legitymującą się, po trzech kolejkach, średnią 14 zbiórek na mecz.

Pod koszem potrafi być też skuteczna wysoka (193 cm) Chorwatka, Korana Zanze. Z kolei na obwodzie bardzo groźna jest reprezentantka Izraela, Shay Doron (175 cm). Skuteczna szczególnie w rzutach wolnych i z dystansu, nie licząc umiejętności kreowania poczynaniami koleżanek.
Węgierki z Pecsu bazują na zespołowości. Trochę inaczej jest z Besiktasem, w którym wzmiankowane koszykarki są klasycznym motorem napędowym zespołu. Z pewnością więc trener Wojciech Downar-Zapolski wymyśli taktykę, która m.in. zneutralizuje główne ogniwa ekipy ze Stambułu.

Wojciech Batko - POLSKA Gazeta Krakowska


--------------------------------------------------------------


Ewelina Kobryn: Walczyłyśmy do końca


- Koszykarki Wisły Can-Pack długo męczyły się w niedzielny wieczór z INEĄ AZS Poznań. Zwycięstwo 73:64 zapewniły sobie dopiero w czwartej kwarcie. - Podeszłyśmy do tego meczu trochę ospale - przyznaje Ewelina Kobryn.

Jeszcze w trzeciej kwarcie meczu z INEĄ AZS Poznań traciłyście do rywalek 13 punktów. Trenerka poznanianek, Katarzyna Dydek, powiedziała po spotkaniu, że wygrałyście przegrany mecz.

- Podeszłyśmy do tego spotkania trochę ospałe, ale po zmianie stron nastąpiła metamorfoza. Nie powiedziałabym, że w jakimś momencie był to mecz przegrany. Było to spotkanie walki do samego końca, które mogło podobać się kibicom.

Rzuciłaś 21 punktów. Jesteś zadowolona ze swojej gry?

- Na pewno przyczyniłam się do wygranej. Cieszy też postawa innych zawodniczek, bo na zwycięstwo zapracował cały zespół. Ja pomagałam w miarę moich możliwości, ale nie można zapominać, że koszykówka to gra zespołowa, gdzie wygrywa i przegrywa drużyna.

Czy trudny początek meczu z akademiczkami był spowodowany brakiem Chamique Holdsclaw w składzie Wisły?

- Na pewno nie myślałyśmy o tym w ten sposób, że bez naszej liderki sobie nie poradzimy. Początek meczu z Cukierkami Odrą Brzeg też był słaby i podniosłyśmy się dopiero w drugiej części gry, mimo, że grała z nami Holdsclaw.

Zaskoczyła Cię porażka Lotosu PKO BP?

- Przed meczem wiedziałyśmy już o tej porażce, ale nie ma co robić z tego wielkiej tragedii. Lotos jest dobrym zespołem, a takie porażki się zdarzają - tym bardziej, że liga robi się coraz bardziej wyrównana. Dobrze, że nie trzeba koncentrować się tylko na Eurolidze, a kolejne zespoły z naszej ligi pokazują, że mogą toczyć równorzędną walkę zarówno z nami, jak i z Lotosem.

A w Eurolidze najpierw sukces w Rosji, teraz jednopunktowe zwycięstwo na Węgrzech. Wygląda na to, że stajecie się specjalistkami od mocnych nerwów w końcówkach?

- Wygrane cieszą, ale chciałabym, żebyśmy zwyciężały pewnie i kontrolowały przebieg meczu od początku do końca.

Kolejnym rywalem w Eurolidze będzie Besiktas Stambuł, który w ostatniej kolejce przegrał sześcioma punktami (61:67) z hiszpańską Salamanką. Jak może wyglądać to spotkanie?

- Na razie nie znam tego zespołu, ale na pewno będziemy oglądać materiały meczowe z ich udziałem i zobaczymy, co prezentują Turczynki oraz na co trzeba będzie zwrócić uwagę w środę.

Rozmawiał: Damian Juszczyk

(Biuro Prasowe Wisły Can-Pack)

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 04 listopada 2008, 16:30

8 dziewczyn na Euro, 8 na ligę. A młode wciąż nie grają tyle, ile powinny..
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 04 listopada 2008, 16:55

A co z Agnieszką Pałką? Kiedy wreszcie wyleczy kontuzję?

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 04 listopada 2008, 18:23

Saletra pisze:A co z Agnieszką Pałką? Kiedy wreszcie wyleczy kontuzję?


ma złamany palec, więc trudno żeby wróciła po 3 tygodniach do gry

Awatar użytkownika
fearless
Kadet
Posty: 1096
Rejestracja: 18 października 2005, 12:29
Lokalizacja: Kraków

Postautor: fearless » 05 listopada 2008, 00:46

Saletra pisze:A co z Agnieszką Pałką? Kiedy wreszcie wyleczy kontuzję?


W niedzielę niestety wciąż miała gips:(

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 05 listopada 2008, 00:54

Wczoraj w godzinach rannych zajęć Aga była obecna i jedną ręką rzucała do kosza i o tablicę. Niestety gips dalej na ręce.
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 05 listopada 2008, 17:28

Euroliga - czas na pierwsze zwycięstwo

Wygrać i odzyskać zaufanie kibiców – takie zadanie stoi przed koszykarkami Lotosu PKO BP Gdynia w czwartkowym meczu Euroligi z Jolly Sibenik. Chorwacki zespół do potentatów nie należy, ale w tegorocznych rozgrywkach spisuje się nadspodziewanie dobrze. Na inaugurację, co prawda przegrał wysoko we własnej hali z UMMC Ekaterinburg, ale potem, również przed własną publicznością, wygrał dwa mecze z faworyzowanymi Union Hainaut Basket i ZVVZ USK Praga. Szczególnie zwycięstwo z Czeszkami jest zaskakujące, ale to dowodzi, że Jolly Sibenik nie jest wcale takim słabym zespołem. Gdynianki z pewnością czeka trudne zadanie, szczególnie w obliczu słabej gry w ostatnich tygodniach. Kibice liczą jednak, że przełamanie nastąpi już w czasie dzisiejszego meczu. Największą gwiazdą chorwackiej drużyny jest doskonale znana z polskich parkietów Constance Jinks. Amerykanka rzuca średnio 19 punktów w meczu i notuje 7 asyst. Z pewnością trzeba będzie ograniczyć jej poczynania w ofensywie. Inną zawodniczką, która może napsuć gdyniankom sporo krwi jest silna skrzydłowa, często grająca też jako center Kerri Gardin. 10 zbiórek i ponad 16 punktów na mecz robią wrażenie. Na obwodzie trzeba też uważać na dobrze rzucającą za 3 punkty Ivanę Jurcevic. W Jolly Sibenik gra także doskonale znana z występów w gdyńskiej drużynie Monika Veselovski. W normalnej sytuacji jednak te nazwiska nie powinny robić wrażenia na gdyńskich koszykarkach. Te jednak na razie nie grają na miarę swojego potencjału. Ten mecz trzeba jednak koniecznie wygrać, bo w przeciwnym razie szanse na awans do następnej rundy oddalą się jeszcze bardziej.

lotospkobp.pl
ObrazekObrazek


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość