ŁKS Łódź - AZS PWSZ Gorzów 54:44

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 11 lutego 2005, 08:08

Koszykarki ŁKS pokonały AZS Gorzów i... uratowały ekstraklasę!

Piątek, 11 lutego 2005r.

W meczu o wszystko koszykarki ŁKS pokazały charakter. Walczyły z wielką ambicją i determinacją. I cel osiągnęły. Pokonały AZS Gorzów i zapewniły sobie pozostanie w ekstraklasie.

Obrazek
Walka w meczu o wszystko było wyjątkowo zacięta. Fot. Michał Tuliński

Pierwsze punkty zdobyły wprawdzie gorzowianki, ale potem łodzianki przejęły inicjatywę i po rzucie z dystansu Makowskiej było 7:2 (5 min). ŁKS nie zdołał jednak powiększyć tej przewagi. Druga kwarta była zupełnie nieudana dla spiętych stawką meczu gospodyń.

Wykorzystał to AZS, który szybko odrobił straty (po rzucie Czubak w 19 min było już nawet 16:20). W ostatnich sekundach tej odsłony meczu za trzy punkty trafiła Dominauskaite (23:22), jednak po chwili to samo uczyniła Żyłczyńska (23:25).

W tej fazie poziom meczu nie był najwyższy, widać było zdenerwowanie na twarzach zawodniczek.Trzecia kwarta zaczęła się od rzutu za 3 pkt Jodeikaite (26:25), ale goście nie rezygnowali i zaciekle walczyli o każdą piłkę. Obydwa zespoły zanotowały mnóstwo strat. Po wolnych Kozdroń zrobiło się 36:37 (30 min).

Po raz ostatni AZS prowadził w 35 min (38:29, po trafieniu Suwary). Ełkaesianki pierwsze opanowały nerwy i wreszcie zaczęły trafiać do kosza rywalek.

Bardzo ważne punkty zdobywała Szymańska, ale ostatecznie o wygranej gospodyń przesądził kapitalny rzut z ponad dziewięciu metrów Dominauskaite (48:41 w 38 min).

W ostatnich sekundach łodziankom nie zadrżała ręka przy rzutach wolnych i czyniły to bezbłędnie (Owczarek i Włodarska).Ten niewątpliwy sukces sprawia, że łodzianki mogą naprawdę odetchnąć.

Jest bowiem nieprawdopodobne, by rywale w walce o uniknięcie degradacji (Ostrovia i Meblotap) wygrały po dwa swoje ostatnie mecze w rundzie zasadniczej. ŁKS uratował ekstraklasę.

Fani skandowali nazwisko trenera Trześniewskiego i wierzymy, że dla niego to także jest początek odbudowy potęgi łódzkiego klubu. To nie będzie łatwy i krótki proces (co pokazują doświadczenia z przeszłości), ale może się udać. Kibice ŁKS szczelnie wypełnili halę przy al. Unii, atmosfera przypominała tę, która panowała tam w trakcie świętowania ostatniego tytułu mistrzowskiego.

Fani spisali się więc znakomicie. Być może również z tego powodu, że gorzowianki to zdecydowany lider ekstraklasy pod względem urody.

Mecz oglądała maleńka córeczka Daivy Jodeikaite, Emilka, owinięta klubowym szalikiem. Ciekawe, czy odziedziczy miłość do koszykówki po mamie. Łodzianki dopingowali także działacze sekcji piłkarskiej. Rekonwalescentka Agata Kasprzak (kontuzja dłoni) za dwa tygodnie powinna już wznowić zajęcia z piłką.

• ŁKS – AZS Gorzów 54:44 (14:10, 9:15, 13:12, 18:7)

ŁKS: Owczarek 16, Dominauskaite 11, Makowska 8, Jodeikaite 7, Włodarska 6, Szymańska 4, Arażny 2.

AZS: Żyłczyńska 14, Mroczek 10, Żurowska 8, Suwary 7, Kaszewska i Kozdroń po 2, Czubak 1, Toporowska.

Bartosz Kukuć - Express Ilustrowany

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 11 lutego 2005, 08:10

ŁKS znów na fali

Piątek, 11 lutego 2005r.

Koszykarki ŁKS zagrają w play off, a to oznacza, że utrzymają się w ekstraklasie. Na trybunach zasiadł komplet widzów wspaniale dopingujących zespół ŁKS.

ObrazekObrazek
Na całym boisku toczyła się twarda walka. Agnieszka Makowska podaje do Magdy Włodarskiej (nr 6). Fot. paweł Nowak Pierwszy mecz w życiu Emilki i od razu zwycięstwo mamy – Daivy. Obok tata – Piotr Fot. Paweł Nowak

Największy aplauz związany był z dwoma efektownymi powrotami: kapitana Daivy Jodeikaite i trenera, który znów mógł usłyszeć, jak kibice skandują Mi-rek Trze-śnie-wski! Łodzianki wygrały po raz pierwszy od 27 października 2004 roku, przerywając czarną serię po 12 porażkach.

• ŁKS Łódź – AZS PWSZ TelecomMedia Gorzów 54:44 (14:10, 9:15, 13:12, 18:7)

ŁKS: Owczarek 16, Dominauskaite 11, Makowska 8, Jodeikaite 7, Włodarska 6, Szymańska 4, Arażny 2. Trener: Mirosław Trześniewski.

AZS PWSZ: Żyłczyńska 14, Mroczek 10, Żurowska 8, Suwary 5, Kozdroń 4, Kaszewska 2. Trener: Dariusz Maciejewski.

Obie drużyny lepiej broniły niż atakowały. W I kwarcie po 5 minutach było tylko 4:2, a w trzeciej pierwszy kosz padł po 4 min. ŁKS prowadził w pierwszej kwarcie sześcioma punktami (16:10), ale w 17 minucie inicjatywę przejął AZS i po rzucie Justyny Żurowskiej po raz pierwszy objął prowadzenie (16:17). Najwyższe, pięciopunktowe było w 27 min (28:33).

W 11 minucie pierwsze punkty od 10 miesięcy i 10 dni zdobyła Daiva Jodeikaite. Słowa uznania należą się kapitanowi ŁKS za decyzję o wyjściu na boisko i za grę. Daiva ma olbrzymi wkład w zwycięstwo. Zrozumiałe, że 2,5 miesiąca po urodzeniu dziecka brakuje jej dynamiki, ale wprowadziła spokój w poczynania zespołu, zdobyła 7 punktów i miała aż 6 zbiórek, co dawno nie zdarzyło się żadnej z łodzianek. Brawo Daiva!

Miły akcent stanowiło to, że na widowni była z tatą Piotrem córeczka naszej koszykarki – Emilka. Już w przerwie mama serdecznie ją utuliła, nabierając przy tym dodatkowej energii do gry.

Przez trzy kwarty mecz był niezwykle wyrównany. Czwarta była już popisem ŁKS. Znakomicie włączyła się Birute Dominauskaite, której trzy rzuty za 3 między 34 i 38 minutą były kluczem do zwycięstwa. Znakomitą zmianę dała Asia Szymańska, dwukrotnie punktując w ważnych momentach. Najrówniej, rozważnie i skutecznie zagrała jednak Milena Owczarek, która odnalazła formę po mniej udanych meczach. W AZS najlepiej grała Marta Żyłczyńska, a sporo kłopotów sprawiła zawodniczkom ŁKS wychowanka Widzewa Dagmara Mroczek.

W 38 min Dominauskaite doprowadziła do stanu 48:41, gasząc emocje. Łodzianki zrzuciły z siebie ciężar psychiczny, jaki towarzyszył im od kilku miesięcy. Teraz odważniej mogą myśleć o play off, a trener Trześniewski o tworzeniu nowego zespołu.

Jutro ŁKS gra ostatni mecz w Krakowie.

Marek Kondraciuk - Dziennik Łódzki

gostekk
Żak
Posty: 270
Rejestracja: 03 lutego 2005, 11:05

Postautor: gostekk » 11 lutego 2005, 09:19

Mecz bardzo słaby. Widać było że stawka jest ogromna bo tyle błędów nie widziałem dawno w jednym meczu. Należy pochwalić zespoły za przyzwoitą grę w obronie za to atak można przemilczeć.
Sędziowie bardzo poprawnie, za to tym razem stolikowi raz dali ciała ale to akurat nie miało żadnego wpływu na wynik meczu.
Atmosfera w chali bardzo fajna, dużo ludzi i "szalików".
Jeszcze raz okazało się, że łaska pańska na ................ itd. Po meczu skandowano nazwisko trenera Mirka tego samego na którego jeszcze tak niedawno wieszano psy za postawę na ławce, za styl bycia i odnoszenia się do zawodniczek i jeszcze kilka innych rzeczy. Pozdrowienia dla Mikeya i Simona.

Awatar użytkownika
czarny
Młodzik
Posty: 570
Rejestracja: 29 września 2004, 09:43
Lokalizacja: Ostrów, Waryńskiego, Wrocławska, Tuwima etc.
Kontaktowanie:

Postautor: czarny » 11 lutego 2005, 09:28

Gorzów naprawde skóry tanio nie sprzedał i mieliśmy chwile zwątpienia-zreszta mati z bratem to potwierdzą

Ja potwierdzam, nie wiem jak mati, ale pewnie podzieli moje zdanie jak tylko dopuszczę go do kompa 8)

Wracając do meczu, jeszcze nigdy serducho nie biło mi tak mocno gdy oglądałem mecz zupełnie obcych mi drużyn (jednak z odrobiną nutą egoizmu w końcu wszystko dla Ostrovii :P - całe szczęście, że usiedliśmy przy "swoich" dzięki temu mogliśmy cieszyć się i - na samym końcu - niestety smucić razem z AZS-em). Przyznam jednak, że wyjazd udał się i myślę, że jeszcze niejednokrotnie spotkamy się przed i po meczu na małe, chłodne... :P
Gratulacje dla ŁKS-u. Spodziewałem się, że "spuchną" w IV kwarcie (liczyłem, że II połowa będzie dosłowną kopią I), ale się pomyliłem. Dzięki za miłe przyjęcie, liczymy na Wasze wsparcie w meczach barażowych a Wy nie rzucajcie się tak bardzo na ten Lotos :wink: :P 8)

pozdrawiam i do zobaczenia!

Obrazek
pierwszy od lewej to moja skromna osoba, pierwszy z prawej - mati, a ci panowie w środku... kto to? 8) :P :twisted:

ps. coś ty rycerz, och***ł :D
ps2. to bez sensu! :mrgreen:
Obrazek

you're as good as your last performance

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 11 lutego 2005, 09:47

Pozdowienia dla gości: Gostka k i czarnego z matim :) Trzymam za Was kciuki, jednych i drugich! Czarny a jak z atmosferką na trybunach, przypadła do gustu? :D
Obrazek
Obrazek

Gość

Postautor: Gość » 11 lutego 2005, 09:50

Mecz na słabym poziomie/bo i słabe drużyny/ale atrakcyjny dla widzów.Niedawno na forum krytykowano Szott,że gra sama.Ale prawda jest taka,że Gorzów to drużyna jednej wartościowej zawodniczki/której niestety nie można było podziwiać w Łodzi/.Pozostałe to albo młode przyszłosciowe koszykarki-ŻUROWSKA I CZUBAK?/ilość jej strat nie tylko w tym meczu jest niepokojąca/albo koszykarki,które w ekstraklasie powinny być tylko i wyłącznie zmienniczkami.
W gazecie napisano,że Trzesniewski może już w spokoju budować nową drużyne.Tylko skąd ŁKS wezmie pieniądze na całą pierwszą piątke?

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 11 lutego 2005, 10:17

gostekk:
Pozdrowienia dla Mikeya i Simona.


czarny:
pozdrawiam i do zobaczenia!


dziękujemy za wizytę i pozdrowienia - przekazując to samo w przeciwną stronę, zapraszamy gorąco następnym razem i trzymamy za Was kciuki w czekających Was meczach :D

Awatar użytkownika
czarny
Młodzik
Posty: 570
Rejestracja: 29 września 2004, 09:43
Lokalizacja: Ostrów, Waryńskiego, Wrocławska, Tuwima etc.
Kontaktowanie:

Postautor: czarny » 11 lutego 2005, 10:42

Mikey pisze:Pozdowienia dla gości: Gostka k i czarnego z matim :) Trzymam za Was kciuki, jednych i drugich! Czarny a jak z atmosferką na trybunach, przypadła do gustu? :D

Rzeczywiście, atmosferę macie - że się tak wyrażę - odjechaną na maxa :) W pierwszej chwili nie wiedziałem co się dzieje, mimo że siedziałem przecież przy ławce gości przeszedł przez halę jeden wielki huk... naprawdę niesamowite wrażenie. Później już troche byłem z tym oswojony, ale i tak niezła jazda :D Tylko pozazdrościć :wink:

ps. przed i po meczu atmosferka też jest niezła 8) :P :D
ps2. jeszcze raz gratuluję wygranej
ps3. coraz bardziej zaczynam lubić gorzowski zespół...
Obrazek

you're as good as your last performance

Awatar użytkownika
mati
Kadet
Posty: 1704
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:22
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Kontaktowanie:

Postautor: mati » 11 lutego 2005, 11:40

eee 8) 8) 8) :o :o :o :D :D :D

Cóż...byłem całym sercem za Gorzowem...i smutno się zrobiło. Jednak ŁKS-owi należało się to zwycięstwo. W mimo wszystko słabym meczu były dobre. Nieoceniona pomoc Daivy! --> wydaje mi się, że to własnie matka zwycięstwa Waszej drużyny! Jeszcze raz gratulacje bo naprawdę zasługujecie na tą ekstrklasę!

Szkoda mi mimo wszystko, że to Ostrovia nie będzie grała w ósemce. Widać taki los tej naszej małej drużynki. W każdym razie w imieniu dziewczyn zapowiadam, że będziemy walczyć z Meblotapem do ostatniej kropli krwi i utrzymamy ekstraklasę!

A co do kibiców. Ja już ostatnio pisałem, że chciałbym aby coś takiego było kiedykolwiek w hali przy ulicy Krotoszyńskiej. Myślę, że jak nas odwiedzicie na meczach o utrzymanie (choć mam nadzieję, że mecze u nas nie będą potrzebne) to pomożecie mi pierwszy raz zobaczyć coś takiego na ostrowskij hali!

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 11 lutego 2005, 12:36

Prezes punktuje

Słaba postawa gorzowianek w czwartej kwarcie zadecydowała o porażce z ŁKS-em Łódź. To już piąta z rzędu przegrana.


Niezwykle wysoka dla ŁKS stawka ostatnich spotkań sprawiła, że na ławkę trenerską wrócił niedawno Mirosław Trześniewski, twórca największych sukcesów zespołu (tytuł mistrzyń Polski i awans do półfinału Pucharu im. Lilianny Ronchetti). Jeszcze większym zaskoczeniem był powrót najbardziej doświadczonej zawodniczki Daivy Jodeikaite, która przerwała urlop macierzyński i wspomogła młodsze koleżanki na parkiecie.
Pierwsze punkty w meczu zdobyła gorzowianka Marta Żyłczyńska, jednak ŁKS szybko wyrównał po akcji Magdaleny Włodarskiej, a następnie objął prowadzenie po celnych rzutach wolnych Agnieszki Makowskiej. Nie oddał go do końca kwarty, prowadząc kolejno 7:2, 10:4 i 12:7.
W drugiej odsłonie gospodynie podwyższyły wynik do 16:10, ale przez kolejnych siedem minut nie zdobyły choćby punktu! Wykorzystały to natychmiast akademiczki, obejmując znów prowadzenie – tym razem 20:16. W końcówce kwarty skuteczniejsze były łodzianki, ale tuż przed syreną na przerwę celnym rzutem zza linii 6,25 m popisała się Żyłczyńska, co dało gorzowiankom kolejne prowadzenie – 25:23.
Trzecia kwarta była bardzo wyrównana, a prowadzenie zmieniało się kilkakrotnie. W 27 min gry gorzowiankom udało się odskoczyć od rywalek na pięć ,,oczek’’ – było 33:28, ale wówczas nastąpił krótki spektakl Mileny Owczarek, która zdobyła osiem punktów z rzędu (dwukrotnie trafiła za trzy ,,oczka’’ i raz z półdystansu)! W samej końcówce kwarty skuteczniejsze były akademiczki, które po dwóch rzutach wolnych Magdaleny Kozdroń objęły po raz kolejny prowadzenie – 37:36.
Przez cztery początkowe minuty ostatniej kwarty żadnemu z zespołów nie udało się zdobyć punktu. Gra była bardzo nerwowa, notowano wiele strat i niecelnych rzutów. W tym okresie łodziankom bardzo przydała się obecność na parkiecie wspomnianej Jodeikaite, pełniącej także funkcję prezesa sekcji koszykówki ŁKS. Jej doświadczenie i rozwaga wprowadziły spokój w poczynania zespołu, a reszty dopełniła równie rutynowana Birute Dominauskaite, trafiając dwukrotnie zza linii 6,25 m. Zwłaszcza jej piękny rzut z odległości 9 m w 38 min gry, po którym gospodynie odskoczyły na 48:41, wywołał aplauz uradowanej publiczności, która po meczu sprawiła swym pupilkom wielką owację.

ŁKS ŁÓDŹ– AZS PWSZ TELECOMMEDIA GORZÓW WLKP. 54:44 (14:10, 9:15, 13:12, 18:7)


ŁKS: Owczarek 16, Dominauskaite 11, Makowska 8, Jodeikaite 7 i Włodarska 6 oraz Szymańska 4 i Arażny 2.
AZS PWSZ TELECOMMEDIA: Żyłczyńska 14, Żurowska 8, Kaszewska i Kozdroń po 2, Czubak 1 oraz Mroczek 10, Suwary 7 i Toporowska 0.
Sędziowali: Grzegorz Dziobak i Grzegorz Czajka. Widzów 500.


JANUSZ DOBRZYŃSKI Gazeta Lubuska

Awatar użytkownika
steku
Żak
Posty: 312
Rejestracja: 07 stycznia 2005, 15:54
Lokalizacja: Z miasta włókniarzy
Kontaktowanie:

Postautor: steku » 11 lutego 2005, 13:22

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z meczu:

http://www.lksfans.pl/zdjecia/default.a ... .02.10&s=1

Awatar użytkownika
pietroc
Kadet
Posty: 1222
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
Kontaktowanie:

Postautor: pietroc » 11 lutego 2005, 14:30

dochodze do siebie po meczu i po imprezie na ktora jechalem prosto z ŁKSu a na ktorej mialem tak wspanialy humor ze sporej czesci nie pamietam :D

Jestem szczesliy, naprawde bardzo szczesliwy ze zwyciestwa i utrzymania (choc koledzy z Ostrowa przekonywali mnie ze Ostrovia wygra "w Lotosie" :) ).

Zycze Ostrovi teraz powodzenia w walce o utrzymanie. Jakos lubie te wasza druzyne (ale wczoraj widzieliscie jak mi bylo przykro :D:D:D ) :)

Awatar użytkownika
pietroc
Kadet
Posty: 1222
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
Kontaktowanie:

Postautor: pietroc » 11 lutego 2005, 14:34

kyS pisze:Stolikowi polecieli w h... i to postawilo ansza zawodniczke w niekorzystnej sytuacij to jaki sedziowski :x :evil:


lol :D:D:D:D:D

prosze, nie rozbijajcie mnie...

napiszcie jeszcze ze przez to ŁKS wygral cale spotkanie...

"polecenie w h..." polega wedlug ciebie na 1 omylkowym sygnale. blad byl oczywisty, spowodowany tym ze byla zgloszona zmiana w ŁKSie, Gorzow mial kontre, pilke sam na sam z koszem i sedzia chyba byl pewny ze musi byc kosz i odruchowo wlaczyl sygnal na zmiane, a ze spod dziury bylo pudlo to zdarzyl sie blad. a co do tego kto byl w niekorzystnej sytuacji... (skoro KyS narzekal na obiektywnosc Toyi to ja ponarzekam na twoja) Łodzianki zebraly pilke po wspomnianym juz niecelnym rzucie a wtey zatrzymano gre. To ŁKS stracil wiec "strzalke" i mozliwosc szybkiej kontry.

Tyle w tym temacie :)

duane
Nowy na forum
Posty: 56
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 20:29
Lokalizacja: Łódź

Postautor: duane » 11 lutego 2005, 14:49

Wielkie gratulacje dla całej drużyny! Emocje były niesamowite, ale na szczęście zakończyło się znakomicie! :D :D :D

PS. Również życzę Ostrovii powodzenia w walce o utrzymanie :)

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 11 lutego 2005, 14:50

Po pierwsze gratulacje za wygranie meczu, po drugie dziwi mnie to skandowanie Mirka po meczu :? Oczywiście super ,że ŁKS wygrał mecz,jednak mam nadzieję ,że na dłuższą metę pani Prezes poszuka lepszego trenera - tzn o większej kulturze gry.Co prawda ?Miras potrafi zmobilizować zawodniczki - jednak sposób w jaki to robi pozostawia wiele do życzenia


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości