Ludzie zakończcie tę dziwną dyskusję... mamy dwa najlepsze (na obecna chwilę) kluby w finale. Kto okaze sie lepszym strategiem przekonamy sie juz niedlugo. Maciejewski jest trenerem, ktory w ostatnich latach wykonuje swiętna robote!. Co do finalow na Litwie, nie zgodze sie z tym, co mowi tu Don Kichote, ukrywajacy sie pod smiesznym nickiem. Maciejewski nie mogl nic zrobic w tak krotkim czasie, a cudu nie bylo, za co winic go nie mozna. I wiesz dobrze, ze tam bylem, jak wielu innych. To nie jest tylko moje zdanie - tyle w temacie MSJ w Druskiennikach.
Mnie bardzo insteresuje sam pojedynek Maciejewski - Slimak. Jeden od lat w koszykowce osiaga sukcesy i widac rozwoj, drugi jest w zenskim baskecie od paru miesiecy i mimo, iz posadzil ulubienice Natalke, to nie mam mu tego za zle. Ma facet jaja i dobrze kombinuje. Dodatkowo obudzil Juje, co mi wydawalo sie nieosiagalne. Mysle, ze spokojnie moglaby prezentowac sie jeszcze lepiej, bo ma predyspozycje do tego, ale nie wymagam cudow - cos drgenlo i super.
Mimo, ze Lotos na papierze ma zdecydowanie silniejsza ekipe i mozna byc spokojnym zwyciestwa, ja jednak mysle, ze mecze beda bardzo wyrownane i nie wierze by skonczylo sie na 4-0. Dlatego wybieram sie na wszystkie mecze, nawet jak bedzie ich 7.
Kibicuje Lotosowi, ale licze rowniez, ze Gorzow troche napsuje nam krwi. Z tego miejsca gratuluje ekipie AZSu dojscia do finalu. Bedzie sie dzialo
