Szymon pisze:Strzal pisze:Szymon pisze:... Niestety to już nie czasy Jordana, Pippena, Rodmana, Barkleya, Magica, Drexlera, Bird'a i wielu, wielu innych autentycznych gwiazd i wirtuozów kosza!
sugerujesz, ze w dzisziejszych czasach nie ma juz autentycznych gwiaz i wurtuozow kosza ?
Dokładnie!!! Zresztą najlepszy tego przykład to reprezentacja USA na olmpiadzie. No sorry bardzo ale jak na nich patrzyłem to źle mi się robiło!!! Banda rozkapryszonych sterydziarzy udających "wielkie gwiazdy" zza ocenu!!!
Sorry !! Ale jestem ciekaw jak kty byś zagrał jakby cały turniej był skierowany przeciw Tobie (Twojej drużynie), jakby każdy sędzia grał przeciwko Twojej drużynie, każdy chciałby wygrać z Tobą, a nadodatek raz na rok grasz inaczej niż w NBA. Tam są inne zasady, nie takie same jak w FIBIE. Ja ich rozumiem. Za czasów pierwsze Dream Team, gdy pewnie sam wiesz kto tam grał, każdy był zafascynowany gwiazdami, wtedy można powiedzieć nie patrzyli na gre. Przykład taki, że na meczu zawodnicy z Europy zamiast grać chodzili za Gwiazdami prosząć o autograł. Teraz jest zupełnie inaczej. Każdy chce wygrywać z nimi, a jeszcze te przepisy. Szkoda mi tego ostatniego Dream Teamu!!
No, a wracając do najlepszych to tylko i wylącznie Michael Jordan !! A w dzisiejszych czasach Shag O'Neal !! I sorry chłopaki, ale Detroit Pistons według mnie nie zasłużyło na wygraną rok temu. Nie lubie gry defensywnej, takie jest moje zdaje. Pozdrawiam !! Piece
...w.w.j.d.?...