Wypadek

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Wypadek

Postautor: KIBIC » 28 lutego 2005, 10:05

Wczoraj, tuż po 21, na rogu ulic Władysława IV i Alei Piłsudskiego w Gdyni, autobus ZKM zderzył się z oplem, prowadzonym przez znaną koszykarkę Lotosu, Małgorzatę Dydek. Zawodniczka trafiła do Szpitala Miejskiego. Jak poinformował nas ordynator oddziału ortopedii i traumatologii narządów ruchu, dr Paweł Cieśla, Dydek pozostanie na razie na obserwacji. Pierwsze diagnozy lekarskie, opiekującego się pacjentką osobiście dr Leszka Ornocha, wskazują na ogólne potłuczenia i brak naruszenia narządów wewnętrznych. Niezbędne jest jednak przeprowadzenie dodatkowych badań.
Jak doszło do wypadku? Zdaniem Katarzyny Dydek, która jechała z siostrą w oplu, winnym kolizji jest kierowca autobusu.
- Wyjeżdżałyśmy z ulicy Piłsudskiego na zielonym świetle - opowiada. - Na pierwszym biegu. Nagle dostrzegłyśmy pędzący autobus. Kierowca nie zdecydował się hamować. Moim zdaniem przejeżdżał na czerwonym świetle. Tak słyszałam od jednego pasażerów. Nie było szans na uniknięcie kolizji. Samochód jest mocno rozbity, ale na szczęście nam nic się nie stało. Choć gdy przed chwilą rozmawiałam z siostrą, to skarżyła się na bóle kręgosłupa w części szyjnej i lędźwiowej.
- Jest nam bardzo przykro, że doszło do wypadku - mówi z kolei rzecznik prasowy gdyńskiego ZKM, Marcin Gromadzki. - Zdaniem kierowcy autobusu, człowieka z długoletnim stażem i o dobrej opinii, samochód wyjechał z ulicy Piłsudskiego na czerwonym świetle. Autobus, w wyniku zderzenia, wpadł w poślizg i nie chcąc uderzyć w inny pojazd, stojący na pobliskim przystanku, zdecydował się wjechać w podwórko. Z tego co mi wiadomo, autobus jechał z niewielką prędkością. Po pierwsze było bardzo ślisko, a po drugie zbliżał się do przystanku.
Strony mają swoich świadków zdarzenia. Sprawa na razie jest wyjaśniana przez policję, a jej finał prawdopodobnie rozstrzygnie się przed sądem grodzkim.


Obrazek

Kuba Staszkiewicz, Janusz Woźniak - Dziennik Bałtycki

Awatar użytkownika
Zbych
Żak
Posty: 231
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:27
Lokalizacja: Brzeg
Kontaktowanie:

Postautor: Zbych » 28 lutego 2005, 10:13

Najwyraźniej zawodniczki Lotosu nie mają "szczęścia" :wink: do prowadzenia pojazdów. Najpierw Nolan, teraz Dydek...kto następny :?: Lotos powinien nawiązać kontakt z jakąś szkołą bezpiecznej (i trzeźwej) jazdy, bo w play-off mogą pojawić się problemy kadrowe. :wink:

Awatar użytkownika
mati
Kadet
Posty: 1704
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:22
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Kontaktowanie:

Postautor: mati » 28 lutego 2005, 11:53

Mi wydaje się raczej, żę Lotos ma zarypiste szczęscie. Nolan nie spowodowała wypadku swoją bezmyślnością, nic się jej nie stało i nie poszła do więzienia. Małogsia z kolei uległa potłuczenią ale nic jej się nie stało. Myślę, że Lotos ma szczescie w nieszczesciu!

Awatar użytkownika
Viallos
Administrator
Posty: 1827
Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Viallos » 28 lutego 2005, 12:13

Małgorzata Dydek, czołowa koszykarka Lotosu Gdynia, miała wypadek samochodowy. Nie odniosła poważnych obrażeń. Do wypadku doszło w niedzielę późnym wieczorem, na jednej z ulic Gdyni.

"W przód samochodu Gosi uderzył autobus, wygląda na to, że najprawdopodobniej wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Gosia została hospitalizowana, nie odniosła jednak poważniejszych obrażeń. Myślę, że dziś powinna opuścić szpital" - powiedział działacz gdyńskiego klubu Bogusław Witkowski.

PAP

Awatar użytkownika
KOZIOL
Nowy na forum
Posty: 93
Rejestracja: 29 grudnia 2004, 19:16
Lokalizacja: Brzeg
Kontaktowanie:

Postautor: KOZIOL » 28 lutego 2005, 13:02

Oj cos mi sie wydaje ze to KAsia Dydek przynosi pecha. W zyciu bym nie wsiadł z nia do samochodu!

Awatar użytkownika
Viallos
Administrator
Posty: 1827
Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Viallos » 28 lutego 2005, 13:34

KOZIOL pisze:Oj cos mi sie wydaje ze to KAsia Dydek przynosi pecha. W zyciu bym nie wsiadł z nia do samochodu!


O tym samym pomyślałem - niemniej miałem okazje z nią jechać i na szczęście nic złego się nie stało ;-) tak więc może nie jest aż tak źle.

Waldi
Kadet
Posty: 1488
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 14:42

Postautor: Waldi » 28 lutego 2005, 13:55

Najważniejsze, że nic się jej nie stało.

Gość

Postautor: Gość » 28 lutego 2005, 16:00

Ciekaw czy szpital był przygotowany na przyjęcie Małgosi;) Czy posiada specjalne łóżko, gdyż jej wzrost znacznie wykracz ponad normy unijne:D:D :lol:

MuFa
Żak
Posty: 431
Rejestracja: 16 listopada 2004, 23:05
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: MuFa » 28 lutego 2005, 16:14

Jak tak dalej pojdzie to Odra nie bedzie miala zbyt wielkich trudnosci w pokonaniu Lotosu w polfinale... :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
Mytek
Junior
Posty: 2580
Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
Lokalizacja: Poznań!
Kontaktowanie:

Postautor: Mytek » 28 lutego 2005, 16:54

MuFa pisze:Jak tak dalej pojdzie to Odra nie bedzie miala zbyt wielkich trudnosci w pokonaniu Lotosu w polfinale... :lol: :lol: :lol:


o! juz tak daleko wybiegacie w przyszlosc!? prawde mowiac to chyba wole Was w polfinale z Lotosem niz CCC, chociaz kto wie....
no a Katarzyna Dydek chyba nie ma ostatnio szczescia jesli chodzi o auta...choc tym razem to chyba nie mozna jej obwiniac o spowodowanie tego wypadku!
reloaded :]

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 28 lutego 2005, 18:06

Nie przesłały dalej "łańcuszka" od kazimierza w hyde parku :lol: :lol: :lol: :wink:

Awatar użytkownika
MirU <poznań>
Kadet
Posty: 1235
Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MirU <poznań> » 28 lutego 2005, 23:40

Coś same "sprawy" związane z samochodami w tej gdyni :lol: :lol:

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 01 marca 2005, 08:05

Anioły czuwały nad Małgorzatą Dydek

Poniedziałek, 28 lutego 2005r.

Kto w poniedziałkowym "Dzienniku" czytał o niedzielnym wypadku drogowym Małgorzaty Dydek i oglądał zdjęcie, po kolizji z autobusem, jej opla vectry miał prawo do przerażenia i troski o zdrowie najlepszej koszykarki Lotosu Gdynia. Tymczasem w poniedziałkowe południe Dydek opuściła Szpital Miejski w Gdyni.
- Można powiedzieć - opowiada - że anioły czuwały, aby nie stało mi się nic złego. Boli mnie kręgosłup w odcinku szyjnym, mam założony kołnierz usztywniający, jestem ogólnie poobijana, ale nie mam żadnych złamań, czy poważniejszych urazów. Patrząc na swój samochód mnie samej trudno w to uwierzyć. W tym nieszczęściu miałam po prostu... masę szczęścia, że tylko tak to się skończyło.
- Sądzę, że wszyscy sympatycy koszykówki ściskają za panią kciuki i zastanawiają się, kiedy wróci pani na boisko?

- Najwięcej w tej sprawie będą mieli do powiedzenia lekarze. Ja chcę wrócić do treningów jak najszybciej będzie to możliwe. Sądzę, że na mecze play off Euroligi z Gambrinusem Brno wybiegnę już na parkiet z koleżankami.
- Zatem życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i do gry.

- Dziękuję i proszę jeszcze sprostować jedną informację. W momencie wypadku byłam w samochodzie sama. Moja siostra Katarzyna jechała swoim samochodem za mną.
Tyle Małgorzata Dydek. O stan jej zdrowia zapytaliśmy jeszcze ordynatora oddziału ortopedii i traumatologii narządów ruchu gdyńskiego szpitala dr. Pawła Cieślę:
- Małgosia - usłyszeliśmy w odpowiedzi - ma skręcenie kręgosłupa w odcinku szyjnym. To typowy uraz w tego typu wypadkach drogowych. Musi przez 7-10 dni nosić kołnierz usztywniający, a my w tym czasie będziemy obserwować jak zachowuje się jej kręgosłup. Mogę tylko potwierdzić, że w tym wypadku miała dużo szczęścia, bo obrażenia są niewielkie. To dobrze rokuje jeżeli chodzi o szybki powrót na boisko. W tym tygodniu ma całkowity zakaz treningów, a później zobaczymy. Jest szansa, aby 15 marca zagrała w pierwszym mecz z Gambrinusem Brno.

Janusz Woźniak - Dziennik Bałtycki

Awatar użytkownika
mati
Kadet
Posty: 1704
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:22
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Kontaktowanie:

Postautor: mati » 01 marca 2005, 09:24

Wojteg pisze:Anioły

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 01 marca 2005, 10:32

Samochodowa kraksa Małgorzata Dydek w niedzielny wieczór mocno zmartwiła kibiców. Czy gwiazda polskiej koszykówki będzie mogła zagrać w spotkaniach Lotosu Gdynia z Gambrinusem Brno w ćwierćfinale Euroligi? - Stwierdzono skręcenie kręgów szyjnych. Na szczęście żadnych złamań nie ma - mówi koszykarka, która noc z niedzieli na poniedziałek spędziła w Szpitalu Miejskim w Gdyni.

Co prawda, rozbitego przez autobus ZKM opla corsę "Ptyś" opuściła o własnych siłach, jednak zawodniczkę trzeba było zbadać i obserwować. - U Małgorzaty Dydek zdiagnozowaliśmy skręcenie kręgów szyjnych. Przez okres 7-10 dni będzie nosiła kołnierz zabezpieczający. Zawodniczka otrzymuje także leki przeciwzapalne i przeciwbólowe - wyjaśnia Paweł Cieśla, ordynator oddziału ortopedii i traumatologii narządów ruchu gdyńskiego szpitala. - W meczach Pucharu Polski, które odbędą się w tym tygodniu, Dydek raczej nie zagra, ale do spotkań z Gambrinusem powinna przystąpić - dodaje doktor.

- Trochę boli mnie głowa, w okolicach szyi czuję się sztywna, skrępowana. Dzisiaj widzę, że na kolanie wyskoczył mi olbrzymi siniak, ale to jest małe piwo. Najważniejsze, że nie ma złamań. Mam wspaniałych aniołów, którzy nade mną czuwają - mówi Gosia. W tym tygodniu środkowa mistrzyń Polski nie będzie brała udziału w treningach. Dydek z pewnością w tym czasie powinna dojść do siebie, ale - niestety - nie będzie też brała udziału w przygotowaniach do pojedynków z mistrzem Czech. - Na pewno nie jest to korzystne, ale życzmy Gosi przede wszystkim zdrowia. Będę się z nią spotykał, gdy będzie uczestniczyć w zajęciach rehabilitacyjnych. Powiedzmy, że weźmie udział w części teoretycznej przygotowań - mówi trener Krzysztof Koziorowicz.

To trzecie drogowe zdarzenie z udziałem koszykarek Lotosu w ostatnich kilkunastu dniach. Najpierw wpadkę miała Deanna N., którą przyłapano za kółkiem w stanie nietrzeźwym. Przed pierwszym meczem z MKB-Euroleasing Sopron stłuczkę miały Monika Veselovski i Tatiana Troina. Teraz autobus wjechał w Dydek...


Autor: Kryst.
www.trojmiasto.pl


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość