Postautor: Kuba » 06 marca 2005, 20:52
"Krwawy" finał Pucharu Polski
Koszykarki mistrza Polski Lotosu Gdynia zdobyły Puchar Polski. W finałowym meczu PP rozegranym w Krakowie Lotos pokonał gospodarza imprezy Wisłę Can Pack Kraków 50:42 (13:8, 18:10, 9:20, 10:4).
Lotos: Deanna Nolan 14, Agnieszka Bibrzycka 14, Ewelina Kobryn 10, Tatiana Troina 7, Elaine Powell 3, Aleksandra Chomać 2, Monika Veselovsky 0, Elina Stefanowska 0.
Wisła: Shannon Johnson 12, Iva Perovanovic 11, Magdalena Radwan 5, Iciss Tillis 4, Maryna Kress 3, Jelena Skerovic 3, Natalia Trafimawa 2, Dorota Gburczyk 2, Joanna Czarnecka 0, Patrycja Czepiec 0.
Mecz finałowy był bardzo zacięty, a momentami niezwykle 'ostry'. W końcówce spotkania doszło nawet do bójki pomiędzy Jeleną Skerovic (Wisła) i Elaine Powell (Lotos). Krakowianka kopnęła Amerykankę, a ta uderzyła ją pięścią w twarz. Skerovic, której sędziowie odgwizdali faul niesportowy, z krwawiącą twarzą opuściła parkiet. Powell została zdyskwalifikowana i musiała opuścić boisko i udać się do szatni.
Obydwa zespoły rozpoczęły mecz nerwowo i początkowo miały trudności z trafieniem do kosza. Krakowianki i gdynianki grały agresywnie w defensywie. W 4. min po rzucie Tatiany Troiny za trzy punkty Lotos uzyskał prowadzenie 5:4.
Krakowianki nie mogły sobie poradzić z agresywną defensywą rywalek i przez cztery minuty nie zdobyły punktu. Wiślaczki grały nieskutecznie, pudłując nawet spod kosza, popełniały wiele błędów technicznych.
W drugiej kwarcie przewaga Lotosu szybko rosła. W 15. minucie gdynianki prowadziły już 25:8. Głównie dzięki nieskuteczności wiślaczek, które w ciągu pięciu minut ani razu nie trafiły do kosza. Pierwsze punkty w drugiej części meczu zdobyła dla krakowianek Magdalena Radwan dopiero w 15 minucie.
Gdy Lotos uzyskał kilkunastopunktowe prowadzenie trener Krzysztof Koziorowicz zdecydował się na pierwsze zmiany. Pod nieobecność Małgorzaty Dydek, kontuzjowanej w wypadku samochodowym, nieźle pod koszami spisywała się była zawodniczka Wisły - Ewelina Kobryn. Pierwszą połowę meczu wygrał Lotos różnicą 13 punktów. Nie oznaczało to jednak koniec emocji.
W trzeciej kwarcie krakowianki zaczęły grać lepiej, a przede wszystkim skuteczniej i przewaga mistrza Polski topniała z minuty na minutę. Teraz z kolei koszykarki Lotosu miały olbrzymie trudności z trafieniem do kosza. Atmosfera na parkiecie była coraz bardziej nerwowa. Gra się zaostrzyła.
Po trzeciej kwarcie Lotos prowadził tylko 40:38, ale w ostatniej części meczu wiślaczki zagrały znów słabo, nie zdobywając punktów przez siedem i pół minuty. Gdynianki utrzymały prowadzenie, zdobywając zasłużenie Puchar Polski. Zespół z Gdyni został jednak wygwizdany przez krakowską publiczność, czego powodem było przede wszystkim skandaliczne zachowanie Elaine Powell.
Agnieszka Bibrzycka (Lotos) została uznana najlepszą koszykarką turnieju (MVP), a Iva Perovanovic wybrana najlepsza zawodniczką Wisły - gospodarza turnieju.
Trener Wisły Wojciech Downar-Zapolski: "Jestem zadowolony tylko z gry obronnej mojego zespołu. Ze skutecznością było znów bardzo słabo i to było przyczyną naszej porażki w finale".
Trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz: "Emocje i nerwy wzięły górę, co zakłóciło mecz. Mimo tego cieszę się z sukcesu. Wisła była trudnym rywalem. Może spotkamy się ponownie w finale play off".
Prezes Wisły Ludwik Miętta-Mikołajewicz: "Zachowanie się Powell to był szczyt chamstwa. Powinna za to zostać surowo ukarana".
PAP