Euroliga-4 kolejka

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Re: Euroliga-4 kolejka

Postautor: jimmy » 19 listopada 2009, 15:53

feri pisze:
przemoe pisze:mecz na poziomie pierwszej ligi polskiej a nie Euroligi.
(...)
najgorszy mecz Bourges w ostatnim dziesięcioleciu albo i dłużej.
(...)
Wygraliście mecz tak dramatyczny poziomem, że wstyd w nim było brać udział


Gorzów jako debiutant miał prawo "zbierać doświadczenie", jak to robił Lotos przez kilka pierwszych lat w eurolidze, gdzie seryjnie na skinienie kogokolwiek z Europy (oprócz jakiś ogórków z Niemiec) uprzejmie dawał dupy, co zostało już tutaj udowodnione, na co zmuszona była patrzeć cała Polska, bo wtedy nie było innej opcji - innego polskiego przedstawiciela, nie mówiąc o dwóch. W tej sytuacji rozumiem, że trudno pogodzić się z faktem, że AZS Gorzów wygrał 10 punktami w debiutanckim sezonie z Bourges Baskiet, mającym trzy mistrzynie Europy w pierwszym składzie - prowadzonym zresztą przez trenera mistrzyń Europy. Wszyscy komentatorzy w mediach zgodnie twierdzą, że wygraliśmy ten mecz bronią rywala, czyli defensywą, ale to nie ważne jest... I to jest absolutnie nie do przyjęcia przez zacietrzewionego fana Lotosu. Nie ma dla niego takiego wytłumaczenia, to musiał być cud zbiorowego, chwilowego paraliżu wszystkich najlepszych zawodniczek Bourges: Ndongue, Kaltsidou, Miyem, Carson, Burgrovej, Digbeu i Salagnac...


ja dobrze pamiętam - bo był to mój pierwszy widziany ( w tv ) mecz Euroligi, jak Aschafenburg ( chyba, ale pewnie kristofer albo przemoe mnie poprawią ) w ostatnich sekundach wygrał w Gdyni - a ja pierwszy raz widziałem Ptycha w akcji :wink:
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

kristofer
Kadet
Posty: 1347
Rejestracja: 27 grudnia 2008, 16:34

Re: Euroliga-4 kolejka

Postautor: kristofer » 19 listopada 2009, 17:58

jimmy pisze:
feri pisze:
przemoe pisze:mecz na poziomie pierwszej ligi polskiej a nie Euroligi.
(...)
najgorszy mecz Bourges w ostatnim dziesięcioleciu albo i dłużej.
(...)
Wygraliście mecz tak dramatyczny poziomem, że wstyd w nim było brać udział


Gorzów jako debiutant miał prawo "zbierać doświadczenie", jak to robił Lotos przez kilka pierwszych lat w eurolidze, gdzie seryjnie na skinienie kogokolwiek z Europy (oprócz jakiś ogórków z Niemiec) uprzejmie dawał dupy, co zostało już tutaj udowodnione, na co zmuszona była patrzeć cała Polska, bo wtedy nie było innej opcji - innego polskiego przedstawiciela, nie mówiąc o dwóch. W tej sytuacji rozumiem, że trudno pogodzić się z faktem, że AZS Gorzów wygrał 10 punktami w debiutanckim sezonie z Bourges Baskiet, mającym trzy mistrzynie Europy w pierwszym składzie - prowadzonym zresztą przez trenera mistrzyń Europy. Wszyscy komentatorzy w mediach zgodnie twierdzą, że wygraliśmy ten mecz bronią rywala, czyli defensywą, ale to nie ważne jest... I to jest absolutnie nie do przyjęcia przez zacietrzewionego fana Lotosu. Nie ma dla niego takiego wytłumaczenia, to musiał być cud zbiorowego, chwilowego paraliżu wszystkich najlepszych zawodniczek Bourges: Ndongue, Kaltsidou, Miyem, Carson, Burgrovej, Digbeu i Salagnac...


ja dobrze pamiętam - bo był to mój pierwszy widziany ( w tv ) mecz Euroligi, jak Aschafenburg ( chyba, ale pewnie kristofer albo przemoe mnie poprawią ) w ostatnich sekundach wygrał w Gdyni - a ja pierwszy raz widziałem Ptycha w akcji :wink:



tak, to był już nieistniejący DJK Wildcats Aschaffenburg, z którym później boje toczyła m.in. Polfa Pabianice w Pucharze Ronchetti.

to widzę, że w podobnym czasie zobaczyliśmy Margo w akcji, bo wcześniej za czasów Olimpii Poznań, Valenciennes czy Pool Getafe nie pamiętam jej gry, choć osiągała sukcesy w Europie na miarę tych Lotosu z 2002 i 2004 roku.

Za tydzień ostatnia kolejka spotkań w Eurolidze a po niej runda rewanżowa. Wszystkie trzy zespoły zachowały szanse na udział w 1/8 finału. Największe oczywiście ma Wisła, także Lotos może być pewny gry w play-off (tylko katastrofa może zabrać awans). A Gorzów może bić się do końca o premiowane miejsce. Szkoda, że w Gorzowie zagra już Milovanovic, bez niej zapewne Gorzów miałby dużo większe szanse, ale mimo wszystko chyba u siebie są w stanie każdemu się postawić.
Wisła jest na dobrej drodze do uzyskania numeru 2 przed play-offami (tak, tak - Jeki, Walencja mają już po porażce) - choć droga jeszcze dość daleka, najpierw Gospić u siebie, potem groźna Salamanka no i wyjazd na Węgry a reszta już w 2010 roku. Jednak warto zmobilizować się, bo w play-off może być wyjątkowo łatwy przeciwnik, choć pewnie wtedy trudno mówić o spacerkach. Niemniej chyba tylko Wisła będzie miała atut własnego parkietu w play-off.

Awatar użytkownika
tadziu
Senior
Posty: 3184
Rejestracja: 29 maja 2006, 11:19
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Euroliga-4 kolejka

Postautor: tadziu » 19 listopada 2009, 19:01

Z toku rozumowania niektórych osób dochodzę do wniosku, że gdyby AZS wygrałby ten mecz przykładowo 69-59 lub zdobyłby jeszcze więcej punkcików to byłyby same ochy i achy. Jako, że Bourges jest "mistrzem świata" w defensywie to po tym meczu AZS musi być "mistrzem galaktyki" 8) . Tak mi jakoś pasuje, po tym jak czytam wpisy co poniektórych. Ja tam się ciesze, z pierwszego zwycięstwa, a że styl nie był oszałamiający to jestem w stanie wybaczyć. Przypomnę, że w Pradze rzuciliśmy prawie 80 pkt, a i tak był plecak. Jak wniosek z tego? Niech każdy sam sobie odpowie na to pytanie. Teraz tylko grać swoje, walczyć w każdym meczu, a przy pomyślnych wiatrach awans z grupy stanie się faktem, ale do tego długa droga i nie podpalajmy się.

Hic amor, haec patria est. !POLSKA!

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Re: Euroliga-4 kolejka

Postautor: Saletra » 19 listopada 2009, 19:10

Ech Feri tak sie składa ,ze Lotos w inauguracyjnym sezonie euro, wygrał np z nudziarami z Brna, które miały wtedy bardzo dobry skład z Vodiczkowa na czele.

A po drugie bez zlosliwosci,ale obiektywnie : Burż ma odkąd sięga moja pamięc dotycząca euro, czyli do sezonu inaugurującego Lotosu, najsłabszy skład w historii, zespol ratuje trochę osoba Vincenta, ale jak sie zatrudnia takie odpady z importu jak wynalazek ostatnich euro Kaltsidou, no to z czym do ludzi.

Najwazniejsze, ze wygraliscie, u mnie macie plusik za upokorzenie francuskiego zespolu, juz zawsze w statsach Burz będzie ten niechlubny rekord zdobycia przez nie 39 pkt :)

Szkoda, ze przytrafiło Wam się kilka kretyńskich wręcz grzybów spod kosza, bo zwycięstwo mogłoby być bardziej okazałe.

No nic, teraz musicie pokazać, ze potraficie wygrywać na wyjezdzie- Good Angels Kosice (co za kretyńska nazwa tak w ogóle, rownie dobrze nazwijmy w swojej lidze jeden zespół np : "Mroźne Dziadki Nowy Sącz"; tylko nie wiadomo komu i czemu takie głupoty mają służyć :roll: )

Natomiast Wisełka- jesteście wspaniali :D Moze by tak skonczyć jednak z bilansem 10-0? Myślę, że nikt w Polsce się nie obrazi.

kristofer
Kadet
Posty: 1347
Rejestracja: 27 grudnia 2008, 16:34

Re: Euroliga-4 kolejka

Postautor: kristofer » 19 listopada 2009, 19:18

no 10-0 oznacza dla Wisły na chwilę obecną w najgorszym przypadku rozstawienie z numerem 3 w play-off, a więc przewagę nie tylko w pierwszej rundzie ale także ewentualnym ćwierćfinale. Wisła ma niepowtarzalną szansę i mam nadzieję, że nie spierniczy jej, no i zasadnicza sprawa - ominą ją kontuzje.

Awatar użytkownika
zancia_a
Kadet
Posty: 1427
Rejestracja: 30 grudnia 2008, 22:24
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski!

Re: Euroliga-4 kolejka

Postautor: zancia_a » 19 listopada 2009, 19:27

Ludzie zejdźcie z tego Gorzowa!! Co wam tak ciężko przyjąć to do siebie, że gramy w tej Eurolidze, że wygraliśmy pierwszy historyczny mecz w tych rozgrywkach?? Co, że takie małe miasto Gorzów to już nie może nic osiągać i tylko Wisełka i Lotosik są najlepsze, najcudowniejsze... same ochy i achy i tylko one liczą się w Polsce. Dajcie po prostu sobie na wstrzymanie!! I na tym forum jest tak zawsze jak Gorzów coś osiągnie to wszyscy znajdą jakąś dziurę w całym, że AZS wygrał fartem a to, że przeciwnik osłabiony itp. No i oczywiście Gorzów nie może być przedstawiany lepiej od Lotosu i Wisły lub nie może być nr. 1 w jakiejś dyskusji!! BO TO WIELKA WISEŁKA I LOTOSIK A CO TAM JAKIŚ GORZÓW! Więc kurde ogarnijcie i odczepcie się od GORZOWA ten najazd staje się nudy a wy sami się już pogrążacie!! :evil: :evil: :evil: :evil:
Kozak w necie - pizda w świecie!
Obrazek

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Euroliga-4 kolejka

Postautor: Endrju » 19 listopada 2009, 19:29

kristofer pisze:no 10-0 oznacza dla Wisły na chwilę obecną w najgorszym przypadku rozstawienie z numerem 3 w play-off, a więc przewagę nie tylko w pierwszej rundzie ale także ewentualnym ćwierćfinale. Wisła ma niepowtarzalną szansę i mam nadzieję, że nie spierniczy jej, no i zasadnicza sprawa - ominą ją kontuzje.


Podobnie jak to niektorzy uwazali ze bedzie 0-10 w meczach AZS-u ... tak samo wydaje mi sie i to calkiem obiektywnie mowie... nie jest raczej mozliwe 10-0 dla Wisly. Jezeli skonczy sie 8-2 to bedzie to i tak bardzo dobry rezultat...
... wiec spokojnie bez podniety bo jeszcze duzo meczow zostalo.
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

papageno
Amator
Posty: 166
Rejestracja: 11 listopada 2009, 11:41

Re: Euroliga-4 kolejka

Postautor: papageno » 19 listopada 2009, 19:45

. . . . .
Ostatnio zmieniony 25 listopada 2009, 16:02 przez papageno, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Euroliga-4 kolejka

Postautor: Greebo » 19 listopada 2009, 19:48

Emocje po meczu już opadły, więc można coś napisać „na chłodno”. Pierwsza połowa a zwłaszcza pierwsza kwarta bardzo słaba w naszym wykonaniu. Raził przede wszystkim brak szybkiego powrotu do obrony, dzięki czemu rywalki zdobyły sporo łatwych punktów (zwłaszcza irytowało, że pierwsza pod naszym koszem była z reguły Ngoysia). Gdy udawało nam się wrócić szybciej, Schio miało dużo większe problemy ze zdobywaniem punktów. W drugiej połowie na szczęści wyciągnęliśmy z tego wnioski (brawa dla trenera) i obrona chyba po raz pierwszy w tym sezonie wyglądała tak, jak należy, choć pewnie wpływ na to też miało zmęczenie zawodniczek Famili, które gasły w oczach. Zresztą widać było, że mimo sporej rotacji kondycja jest ich słabym punktem, czemu zresztą trudno się dziwić patrząc na metryczki poszczególnych pań. W ataku nadrabiały to przez długi czas sprytem (zwłaszcza Macchi i Antibe) ale w obronie nie wywierały na nas takiej presji jak np. MiZO. Było to spore ułatwienie zwłaszcza dla Cohen, która dzięki temu mogła grać dłużej niż ostatnio beż utraty jakości swojej gry.

Jeśli chodzi o nasz grę ofensywną to trudno mieć jakieś większe pretensje. Radziliśmy sobie przyzwoicie bez względu na sposób obrony rywalek a kilka akcji było naprawdę wysokiej klasy. Przyczepić się można jedynie o brak umiejętności wykorzystania naszych podkoszowych przed przerwa, ale i tu od 3 kwarty nastąpiła poprawa. Jeśli chodzi o indywidualne ocenki to niewątpliwie był to mecz Marty. Siostra Rudiego zagrała najlepszy mecz w Wiśle, a druga część meczu to był popis w jej wykonaniu. Była wszędzie zarówno w ataku jak i obronie, kradła, blokowała, zbierała, asystowała, rzucała..no i to ona poderwała zespól w najtrudniejszym momencie.. Catch nie powstydziłaby się takiego meczu J

Największe wsparcie otrzymała od Cohen i Burse. Obie zagrały „swoje” choć początek meczu miały nieszczególny. Jeśli chodzi o Liron to bardzo mi się spodobała ostatnia akcja meczu gdy sfaulowała Moro zatrzymując w ten sposób akcje bez ryzyka utraty punktów (nie mieliśmy 4 fauli) Widać było że zrobiła to celowo, by rywalki nie zdobyły jeszcze jakiś punkcików.. po zakończeniu RS taka drobnostka może się okazac bardzo przydatna. Nieco słabiej zagrały Marques (choc swoje punkciki dorzuciła) oraz Ewka, która zdecydowanie nie miała swojego dnia w ataku, ale jest przynajmniej częściowo usprawiedliwiona urazem z meczu z Toruniem. Pod koszem nie było jednak przez to większego problemu bo bardzo dobrą zmianę dała Agnieszka Majewska. 8 punkcików na 100% skuteczności i kilka ładnych akcji w obronie to jest to czego do niej oczekuje. Nie zawiodła także druga zmienniczka, Katka, u której pomalutku widać oznaki poprawy gry obronnej.

Ogólnie mecz na niezłym poziomie. Po raz kolejny nie zabrakło ani emocji, ani walki. Za tydzień staniemy przed olbrzymią szansą na zamknięcie pierwszej rundy bilansem 5-0. Byłby to sporo wyczyn, choć trzeba przyznać, że nasza grupa jest pewnie jedna ze słabszych na przestrzeni kilku ostatnich lat. Ale to nie nasz problem w tym momencie. Ważne byśmy wykorzystali nadarzającą się szansę na wysokie miejsce w drabince przed PO (z bilansem np 8-2) bo wtedy zakończenie sezonu euroligowego może się okazać jeszcze milsze niż jego początek
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

papageno
Amator
Posty: 166
Rejestracja: 11 listopada 2009, 11:41

Re: Euroliga-4 kolejka

Postautor: papageno » 19 listopada 2009, 19:49

kristofer pisze:
Wisła jest na dobrej drodze do uzyskania numeru 2 przed play-offami

nawet wciąż zachowała szanse na numer 1 !

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Euroliga-4 kolejka

Postautor: Greebo » 19 listopada 2009, 19:49

papageno pisze:
kristofer pisze:
to widzę, że w podobnym czasie zobaczyliśmy Margo w akcji, bo wcześniej za czasów Olimpii Poznań, Valenciennes czy Pool Getafe nie pamiętam jej gry, choć osiągała sukcesy w Europie na miarę tych Lotosu z 2002 i 2004 roku


a ja pamiętam finał pucharu Europy z 1994, rozgrywany był wtedy w Poznaniu, oprócz Margo w Olimpii grały wtedy Krupszka-Tyszkiewicz i Mądra (obie panie później trafiły do Wisły) Krupska mimo 40 gra nadal w Belgii, na całkiem niezłym poziomie a Mądrą (rocznik 1966) można było zobaczyć jeszcze w zeszłym sezonie w I lidze w drużynie z Konina


Ciekawe.. ja tam sobie Krupskiej w Wisle nie przypominam, w Belgii tez pewnie jej nawet nie kojarzą.. Za to zanją Krysię Szymańską-LArę, która i owszem, ściągnęli z naszego klubu. Ale ta do ans trafiła nie z Olimpii a z Poloni Warszawa :wink:
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Euroliga-4 kolejka

Postautor: ann » 19 listopada 2009, 19:51

dobra ludzie luz i spokój. Gorzów wygrał i wielkie gratulacje dla nich! wygrać z Bourges to jest coś, a że styl podobno słaby(nie wiem nie widziałam) o tym już nikt nie będzie pamiętał za tydzień, liczą się 2 punkty.
a kibicom z Gorzowa życzę takiej samej aktywności w temacie o Eurolidze po każym meczy, tych przegranych też;]

co do meczu Wisły, to druga połowa naprawdę świetna w wykonaniu naszych dziewczyn. Marta wczoraj jakieś hiszpańskie show a'la Rudi odstawiła. piękna sprawa :) świetnie też Li, Janell, Izi i po raz kolejny bardzo dobra zmiana Agi Majewskiej! tym razem ją statystycy nie okradli z punktów i zbiórek jak w meczu z Lille:)
świetnie i oby tak za tydzień. do bilansu 10-0 baaaaaaaaardzo daleka droga, ale...imposibble is nothing:)

a Lotos, cóż długo walczył z dziewczynami Bobra, ale Ivanie i Alanie zabrakło wsparcia, bo i Christon i chyba Erin też bez szału,że o fatalnej Podrug nie wspomnę.
a mnie osobiście bardzo cieszy świetny występ Skery :D. dodatkowa mobilizacja na Lotos była, a owszem :mrgreen:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Re: Euroliga-4 kolejka

Postautor: MARAS » 19 listopada 2009, 21:00

papageno pisze:
kristofer pisze:
to widzę, że w podobnym czasie zobaczyliśmy Margo w akcji, bo wcześniej za czasów Olimpii Poznań, Valenciennes czy Pool Getafe nie pamiętam jej gry, choć osiągała sukcesy w Europie na miarę tych Lotosu z 2002 i 2004 roku


a ja pamiętam finał pucharu Europy z 1994, rozgrywany był wtedy w Poznaniu, oprócz Margo w Olimpii grały wtedy Krupszka-Tyszkiewicz i Mądra (obie panie później trafiły do Wisły) Krupska mimo 40 gra nadal w Belgii, na całkiem niezłym poziomie a Mądrą (rocznik 1966) można było zobaczyć jeszcze w zeszłym sezonie w I lidze w drużynie z Konina


Co to Krupa jeszcze gra zawodowo w kosza :shock: Myślałem że dała sobie spokój i obecnie trenuje młodzież w Olsztynie, takie miałem do tej pory informacje. A Mądra już parokrotnie kończyła kariere po czym ponownie ją wznawiała.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Awatar użytkownika
fearless
Kadet
Posty: 1096
Rejestracja: 18 października 2005, 12:29
Lokalizacja: Kraków

Re: Euroliga-4 kolejka

Postautor: fearless » 19 listopada 2009, 22:34

Marta zagrała magicznie. Wzruszam się do tej pory.
I tyle.

reaktywacja
Junior
Posty: 2236
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski

Re: Euroliga-4 kolejka

Postautor: reaktywacja » 19 listopada 2009, 22:47

Kończąc swój udział w tym wątku dodam tylko, że w pełni zgadzam się z oceną przemoe.
A nawiązując do wypowiedzi Endrju - jeśli prezentować będziecie taką grę jak w tych fragmentach, które widziałem (wytrzymałem do 12 minuty, potem zerkałem na relacje on-line do stanu 38:28, kiedy wynik stanął i od tego momentu obejrzałem już do końca, aby cieszyć się z pierwszego zwycięstwa Gorzowa w Euro) to przegracie nie tylko z Wisłą i Lotosem, ale też z Polkowicami i Energą...

Francuzki zagrały taki antymecz, że głowa mała. I chwała Gorzowowi, że je ograł,ale styl tej wygranej już absolutnie chwały nie przynosi - nie widziałem zapierających dech akcji, przynajmniej w pozytywnym znaczeniu. Z pozytywów pamiętam tylko wejścia pod kosz Richards, która zagrała dobre zawody i chyba statystyki nie do końca pokazują jej roli w końcowym sukcesie.

I również jestem ciekaw jak poradzicie sobie z Frohlich, Dupree i McCoughtry. Tym bardziej, że w Słowaczkach upatruję faworyta na 3 miejsce w grupie za Rivas Ecopolis i ZVVZ USK Praga.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...

- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości