feri pisze:Rivas jest naprawde rewelacyjnym zespolem, ale byl do ugryzienia, znowu pogubilismy się w 3 kwarcie, tym razem nie rozumiem dlaczego az do 3:50 do końca 4kw na boisku przebywała Czubak a nie Richards... Sam weszła przy -10 i od razu było lepiej, nie powiem, że prawie zremisowalismy, ale szkoda, ze rzut równo z syrena Spencer niecelny... Zagralismy te ostatnie 3 sekundy bez prawidłowej koncepcji, moim zdaniem wszystkie dziewczyny powinny być na obwodzie, bo jeżeli ten ostatni rzut za 3 jest niecelny to i tak nic nie dawala dobitka spod kosza. Szkoda, że tak wyszło.
Ciekawe, że na Wislę koncepcja byla a na Rivas już nie.....(już czuję, jakie gromy się na mnie posypią za to zdanie). Szkoda, bo widać że dla Gorzowa piorytetem jest liga. I fajnie tylko odpowiedzmy sobie gdzie zdobędziemy większy szacunek, przez sukces w lidze, która tylko nas interesuje, czy też przez sukces w całej Ojropie?
Gratulacje dla Wisły - wspaniały bilans 6-0, poezja. A przede wszystkim zeby wyprzedzic Wislę, Krakowianki musiałyby przegrać az trzy spotkania do końca rundy, co mimo wszystko wydaje się wątpliwe.
Za tydzień koniecznie trzeba pokonać Pecz. Wtedy będzie super miło.

