Alicia Gladden rezygnuje...
Toruńskie koszykarki po dwóch zwycięstwach nad CCC Polkowice są blisko wywalczenia pierwszego medalu w historii. W meczach wyjazdowych zagra w Enerdze Alicia Gladden, która już w niedzielę miała lecieć do Stanów Zjednoczonych
Po meczach z Lotosem działacze toruńskiego klubu miny mieli nietęgie. Nie dość, że po pięciu spotkaniach torunianki nie zdołały awansować do finału, to jeszcze na odpoczynek miały tylko jeden dzień. Po czwartkowym pojedynku w Gdyni podopieczne Elmedina Omanicia już w sobotę rozpoczynały rywalizację z CCC.
Okazało się, że ambicja, wola walki i charakter nie uleciały z toruńskich koszykarek. Po dramatycznym pojedynku gospodynie okazały się o jeden punkt lepsze. Sobotnie spotkanie miało być ostatnim w barwach Energi dla Alicii Gladden. Amerykanka miała bowiem zaplanowany wyjazd na obóz dla zawodniczek starających się o angaż w zawodowej lidze WNBA. Bez Gladden szanse torunianek na wywalczenie brązowego medalu byłyby znacznie mniejsze. Koszykarka Energi jednak zaskoczyła nie tylko swoje koleżanki, ale też i działaczy klubu. Zdecydowała, że nie poleci za ocean, tylko zostanie z drużyną do samego końca i zrezygnowała z ligi zawodowej. - To dla nas świetna wiadomość. Świadczy o tym, że dziewczyny bardzo chcą zdobyć medal, a w drużynie panuje znakomita atmosfera - powiedział prezes toruńskiego klubu Maciej Krystek. - To, co zrobił zespół po porażce w Gdyni, jest dla mnie mistrzostwem świata.
Gladden w meczach o trzecie miejsce imponowała skutecznością. W obu była najskuteczniejszą zawodniczką Energi. W pierwszym zdobyła 18 punktów, a w drugim 15.
Teraz rywalizacja przenosi się do Polkowic. Już w środę dojdzie do trzeciego starcia CCC i Energi. Jeśli zwyciężą torunianki, to zapewnią sobie pierwszy w historii medal. Gdy to gospodynie okażą się lepsze, kolejny mecz odbędzie się w czwartek w Polkowicach. Przy bilansie 2:2 decydujące spotkanie rozegrane zostanie w sobotę w hali "spożywczaka".
www.gazeta.pl
PS.Kuba tak postępuje jedna z twoich jednosezonowych gwiazdeczek




