Co słychać w Gdyni?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Re: Co słychać w Lotosie

Postautor: Saletra » 30 maja 2010, 18:48

Tragedia :roll: i już się cienias na samym początku asekuruje, że "zespół na samym początku może nie będzie wygrywać" - o tym to my wiemy, ale jak widać nędzne asekuranctwo jest nadal mile widziane na rodzimym podwórku. Wniosek stąd mnie więcej taki ,że przynajmniej na pół sezonu Tanasejczuk ma karnet na przegrywanie.

Krawczyk jesli chodzi o trenerów to już kompletnie zgłupiał - od czasu Koziora nie było w Lotosie porządnego trenera' może warto był po prostu miast kontraktu dla jednej Amerykanki ściągnąć Francuza albo Hiszpana i spokój. A tak mamy przepierdzielone Ojro za Skrzecza, za Winnickiego i teraz na pewno przez Tanasejczuka

Marcino
Żak
Posty: 245
Rejestracja: 16 listopada 2008, 22:47
Lokalizacja: Gdynia

Re: Co słychać w Lotosie

Postautor: Marcino » 31 maja 2010, 07:42

"W pierwszych meczach nie należy spodziewać się oszałamiających wyników, ale jestem pewien, że taka polityka na pewno zaprocentuje w przyszłości. Zyska na tym nasz klub i cała polska koszykówka"

Większej bzdury nie mógł powiedzieć...

koszykarz

Re: Co słychać w Lotosie

Postautor: koszykarz » 31 maja 2010, 10:48

3 lata temu w Toruniu - gdy trenerem w I części sezonu był Raczyński - gdy mieliśmy Bond , Taylor - to po 7 czy 8 porażkach Energi - Raczyński powiedział , że dla jego zespołu najważniejsze mecze zaczynają się od ...9 kolejki :lol: :lol: :lol: Oczywiście po kolejnej porażce został zwolniony... 8)
PS . Oczywiście mam na myśli tego samego Darka ,,przybij piątkę '' Raczyńskiego - który potem znalazł zatrudnienie obok innego asa - Wojtka Downar Zapolskiego :lol: :lol: :lol:

LAT
Nowy na forum
Posty: 58
Rejestracja: 20 maja 2010, 13:42
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Lotosie

Postautor: LAT » 02 czerwca 2010, 13:25

Lotos Gdynia szuka zawodniczek w USA

Rafał Rusiecki
www.dziennikbaltycki.pl
2010-06-01 23:27:23

2 czerwca do Stanów Zjednoczonych wylatuje Mieczysław Krawczyk, prezes gdyńskiego Lotosu.

- Interesuje mnie koszykarka mogąca grać na pozycjach 1-3 - wyjaśnia Krawczyk. - Czy będzie to Monica Wright? To na pewno koszykarka z górnej półki, ale jej oczekiwania finansowe nie należą do najniższych.

- W zeszłym sezonie Wisła pod względem finansowym przewyższała nas trzykrotnie, a jeśli mnie pamięć nie myli, to zajęła w lidze piąte miejsce - przypomina Krawczyk.

Dżi ej el ej
Młodzik
Posty: 560
Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27

Re: Co słychać w Lotosie

Postautor: Dżi ej el ej » 02 czerwca 2010, 14:05

moznaby rzec "nareszcie" !! jakieś dobre wieści z gdyńskiego obozu.... bo samą młodzieżą chłopak by daleko nie zaszedł :D

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Re: Co słychać w Lotosie

Postautor: hellraiser » 02 czerwca 2010, 20:12

Dżi ej el ej pisze:moznaby rzec "nareszcie" !! jakieś dobre wieści z gdyńskiego obozu.... bo samą młodzieżą chłopak by daleko nie zaszedł :D


No jeżeli to że Monica Wright jest z górnej półki i (za)droga jest dobrą wieścią :roll: :roll: :roll: :roll:

Co do powiedzenia że Wisła miała o 3razy większy budżet i zajęła 5 miejsce. Powiem tak: to jest taka gadka szmatka dla ubogich. Zawsze mnie irytowało jak jakiś prezes wypinał pierś że ma ileś razy mniejszy budżet od nas i mimo to wygrał lub powalczy. Bo w sumie z czego on się chwali że jest kilka razy mniej operatywny (nikt ni komu pieniędzy za piękne oczy nie da).


Nie sztuka jest osiągalność sukces z małym budżetem sztuką jest osiągalność sukces z wielkim budżetem (nie pomyliłem się)
Obrazek

Awatar użytkownika
bart_81
Senior
Posty: 3091
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Lotosie

Postautor: bart_81 » 02 czerwca 2010, 21:09

hellraiser pisze:
Dżi ej el ej pisze:moznaby rzec "nareszcie" !! jakieś dobre wieści z gdyńskiego obozu.... bo samą młodzieżą chłopak by daleko nie zaszedł :D


No jeżeli to że Monica Wright jest z górnej półki i (za)droga jest dobrą wieścią :roll: :roll: :roll: :roll:

Co do powiedzenia że Wisła miała o 3razy większy budżet i zajęła 5 miejsce. Powiem tak: to jest taka gadka szmatka dla ubogich. Zawsze mnie irytowało jak jakiś prezes wypinał pierś że ma ileś razy mniejszy budżet od nas i mimo to wygrał lub powalczy. Bo w sumie z czego on się chwali że jest kilka razy mniej operatywny (nikt ni komu pieniędzy za piękne oczy nie da).


Nie sztuka jest osiągalność sukces z małym budżetem sztuką jest osiągalność sukces z wielkim budżetem (nie pomyliłem się)


A możesz rozwinąć? Bo przyznam że nie rozumiem.

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Lotosie

Postautor: Greebo » 02 czerwca 2010, 21:22

bart_81 pisze:
hellraiser pisze:
Dżi ej el ej pisze:moznaby rzec "nareszcie" !! jakieś dobre wieści z gdyńskiego obozu.... bo samą młodzieżą chłopak by daleko nie zaszedł :D


No jeżeli to że Monica Wright jest z górnej półki i (za)droga jest dobrą wieścią :roll: :roll: :roll: :roll:

Co do powiedzenia że Wisła miała o 3razy większy budżet i zajęła 5 miejsce. Powiem tak: to jest taka gadka szmatka dla ubogich. Zawsze mnie irytowało jak jakiś prezes wypinał pierś że ma ileś razy mniejszy budżet od nas i mimo to wygrał lub powalczy. Bo w sumie z czego on się chwali że jest kilka razy mniej operatywny (nikt ni komu pieniędzy za piękne oczy nie da).


Nie sztuka jest osiągalność sukces z małym budżetem sztuką jest osiągalność sukces z wielkim budżetem (nie pomyliłem się)


A możesz rozwinąć? Bo przyznam że nie rozumiem.


Nie do mnie pytanie, ale sadze że rozumiem wiec spróbuje wytłumaczyć: jak sie ma mały budżet to nawet porażkę można obwieścić jako sukces, mówiąc ze w takich warunkach to co się ośiągnęło to mistrzostwo świata. Gdy sie natomiast ma sporo pieniążków, to trzeba naprawdę dokonać czegoś wyjątkowego by zostało to docenione.. a i tak nalezy sie liczyć z tym że usłyszy sie hasło: z takim budżetem to żadna sztuka wiec i żaden sukces..
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

anatol
Żak
Posty: 230
Rejestracja: 19 grudnia 2009, 22:22

Re: Co słychać w Lotosie

Postautor: anatol » 02 czerwca 2010, 21:50

No cóż nie błysnąłeś.Koszykówka to po prostu biznes.A w biznesie chodzi o to by przy małych nakładach zyskać jak najwięcej.Wisła to przykład niespecyfistyczny.Bo w polskiej lidze DUPA a w Europie super.Niestety żeby grać w Eurolidze trzeba wygrywać w Polsce.I tu Energa powinna dostać swoją szanse bo reguły powinny być proste.Najlepszy przykład to amerykańskie kwalifikacje do światowych imprez.Wygrasz to startujesz dalej.I niech nikt nie mówi,że nie można łączyć sukcesów w tych rozgrywkach.Przecież Wisła w tym roku z tym składem powinna zdobyć MP.

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Lotosie

Postautor: paulo2907 » 02 czerwca 2010, 22:53

anatol pisze:No cóż nie błysnąłeś.Koszykówka to po prostu biznes.A w biznesie chodzi o to by przy małych nakładach zyskać jak najwięcej.Wisła to przykład niespecyfistyczny.Bo w polskiej lidze DUPA a w Europie super.Niestety żeby grać w Eurolidze trzeba wygrywać w Polsce.I tu Energa powinna dostać swoją szanse bo reguły powinny być proste.Najlepszy przykład to amerykańskie kwalifikacje do światowych imprez.Wygrasz to startujesz dalej.I niech nikt nie mówi,że nie można łączyć sukcesów w tych rozgrywkach.Przecież Wisła w tym roku z tym składem powinna zdobyć MP.

Wow, jakieś nowe pojęcie. :lol: Zresztą postawa Wisły w zeszłym sezonie to coś "specyfistycznego" :P - w końcu łatwiej przychodzą sukcesy w rodzimej lidze niż europejskich rozgrywkach, a tutaj było na odwrót. Zgodzę się natomiast z Greebo, że gdy ktoś nie ma kasy, to łatwo wszystko wytłumaczyć - "bo my biedni, skład mamy taki jak widać, więc jak mamy wygrywać". Jak coś w takim zespole zaiskrzy, zwłaszcza jeśli pojawi się trener, który potrafi posiadany materiał ludzki złożyć w sensowną całość, to już jest niesamowity sukces. Podam przykład Odry Brzeg, której postawa - przy posiadanych środkach finnasowych i wąskim składzie - w tym sezonie była dużym zaskoczeniem in plus. Ten zespół zajął w zasadzie najlepsze miejsce z możliwych, bo pięć ekip było praktycznie poza zasięgiem. Choć z drugiej strony mało kto zwrócił uwagę, że... jakoś nikt inny nie chciał zająć tego szóstego miejsca. Dysponujące większym potencjałem Tęcza, ROW czy Lider przechodziły różnego rodzaju perturbacje i trudniej było tym zespołom ustabilizować formę. Natomiast jeśli klub posiada silny skład i ma wysoki budżet, to wówczas można rozpowiadać, że przecież nawet teściowa trenera osiągnęłaby tyle samo, więc jaki to sukces, czy też w ten sposób stara się jeszcze bardziej zaakcentować skalę niepowodzenia. Tak choćby było w ostatnim sezonie z Wisłą.
Wątek o Lotosie, więc dwa słowa o tej ekipie. :P Jestem szalenie ciekawy, czy i kogo uda się załatwić na przyszły sezon Mietkowi podczas pobytu za oceanem. Może być o to bardzo ciężko z takim budżetem. No chyba, że trochę wolnych środków po odejściu Matovic jest jeszcze w klubowej kasie. Zresztą problemem nie są zagraniczne (zawsze można sięgnąć po nie w późniejszym czasie), ale ilościowy i jakościowy brak Polek. Chyba że uznać status quo po odejściu Leci i powrocie po kontuzji Gali i założeniu, że pozostałe pod fachowym okiem speca od szkolenia młodzieży będą grać co najmniej 20-30% lepiej niż w ostatnim sezonie. :P
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

reaktywacja
Junior
Posty: 2236
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski

Re: Co słychać w Lotosie

Postautor: reaktywacja » 03 czerwca 2010, 00:17

Kontynuując tę waszą dziwaczną logikę, wynik Wisły w Euro to żaden sukces, bo w końcu biedaczek wśród możnych wszytko (nawet kilkudziesięciopunktowe klęski w FF) przekuje na sukces.

Wielką klasę pokazał natomiast Spartak, bo musiał po raz trzeci z rzędu udowadniać, że wielki budżet = wielki wynik.

Ludzie litości...
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...

- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.

Liquidor
Młodzik
Posty: 958
Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
Lokalizacja: Wisła Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Lotosie

Postautor: Liquidor » 03 czerwca 2010, 02:36

anatol pisze:No cóż nie błysnąłeś.Koszykówka to po prostu biznes.A w biznesie chodzi o to by przy małych nakładach zyskać jak najwięcej.


Ty za to błysnąłeś. Koszykówka jak każdy inny biznes cechuje się tymi samymi zasadami, gdzie rentowność przedsiębiorstwa (rozumiane w normalnych warunkach jako pomnażanie własnej wartości jest celem nadrzędnym przedsiębiorstwa), więc powielasz wzorce znane wszystkim. Tylko sport nie jest normalnym biznesem w Polsce, tu się dokłada, tu się nie oczekuje czystego zysku, a jednak tu się suma sumarum rzadko zyskuję. Dlatego sukces w eurolidze dla firmy can-pack mógł być swoją drogą 1000 razy bardziej wartościowy niż sukces w Polsce, bo takie są realia sportu.

A wracając do wątku, to raz że faktycznie łatwiej startować z pozycji przegranego (przykładu to Laudrup w Getafe) niż z pozycji faworyta gdzie swoją klasę trzeba potwierdzić. Łatwiej z punktu widzenia psychiki.

A Lotos moim zdaniem spadnie na 4 łapy, ile to już osób przewidywało koniec Lotosu zimą, kiedy obwieszczono kłopoty finansowe ? Ja sam myślałem że Lotos się nie podniesie, a jak się skończyło wie każdy. Myślę że i tak będzie tym razem, nazwiska nie grają, a dobra drużyna może osiągnąć wszystko.
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA

Marcino
Żak
Posty: 245
Rejestracja: 16 listopada 2008, 22:47
Lokalizacja: Gdynia

Re: Co słychać w Lotosie

Postautor: Marcino » 03 czerwca 2010, 10:03

Przecież Monica już dawno podpisała kontrakt, więc nie wiem, po co jest to "ściemnianie"...

Awatar użytkownika
bart_81
Senior
Posty: 3091
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Lotosie

Postautor: bart_81 » 03 czerwca 2010, 11:04

Marcino pisze:Przecież Monica już dawno podpisała kontrakt, więc nie wiem, po co jest to "ściemnianie"...


A gdzie jest informacja, że podpisała?

reaktywacja
Junior
Posty: 2236
Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski

Re: Co słychać w Lotosie

Postautor: reaktywacja » 03 czerwca 2010, 11:18

Marcino. Interesujesz się koszem w Gdyni nie od dziś, więc wiesz, że u nas bardzo rzadko ogłasza się takie newsy od razu... vide Babkina.

Znając życie, Krawiec wcale nie po skrzydłową poleciał do USA...
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...

- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 86 gości