Postautor: Dżi ej el ej » 27 czerwca 2010, 00:46
M. Leciejewska: Paula chwaliła klub z Krakowa
Magdalena Leciejewska jest jak dotąd najgłośniejszym hitem transferowym Ford Germaz Ekstraklasy. Od przyszłego sezonu środkowa reprezentacji Polski zagra w zespole Wisły Can Pack Kraków.
Mateusz Starzec: Mimo młodego wieku masz sporo sukcesów na koncie. Ale chyba ostatni złoty medal było najtrudniej zdobyć?
Magdalena Leciejewska: To prawda. Ostatnie zdobyte Mistrzostwo przyszło nam zdobyć po ciężkich bojach z drużyna Torunia w półfinale i później w finale z Gorzowem. Bardzo się ciesze ze złota bo tak naprawdę chyba nikt na nas nie liczył, to nie my byłyśmy faworytami w finale. A my, jako zespół pokazałyśmy, że mamy charakter i udowodniłyśmy, co niektórym niedowiarkom ze potrafimy.
Wierzyłaś w ten sukces?
Wiedziałam że nie będzie łatwo. Tak jak wcześniej powiedziałam to nie my byłyśmy w roli faworytów, i być może to nam tez pomogło - po prostu robiłyśmy swoje.
Co mówił wam Jacek Winnicki, gdy kolejne koszykarki opuszczały zespół?
Fakt przyszedł taki moment w sezonie, kiedy nastąpiły spore zmiany personalne. Odeszły jedne, przyszły następne. Ciesze się ze trener potrafił nas w tak krótkim czasie poukładać, i zmobilizować.
Nie miałaś chęci powiedzieć „Dość – ja tez odchodzę”
Akurat kiedy następowały spore roszady kadrowe, ja byłam po artroskopii kolana, dlatego nie myślałam o tym tylko byłam zajęta szybkim powrotem na parkiet.
Pojawiały się jakieś propozycje?
Nie
Zaczynałaś w Olimpii Poznań, ale nie da się ukryć, że najwięcej podstaw dała Ci gra w SMS-ie..
Podstawy koszykówki poznałam u trenera Ryszarda Cudaka, później przyszedł czas na SMS. Wiele zawdzięczam tej szkole. Nie żałuję decyzji podjęcia nauki tam, chociaż przeżyłam tam ciężki okres kiedy doznałam kontuzji kolana, która wykluczyła mnie na pełen sezon z gry. Spotkałam tam ludzi którzy pomogli mi wrócić do pełnej dyspozycji sportowej, to właśnie trener Remigiusz Koć i Roman Skrzecz w dużej mierze przyczynili się do tego.
To prawdziwy zalążek talentów: Bibrzycka, Pawlak. Jak to się dzieje, że właśnie stamtąd Lotos wydobyło się tyle gwiazd?
Każdy klub ma swoją politykę. Polityką Lotosu jest stawianie na młode, zdolne koszykarki. Tak właśnie stało się z "Bibą", Paula czy mną gdzie dostałyśmy możliwość trenowania i grania z najlepszymi.
Przejdźmy już do tego co wydarzyło się praktycznie zaraz po zakończeniu sezonu - transfer do Krakowa. Paulina Pawlak namówiła?
W minimalnym stopniu na pewno. Znam się z Paulą już dość długi czas, grałyśmy razem już w SMS, Lotosie i reprezentacji. Sporo rozmawiałyśmy, Paula bardzo chwaliła sobie klub z Krakowa, dlatego kiedy pojawiła się taka możliwość, stwierdziłam - dlaczego by nie spróbować.
Czy nie chciałaś wyjechać zagranicę?
Była taka opcja, ale zwyciężyła obecna.
Ale chyba szkoda opuszczać Gdynię?
5 lat spędziłam w Gdyni, na pewno nie łatwo było spakować się i wyjechać. Wiele przeżyłam tu wspaniałych chwil, poznałam ciekawych ludzi, i to właśnie tu udało mi się skończyć szkołę (obrona jeszcze przede mną).
Kilka dni temu dowiedzieliśmy, iż Wisła zagra w Eurolidze. Nie bałaś się, że stracisz kontakt z europejską koszykówką?
Miałam nadzieję, że Wisła dostanie dziką kartę.
Na zakończenie porozmawiajmy o kadrze. Co dał Polsce wyjazd do USA?
Miałyśmy okazję zmierzyć się z wymagającymi przeciwnikami oraz poznać zwyczaje panujące w klubach WNBA.
Warto było lecieć?
Myślę, że tak.
Trwa wielkie przygotowanie do Eurobasketu. Jak ocenisz kadrę powołaną przez Dariusza Maciejewskiego?
Nie do mnie należy ocena. Przed nami obozy a na nich wiele pracy.
Na co stać Polki za ponad rok?
Trudno powiedzieć – jest nowy sztab szkoleniowy oraz wiele nowych twarzy w drużynie. A co będzie - zobaczymy.
Możesz obiecać, że zagracie o medal?
Bardzo bym chciała i tego życzę sobie i drużynie.
polskikosz.pl