2 mecz: Lotos Gdynia - Gambrinus Brno 87:72

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Gość

Postautor: Gość » 19 marca 2005, 23:16

A kto tam zagwizdał błąd połowy?? :shock: :roll: Wiesz co to błąd 8sek?

A Bober był piękny tego dnia w Brnie... Zarobił takiego ślicznego technika i został pozdrowiony z balkonu gromkim "Wypierdalaj". Eh.. :)

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 21 marca 2005, 00:40

Bobrovski się obraził

Niedziela, 20 marca 2005r.

Nadspodziewanie łatwo koszykarki Lotosu poradziły sobie w drugim meczu na własny parkiecie z Gambrinusem. Mistrzynie Polski wygrały 87:72 i wyrównały stan rywalizacji na 1-1. Losy awansu do Final Four Euroligi rozstrzygnął się w najbliższy czwartek w Brnie.
Tej porażki po męsku nie potrafił przyjąć trener czeskiej drużyny, Jan Bobrovski. To drugi taki przypadek tego szkoleniowca, który w ubiegłym sezonie po porażce w Gdyni, również nie "zaszczycił" dziennikarzy swoją obecnością na konferencji prasowej, choć taki obowiązek nakłada na niego regulamin rozgrywek Euroligi. Tym razem Bobrovski wymyślił sobie bajeczkę, że gdyński kibic splunął mu pod nogi, o czym poinformował komisarza zawodów. Tak się składa, że byłem blisko i niczego podobnego nie zauważyłem. Wydaje się to bardzo mało prawdopodobne. Gdyńscy kibice należą do najbardziej kulturalnej publiczności w kraju, od lat zdobywają nagrody fair play i nie takie mecze już oglądali. W piątek nie mieli nawet powodu, by obrażać Bobrovskiego.
Efektowne zwycięstwo koszykarki Lotosu zawdzięczają doskonałej postawie trzech swoich gwiazd: Małgorzaty Dydek (20 pkt. i 10 zbiórek), Elaine Powell (23 pkt.) i Deannie Nolan (21).
- Amerykanki grały tak dobrze, bo chciały odkupić swoje wcześniejsze winy - skomentował ich grę jeden z fanów Lotosu.
Pozostałych pięć gdyńskich koszykarek, które wystąpiło na parkiecie, zdobyło łącznie 23 pkt. O ile Monika Veselovski (8) i Ewelina Kobryn (7 + 7 zbiórek) zrobiły swoje, to pewien niepokój budzić musi drugi słabszy występ Agnieszki Bibrzyckiej (2), która w dwóch spotkaniach zdobyła zaledwie 5 pkt. Trzeba mieć nadzieję, że kapitan Lotosu przezwycięży kłopoty zdrowotne i w trzecim spotkaniu odzyska swoją normalną skuteczność. Jej punkty będą w Brnie bardzo potrzebne.
Przed czwartkowym meczem podopieczne trenera Krzysztofa Koziorowicza powinny jeszcze popracować nad zastawianiem. Wyraźnie przegrane zbiórki (24-36), tym razem w Gdyni nie miały wpływu na końcowy wynik, ponieważ gospodynie nadrabiały tę słabość bardzo dobrą grą w obronie. Należy się jednak liczyć z tym, że na własnym parkiecie rywalki poprawią skuteczność rzutową, a wówczas zbiórki będą miały znacznie większy wpływ na wynik.

Statystyka porównawcza

Lotos - Gambrinus
87 Pkt. 72
65,3% skuteczność "za dwa" 40,8
25,0% skuteczność "za trzy" 43,8%
87,5% skuteczność wolnych 84,6%
5 zbiórki w ataku 15
19 zbiórki w obronie 21
17 asysty 16
15 faule 21
13 straty 21
12 przechwyty 7
2 bloki 2

Wyniki

- Lotos Gdynia - Gambrinus Brno 87:72 (pierwszy mecz 63:66). Stan 1-1.
- Dynamo Moskwa - Lietuvos Telekomas Wilno 67:88 (77:73). Stan 1-1.
- Bourges - MIZo Pecs 61:48 (61:70). Stan 1-1.
- ROS Casares Walencja - VBM SGAU Samara 45:75 (51:62). Awans Samary.

Adam Suska - Dziennik Bałtycki

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 21 marca 2005, 21:52

Boborvsky zawsze był żałosny i jego dalsze poczynania mogą wzbudzać tylko gromki śmiech.Nie dość ,że najwyraźniej cierpi na niedowartościowanie, to zawsze bluzga na Lotos i aż trudno wyliczyć ile razy obrażał zawodniczki.Pomimo ,że bardzo nie lubię francuskich trenerów, to muszę stwierdzić ,że takiego braku kultury i prostactwa jak u Bobra dawno nie widziałem. (no dobra może jednak Jabol idzie mu w sukurs) Mam nadzieje że dostanie lekcje pokory i przegra z Lotosem i uświadomi sobie wreszcie ,że ani on ani Czeszki nie sa takie znakomite jak mu sie wydaje

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 21 marca 2005, 21:58

Dokładnie! Mam nadzieję, że teraz zawodniczki Lotosu jeszcze bardziej uwierzą, że nie taki ten Gambrinus straszny i mając go na widelcu, jak w pierwszym meczu, po prostu ten widelec wbiją do końca... jezuuuuu... tylko proszę nie brać tych słów dosłownie ;) Choć po ostatnich wyczynach Amerykanek ... joke :D Aaaaaa - i błagam, tylko nie dawać piłki Powell w ostatniej akcji!!! Niech choćby Ptyś wyprowadza piłkę ;)

POWODZENIA LOTOS!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 21 marca 2005, 22:57

Heh no może z tym Ptychem wyprowadzającym piłkę to lepiej nie :D ..Moze jednak uda się wypracować w końcówce taką przewagę , tzn 5 pkt na 10 sek przed końcem ,że nawet zawalona akcja niczego nie przesądzi...Wszystko w rękach i nogach naszych koszykarek...nie pozostaje nic innego jak życzyć powodzenia!


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość