Lotos Gdynia - CCC Polkowice - I Mecz
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Gość
Lotos Gdynia - CCC Polkowice - 78 : 75
Lotos Gdynia - CCC Polkowice - 78 : 75 ( 22:16,14:20,19:13,23:26)
Bardzo mi się podobała gra Agnieszki Pałki rzucała za 3 z każdej pozycji
i myśle , że jak by w końcówce nie zeszła za 5 fauli Lotos by przegrał
Ostatnio taki zacięty mecz w tbl Lotos moim zdaniem miał z Ostrovią
Ja widze , że Edzia nie chce finału Lotos Polfa

nie ma za co dziękować
ale raz zadzwoniłeś nie w pore bo akurat gadałem z kelnerką w barze

i myśle , że jak by w końcówce nie zeszła za 5 fauli Lotos by przegrał
Ostatnio taki zacięty mecz w tbl Lotos moim zdaniem miał z Ostrovią
Edzia pisze:No i po ptokach!!...
Kuba pisze:wielkie szkodabyło blisko.
KIBICowi nalezą sie podziekowania za chęc rozmawiania ze mna przez telefon. dzieki!
szkoda;/
dzieki dziewczyny za walke!
nie ma za co dziękować
ale raz zadzwoniłeś nie w pore bo akurat gadałem z kelnerką w barze
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
-
Gość
-
Gość
Anonymous pisze:KIBIC pisze:Ostatnio taki zacięty mecz w tbl Lotos moim zdaniem miał z Ostrovią
chyba raczej z Meblotapem
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
O mały włos a Lotos by przegrał.Zwycięstwo zawdzięcza swojemu kapitanowi Agnieszce Bibrzyckiej, która na ok. 20 kilka sekund przed końcem meczu zrobiła przechwyt i była faulowana w akcji podkoszowej. Trafiła dwa rzuty wolne i Lotos prowadził 1 pkt. Na kilka sekund przed końcem meczu Żytomirska próbowała poraz trzeci z rzędu trafić za 3 pkt (w IV kwarcie uczyniła to dwa razy z rzędu) ale znowu popularna Biba dobiegła do niej z ręką i na szczęście piłka po jej rzucie zatańczyła na obręczy, Ptyś zebrała była faulowana trafiła 2 rzuty wolne i Lotos szczęśliwie wygrał mecz.Warto dodać że Biba w całym meczu rzuciła tylko dwa punkty, ale powiem tak: przechwyt i te dwa punkty były najważniejszymi w meczu.
-
Alexx
Lotos- CCC
[quote="KIBIC"]Bardzo mi się podobała gra Agnieszki Pałki rzucała za 3 z każdej pozycji
i myśle , że jak by w końcówce nie zeszła za 5 fauli Lotos by przegrał
Pałka oddała 8 rzutów za trzy z czego dwa celne
i myśle , że jak by w końcówce nie zeszła za 5 fauli Lotos by przegrał
Pałka oddała 8 rzutów za trzy z czego dwa celne
Dreszczowiec w Gdyni (Lotos - CCC Polkowice)
2005-04-10 17:02 | plkk | redakcja
Niemałej dawki emocji dostarczyły dziś kibicom koszykarki Lotosu Gdynia. Po zaciętej do ostatnich sekund spotkania walce pokonały w pierwszym meczu 1/2 finału play off zespół CCC Polkowice 78:75 (23:26, 19:23, 14:20, 22:16). Drugi mecz już jutro o godz. 17.00
Z powodu śmierci Ojca Świętego spotkanie rozpoczęło się minutą ciszy. Poprzedziła ją wypowiedź prezesa Basketball Investments, Mieczysława Krawczyka: „Jeżeli odchodzi tak Wielki Człowiek dla Polski, trudno jest słowami wyrazić żal”.
statystyki
Najskuteczniejsza w gdyńskiej drużynie była Małgorzata Dydek (33 punkty). Znów słabo zagrała Agnieszka Bibrzycka, zdobywając dziś tylko 2 punkty. W drużynie z Polkowic 23 punkty zdobyła Anna Marczewska, warto odnotować również ilość oddanych rzutów "za trzy" drużyny gości (19 razy!).
--------------------------------------------------------------------------------
Pierwsze punkty dla przyjezdnych, otwierając wynik spotkania, rzuciła Agnieszka Pałka (0:3). Po kolejnych „trójkach” jej koleżanek Lotos przegrywał 6:13 i 17:24. W drużynie mistrzyń Polski wyróżniała się jedynie Paulina Pawlak, która 20 sek. przed końcem popisała się przechwytem i ustaliła wynik pierwszej kwarty na 23:26. W tej części spotkania Lotos nie doprowadził choćby nawet do remisu.
Druga kwarta miała podobny przebieg. W 12 minucie Małgorzata Dydek „trójką” doprowadziła do pierwszego remisu (28:28). Na nic się to nie zdało, gdyż polkowiczanki ponownie wygrywały 32:28. Upragnione prowadzenie Lotos objął dopiero w…16 minucie, po dwóch osobistych Nolan (34:32). Po pierwszej połowie Lotos schodził do szatni wygrywając 42:39.
Trzecia i czwarta kwarta to zacięta walka o prowadzenie. W 25 minucie Lotos wygrywał 50:47, a 4 minuty później przegrywał 52:56. Trzecią kwartę przegrał „zaledwie” trzema punktami. Ostatnia odsłona meczu, przy gorącym dopingu publiczności, zaczęła się od punktów CCC. Na 4 minuty przed końcem spotkania na tablicy widniał remis (67:67), podobnie jak w 39 minucie (72:72). Na 50 sek. przed końcem Polkowice rzuciły „za trzy” i wtedy zrobiło się naprawdę gorąco. Na kilka sekund przed końcem zimną krew przy rzutach osobistych zachowała Małgorzata Dydek i Lotos wygrał ostatecznie 78:75.
Krzysztof Koziorowicz (trener Lotosu): Taki jest urok sportu, że nigdy się nie zna zwycięzcy. Nam dziś udało się wygrać. Zespół gości oddał 19 rzutów "za trzy", w tym 8 celnych, więc nic dodać nic ująć. Musimy jutro poświęcić więcej uwagi na ten element gry. Długo nie graliśmy, podobnie jak Aquapark, a to wybija z rytmu. Wierzę, że z każdym meczem będziemy grać coraz lepiej.
Andrzej Nowakowski (trener CCC Polkowice): Były to bardzo wyrównane zawody. Pod koniec zabrakło nam wyrachowania i zimnej krwi. Największym problemem była dla nas Małgosia Dydek. Robiła z nami co tylko chciała. Dziewczyny włożyły dziś dużo serca w grę. Szkoda przegranej, bo szczęście było blisko. Mam nadzieję, że kiedyś to szczęście się i do nas uśmiechnie.
www.lotosgdynia.pl
2005-04-10 17:02 | plkk | redakcja
Niemałej dawki emocji dostarczyły dziś kibicom koszykarki Lotosu Gdynia. Po zaciętej do ostatnich sekund spotkania walce pokonały w pierwszym meczu 1/2 finału play off zespół CCC Polkowice 78:75 (23:26, 19:23, 14:20, 22:16). Drugi mecz już jutro o godz. 17.00
Z powodu śmierci Ojca Świętego spotkanie rozpoczęło się minutą ciszy. Poprzedziła ją wypowiedź prezesa Basketball Investments, Mieczysława Krawczyka: „Jeżeli odchodzi tak Wielki Człowiek dla Polski, trudno jest słowami wyrazić żal”.
statystyki
Najskuteczniejsza w gdyńskiej drużynie była Małgorzata Dydek (33 punkty). Znów słabo zagrała Agnieszka Bibrzycka, zdobywając dziś tylko 2 punkty. W drużynie z Polkowic 23 punkty zdobyła Anna Marczewska, warto odnotować również ilość oddanych rzutów "za trzy" drużyny gości (19 razy!).
--------------------------------------------------------------------------------
Pierwsze punkty dla przyjezdnych, otwierając wynik spotkania, rzuciła Agnieszka Pałka (0:3). Po kolejnych „trójkach” jej koleżanek Lotos przegrywał 6:13 i 17:24. W drużynie mistrzyń Polski wyróżniała się jedynie Paulina Pawlak, która 20 sek. przed końcem popisała się przechwytem i ustaliła wynik pierwszej kwarty na 23:26. W tej części spotkania Lotos nie doprowadził choćby nawet do remisu.
Druga kwarta miała podobny przebieg. W 12 minucie Małgorzata Dydek „trójką” doprowadziła do pierwszego remisu (28:28). Na nic się to nie zdało, gdyż polkowiczanki ponownie wygrywały 32:28. Upragnione prowadzenie Lotos objął dopiero w…16 minucie, po dwóch osobistych Nolan (34:32). Po pierwszej połowie Lotos schodził do szatni wygrywając 42:39.
Trzecia i czwarta kwarta to zacięta walka o prowadzenie. W 25 minucie Lotos wygrywał 50:47, a 4 minuty później przegrywał 52:56. Trzecią kwartę przegrał „zaledwie” trzema punktami. Ostatnia odsłona meczu, przy gorącym dopingu publiczności, zaczęła się od punktów CCC. Na 4 minuty przed końcem spotkania na tablicy widniał remis (67:67), podobnie jak w 39 minucie (72:72). Na 50 sek. przed końcem Polkowice rzuciły „za trzy” i wtedy zrobiło się naprawdę gorąco. Na kilka sekund przed końcem zimną krew przy rzutach osobistych zachowała Małgorzata Dydek i Lotos wygrał ostatecznie 78:75.
Krzysztof Koziorowicz (trener Lotosu): Taki jest urok sportu, że nigdy się nie zna zwycięzcy. Nam dziś udało się wygrać. Zespół gości oddał 19 rzutów "za trzy", w tym 8 celnych, więc nic dodać nic ująć. Musimy jutro poświęcić więcej uwagi na ten element gry. Długo nie graliśmy, podobnie jak Aquapark, a to wybija z rytmu. Wierzę, że z każdym meczem będziemy grać coraz lepiej.
Andrzej Nowakowski (trener CCC Polkowice): Były to bardzo wyrównane zawody. Pod koniec zabrakło nam wyrachowania i zimnej krwi. Największym problemem była dla nas Małgosia Dydek. Robiła z nami co tylko chciała. Dziewczyny włożyły dziś dużo serca w grę. Szkoda przegranej, bo szczęście było blisko. Mam nadzieję, że kiedyś to szczęście się i do nas uśmiechnie.
www.lotosgdynia.pl
23 sekundy przed końcem Lotos przegrywał 74:75! Sensacja wisiała na włosku. Piłkę wyprowadzaną przez rywalki przechwyciła jednak Agnieszka Bibrzycka, sfaulowana zdobyła dwa punkty z rzutów wolnych. Po chwili dwa kolejne dołożyła Małgorzata Dydek i gdynianki szczęśliwie wygrały.
Polkowiczanki mądrze grały w obronie. Mimo, że Lotos zdecydowanie wygrał walkę o zbiórki (40 do 26) to przez niemal cały mecz nie wyprowadzał kontrataków. Zawodniczki CCC po każdym niecelnym rzucie szybko wracały pod swój kosz i uniemożliwiały gdyniankom zdobywanie łatwych punktów. Nie potrafiły jednak powstrzymać Małgorzaty Dydek, która zdobywała punkty niemal z każdej pozycji. Gdy Agnieszce Pałce udało się zablokować Dydek wejście pod kosz, środkowa Lotosu trafiała z półdystansu. Potrafiła nawet celnie rzucić za 3, na co trener gości Andrzej Nowakowski tylko rozłożył ręce w geście rozpaczy. Ale jedna Dydek nie mogła sama wyprowadzić gdyńskiego zespołu na prowadzenie. Udało się to dopiero w 16. minucie, kiedy dwa rzuty wolne wykorzystała Deanna Nolan. Lotos prowadził 34:32, ale nie zachwycał.
Gorąco zrobiło się w końcówce czwartej kwarty. 23 sekundy przed końcem było 74:75, ale piłkę przechwyciła Agnieszka Bibrzycka. Sfaulowana wykorzystała dwa rzuty wolne. Lotos wyszedł na prowadzenie 76:75, ale polkowiczanki miały piłkę i jeszcze 18 sekund. Podały do Olgi Żytomirskiej, która chwilę wcześniej dwukrotnie z rzędu trafiła za 3. Ale Żytomirska spudłowała! Przy zbiórce sfaulowana została Dydek i najlepsza zawodniczka meczu ustaliła końcowy wynik z wolnych.
Bibrzycka, która nie trafiła żadnego z czterech rzutów z gry, w decydującym momencie meczu zagrała tak, jak wszyscy od niej oczekują. Czy stać ją na to, aby grać tak przez całe spotkanie? - Jestem tylko człowiekiem, a poza tym cały czas odczuwam ból w kolanie. Miałam szczęście, że udało mi się w końcówce przechwycić piłkę - mówi Bibrzycka. - No dobra, może też trochę pomogły w tym umiejętności... Mam nadzieję, że w poniedziałkowym meczu zagramy lepiej. To mogło się źle skończyć - dodaje.
LOTOS GDYNIA 78
CCC POLKOWICE 75
Kwarty: 23:26, 19:13, 14:20, 22:16.
Lotos: Dydek 33 (1), Nolan 19 (1), Kobryn 8, Pawlak 3, Bibrzycka 2 oraz Troina 7, Veselovski 4, Chomać 0.
CCC: Marczewska 23 (2), Koryzna 20, Pałka 10 (2), Nowacka 8 (1), Kłosińska 5 oraz Żytomirska 6 (2), Jasnowska 3 (1), Waligórska 0, Stempniewicz 0.
Widzów: 300.
Drugie spotkanie Lotosu z CCC w poniedziałek o godz. 17 w hali GOSiR przy ulicy Olimpijskiej w Gdyni. Bilety 5, 7 i 10 zł.
DLA GAZETY
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu Gdynia
Na pewno nie zagraliśmy rewelacyjnego meczu. Całe szczęście, że udało się nam wygrać. Zdecydowanie za słabo zagraliśmy w obronie, zwłaszcza na obwodzie. Widać to po statystykach: rywalki oddały 19 rzutów za 3, a 8 z nich było celnych. Wiedzieliśmy, że zawodniczki CCC dobrze rzucają z dystansu, ale jak było widać, nie potrafiliśmy ich powstrzymać. Musimy zwrócić na to baczną uwagę w kolejnym spotkaniu. Myślę, że w każdym kolejnym meczu play off będziemy się rozkręcać i grać coraz lepiej.
Andrzej Nowakowski
trener CCC Polkowice
Mecz był bardzo wyrównany i przegraliśmy go dopiero w końcówce. Zabrakło nam przede wszystkim zimnej krwi i wyrachowania. Największy problem mieliśmy z utrzymaniem "Ptysia" [Małgorzaty Dydek - red.]. Robiła z nami, co chciała. Szczęście było bardzo blisko, szkoda, że tym razem się nie udało. Nie potrafiliśmy wykorzystać błędów Lotosu, zwłaszcza w drugiej kwarcie.
Michał Sielski Gazeta wyborcza
Polkowiczanki mądrze grały w obronie. Mimo, że Lotos zdecydowanie wygrał walkę o zbiórki (40 do 26) to przez niemal cały mecz nie wyprowadzał kontrataków. Zawodniczki CCC po każdym niecelnym rzucie szybko wracały pod swój kosz i uniemożliwiały gdyniankom zdobywanie łatwych punktów. Nie potrafiły jednak powstrzymać Małgorzaty Dydek, która zdobywała punkty niemal z każdej pozycji. Gdy Agnieszce Pałce udało się zablokować Dydek wejście pod kosz, środkowa Lotosu trafiała z półdystansu. Potrafiła nawet celnie rzucić za 3, na co trener gości Andrzej Nowakowski tylko rozłożył ręce w geście rozpaczy. Ale jedna Dydek nie mogła sama wyprowadzić gdyńskiego zespołu na prowadzenie. Udało się to dopiero w 16. minucie, kiedy dwa rzuty wolne wykorzystała Deanna Nolan. Lotos prowadził 34:32, ale nie zachwycał.
Gorąco zrobiło się w końcówce czwartej kwarty. 23 sekundy przed końcem było 74:75, ale piłkę przechwyciła Agnieszka Bibrzycka. Sfaulowana wykorzystała dwa rzuty wolne. Lotos wyszedł na prowadzenie 76:75, ale polkowiczanki miały piłkę i jeszcze 18 sekund. Podały do Olgi Żytomirskiej, która chwilę wcześniej dwukrotnie z rzędu trafiła za 3. Ale Żytomirska spudłowała! Przy zbiórce sfaulowana została Dydek i najlepsza zawodniczka meczu ustaliła końcowy wynik z wolnych.
Bibrzycka, która nie trafiła żadnego z czterech rzutów z gry, w decydującym momencie meczu zagrała tak, jak wszyscy od niej oczekują. Czy stać ją na to, aby grać tak przez całe spotkanie? - Jestem tylko człowiekiem, a poza tym cały czas odczuwam ból w kolanie. Miałam szczęście, że udało mi się w końcówce przechwycić piłkę - mówi Bibrzycka. - No dobra, może też trochę pomogły w tym umiejętności... Mam nadzieję, że w poniedziałkowym meczu zagramy lepiej. To mogło się źle skończyć - dodaje.
LOTOS GDYNIA 78
CCC POLKOWICE 75
Kwarty: 23:26, 19:13, 14:20, 22:16.
Lotos: Dydek 33 (1), Nolan 19 (1), Kobryn 8, Pawlak 3, Bibrzycka 2 oraz Troina 7, Veselovski 4, Chomać 0.
CCC: Marczewska 23 (2), Koryzna 20, Pałka 10 (2), Nowacka 8 (1), Kłosińska 5 oraz Żytomirska 6 (2), Jasnowska 3 (1), Waligórska 0, Stempniewicz 0.
Widzów: 300.
Drugie spotkanie Lotosu z CCC w poniedziałek o godz. 17 w hali GOSiR przy ulicy Olimpijskiej w Gdyni. Bilety 5, 7 i 10 zł.
DLA GAZETY
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu Gdynia
Na pewno nie zagraliśmy rewelacyjnego meczu. Całe szczęście, że udało się nam wygrać. Zdecydowanie za słabo zagraliśmy w obronie, zwłaszcza na obwodzie. Widać to po statystykach: rywalki oddały 19 rzutów za 3, a 8 z nich było celnych. Wiedzieliśmy, że zawodniczki CCC dobrze rzucają z dystansu, ale jak było widać, nie potrafiliśmy ich powstrzymać. Musimy zwrócić na to baczną uwagę w kolejnym spotkaniu. Myślę, że w każdym kolejnym meczu play off będziemy się rozkręcać i grać coraz lepiej.
Andrzej Nowakowski
trener CCC Polkowice
Mecz był bardzo wyrównany i przegraliśmy go dopiero w końcówce. Zabrakło nam przede wszystkim zimnej krwi i wyrachowania. Największy problem mieliśmy z utrzymaniem "Ptysia" [Małgorzaty Dydek - red.]. Robiła z nami, co chciała. Szczęście było bardzo blisko, szkoda, że tym razem się nie udało. Nie potrafiliśmy wykorzystać błędów Lotosu, zwłaszcza w drugiej kwarcie.
Michał Sielski Gazeta wyborcza
PLKK: Zacięty mecz w Gdyni
Zacięty mecz stoczyły koszykarki Lotosu Gdynia i CCC Polkowice. Stawką dla obu ekip jest awans do finału play off w PLKK.
Niezwykle zacięty był pierwszy mecz w półfinale mistrzostw Polski pomiędzy koszykarkami z Gdyni i Polkowic. Po pierwszej kwarcie gdynianki przegrywały 23:26 lecz następną rozstrzygnęły na swoją korzyść 19:13. Kibice mistrzyń Polski liczyli, że zespół Krzysztofa Koziorowicza, przechyli szalę zwycięstwa na swoją stronę w trzeciej kwarcie, jak to miało miejsce w wielu poprzednich spotkaniach.
Trzecia odsłona znów jednak przebiegała pod znakiem przewagi Polkowiczanek, które po 30 minutach ponownie prowadziły różnicą trzech punktów. Ostatecznie mecz rozstrzygnął się na korzyść mistrzyń Polski dopiero w końcówce.
W zespole gdyńskim nie do powstrzymania była Małgorzata Dydek, zdobywczyni 33 punktów, jednak oprócz Deanny Nolan nie miała odpowiedniego wsparcia w koleżankach. Kolejny raz zawiodła Agnieszka Bibrzycka, która zapisała na swoim koncie zaledwie dwa punkty zdobyte po dwóch rzutach wolnych. W poniedziałek, w Gdyni drużyny Lotosu i CCC spotkają się po raz drugi.
Wynik:
Lotos Gdynia - CCC Polkowice 78:75 (23:26, 19:13, 14:20, 22:16)
Stan rywalizacji w półfinale play off - 1-0 dla Lotosu Gdynia.
Lotos: Małgorzata Dydek 33, Deanna Nolan 19, Tatiana Troina 9, Ewelina Kobryn 8, Monika Veselovsky 4, Paulina Pawlak 3, Agnieszka Bibrzycka 2.
CCC: Anna Marczeska 23, Edyta Koryzna 20, Agnieszka Pałka 10, Agata Nowacka 8, Olga Żytomirska 6, Justyna Kłosińska 5, Ilona Jasnowska 3, Natalia Waligórska 0, Urszula Stempniewicz 0.
PAP
Zacięty mecz stoczyły koszykarki Lotosu Gdynia i CCC Polkowice. Stawką dla obu ekip jest awans do finału play off w PLKK.
Niezwykle zacięty był pierwszy mecz w półfinale mistrzostw Polski pomiędzy koszykarkami z Gdyni i Polkowic. Po pierwszej kwarcie gdynianki przegrywały 23:26 lecz następną rozstrzygnęły na swoją korzyść 19:13. Kibice mistrzyń Polski liczyli, że zespół Krzysztofa Koziorowicza, przechyli szalę zwycięstwa na swoją stronę w trzeciej kwarcie, jak to miało miejsce w wielu poprzednich spotkaniach.
Trzecia odsłona znów jednak przebiegała pod znakiem przewagi Polkowiczanek, które po 30 minutach ponownie prowadziły różnicą trzech punktów. Ostatecznie mecz rozstrzygnął się na korzyść mistrzyń Polski dopiero w końcówce.
W zespole gdyńskim nie do powstrzymania była Małgorzata Dydek, zdobywczyni 33 punktów, jednak oprócz Deanny Nolan nie miała odpowiedniego wsparcia w koleżankach. Kolejny raz zawiodła Agnieszka Bibrzycka, która zapisała na swoim koncie zaledwie dwa punkty zdobyte po dwóch rzutach wolnych. W poniedziałek, w Gdyni drużyny Lotosu i CCC spotkają się po raz drugi.
Wynik:
Lotos Gdynia - CCC Polkowice 78:75 (23:26, 19:13, 14:20, 22:16)
Stan rywalizacji w półfinale play off - 1-0 dla Lotosu Gdynia.
Lotos: Małgorzata Dydek 33, Deanna Nolan 19, Tatiana Troina 9, Ewelina Kobryn 8, Monika Veselovsky 4, Paulina Pawlak 3, Agnieszka Bibrzycka 2.
CCC: Anna Marczeska 23, Edyta Koryzna 20, Agnieszka Pałka 10, Agata Nowacka 8, Olga Żytomirska 6, Justyna Kłosińska 5, Ilona Jasnowska 3, Natalia Waligórska 0, Urszula Stempniewicz 0.
PAP
-
Gość
- czarny
- Młodzik
- Posty: 570
- Rejestracja: 29 września 2004, 09:43
- Lokalizacja: Ostrów, Waryńskiego, Wrocławska, Tuwima etc.
- Kontaktowanie:
KIBIC pisze:Anonymous pisze:KIBIC pisze:Ostatnio taki zacięty mecz w tbl Lotos moim zdaniem miał z Ostrovią
chyba raczej z Meblotapem
![]()
Tak z Meblotapem
![]()
Jak dobrze, że jeszcze o nas pamiętają
chociaż jak widać Meblotap, Ostrovia... jedno i to samo
pozdrawiam

you're as good as your last performance
-
Gość
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość