Damski boks pod koszem
Zawodniczka Energi Toruń Jelena Maksimović twierdzi, że została pobita przez trzy koleżanki z drużyny
Kilka osób w drużynie koszykarek Energi Toruń nie będzie miało spokojnych świąt. Jedna z zawodniczek twierdzi, że została pobita przez trzy koleżanki z zespołu. Trener i działacze zaprzeczają.
Do zdarzenia miało dojść podczas treningu, 27 marca. Serbka Jelena Maksimović skarży się w oficjalnym liście skierowanym do zarządu Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet, że najpierw, podczas zajęć, kilkakrotnie została uderzona łokciem przez Brytyjkę Julię Page oraz Amerykankę Leah Metcalf. Do kolejnego przejawu agresji miało dojść w pokoju masażysty, do którego trener Elmedin Omanić zaprosił Maksimović i Metcalf, by wyjaśniły sobie nieporozumienia.
Jak twierdzi Serbka , właśnie tam miała być zaatakowana przez Amerykankę , do której dołączyły Page i Sepulveda.
MAŁO TEGO : Maksimović zgłosiła pobicie na policji . Udała się na pogotowie , a dzień później miała obdukcję. 29 marca , ponieważ wciąż bolała ją głowa i kręgosłup w odcinku szyjnym , poszła do lekarza . Okazało się , że do 15 kwietnia musi chodzić w kołnierzu ortopedycznym.
-Konflikt narastał od dawna - mówi JELA . Było to widać nawet podczas meczy . Nie wiem o co chodzi Metcalf , z Polkami mam bardzo dobry kontakt .
Pani dyrektor - oczywiście widzi to inaczej - że to Page i Metcalf miały żal , że Maksimović niebezpiecznie gra na treningach....
PS. Maksimović już w Enerdze nie zagra.....
To jest jakaś kpina..... .Z pewnością tak to się nie skończy...
Z profesjonalizmem nie ma to nic innego. Z Maksimović robi się kozła ofiarnego...... No wstyd po prostu
Uważam że prekursorką jest pani METCALF - to przez nią był konflikt z Egenti. I teraz sprowokowała Maksimović...
Chyba każdy mając do wyboru Metcalf czy Maksimović - wybierze JELĘ .