PZU Polfa - Wisła 65:58 (1mecz)

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Waldi
Kadet
Posty: 1488
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 14:42

Postautor: Waldi » 12 kwietnia 2005, 19:44

Gratulacje dla Pabianic :D
Myślę, że jutro będzie bardziej wyrównany mecz.

A propos, Hersi i Kuba - o co Wam chodzi z tymi lekarzami :?: :roll: Czyżbyście nie wiedzieli, że polscy lekarze są najlepsi :?: To chyba dobrze, że Skerovic szybko doszła do siebie i nie ma zdeformowanej twarzy, nieprawdaż? :D

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 12 kwietnia 2005, 19:54

O jej sukcesie zadecydowała dobra gra w defensywie

To nie była powtórka wielkiego meczu między PZU Polfą a Wisłą Kraków, jaki pabianiccy kibice oglądali jesienią. Tym razem stawka nieco sparaliżowała obie drużyny, bo zawodniczki często traciły piłkę i prześcigały się w niecelnych podaniach. Głównie w pierwszej, wyrównanej kwarcie, koszykarki długo nie mogły złapać właściwego rytmu gry.

Drugie dziesięć minut spotkania, to już kapitalna gra w obronie pabianiczanek, dzięki czemu straciły wtedy tylko dziewięć punktów. Bohaterką była wówczas Olga Pantelejewa, która zdobyła 11 punktów. Na przerwę Polfa schodziła prowadząc 38:25. Druga połowa była bardziej wyrównana, choć miejscowe miały za zadanie jedynie utrzymać prowadzenie. I to im się udawało. Każda z kolejnych kwart miała też inną bohaterkę. W trzeciej odsłonie skutecznością popisała się Emilia Lamparska, która m.in. dwa razy celnie rzuciła za trzy punkty, a w czwartej części najlepszą zawodniczką na boisku była Elżbieta Trześniewska.

Pabianiczanki wygrały między innymi dzięki dużo lepszej grze pod tablicami. W obronie i ataku zebrały 35 piłek, podczas gdy ich przeciwniczki tylko 24. Momentami wiślaczki były bezradne wobec dobrej gry miejscowych i często uciekały się do fauli. W sumie nazbierały ich 21, o co Wojciech Downar-Zapolski, trener krakowianek miał pretensje do... sędziów. - Punkty, jakie traciliśmy na skutek odgwizdywanych fauli mogły zdecydować o przechyleniu szali zwycięstwa - komentował.

Tadeusz Aleksandrowicz miał zastrzeżenia do swoich zawodniczek o małą skuteczność w rzutach z dystansu. Pabianiczanki 15 razy próbowały rzutów za trzy, a trafiły tylko cztery.

PZU Polfa Pabianice - Wisła Can-Pack Kraków 65:58 (17:16, 21:9, 19:19, 8:14)

PZU Polfa: Pantelejewa 18, Trześniewska 10, Lamparska 10, Da Costa 7, Kristofova 6 oraz Toma 10, Głaszcz 4.

Wisła: Johnson 10, Perovanowić 12, Tillis 10, Gburczyk 6, Skerovic 5, oraz Radwan 6, Trafimova 5, Kress 4.

jw Gazeta Wyborcza

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 12 kwietnia 2005, 20:30

Szymon pisze:Oooooo..... widzę że kolega już w domciu. Jak tam podróż minęła, towarzystwo odpowiadało??? :lol: :lol: :lol: :wink:
No własnie kolega był szybciutko w domku bo dobrzy ludzie wzieli go ze soba do miasta :lol: :lol: :lol: Troszku ciasno było ale sympatycznie :wink:
Obrazek
Obrazek

kibic kosza

Skerović

Postautor: kibic kosza » 12 kwietnia 2005, 20:45

Teraz już wszystko jasne: Oszuści z Wisły (na czele z Ludwikiem Mięttą) rozdmuchali, jak to Skerović jest poszkodowana (złamanie kości jarzmowej!!!) tylko i wyłącznie po to by zemścić się na Lotosie (zdyskwalifikować do końca sezonu Powell) w podziękowaniu min. za to, że przez dość długi okres jednym ze sponsorów klubu TS Wisła Kraków(wtedy będącego w dość dużych kłopotach finansowych) była firma VBW Clima (p. Witkowski)!!! Jednak Ludwik to ma klasę!!!

Awatar użytkownika
NARVANY
Nowy na forum
Posty: 64
Rejestracja: 20 marca 2005, 10:43
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Re: Skerović

Postautor: NARVANY » 12 kwietnia 2005, 21:06

kibic kosza pisze:Teraz już wszystko jasne: Oszuści z Wisły (na czele z Ludwikiem Mięttą) rozdmuchali, jak to Skerović jest poszkodowana (złamanie kości jarzmowej!!!) tylko i wyłącznie po to by zemścić się na Lotosie (zdyskwalifikować do końca sezonu Powell) w podziękowaniu min. za to, że przez dość długi okres jednym ze sponsorów klubu TS Wisła Kraków(wtedy będącego w dość dużych kłopotach finansowych) była firma VBW Clima (p. Witkowski)!!! Jednak Ludwik to ma klasę!!!


to prawie tak samo jak byla u nas po meczu z polkowicami(wtedy to smieszny korsak :evil: rozpoczal nagonke na nasz klub za rzekome zdemolowanie autokarow polkowickich i zagrozenie zycia :P kibicow i koszykarek) :roll: no coz zdarzaja sie i takie przypadki kretynizmu ale jesli chodzi o powell to dobrze jej tak zachowala sie jak nienormalna ,opetana powinna sie leczyc!!! pozdro dla PRETORIAN. DO BOJU ODERKO

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Re: Skerović

Postautor: Seba » 12 kwietnia 2005, 21:37

kibic kosza pisze:Teraz już wszystko jasne: Oszuści z Wisły (na czele z Ludwikiem Mięttą) rozdmuchali, jak to Skerović jest poszkodowana (złamanie kości jarzmowej!!!) tylko i wyłącznie po to by zemścić się na Lotosie (zdyskwalifikować do końca sezonu Powell) w podziękowaniu min. za to, że przez dość długi okres jednym ze sponsorów klubu TS Wisła Kraków(wtedy będącego w dość dużych kłopotach finansowych) była firma VBW Clima (p. Witkowski)!!! Jednak Ludwik to ma klasę!!!


:D :D :D Głupszą rzeczą, którą ostatnią czytałem była jedynie teoria p. Hucińskiego o wyższości narodowej Powell, która była przyczyną jej debilizmu :D Gratuluję "kibicu" koszykówki! Zamiast się cieszyć, że ofiara bandyckiego napadu w przeszło miesiąc po nim doszła na tyle do siebie, że jest w stanie uprawiać sport, jakiś wariat mieniący się "kibicem" żałuję, że zawodniczka nie lezy w szpitalu. "Zemścić się na Lotosie - zdyskwalifikować do końca sezonu Powell" ... hihihihihi... o jaaaaaaa... wiedziałem - Powell = OFIARA! Biedactwo nie może zagrać, a przecież taka niewinna... oj, oj - wredna Skerovic! Że też śmie jeszcze chcieć grać w koszykówkę! "Kibicu" walnij się głową w ścianę... albo poproś o to Powell - jakoś dziwnie wydaje mi się, że geograficznie daleko byś do niej nie miał (o ile jeszcze przebywa nad Bałtykiem). Tak na marginesie - Thomas wstawił niedawno na chwilę na KKForum filmik z podobnego zachowania debila z Argentyny bodajże, który znokautował sędziego. Kretyn ów nie zagra już NIGDY w tamtejszej lidze (dożywotnia dyskwalifikacja)! Cóż - u nas widać jednak trochę inne standardy... wpis "kibica" w sumie nie wymaga komentarza... żenada.

Nie pozdrawiam takich "kibiców"!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 12 kwietnia 2005, 22:03

tylko i wyłącznie po to by zemścić się na Lotosie (zdyskwalifikować do końca sezonu Powell)

ach te nasze krajowe skłonności do "zbiorowego" widzenia świata... Bardzo lubimy widzieć tylko czarne i białe - kto w tamtych "złych" latach coś tam robił... jest komuch, kto nie zgadza się choć w 1/100 z przesłaniem Radia MaRyja jest też komuch i do tego Żyd i świnia, kto śmiał dochodzić prawa na przestępcy winnemu pobicia i okaleczenia (z "live'm" w TV jako dowód w sprawie) "mści się na Lotosie"...
Oczywiście nie wstyd Ci za ten Lotos, który nawet nie ukarał swojej zawodniczki dyscyplinarnie za ten czyn - zresztą nie dziwię Ci się, jakbym miał taki tok myślenia jak Ty to bym np. nazywał byłe zawodniczki ŁKS, które dopominają się zaległej kasy, co najmniej "małpami" za to, że po odejściu z klubu mszczą się na nim żądając zwrotu pieniędzy...

Czy naprawdę jesteś zdania, że kto rano nie mogąc patrzeć pod słońce odwraca się do niego tyłem - ma w dupie ruskich?

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Re: Skerović

Postautor: Marco » 12 kwietnia 2005, 22:37

kibic kosza pisze:Teraz już wszystko jasne: Oszuści z Wisły (na czele z Ludwikiem Mięttą) rozdmuchali, jak to Skerović jest poszkodowana (złamanie kości jarzmowej!!!) tylko i wyłącznie po to by zemścić się na Lotosie (zdyskwalifikować do końca sezonu Powell) w podziękowaniu min. za to, że przez dość długi okres jednym ze sponsorów klubu TS Wisła Kraków(wtedy będącego w dość dużych kłopotach finansowych) była firma VBW Clima (p. Witkowski)!!! Jednak Ludwik to ma klasę!!!


po 1 pajacu to sie podpisz!!
po 2 pajacu L-4 w okresie 7 dni wymagane jest aby mozna bylo rozpoczac postepowanie prokuratorskie z urzedu i do decyzji wladz PLKK ma sie to nijak

po 3 Wasze gdynskie teorie spiskowe to mi lataja gdzies tam a waszego bandyte chentie widzialym za kratkami czy to z powodztwa Skerovic czy prokuratory, wkoncu wielcy przeciwnicy chuliganstwa jestescie i za wsadzaniem tych chuliganow do wiezien wiec nie ten PitPowell tez tma powedruje :twisted: ŻAŁOSNI JESTESCIE. I nie p... mi to o VWB Climie bo WISŁA z jej pieniedzmi by istniala tak jak istnieje od 100 lat mimo ze spotykały ją rozne koleje losu!

I daruj sobie pokemonie odpisywanie bo nie bde z idiota polemizowal i dyskutowal.
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 12 kwietnia 2005, 23:16

Czy tylko ja odczytałam wpis 'kibica kosza' jako ironię??
A w ogóle ja również uważam, że to kpina!!! I nie bronię tu Powell, bo zachowała się bardzo źle. Jednak takie "rozdmuchanie" sprawy to już o czymś świadczy. To znaczy, że w Krakowie nie ma szybkiego dostępu do profesjonalnych lekarzy?? Na tyle profesjonalnych, by np po 2 tygodniach nadal pisać (i Marco: nie mam na myśli tylko prasy) o krytycznym stanie Jeleny. Coś tu było nie tak.... Nie wiem, jaki cel i kogo był(-by) w tym, by dalej tę bajeczkę (bo teraz to już chyba tak można to nazwać...) przekazywać. Jednak fakt pozostaje faktem: ktoś ubarwiał i wyolbrzymiał. I to mnie wkurza!!!
A to, że Jelena gra - nawet fajniej, bo większa przyjemność z pokonania silniejszej drużyny :)
(A dziś np nic nie pokazała..., czy warto było tak się spieszyć do gry, kiedy forma jeszcze nie ta??...)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Re: Skerović

Postautor: Hersi » 12 kwietnia 2005, 23:43

Marco TS pisze:
kibic kosza pisze:Teraz już wszystko jasne: Oszuści z Wisły (na czele z Ludwikiem Mięttą) rozdmuchali, jak to Skerović jest poszkodowana (złamanie kości jarzmowej!!!) tylko i wyłącznie po to by zemścić się na Lotosie (zdyskwalifikować do końca sezonu Powell) w podziękowaniu min. za to, że przez dość długi okres jednym ze sponsorów klubu TS Wisła Kraków(wtedy będącego w dość dużych kłopotach finansowych) była firma VBW Clima (p. Witkowski)!!! Jednak Ludwik to ma klasę!!!


po 1 pajacu to sie podpisz!!
po 2 pajacu L-4 w okresie 7 dni wymagane jest aby mozna bylo rozpoczac postepowanie prokuratorskie z urzedu i do decyzji wladz PLKK ma sie to nijak

po 3 Wasze gdynskie teorie spiskowe to mi lataja gdzies tam a waszego bandyte chentie widzialym za kratkami czy to z powodztwa Skerovic czy prokuratory, wkoncu wielcy przeciwnicy chuliganstwa jestescie i za wsadzaniem tych chuliganow do wiezien wiec nie ten PitPowell tez tma powedruje :twisted: ŻAŁOSNI JESTESCIE. I nie p... mi to o VWB Climie bo WISŁA z jej pieniedzmi by istniala tak jak istnieje od 100 lat mimo ze spotykały ją rozne koleje losu!

I daruj sobie pokemonie odpisywanie bo nie bde z idiota polemizowal i dyskutowal.


Marco Za 1000 lat to specjalnie na nikim nie będzie robiło wrażenia czy dany klub istnieje 1100 czy 1010 lat :D

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 12 kwietnia 2005, 23:43

Edzia - przestań w końcu szerzyć żenującą propagandę rodem z jakiegos tam forum i podaj konkrety. Stan "krytyczny" ???? Możesz zacytować te artykułu z netu i prasy pisane dwa tygodnie po zdarzeniu mówiące o stanie krytycznym? Jesteś lekarką? Z tego co pamietam w około 10 dni po pobiciu podano jedynie, że operacja jest niemożliwa, bo może zagrażać nerwowi wzrokowemu. 5 tygodni to okres wystarczająco długi, by zrosła się każda prawie kość, a o tym JAK, nie masz żadnych wiadomości, więc przestań wypowiadać się w tonie, jakbyś już wszystko wiedziała. Jedyne co wiesz, to fakt, że nie można było dokonywać żadnych ingerencji chirurgicznych i to, że w 5 tygodni "po" koszykarka jest w stanie biegać po boisku - co jak widzę bardzo Cię martwi. Proszę również o zacytowanie tych fragmentów w których ktoś to niby ubarwiał (rozumiem, że nie widziałaś barwnego dostatecznie zdarzenia w TV) i wyolbrzymiał - te fragmenty prosiłbym także umieścić z Twoją opinią lekarską dotyczącą stanu zdrowia zawodniczki po tych 5 tygodniach przerwy. Co do wqrzania - jedyne co mnie wkurza, to kretyńskie próby odwracania kota ogonem dochodzące od chwili pobicia z wszystkich stron związanych z Gdynią. Jakiś czas temu, po wypowiedzi p. Dydek, pisałem, że tylko czekać, jak bedziecie próbowali zrobić ofiarę z Powell i napiętnujecie Skerović - jak widać nie musiałem długo czekać.
Ostatnio zmieniony 12 kwietnia 2005, 23:44 przez Seba, łącznie zmieniany 1 raz.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Waldi
Kadet
Posty: 1488
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 14:42

Postautor: Waldi » 13 kwietnia 2005, 01:02

Powiem krótko, żenada :? Kibic kosza? Chyba kosza na śmieci :? Że też tacy muszą tu wpisywać swoje wypociny. Na "eksperckim" za nudno?
Też mam nadzieję, że nie będzie już żadnej odpowiedzi.

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 13 kwietnia 2005, 06:54

Dobry początek pabianiczanek

Środa, 13 kwietnia 2005r.

Koszykarki PZU Polfy we wczorajszym półfinałowym meczu play off były lepsze od drużyny Wisły Can-Pack Kraków. Zrobiły pierwszy krok na drodze do finałowej rozgrywki, od której dzielą je jeszcze dwa zwycięstwa.

Obrazek
Sporo takich efektownych wejść pod kosz rywalek oglądaliśmy we wczorajszym meczu w wykonaniu Olgi Pantelejewej. Fot. Kamil Jóźwiak

Zespół PZU Polfy Pabianice zwycięstwem rozpoczął półfinałową rywalizację z Wisłą Can-Pack Kraków.

We własnej hali pabianiczanki wygrały 65:58 i oby był to dobry prognostyk przed kolejnymi meczami. Drugie spotkanie już dzisiaj o godz. 18 także w Pabianicach.

W pierwszej kwarcie gra była bardzo wyrównana. Prowadzenie kilkakrotnie przechodziło na stronę obu drużyn. W 5 min gry po rzucie Shanon Johnson krakowianki prowadziły 11:7, ale za chwilę po trafieniach Gabrieli Tomy i za 3 pkt. Leo Krystofovej, było 12:11 dla PZU Polfy.

Później oglądaliśmy jeszcze „trójki” Iciss Tillis i Olgi Pantelejewej, a ostatecznie po 10 minutach gry gospodynie prowadziły tylko 17:16.

Podopieczne trenera Tadeusza Aleksandrowicza zapewniły sobie zwycięstwo w drugiej kwarcie. Od stanu 19:20 doprowadziły do wyniku 32:20, zdobyły więc 13 punktów, nie tracąc żadnego. Ten fragment gry, który trwał 5 minut, okazał się decydujący dla losów meczu. Co prawda po celnym rzucie za 3 pkt. Doroty Gburczyk Wisła zmniejszyła różnicę dzielącą ją od gospodyń do 9 oczek, ale trafienia Tomy i Pantelejewej, na 2 sekundy przed przerwą, dały PZU Polfie 13-punktową przewagę.

W trzeciej kwarcie pabianiczanki utrzymały przewagę. Wiślaczki trafiły trzy razy zza linii 6.25, ale skutecznymi próbami odpowiedziała dwukrotnie Emilia Lamparska. Po trzech kwartach PZU Polfa prowadziła 57:44.

W czwartej kwarcie pabianiczanki interesowało tylko utrzymanie korzystnego wyniku. Wisła zmniejszyła przewagę gospodyń do 7 punktów, ale to było wszystko co wczoraj mogła osiągnąć.

Po meczu trener PZU Polfy Tadeusz Aleksandrowicz powiedział: – Chcemy wygrać kolejne dwa mecze i spokojnie awansować, ale będzie to bardzo trudne. Jestem zadowolony z gry zespołu w obronie, bo dzięki temu wygraliśmy.

Trener Wisły Wojciech Dow-nar-Zapolski: – Tylko w jednej części meczu zagraliśmy bardzo słabo i to wystarczyło pabianiczankom, by wygrać. Trudno, rywalizacja przecież toczy się dalej.

Pierwszy mecz półfinału play off ekstraklasy koszykarek:

• PZU Polfa Pabianice – Wisła Can-Pack Kraków 65:58 (17:16, 21:9, 19:19, 8:14).

Stan rywalizacji: 1:0 (gra toczy się do trzech wygranych).

PZU Polfa: Pantelejewa 18, Toma 10, Trześniewska 10, Lamparska 10, Costa 7, Krystofova 6, Głaszcz 4, Jaroszewicz 0.

Wisła: Johnson 10, Tillis 10, Perovanović 10, Trafimowa 7, Gburczyk 6, Radwan 6, Skerović 5, Kress 4, Czepiec 0.

(mm) - Express Ilustrowany

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 13 kwietnia 2005, 06:56

Seba pisze:Edzia - przestań w końcu szerzyć żenującą propagandę rodem z jakiegos tam forum i podaj konkrety. Stan "krytyczny" ???? Możesz zacytować te artykułu z netu i prasy pisane dwa tygodnie po zdarzeniu mówiące o stanie krytycznym? Jesteś lekarką? Z tego co pamietam w około 10 dni po pobiciu podano jedynie, że operacja jest niemożliwa, bo może zagrażać nerwowi wzrokowemu. 5 tygodni to okres wystarczająco długi, by zrosła się każda prawie kość, a o tym JAK, nie masz żadnych wiadomości, więc przestań wypowiadać się w tonie, jakbyś już wszystko wiedziała. Jedyne co wiesz, to fakt, że nie można było dokonywać żadnych ingerencji chirurgicznych i to, że w 5 tygodni "po" koszykarka jest w stanie biegać po boisku - co jak widzę bardzo Cię martwi. Proszę również o zacytowanie tych fragmentów w których ktoś to niby ubarwiał (rozumiem, że nie widziałaś barwnego dostatecznie zdarzenia w TV) i wyolbrzymiał - te fragmenty prosiłbym także umieścić z Twoją opinią lekarską dotyczącą stanu zdrowia zawodniczki po tych 5 tygodniach przerwy. Co do wqrzania - jedyne co mnie wkurza, to kretyńskie próby odwracania kota ogonem dochodzące od chwili pobicia z wszystkich stron związanych z Gdynią. Jakiś czas temu, po wypowiedzi p. Dydek, pisałem, że tylko czekać, jak bedziecie próbowali zrobić ofiarę z Powell i napiętnujecie Skerović - jak widać nie musiałem długo czekać.


Dobrze, jutro postaram się poszukać wszystkie art'y dotyczące tej sprawy.
Nigdzie nie twierdziłam, że się znam i że Jelena nie miała kontuzji poważnej (choć właśnie nie tak poważnej, jak niby pisano).
Akurat widziałam to zdarzenie - to po raz. A po dwa: wyobraź sobie, że to, co piszę jest tylko i wyłącznie moim zdaniem. I zwróć uwagę, że na tym Waszym kochanym forum także bywają kretyńskie (jak to określiłeś) wpisy.
Nie odwracam kota ogonem, bo jak czytałbyś uważnie(-j), to napisałam, że to co zrobiła Powell jest naganne niezależnie od tego, jakie były(-by) konsekwencje. I nawet napisałam, że cieszę się, iż Skerovic gra.

Co do tych wpisów wyolbrzymionych, jutro z racji luźniejszego dnia poszukam i wstawię - jeśli tak Ci na tym zależy (proszę o nie usuwanie swoich wpisów...).
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 13 kwietnia 2005, 07:01

Polfa górą

Środa, 13 kwietnia 2005r.

Koszykarki PZU Polfy zrobiły pierwszy krok w kierunku finału, wygrywając pierwszy mecz półfinałowy z Wisłą. Do awansu pabianiczanki potrzebują jeszcze dwóch zwycięstw. Dziś rewanż o godz. 18 .

Obrazek
Ostrych spięć nie brakowało we wczorajszym meczu w Pabianicach. O piłkę walczę Gabriela Toma (od lewej) z PZU Polfy i Dorota Gburczyk z Wisły Fot. Paweł Nowak

Mecz poprzedziła minuta ciszy dla uczczenia zmarłego jedenaście dni temu Papieża Jana Pawła II.

• PZU Polfa Pabianice – Wisła Can-Pack Kraków 65:58 (17:16, 21:9, 19:19, 8:14); stan rywalizacji 1-0.

PZU Polfa: Pantelejewa 18, Toma 10, Trześniewska 10, Lamparska 10, Karla 7, Krystofova 6, Głaszcz 4, Jaroszewicz 0. Trener: Tadeusz Aleksandrowicz.

Wisła: Johnson 10, Tillis 10, Perovanović 10, Trafimowa 7, Gburczyk i Radwan po 6, Skerović 5, Kress 4, Czepiec 0. Trener: Wojciech Downar-Zapolski.

Pierwsza kwarta była wyrównana i zapowiadała emocje. Obie drużyny zaczęły nerwowo. Pierwsze cztery ataki pabianiczanek były nieskuteczne. Wisła pierwsza zdobyła punkty, ale dopiero w czwartej akcji (Iciss Tillis). Mecz był chaotyczny, pełen błędów z obu stron. Wiele było niecelnych rzutów, a oba zespoły miały po 42 procent skuteczności z gry.

Kluczowe znaczenie dla losów spotkania miały cztery minuty drugiej kwarty (14 – 16 min), w których PZU Polfa rzuciła 13 punktów, a Wisła 0. Ze stanu 19:20 zrobiło się 32:20 i jasne było, że tak dojrzały zespół jak pabianicki, dowodzony przez doświadczonego trenera i świetnego stratega Tadeusza Aleksandrowicza nie powinien stracić kontroli nad przebiegienm gry.

Najwyższe prowadzenie pabianiczanek – różnicą 15 punktów – było w 27 minucie (49:35). Cenne jest, że prawie każda z zawodniczek PZU Polfy trafiała. Trener mógł więc ekonomicznie gospodarować siłami swoich podopiecznych, bo zmiany nie obniżały jakości gry. Pabianiczanki przeważały pod tablicami (35-24), a najwięcej zbiórek miały Elżbieta Trześniewska (10) i Leona Krystofova (8), choć pierwsza grała tylko 25 minut, a druga 23.

Pabianicki zespół bronił lepiej od Wisły i nie pozwolił błysnąć nawet takiej indywidualności jak Shannon Johnson. W przełomowej fazie meczu krakowianki były bezradne i nie potrafiły znaleźć sposobu na sforsowanie defensywy rywala. Trafiły 7 razy za 3 punkty, ale na... 21 prób!

Najwięcej kłopotów sprawiała wiślaczkom odważnymi akcjami podkoszowymi Olga Pantelejewa, ale każda z jej koleżanek miała wkład w zwycięstwo. W końcówce Wisła zmniejszyła straty, ale nie miało to już znaczenia.

Marek Kondraciuk - Dziennik Łódzki


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości