Co słychać w Wiśle?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: paulo2907 » 08 maja 2013, 16:40

zibiz pisze:Coś cichutko z wieściami o transferach. A tymczasem Biba pozostaje w Turcji.
W zeszłym roku o tej porze już dużo było wiadomo. Czyżby czekały nas niespodzianki? Jak na razie to nawet przecieków kto mógłby u nas grać nie ma.

W zeszłym roku trener pozostawał na kolejny sezon, teraz jest zupełnie inna sytuacja. A co do przecieków, to punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. 8)
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

zibiz
Żak
Posty: 308
Rejestracja: 28 listopada 2009, 21:02
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: zibiz » 08 maja 2013, 17:05

Zgadza się, ale przecież z trenerem chyba wcześniej były omawiane propozycje składu. A jak na razie to oficjalnie w drużynie nie mamy potwierdzonej żadnej zawodniczki.

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 08 maja 2013, 17:09

co do przecieków to na love women basketball gdzieś tam w komentarzach ludzie piszą o Allie Quigley, pozostaniu Erin, Jelenie Milovanovic a na wislakosz pojwiło się info o Adze Szott . a ile w tym prawdy, kto to wie:)(tzn. PDS wie;) )

edit
a dobra wiadomość jest taka, że Bojovic zostaje w Koszycach:)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

wislakosz.pl
Młodzik
Posty: 595
Rejestracja: 28 lipca 2010, 12:18
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: wislakosz.pl » 10 maja 2013, 15:35

Wisła buduje Mistrzowski skład

Jak zapewniają włodarze krakowskiej Wisły Can-Pack Kraków przy Reymonta trwają bardzo intensywne prace nas skompletowaniem składu, który w sezonie 2013/14 powalczy o odzyskanie utraconego przed trzema tygodniami Mistrzostwa Polski.

- Trwają bardzo intensywne prace, które troszeczkę się opóźniły ze względu na analizę przyczyn zeszłosezonowego niepowodzenia – powiedział WislaKosz.pl Generalny Menadżer Wisły Can-Pack Kraków Piotr Dunin Suligostowski.

Skład w jakim wystąpi w przyszłym sezonie Biała Gwiazda powinniśmy poznać pod koniec miesiąca.

http://wislakosz.pl/index.php/newsy/ekstraklasa-kobiet/item/912

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 11 maja 2013, 07:57

Dopiero za trzecim razem dała się namówić na grę w Krakowie

ROZMOWA z koszykarką AGNIESZKĄ SZOTT-HEJMEJ, która wczoraj podpisała kontrakt z Wisłą



- Po zdobyciu brązowego medalu z Artego przyszedł czas na dylematy. Miała Pani wybór: zostać w Bydgoszczy i próbować powtórzyć to osiągnięcie, albo zrobić krok do przodu i zagrać w zespole walczącym w Eurolidze. Taki był powód decyzji o przejściu w piątek (wczoraj - przyp.) do Wisły Can-Pack?

- Taki sukces otworzył mi drzwi i dał możliwość zatrudnienia w klubie grającym w europejskiej elicie. Medal z Artego był od dawna moim marzeniem. Zrealizowałam je i teraz czas na nowe cele. Choć trudno tu mówić o rozwoju, bo w wieku 31 lat będę chyba najstarszą debiutantką w Eurolidze (śmiech). Wiśle już jakiś czas temu złożyłam deklarację, że chcę przenieść się do Krakowa, ale dałam sobie jeszcze czas na zastanowienie. Dopiero w piątek rano usiadłam w końcu z mężem i rodziną, przeanalizowaliśmy całą sytuację. Powiedzieli, że chcą, abym się rozwijała. Decyzja została więc podjęta, kontrakt podpisany. Chcę pomóc Wiśle w odzyskaniu mistrzostwa.

- Ma Pani za sobą świetny sezon. Bydgoska ekipa była prawdziwą rewelacją rozgrywek.

- Początkowo stawialiśmy sobie za cel, aby w ogóle awansować do play-off. Dopiero "w praniu" wyszło, że możemy powalczyć o coś znacznie większego. Nie chciałam zapeszać, ale po cichu marzyłam o medalu. Okazało się, że mieliśmy świetną atmosferę i bardzo dobrze skomponowany skład. Rywalkom trudno było wygrać, wyłączając z gry tylko jedną zawodniczkę, bo każda z nas miała swoje atuty.

- Przyjmując ofertę Wisły, odrzuciła Pani możliwość gry w zagranicznym klubie.

- Miałam propozycje z Francji i Rosji. Kierunek rosyjski to w ogóle było jakieś ekstremum, od razu ta opcja odpadła. Z małym dzieckiem nie chciałam się tam pchać. Poza tym chcę skończyć studia, a w Krakowie będę miała taką możliwość. Teraz kończę czwarty rok na kierunku zarządzanie zasobami ludzkimi. Wiem, że w Wiśle było sporo studiujących koszykarek i nie stanowiło to problemu. Justyna Żurowska robi nawet doktorat. Ja to przy niej jestem "mały żuczek" z moją magisterką (śmiech). Justynę znam jeszcze z czasów gry w Gorzowie, część dziewczyn z kadry Polski. Dlatego będzie mi łatwiej. Ale i tak mam trochę obaw, że znowu będę musiała poznawać nowe miasto.

- Pani mąż Rafał Hejmej też prowadzi niełatwe życie sportowca. Jako wioślarz często musi jeździć na zawody i przygotowywać się do startów poza granicami Polski.

- Przyzwyczaiłam się już, że męża przez dużą część roku nie ma w domu. Dlatego wszystko jedno, czy będę na niego czekać w Krakowie, Bydgoszczy czy gdzieś indziej. W Krakowie będzie od września do grudnia, gdy nie ma tak intensywnych przygotowań. Będzie tu ćwiczył indywidualnie. Później będę już musiała wynająć do dziecka nianię. Mąż zawsze bardzo mnie wspiera i wierzy we mnie. Rodzina też nam pomoże. Choć to wszystko jest trochę na wariackich papierach, to wierzę, że dla chcącego nic trudnego.

- Jak to możliwe, że koszykarka z takimi umiejętnościami i doświadczeniem nigdy nie zagrała w Eurolidze?

- Trochę od tej Euroligi "uciekałam". Odeszłam z Gorzowa, zanim AZS zagrał w europejskiej elicie. Pobyt tam zakończyłam sukcesem, bo zdobyłyśmy medal. Pojawiły się oferty z zagranicy, a ja bardzo chciałam wyjechać. Byłam młoda, marzyłam, by pozwiedzać świat, poznać ludzi i języki. Dopiero dziecko wszystko zmieniło, chciałam stabilizacji. W tamtym czasie miałam propozycję również z Wisły, ale wtedy z niej nie skorzystałam. Następna oferta przejścia do Krakowa pojawiła się dwa lata temu i też odmówiłam. Czas najwyższy, by teraz wreszcie przenieść się pod Wawel.
- W najbliższych dniach ma Pani dojechać na zgrupowanie kadry Polski, która w Szczyrku przygotowuje się do turniejów kwalifikacyjnych do Eurobasketu 2015. Część kadrowiczek wróciła już jednak do domów, bo koncentrują się na podreperowaniu zdrowia po trudach sezonu.

- Rozumiem dziewczyny, że chcą odpocząć, wyleczyć się. Ja też chciałam dać kilka dni odpoczynku nadgarstkowi, bo mam z nim drobne problemy. Ale na pewno chcę grać, bo zbyt wiele już miałam przerw w karierze spowodowanych kontuzjami. Teraz to dla mnie przyjemność - móc grać, a nie siedzieć w domu i leczyć się. Doceniam, że mając 31 lat, wciąż jestem dostrzegana przez selekcjonera.

- Czy tak okrojonej kadrze uda się wywalczyć awans?

- Trener Jacek Winnicki już pokazał w przeszłości, że potrafi stworzyć kolektyw, nie mając gwiazd w zespole. To nie jest jednak łatwe zadanie, bo czeka nas turniej za turniejem, wielostopniowa walka. Musimy w praktyce zrobić trzy kolejne kroki, by awansować.

- W zeszłym roku miała Pani ciekawą wakacyjną przygodę. Towarzyszyła Pani mężowi podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Choć polska ósemka wioślarska nie wywalczyła medalu, a nawet awansu do finału, było to pewnie niezapomniane przeżycie.

- Nie mieszkałam wprawdzie w wiosce olimpijskiej, ale co drugi dzień jeździłam na tor wioślarski. Byłam na ceremonii rozpoczęcia igrzysk, wyglądało to fantastycznie. Cały Londyn żył tą imprezą. Na ulicy można było spotkać sławnych sportowców, chociażby LeBrona Jamesa. Czułam też jednak trochę smutku i niedosytu, że nie mogłam się tam znaleźć wraz z polską kadrą. Nie udało nam się wywalczyć awansu, a marzyłam o tym. Spotkałam się w Londynie z koleżanką z kadry Chorwacji, widziałam po niej, jak świetnym doświadczeniem jest udział w takiej imprezie. Jestem życiową optymistką i wierzę w awans na igrzyska w Rio de Janeiro. Będzie trudno, ale to byłaby taka wisienka na torcie na zakończenie mojej kariery.

Rozmawiała Justyna Krupa
Dziennik Polski
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

wislakosz.pl
Młodzik
Posty: 595
Rejestracja: 28 lipca 2010, 12:18
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: wislakosz.pl » 26 maja 2013, 13:36

Jose Hernandez powraca na trenerską ławkę

Były szkoleniowiec krakowskiej Wisły José Ignacio Hernández niezbyt długo był bezrobotny. Jak informuje oficjalna strona madryckiego Rivas Ecopolis Hernández w przyszłym sezonie zastąpi na ławce trenerskiej swojego przyjaciela Miguela Mendeza.

http://wislakosz.pl/index.php/newsy/ekstraklasa-kobiet/item/922

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 27 maja 2013, 06:57

Alana Beard ożyła w Ameryce. :roll:
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

zibiz
Żak
Posty: 308
Rejestracja: 28 listopada 2009, 21:02
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: zibiz » 27 maja 2013, 07:42

Medycyna w Stanach jest przecież na wyższym poziomie niż w Krakowie.

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Marco » 28 maja 2013, 06:31

Po czterech latach pracy, z Wisłą Can-Pack Kraków pożegnał się trener Jordi Aragones. Szkoleniowiec udzielił nam wywiadu, w którym opowiada m. in. o pobycie w Krakowie, osiągniętych sukcesach, niedawno zakończonym sezonie i współpracy z Jose Ignacio Hernandezem.

Z końcem tego sezonu minął czteroletni okres Pana pracy w Wiśle Can-Pack Kraków, a zarazem kończy Pan pracę z klubem spod Wawelu. Jak podsumuje Pan ten czas?

Okres spędzony w Krakowie był dla mnie jednym z najlepszych okresów w moim życiu. W krakowskim klubie osiągnąłem swoje najlepsze wyniki sportowe. Decyzja o podjęciu pracy w Wiśle była najlepszą, jaką kiedykolwiek podjąłem. Już w pierwszej chwili pojawienia się pod Wawelem, zdałem sobie sprawę, że będę pracował w jednym z najlepszych klubów w Europie.

Jak podobało Panu się miasto?

Zawszę mówię, że Kraków i Wisła to mój drugi dom! Nigdy nie zapomnę mojego ulubionego miejsca – zabytkowego Rynku Głównego oraz ludzi, których tu poznałem. Kraków to dla mnie w tej chwili jedno z najpiękniejszych miast na świecie. Jak mówiłem - kocham Rynek, a także każde inne miejsce w centrum miasta.

Czy nauczył się Pan jakichś słów w języku polskim?

Nauczyłem się kilku polskich słów ale powinienem poznać znacznie więcej. To prawda, że wasz język jest trudny ale spędziłem tu cztery lata, a to długi okres czasu na lepsze się z nim zapoznanie. Po polsku potrafię powiedzieć słowa, takie jak: „dzień dobry”, „dziękuję”, „dobranoc”, „do widzenia”, „pokoje”, „jak się masz”, „dobra”, „tak”, „nie”, „jeden, dwa, trzy”, „niemożliwe”, „woda” i jeszcze trochę więcej! Poznałem również słowa, których lepiej nie wypowiadać. :)

Cały wywiad : http://wislalive.pl/wywiad/jordi_aragon ... alym-1677/
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 28 maja 2013, 12:54

Biała Gwiazda bez wielkich gwiazd, czyli nowa polityka transferowa Wisły Can-Pack

W przyszłym sezonie w zespole wicemistrzyń Polski nie będzie gwiazd pokroju Tiny Charles. - Chcemy, by skład był bardziej zrównoważony - mówi Ludwik Miętta-Mikołajewicz, prezes TS Wisła.

W poprzednim sezonie krakowianie siłę drużyny chcieli oprzeć na dwóch Amerykankach: Charles i Katie Douglas. Miały kierować grę i prowadzić do sukcesów. Strategia nie wypaliła (m.in. przez kontuzję Douglas, z którą rozwiązano kontrakt, nim zdążyła wyjść na parkiet), więc przy Reymonta postanowiono zmienić wizję budowy drużyny. - Nie zatrudnimy nikogo pokroju Charles, ale pracujemy nad tym, by skład był silniejszy niż w ubiegłym sezonie - przekonuje Miętta-Mikołajewicz.
Wisła podpisała już kontrakty z sześcioma zawodniczkami. Do Cristiny Ouviny, Justyny Żurowskiej i Katarzyny Krężel (przedłużyły umowy) dołączyły Agnieszka Szott-Hejmej, urodzona w Stanach Zjednoczonych Alexandria Quigley oraz Łotyszka Zane Tamane. Dwie ostatnie mają na koncie grę w WNBA. - W przypadku Quigley ważne było to, że choć jest Amerykanką, to gra dla reprezentacji Węgier. Dzięki temu nie tracimy miejsca dla zawodniczek spoza Unii Europejskiej [w Eurolidze mogą grać tylko dwie koszykarki spoza wspólnoty - przyp. red.] - podkreśla Miętta-Mikołajewicz.

Na sprowadzenie Quigley nalegać miał Stefan Svitek. Nowy trener Wisły zna ją z czasów prowadzenia reprezentacji Węgier. Z kolei Tamane trafiła na Reymonta z Nadieżdy Orenburg, czwartej drużyny rosyjskiej ekstraklasy. - To cenne wzmocnienie. Może nie zdobywa tylu punktów co Charles, ale świetnie gra w defensywie. Dzięki dwóm metrom wzrostu notuje bardzo dużo zbiórek - zaznacza prezes Wisły.

Klub pracuje nad dalszymi wzmocnieniami, kadra ma być zamknięta do połowy czerwca.

http://www.krakow.sport.pl/sport-krakow ... ityka.html
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Adasss
Amator
Posty: 163
Rejestracja: 21 listopada 2009, 16:54
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Adasss » 30 maja 2013, 09:30

Podsumowując dotychczasowe ruchy Wisły, jak chodzi o Polki, to mamy:
Szott-Hejmej, Żurowska, Krężel, Jujka
Jak dla mnie potrzebujemy jeszcze dwóch solidnych Polek, które zagwarantują jakiś przyzwoity poziom.
Bo jak dla mnie dwie ostatnie panie nie gwarantują niczego, a w przypadku Agnieszki trzeba będzie "dmuchać na zimne" i nie przesadzać z jej eksploatacją.
Kolejna sprawa to pytanie, czy doczekamy się w zespole jakichś młodych i dobrze rokujących Polek i odwrócimy fatalny ostatnio w tym względzie trend.

W każdym razie, na tą chwilę, "głębią" składu Polek wyraźnie Polkowicom ustępujemy i jakimiś "zapchajdziurami" tego nie nadrobimy.
Ostatnio zmieniony 30 maja 2013, 09:45 przez Adasss, łącznie zmieniany 2 razy.

zibiz
Żak
Posty: 308
Rejestracja: 28 listopada 2009, 21:02
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: zibiz » 30 maja 2013, 09:36

Niestety jak na razie to trudno wskazać jakie sensowne Polki mogłyby przyjść do Wisły.

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 30 maja 2013, 09:42

w CCC są dwie dobre Polki(Lecia i Pałeczka) u nas też dwie(Justyna i Aga) więc nie wiem w czym aż tak bardzo ustępujemy. pomiędzy Skorek i Krężel stawiam znak równości. z tym, że Kaska jest mimo wszystko lepszym strzelcem, a Magda obrońcą.
Zapewne w ciągu najbliższych dni podpiszemy też z Paulą.
Europejki mamy więcej niż w porządku i do tego jeszcze 2 miejsca dla zawodniczek zza oceanu.
ja nie oceniam składu dopóki nie będzie kompletny. a potem duża rola trenera, żeby to wszystko jakoś poukładał:)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Adasss
Amator
Posty: 163
Rejestracja: 21 listopada 2009, 16:54
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Adasss » 30 maja 2013, 09:54

Ann: no wybacz, ale ja żadnej równości między Skorek a Krężel nie widzę. Jeśli mówimy o meczach na poziomie euroligowym, to niestety dla mnie Kaśka się zupełnie nie nadaje, a Magda szału może nie robi, ale też niczego nie zawali. Jujka to na tą chwilę zupełna niewiadoma i jednocześnie duże ryzyko. Co do Pauli to pewnie wielu innych opcji nie ma. Ale jak dla mnie jeszcze jednej solidnej zawodniczki, takiego typowego zadaniowca, co to cudów nie zrobi, ale i niczego specjalnie nie zawali, i to co potrafi to wykona, to w tej całej układance brakuje.

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: ann » 30 maja 2013, 10:01

Adasss pisze:Ann: no wybacz, ale ja żadnej równości między Skorek a Krężel nie widzę. Jeśli mówimy o meczach na poziomie euroligowym, to niestety dla mnie Kaśka się zupełnie nie nadaje, a Magda szału może nie robi, ale też niczego nie zawali. Jujka to na tą chwilę zupełna niewiadoma i jednocześnie duże ryzyko. Co do Pauli to pewnie wielu innych opcji nie ma. Ale jak dla mnie jeszcze jednej solidnej zawodniczki, takiego typowego zadaniowca, co to cudów nie zrobi, ale i niczego specjalnie nie zawali, i to co potrafi to wykona, to w tej całej układance brakuje.


trzeba mieć nadzieję, że Kaśka się przy nowym trenerze ogarnie;)
no i na pewno, jeszcze 1 Polkę obok Pauli podpiszemy i mam nadzieję, że nie będzie to Suknarowska :P ( bo Czarna pewno wypadła, skoro jest Jujka).
Jujka jest niewiadomą, ale jakieś tam doświadczenie euroligowe ma, czego nie można powiedzieć o Koc. Zresztą wydaje mi się, że Svitek fajnie pracuje z centrami i mam nadzieję, że Marta będzie grała u niego to co u Georga D. :)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 114 gości