Wtorek, 19 kwietnia 2005r.
Niedoceniany zespół koszykarek ŁKS sprawił dużą niespodziankę eliminując z rywalizacji o 5 miejsce wyżej notowane Cukierki Brzeg.
Już jutro, o godz. 17.30, w hali przy al. Unii, czeka łodzianki kolejny pojedynek o zajęcie piątej pozycji w końcowej klasyfikacji rozgrywek koszykarskiej ekstraklasy. Przeciwnikiem ŁKS będzie tym razem AZS Poznań, który wygrał dwumecz z AZS Gorzów.
Mirosław Trześniewski, I trener ŁKS: - Według mego rozeznania, wartość koszykarska akademiczek z Poznania jest wyższa od tej, jaką aktualnie prezentuje drużyna z Brzegu. Siłą napędową poznanianek jest jedna z najlepiej rozgrywających koszykarek w Polsce, Beata Krupska-Tyszkiewicz. Średnio zdobywa ona ponad 20 punktów w każdym meczu.
Ale nie tylko na niej musi się koncentrować nasza gra obronna. Wczoraj starałem się rozpracować bardziej szczegółowo nasze jutrzejsze rywalki po obejrzeniu kaset z meczów ŁKS - AZS Poznań. Na tej też podstawie ustaliłem jak najlepsze, moim zdaniem, założenia taktyczne, które dziś przekażę moim podopiecznym.
Czy ŁKS ma szansę wygrać rywalizację z AZS Poznań?
- Jestem umiarkowanym optymistą. Jeżeli nasz zespół powalczy z taką determinacją, popartą dobrą grą, jaką wykazał na parkiecie w Brzegu to uważam, że nie jest bez szans na sprawienie kolejnej niespodzianki. Wyznam szczerze, że po zakończeniu spotkania z Cukierkami poczułem się dumny, że jestem trenerem takiej właśnie drużyny, jaką jest ŁKS. Mam nadzieję, że podobne uczucie towarzyszyć mi będzie po naszym drugim meczu z AZS Poznań.
(m. st.) - Express Ilustrowany



