Wypoczęłam i jestem gotowa na kolejne wyzwania!
Miło nam poinformować, że listy sportowców, których blogi są prowadzone w naszym serwisie dołącza koszykarka Wisły Can-Pack Kraków - Justyna Żurowska!
Rozpoczynająca wkrótce drugi sezon pod Wawelem skrzydłowa, która powinna należeć do wiodących postaci ekipy prowadzonej przez Stefana Svitka, będzie dzielić się refleksjami na temat aktualnych wydarzeń związanych ze swoim zespołem, lecz także wyrażać opinie dotyczące innych wydarzeń. Na dobry początek - wywiad przeprowadzony zaledwie tydzień przed rozpoczęciem okresu przygotowawczego.
W przyszłym tygodniu razem z pozostałymi koszykarkami Wisły Can-Pack wracasz do treningów. Jak spędziłaś czas od zakończenia sezonu 2012/13? Czy optymalnie wykorzystałaś ten kilkumiesięczny okres na regenerację sił po intensywnych rozgrywkach i przygotowanie się do nowych?
Z dniem ostatniego meczu poprzedniego sezonu podjęłam wszelkie działania, żeby wyleczyć doznane kontuzje stawów skokowych. Lekarze, rehabilitacje, sanatorium, wypoczynek... I jestem gotowa do kolejnych wyzwań. Wypoczywałam w kilku miejscach - w domu rodzinnym w Szczecinie, na pięknym statku MSC Fantasia, gdzie codziennie byliśmy w innym porcie: Wenecja, Bari, Olimp, Ateny, Korfu, Santorini i Dubrownik. Następnie wolny czas spędzałam na znacznie mniejszym jachcie na mazurskich jeziorach, gdzie podnosiłam swoje umiejętności żeglarskie. Nie zabrakło mnie również w górach i na imprezach żużlowych. Zatem dany mi okres wypoczynku wykorzystałam w 200%.
Rozumiem, że cieszysz się już z powrotu do treningów i rozpoczęcia walki o kolejne cele w swojej karierze, które zapewne są podobne jak te, o które walczyłyście w poprzednim sezonie, czyli mistrzostwo Polski i Final Eight Euroligi...
Treningi z zespołem rozpoczynamy 14 sierpnia, ale to nie znaczy, że czekamy do tego dnia, aby zacząć przygotowania do nowego sezonu. Każda z nas dostała rozpiskę od trenera Stefana Svitka i zgodnie z nią powinna zacząc treningi od 22 lipca, co osobiście zrobiłam. Mimo żaru lejącego się z nieba przywdziewam sportowe ciuchy i buty, a następnie szaleję po mojej okolicy. Mam również zaufaną osobę z Gorzowa, która rokrocznie dba o moje przygotowanie - również i teraz mam fajną rozpiskę, w której ciągnę za sobą oponę i rzucam cegłówkami. Wszystko to po to, żeby jak najdłużej cieszyć się z wolności od hali, gdyż jak na nią wejdę, to wyjdę dopiero w okolicach maja.
Cele kolejnego sezonu są jasne i bardzo zgodne z moimi wewnętrznymi - Mistrzostwo Polski i Final Eight Euroligi.
Cały wywiad z Justyną Żurowską