Co słychać w Wiśle?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: garnett » 01 maja 2014, 19:58

garnett pisze:Interesujące, że miał go czegoś nauczyć przedostatni mecz jak nie wystarczył mu cały sezon :roll:


danpe_ pisze:Po pierwsze Skobel nie gra w Wiśle "cały sezon", po drugie tak, jakby miał go ten jeden mecz czegoś nauczyć - będę zadowolony.



Ciekawe czy ta interpretacja mojego zdania zacytowanego powyżej to problemy z czytaniem ze zrozumieniem mojego przekazu czy tez celowe działanie by nagiąć fakty do swojej teorii :roll:
Teraz przedstawię to w wersji dla mniej kumatych...
Moje zdanie cyt. przez Ciebie to stwierdzenie faktu tzn facet jest zbyt impulsywny I kieruje swoja nerwowość w niewłaściwą stronę a także fatalnie reaguje na wydarzenia boiskowe pod względem taktycznym.
Pytanie o Skobel było drwiną bo ciężko nazwać wycofanie się z fatalnej rotacji w ostatniej chwili i to trochę przypadkowo jako bonus w ocenie jego pracy I nie odnosiło się do całego sezonu :lol:
To tak jak chwalić zawodniczkę za walkę co jest jej obowiązkiem wynikającym z racji uprawianego zawodu, co Tobie się udało…

Bardzo lubię jak się ocenia trenera(zawodniczki) tylko przez pryzmat wyniku, a nie tego jak wygląda jego praca przez cały sezon w takich aspektach jak taktyka, kontakt z zespołem, interakcja z sędziami i pozostałe niuanse który składają się ocenę czy zespół pod jego kierunkiem może się rozwijać.

danpe_ pisze:Jesli oceniasz pracę trenera przez interakcję z sędziami, to Twoja sprawa. Ja wolę oceniać poprzez wyniki, ewentualnie jakieś przecieki z tego, jak się układają je go relacje z zespołem, bo to też jest ważne. To jak trener rozmawia z sędziami jest dla mnie mało istotne, byle dachów nie łapał co mecz.



Tutaj już udowadniasz ze wyciągasz z kontekstu pojedyncze frazy pasujące do Twojej tezy co doskonale oddaje Twoja ignorancje wobec faktów.
Svitek traci czas na zajmowanie się praca arbitrów co przekłada się na negatywne emocje w relacjach z zawodniczkami a takze poświęcanie mniej uwagi grze swojego zespołu I rywalek.
No, ale Ty zwracasz większą uwagę na krew, pot I łzy, a nie jakieś taktyczne głupoty...
Następca? Jakby polski trener(których nie jestem fanem) miał taki sezon za sobą to już by został odstrzelony,

danpe_ pisze:Ale to chyba tylko w Polkowicach?
Jeśli twierdzisz inaczej - jesteś niepoważny. Gość zdobył MP i PP, w Eurolidze zagrał na tyle, na ile mógł.


Jak ktoś mi zarzuca ze jestem niepoważny, a sam wyjeżdża z tekstem o tym, ze Ouvinie brakuje spokoju I opanowania Pawlak (on naprawdę to napisał :shock: ) to udowadnia, że brak mu argumentów w dyskusji i o merytorycznej wymianie poglądów można zapomnieć.
Gdy w tej wyliczance pomija kompromitujące wpadki w euro pomimo przygotowań w pełnym składzie do sezonu to jeszcze gorzej.
dlatego tym bardziej nie widzę problemu ze znalezieniem lepszego następcy bo to nie jest trudne, a bardziej na jakiego będziemy sobie mogli pozwolić finansowo.

danpe_ pisze:No to podaj nazwiska, jestem ciekaw kogo proponujesz.



Obawiam się ze nie znasz...
Choćby Viktor Lapena , Roberto Richini czy Valery Demory.

Co do MVP...Ty byś nie potrafił, ja nie mam z tym najmniejszego problemu( coś mi się wydaje, że nie jestem odosobniony w tej ocenie).Tym się właśnie różnimy :mrgreen:


danpe_ pisze:Ja nie oceniam zawodniczek tylko po cyferkach, tak jak Ty (takie mam wrażenie), oglądałem ten zespół w finałach na żywo w obu meczach w Polkowicach i dwóch na Reymonta, to Justyna mentalnie pociągnęła ten zespół do zwycięstwa, podczas gdy niektóre inne dziewczyny siadały na ławce kopiąc butelki z wodą, czy mając łzy w oczach - ta dziewucha walczyła z zaciśniętymi zębami. Lavender oczywiście wniosła dużo dobrego do gry, zrobiła to, czego się oczekuje od amerykańskiej podkoszowej, trzeba to docenić, owszem. Ale na 120% zagrała Justyna i moim zdaniem właśnie dlatego tytuł MVP trafił do niej.


Twoje wrażenia na wielu płaszczyznach całkowicie rozmijają się z rzeczywistością dlatego ciężko je traktować poważnie.
Przypominam ze tytuł MVP przyznaje się najwartościowszej zawodniczce, a nie tej po której "widać" ze najbardziej jej zależy i to jeszcze subiektywnym okiem kibica .

Liquidor
Młodzik
Posty: 958
Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
Lokalizacja: Wisła Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Liquidor » 01 maja 2014, 21:02

danpe_ pisze:Ja tu braku szacunku dla Leci i Majewskiej nie widzę, choć akurat jedna z tych pań to najlepszych notowań u kibiców Wisły nie ma.


No bardzo ciekawe która,
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: paulo2907 » 01 maja 2014, 22:47

Nie chcę bronić Svitka - sam mam do niego wiele zastrzeżeń (a po meczu nr 3 finałów byłem nieźle wkurzony...), ale nie popadajmy w przesadę. Myślę, że tylko w Polsce możliwe byłoby wywalenie jakiegokolwiek (polskiego czy zagranicznego) trenera po zrealizowaniu podstawowego celu postawionego przed sezonem...
Faktem jest, że gra przestała w drugiej części sezonu wyglądać tak jak wcześniej, a przez cały sezon były problemy, gdy trzeba było grać z równymi sobie lub mocniejszymi zespołami. Zdawać by się mogło, że pięć meczów w finale z Polkowicami w sytuacji, gdy w lidze i PP na pięć meczów wygrało się cztery, a w drużynie rywalek działo się to, co się działo, to spora wtopa. Tylko zależy w jakiej płaszczyźnie będziemy to rozpatrywać. W koszykówce jest tak, że kiedy przystępuje się do play-off, wszystkie poprzednie wyniki są nieważne. Jeśli chodzi o doświadczenie w tego typu meczach, przewaga była po stronie CCC. Ile zawodniczek Polkowic miało w dorobku tytuły w Polsce czy w innych krajach? W Wiśle jakby mniej. No i co by nie mówić - Winnicki jest świetnym taktykiem. Przygotował swój zespół bardzo dobrze na finały, neutralizując atuty Wisły. Owszem, drugi mecz nie wyszedł Wiśle, rywalki narzuciły swój styl gry, a kluczowe zawodniczki pogubiły się, natomiast w trzecim meczu trzecia kwarta przypominała egzekucję. Tylko, że w tym najtrudniejszym momencie zespół podniósł się i ta "personalna pomyłka" w postaci wpuszczenia Skobel pewnie się do tego przyczyniła, jednak gołym okiem było widać większą koncentrację i opanowanie Wiślaczek, a w szeregach CCC niepewność i presję zdobycia tytułu. Jasne - można dywagować, że gdyby na łąwce CCC był Winnicki, to skończyłoby się na 3-1, bo on "coś by zrobił". Tylko nie zapominajmy, że to są kobiety, a nawet w męskiej lidze z dnia na dzień dyspozycja rzutowa nie pozostaje na tak wysokim poziomie, jak Polkowic w drugiej połowie trzeciego meczu. Poza tym nastąpiły pewne zmiany w kryciu i organizacji gry, co przyniosło sukces. Piaty mecz był już grany z innej perspektywy i również ciężko coś zarzucić Svitkowi, jeśli chodzi o prowadzenie go.
Żurowska MVP - dla wielu nieco zaskakujące, ale nie zapominajmy, że to był wybór MVP finałów, a w tych ostatnich pięciu meczach Justyna miała najwyższy eval spośród wszystkich zawodniczek Wisły. Owszem, przyczynił się do tego pierwszy słabszy mecz Lavender, gdy grała ona przeziębiona, ale jakie ma to znaczenie? Grała najrówniej ze wszystkich koszykarek Wisły. Jakiś wpływ na jej wybór miał przpypuszczalnie również fakt, że jest Polką - chodziło pewnie o wskazanie adeptkom koszykówki, że warto trenować i wspinać się po kolejnych szczeblach kariery, aby kiedyś dostąpić takich zaszczytów, pomimo sporej liczby zagranicznych zawodniczek w lidze. Zatem nie jest to tylko kibicowskie odczucie, a efekt wymiernych liczb. Pytanie tylko, czy bardziej liczą się punkty (wtedy wygrałaby Jantel), czy eval. Wybór MVP finałów dla Jantel byłby odzwierciedleniem jej dominacji w całym sezonie, ale już nie w tych konkretnych meczach. Szkoda, że władze ligi nie przyznają też MVP całego sezonu (a przynajmniej o tym nie słyszałem), bo wówczas ona jak żadna inna koszykarka na to zasłużyła.
Co do trenerskich alternatyw - przedstawieni przez garnetta trenerzy niewątpliwie mają ciekawe osiągnięcia, ale pozostaje pytanie, jak przyjęliby się w polskiej lidze. Pamiętajmy, że Hernandez "uczył się" naszej ekstraklasy przez cały pierwszy sezon i wówczas zachował posadę jedynie (albo i aż) dzięki świetnym wynikom w Eurolidze. Ta trójka pochodzi z krajów, w których styl gry i prowadzenia zespołu jednak różni się od tego, co mamy u siebie. Oczywiście można powiedzieć, że co to za argument, skoro połowa zespołu jest z zagranicy, ale jednak z tą drugą połową trzeba porządnie popracować, a zwłaszcza odpowiednio przygotować do sezonu. Zresztą taki Lapena zrobił to, co "nie udało" się Svitkowi, czyli przegrał finał ligi, startując z wyższej pozycji - i to z drużyną, z którą Wisła doznała jedynej wynikowej kompromitacji w ostatnim sezonie Euroligi (jeśli tak można powiedzieć o nieoczekiwanej raczej porażce na własnym parkiecie w ostatniej sekundzie, bo Orenburg w RS to już trochę inna historia). Nie mówię "nie" trenerom z krajów z zachodniej czy południowej Europy w kolejnych sezonach, ale myślę, że na ten najbliższy powinien zostać Svitek. Co by nie mówić - jego formuła współpracy z zespołem nie wyczerpała się - w przeciwieństwie do Hernandeza ok. 1,5 roku temu, Downara w 2009 czy Omanicia w 2007.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Ałgaja » 02 maja 2014, 10:02

Justyna w finałach sumarycznie eval miała od Jantel większy, ponadto w dwóch ostatnich meczach rzucała punkty w decydujących momentach spotkań, także ciężko doszukiwać się w tym jej MVP finałów kontrowersji.

Wielką fanką Svitka nie jestem, widzę jego zalety, ale to jak on się "gotuje" podczas spotkań moim zdaniem nie ma prawa występować u trenera na tym poziomie gry w koszykówkę, nie ma to co on wyprawia wiele wspólnego z profesjonalizmem, którego wymaga od zawodniczek. Ale też mam wrażenie, że w tych 2 finałowych spotkaniach Stefan wyjątkowo starał się nad sobą panować i nawet mu to wychodziło. Ponadto wyniki które w tym sezonie osiągnął go bronią.

Odnośnie innych trenerów; Lapena to fajny trener, ale dla ekipy na poziomie Mann Filter albo U18. Tzn. on jest miłym starszym kolegą, a to też nie jest metoda, i to widać było świetnie w tym sezonie w finałowej walce w Hiszpanii.
Mnie się podoba bardzo praca Kovacika w Koszycach. Niemniej gdybania o trenerze chyba zupełnie sensu nie mają, bo raczej wypowiedzi GM wskazują na to, że Svitek zostanie... wszak osiągnął to co osiągnąć miał, a w eurolidze "pech".
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 02 maja 2014, 15:06

Dlugi, a wręcz bardzo długi wywiad naszym GM-em na wisłaportal.pl Poruszono sporo istotnych kwestii choć oczywiście w kwestii przyszłego składu pada tradycyjna formułka. Ale ze praca Svitka jest oceniona pozytywnie to mozna się spodziewać ze tu zmiana nie nastąpi

http://wislaportal.pl/26901,Piotr_Dunin ... bicom.html
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 02 maja 2014, 15:58

Ten redaktorek posądzał Dulnik o stronniczość ? Zenada na maksa..

Dla mnie pani Dulnik jest ZAJEBISTA.

Chyba co niektórzy zapomnieli jak to komentowali Starowicz czy Zapolska , którzy na antenie byli przeciwieństwem obiektywizmu.....mimo że komentowali na ogólnopolskiej antenie to i tak czuć było stronniczość...

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Marco » 05 maja 2014, 10:43

Dziękuję wszystkim!!!

Sezon 2013/2014 dobiegł końca... Uwieńczony Mistrzostwem Polski i moją indywidualną nagrodą. Czyż może być piękniej?! Podwójna korona wróciła pod Wawel (bo nie zapominajmy, że Puchar Polski również należy do nas). Świętowania nie ma końca. Po meczu oficjalna kolacja w gronie sponsora, prezesów i trenerów, a po niej szał do białego rana i dla większości zagranicznych zawodniczek poranne wyloty w rodzinne strony. Dla pozostałych spotkanie grillowe w moich podkrakowskich progach... Wesołe, pełne rodzinnej atmosfery i zasłużonego luzu.

Więcej na: http://wislalive.pl/blog/dziekuje_wszystkim-2415/
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

zibiz
Żak
Posty: 308
Rejestracja: 28 listopada 2009, 21:02
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: zibiz » 09 maja 2014, 18:48

Widzę, że coś cicho w temacie naszej nowej drużyny. GM obiecywal po weekendzie majowym podpisanie umowy z CP. A tu brak wieści.

wislakosz.pl
Młodzik
Posty: 595
Rejestracja: 28 lipca 2010, 12:18
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: wislakosz.pl » 09 maja 2014, 19:12

zibiz pisze:Widzę, że coś cicho w temacie naszej nowej drużyny. GM obiecywal po weekendzie majowym podpisanie umowy z CP. A tu brak wieści.


Cierpliwości :)

dezali
Amator
Posty: 172
Rejestracja: 30 maja 2008, 20:34
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: dezali » 10 maja 2014, 21:02

Przecież nadal stwierdzenie "po weekendzie majowym" ma szansę zostać spełnione.

Władze sekcji mają już zakomunikowany zakres / skalę / warunki wsparcia na sezon 2014/15, pewnie kwestią dni jest przygotowanie i podpisanie odpowiedniego aneksu i wydanie komunikatu w tym względzie. Tak czy siak nie powinno blokować to możliwości równoległego prowadzenia rozmów z zawodniczkami wytypowanymi jako kandydatki do gry w przyszłym sezonie, pozostawiając sobie samo finalizowanie kontraktów do czasu, gdy dopełnione będą formalności z CP.

W zeszłym roku pierwsze informacje transferowe w Wiśle były ogłaszane pod koniec maja, więc powodu do siania niepokoju zdecydowanie nie ma.

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 10 maja 2014, 21:18

dezali pisze:Przecież nadal stwierdzenie "po weekendzie majowym" ma szansę zostać spełnione.

Władze sekcji mają już zakomunikowany zakres / skalę / warunki wsparcia na sezon 2014/15, pewnie kwestią dni jest przygotowanie i podpisanie odpowiedniego aneksu i wydanie komunikatu w tym względzie. Tak czy siak nie powinno blokować to możliwości równoległego prowadzenia rozmów z zawodniczkami wytypowanymi jako kandydatki do gry w przyszłym sezonie, pozostawiając sobie samo finalizowanie kontraktów do czasu, gdy dopełnione będą formalności z CP.

W zeszłym roku pierwsze informacje transferowe w Wiśle były ogłaszane pod koniec maja, więc powodu do siania niepokoju zdecydowanie nie ma.


Nie wydaje mi się by ktoś tu siał niepokój. Zibiz zadał jak najbardziej uzasadnione pytanie,bo skoro Dunin sam, jak mniemam nie zmuszany przez nikogo, twierdził ze informacje będą ZARAZ po długim weekendzie to nie dotrzymał tego. Oczywiście, ma to znaczenie marginalne, ważne by umowa weszła w zycie i tyle, ale tekst który pogrubiłem jest absurdalny.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

dezali
Amator
Posty: 172
Rejestracja: 30 maja 2008, 20:34
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: dezali » 10 maja 2014, 21:47

Primo - w poście zibiza, do którego się odnosiłem nie było słowa "zaraz".
Secondo - do wypowiedzi p. Dunina proponuję na przyszłość z nieco większym dystansem podchodzić, dzięki temu nie będziesz zmuszony dostrzegać absurdów tam, gdzie ich nie ma.

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Greebo » 10 maja 2014, 22:00

dezali pisze:Primo - w poście zibiza, do którego się odnosiłem nie było słowa "zaraz".
Secondo - do wypowiedzi p. Dunina proponuję na przyszłość z nieco większym dystansem podchodzić, dzięki temu nie będziesz zmuszony dostrzegać absurdów tam, gdzie ich nie ma.


Możesz mi wierzyć albo i nie, ale do słów Dunina mam ogromny dystans :D

A Twoja tłumaczenie jest dla mnie dalej absurdalne albo może raczej dziecinne.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: Kuba » 15 maja 2014, 08:49

http://www.ipla.tv/Najz-agnieszka-szott ... od-5942225
NAJz… Agnieszką Szott-Hejmej - Odcinek 6

W szóstym odcinku wyzwanie IPLI podjęła jedna z NAJlepszych polskich koszykarek, dwukrotna miss mistrzostw Europy, reprezentantka kraju oraz mistrzyni Polski 2014 z Wisłą Can-Pack Kraków - Agnieszka Szott-Hejmej.

wislakosz.pl
Młodzik
Posty: 595
Rejestracja: 28 lipca 2010, 12:18
Lokalizacja: Kraków

Re: Co słychać w Wiśle?

Postautor: wislakosz.pl » 16 maja 2014, 22:02

Coś dla kolekcjonerów - ruszyły kolejne wiślackie aukcje w których zdobyć można min. złoty medal Mistrzostw Polski.

więcej o aukcjach --> http://wislacanpack.pl/news/zloty-medal-mistrzostw-polski-moze-byc-twoj


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 107 gości