garnett pisze:Interesujące, że miał go czegoś nauczyć przedostatni mecz jak nie wystarczył mu cały sezon![]()
danpe_ pisze:Po pierwsze Skobel nie gra w Wiśle "cały sezon", po drugie tak, jakby miał go ten jeden mecz czegoś nauczyć - będę zadowolony.
Ciekawe czy ta interpretacja mojego zdania zacytowanego powyżej to problemy z czytaniem ze zrozumieniem mojego przekazu czy tez celowe działanie by nagiąć fakty do swojej teorii
Teraz przedstawię to w wersji dla mniej kumatych...
Moje zdanie cyt. przez Ciebie to stwierdzenie faktu tzn facet jest zbyt impulsywny I kieruje swoja nerwowość w niewłaściwą stronę a także fatalnie reaguje na wydarzenia boiskowe pod względem taktycznym.
Pytanie o Skobel było drwiną bo ciężko nazwać wycofanie się z fatalnej rotacji w ostatniej chwili i to trochę przypadkowo jako bonus w ocenie jego pracy I nie odnosiło się do całego sezonu
To tak jak chwalić zawodniczkę za walkę co jest jej obowiązkiem wynikającym z racji uprawianego zawodu, co Tobie się udało…
Bardzo lubię jak się ocenia trenera(zawodniczki) tylko przez pryzmat wyniku, a nie tego jak wygląda jego praca przez cały sezon w takich aspektach jak taktyka, kontakt z zespołem, interakcja z sędziami i pozostałe niuanse który składają się ocenę czy zespół pod jego kierunkiem może się rozwijać.
danpe_ pisze:Jesli oceniasz pracę trenera przez interakcję z sędziami, to Twoja sprawa. Ja wolę oceniać poprzez wyniki, ewentualnie jakieś przecieki z tego, jak się układają je go relacje z zespołem, bo to też jest ważne. To jak trener rozmawia z sędziami jest dla mnie mało istotne, byle dachów nie łapał co mecz.
Tutaj już udowadniasz ze wyciągasz z kontekstu pojedyncze frazy pasujące do Twojej tezy co doskonale oddaje Twoja ignorancje wobec faktów.
Svitek traci czas na zajmowanie się praca arbitrów co przekłada się na negatywne emocje w relacjach z zawodniczkami a takze poświęcanie mniej uwagi grze swojego zespołu I rywalek.
No, ale Ty zwracasz większą uwagę na krew, pot I łzy, a nie jakieś taktyczne głupoty...
Następca? Jakby polski trener(których nie jestem fanem) miał taki sezon za sobą to już by został odstrzelony,
danpe_ pisze:Ale to chyba tylko w Polkowicach?
Jeśli twierdzisz inaczej - jesteś niepoważny. Gość zdobył MP i PP, w Eurolidze zagrał na tyle, na ile mógł.
Jak ktoś mi zarzuca ze jestem niepoważny, a sam wyjeżdża z tekstem o tym, ze Ouvinie brakuje spokoju I opanowania Pawlak (on naprawdę to napisał
Gdy w tej wyliczance pomija kompromitujące wpadki w euro pomimo przygotowań w pełnym składzie do sezonu to jeszcze gorzej.
dlatego tym bardziej nie widzę problemu ze znalezieniem lepszego następcy bo to nie jest trudne, a bardziej na jakiego będziemy sobie mogli pozwolić finansowo.
danpe_ pisze:No to podaj nazwiska, jestem ciekaw kogo proponujesz.
Obawiam się ze nie znasz...
Choćby Viktor Lapena , Roberto Richini czy Valery Demory.
Co do MVP...Ty byś nie potrafił, ja nie mam z tym najmniejszego problemu( coś mi się wydaje, że nie jestem odosobniony w tej ocenie).Tym się właśnie różnimy
danpe_ pisze:Ja nie oceniam zawodniczek tylko po cyferkach, tak jak Ty (takie mam wrażenie), oglądałem ten zespół w finałach na żywo w obu meczach w Polkowicach i dwóch na Reymonta, to Justyna mentalnie pociągnęła ten zespół do zwycięstwa, podczas gdy niektóre inne dziewczyny siadały na ławce kopiąc butelki z wodą, czy mając łzy w oczach - ta dziewucha walczyła z zaciśniętymi zębami. Lavender oczywiście wniosła dużo dobrego do gry, zrobiła to, czego się oczekuje od amerykańskiej podkoszowej, trzeba to docenić, owszem. Ale na 120% zagrała Justyna i moim zdaniem właśnie dlatego tytuł MVP trafił do niej.
Twoje wrażenia na wielu płaszczyznach całkowicie rozmijają się z rzeczywistością dlatego ciężko je traktować poważnie.
Przypominam ze tytuł MVP przyznaje się najwartościowszej zawodniczce, a nie tej po której "widać" ze najbardziej jej zależy i to jeszcze subiektywnym okiem kibica .



