Finał TBLK oraz mecze o brąz

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Re: Finał TBLK oraz mecze o brąz

Postautor: Saletra » 20 kwietnia 2015, 00:13

reaktywacja pisze:. Po prostu Herkt od lat, gdy jego zespół nie jest faworytem i nie ma wyraźnej przewagi, nastawia się na jedno zwycięstwo w meczach wyjazdowych. Według mnie po prostu powiedział dziewczynom, że wykonały swoją robotę i w niedzielę mogą odpuścić. Wiem, że to trudne do pojęcia, ale jak znam Herkta, to coś takiego musiał powiedzieć, bo nie wierzę, że przyszły wicemistrz Polski, nie potrafił grać z podrażnioną Wisłą. A jak krakowianki zwietrzyły krew, to - o dziwo - uruchomił im się instynkt kilera i upokorzyły bydgoszczanki. Brawo.


Nic dodać, nic ująć. Cieszę się, że po latach inni forumowicze to dostrzegają. Warto jeszcze dodać, iż nie ma w jego myśleniu czegoś takiego, że "wygram dwa spotkania i sprawię sensację". Wystarczy jedno, a w drugim to już trzeba oddać zwycięstwo miejscowemu zespołowi, "zeby nie było". Nie chcę więcej pisac bo na określenie takiej mentalnosci i postawy musiałbym wylać wiadro pomyj i wulgaryzmów.

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Finał TBLK oraz mecze o brąz

Postautor: Greebo » 20 kwietnia 2015, 05:29

Moge uwierzyć ze Herkt powiedział zawodniczkom ze nic sie nie stanie jak przegrają, ale w to ze stwierdził ze mogą odpuścić - w to nie uwierzę. Tym bardziej ze Artego bynajmniej nie przeszło od początku obok meczu, a w obronie starało sie ustać nawet tak do 35. W ataku pozycyjnym wcale tak łatwo nie dochodziliśmy do czystych pozycji, Lavender dalej była mocno ograniczona (w ogóle nie miał "swoich" pozycji na półdystansie), kilka razy zostaliśmy zmuszeni do pełnienia błędu 24sek.. To że rzuciliśmy te 20 pkt więcej niż w sobotę to zasługa głownie świetnej obrony, dziki której mieliśmy sporo okazji do szybkiego ataku.

Czy ewentualny wicemistrz nie potrafi grac z nami? No na pewno nie jest tak ze te 40 pkt to "rzeczywista" różnica. Z całą pewnością Aretgo jest w stanie mocniej sie postawić i "powalczyć". Ale to czy ta "walka" wystarczy do wygranej czy tylko do "honorowej" porażki to juz zależy tylko od nas. Grając na swoim poziomie nie oddalibyśmy zwycięstwa w sobotę, jak i nie przegramy w Bydgoszczy. Rywalki nie dość ze sa jednak sporo słabsze personalnie, to jednak - w przeciwieństwie do np Polkowic - nie są orłami w defensywie, a i ich atak jesteśmy w stanie bardzo mocno ograniczyć.

Oczywiście już im się nie zdarzy mecz w którym trafia 5 rzutów za 2 a w sumie 8 z gry, bo to wynik który byłby upokarzający nawet dla ligowych spadkowiczów, ale przy naszej „wczorajszej” obronie będą miały duże problemy ze zdobywaniem kolejnych oczek. Ta wczorajsza ich 3 kwarta to przecież bynajmniej nie pierwszy taki wyskok w meczu z nami. W sezonie zasadniczym w meczu w Krakowie do przerwy było na styku, ale 3 odsłonę wygraliśmy 28-2 tez nie dopuszczając do żadnego celnego rzutu z gry.

PS. Strach się bać występów Artego w eurolidze. Nawet jak się wzmocnią to będą grac z rywalami dużo silniejszymi od nas. I co wtedy? Powalczymy z 1 – 2 rywalami a reszta niech nas ogrywa 40-toma?
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Finał TBLK oraz mecze o brąz

Postautor: Ałgaja » 20 kwietnia 2015, 12:39

W Bydgoszczy pewnie na meczu zjawi się sporo osób skoro:
Klub Sportowy "Basket 25" informuje, iż ze względu na duże zainteresowanie kibiców, finałami Tauron Basket Ligi Kobiet w Bydgoszczy pomiędzy Artego Bydgoszcz a Wisłą Can-Pack Kraków, pierwszy mecz 24.04 (piątek) o godzinie 18:15 wyjątkowo zostanie rozegrany w hali sportowo-widowiskowej "Łuczniczka". Informujemy także, że klub po wspólnych ustaleniach z władzami miasta postanowił zaprosić Bydgoszczan na to historyczne wydarzenie jakim niewątpliwie jest gra w finale zespołu Artego Bydgoszcz i wstęp na oba mecze będzie bezpłatny (na zaproszenia) Zaproszenia można odbierać w siedzibie klubu, Artego Arena ul. Toruńska 59 (wejście od strony rzeki Brdy) codziennie w godzinach 9:00 -15:00 lub bezpośrednio przed meczami (ograniczona ilość zaproszeń). Miejsce drugiego spotkania (Łuczniczka lub Artego Arena) jest uzależnione od środowego występu Pałacu Bydgoszcz. Szczegóły podamy w późniejszym terminie.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Awatar użytkownika
bart_81
Senior
Posty: 3091
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Finał TBLK oraz mecze o brąz

Postautor: bart_81 » 21 kwietnia 2015, 07:27

Greebo pisze:Moge uwierzyć ze Herkt powiedział zawodniczkom ze nic sie nie stanie jak przegrają, ale w to ze stwierdził ze mogą odpuścić - w to nie uwierzę. Tym bardziej ze Artego bynajmniej nie przeszło od początku obok meczu, a w obronie starało sie ustać nawet tak do 35. W ataku pozycyjnym wcale tak łatwo nie dochodziliśmy do czystych pozycji, Lavender dalej była mocno ograniczona (w ogóle nie miał "swoich" pozycji na półdystansie), kilka razy zostaliśmy zmuszeni do pełnienia błędu 24sek.. To że rzuciliśmy te 20 pkt więcej niż w sobotę to zasługa głownie świetnej obrony, dziki której mieliśmy sporo okazji do szybkiego ataku.

Czy ewentualny wicemistrz nie potrafi grac z nami? No na pewno nie jest tak ze te 40 pkt to "rzeczywista" różnica. Z całą pewnością Aretgo jest w stanie mocniej sie postawić i "powalczyć". Ale to czy ta "walka" wystarczy do wygranej czy tylko do "honorowej" porażki to juz zależy tylko od nas. Grając na swoim poziomie nie oddalibyśmy zwycięstwa w sobotę, jak i nie przegramy w Bydgoszczy. Rywalki nie dość ze sa jednak sporo słabsze personalnie, to jednak - w przeciwieństwie do np Polkowic - nie są orłami w defensywie, a i ich atak jesteśmy w stanie bardzo mocno ograniczyć.

Oczywiście już im się nie zdarzy mecz w którym trafia 5 rzutów za 2 a w sumie 8 z gry, bo to wynik który byłby upokarzający nawet dla ligowych spadkowiczów, ale przy naszej „wczorajszej” obronie będą miały duże problemy ze zdobywaniem kolejnych oczek. Ta wczorajsza ich 3 kwarta to przecież bynajmniej nie pierwszy taki wyskok w meczu z nami. W sezonie zasadniczym w meczu w Krakowie do przerwy było na styku, ale 3 odsłonę wygraliśmy 28-2 tez nie dopuszczając do żadnego celnego rzutu z gry.

PS. Strach się bać występów Artego w eurolidze. Nawet jak się wzmocnią to będą grac z rywalami dużo silniejszymi od nas. I co wtedy? Powalczymy z 1 – 2 rywalami a reszta niech nas ogrywa 40-toma?


Strach się bać występów kogokolwiek poza Wami.

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Finał TBLK oraz mecze o brąz

Postautor: Greebo » 21 kwietnia 2015, 08:28

Wiesz, skład na eurolige mozna zrobić w miesiac - jak sie ma kasę. W Bydgoszczy ponoc ma byc w tym wzgledzie sporo lepiej niż teraz. Kwestia na ile, bo skoro zostaje obecny system to znow moze dojsc tam do rzezi niewiniatek. A przeciez tym razem Artego moze wylosować trudniejszy zestaw niz Toruń, a szanse na to ze bedzie ktos rownie słaby jak Brno w tym roku sa minimalne. Wiec jesli zamierzają podchodzić na takiej zasadzie ze rywale sa poza zasiegiem, to ich start nie ma sensu. Co innego jesli postanowią tam jednak troche powalczyć - choćby i o to 6 miejsce ktore ma byc premiowane dalsza gra w pucharze FIBA - to jest realne ale trzeba zbudować skład pod tym kątem co z kolei może utrudnić im grę w lidze. Toruń w tym roku przekonał sie na własnej skórze (bo naszych uwag wczesniej nie chciał słuchac) ze połaczenie obu rozgrywek i granie systemem sroda-sobota nie jest łatwe, tym bardziej ze wyjazdy sa czasem bardzo dalekie i męczące.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
bart_81
Senior
Posty: 3091
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Finał TBLK oraz mecze o brąz

Postautor: bart_81 » 21 kwietnia 2015, 09:03

Zgadza się, wszystko zaczyna się od kasy. Myślę jednak, że Herkt potrafi lepiej zbudować skład niż zrobił to Edo w Toruniu. Chodzi mi tu o jego zbilansowanie. Lepiej mieć 9 zawodniczek w kadrze, z których każda wie co ma robić na parkiecie, niż 12, z których żadna nie wie czy w danym meczu dostanie 5 czy 25 minut gry (a potem się dziwią że nie ma atmosfery w drużynie).

Awatar użytkownika
golew
Kadet
Posty: 1130
Rejestracja: 16 lutego 2008, 17:23
Lokalizacja: Gdynia

Re: Finał TBLK oraz mecze o brąz

Postautor: golew » 21 kwietnia 2015, 21:13

Ałgaja pisze:W Bydgoszczy pewnie na meczu zjawi się sporo osób skoro:
Informujemy także, że klub po wspólnych ustaleniach z władzami miasta postanowił zaprosić Bydgoszczan na to historyczne wydarzenie jakim niewątpliwie jest gra w finale zespołu Artego Bydgoszcz i wstęp na oba mecze będzie bezpłatny (na zaproszenia) Zaproszenia można odbierać w siedzibie klubu, Artego Arena ul. Toruńska 59 (wejście od strony rzeki Brdy) codziennie w godzinach 9:00 -15:00 lub bezpośrednio przed meczami (ograniczona ilość zaproszeń). Miejsce drugiego spotkania (Łuczniczka lub Artego Arena) jest uzależnione od środowego występu Pałacu Bydgoszcz. Szczegóły podamy w późniejszym terminie.

A co z osobami spoza Bydgoszczy? Normalnie bilety?

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Finał TBLK oraz mecze o brąz

Postautor: Ałgaja » 21 kwietnia 2015, 22:08

Ma nie być biletów. Zaproszeń jest tyle ile miejsc na hali.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

zibiz
Żak
Posty: 308
Rejestracja: 28 listopada 2009, 21:02
Lokalizacja: Kraków

Re: Finał TBLK oraz mecze o brąz

Postautor: zibiz » 25 kwietnia 2015, 12:35

Czas ogłosić Mistrz Mistrz Nasz TS. Gratulacje dla dziewczyn i wszystkich, którzy przyczynili się do tego zwycięstwa. W całym sezonie tylko jedna porażka. W meczach w Bydgoszczy na plus zaskoczyła mnie Krzyśka oraz Justyna. Na podsumowanie naszych ekspertów będzie jednak jeszcze czas.

kristofer
Kadet
Posty: 1347
Rejestracja: 27 grudnia 2008, 16:34

Re: Finał TBLK oraz mecze o brąz

Postautor: kristofer » 25 kwietnia 2015, 13:03

Wisła obroniła mistrzostwo Polski, jednak moim zdaniem cały sezon należy ocenić in minus. W tym roku w lidze nie było konkurencji jak w poprzednich latach, więc złoto MP było psim obowiązkiem. W europejskich pucharach jednak bardzo duży niedosyt.


-------------------------

Cegielska MVP finałów? to chyba jakiś ponury żart. Bezsprzecznie powinna być Lavender

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Finał TBLK oraz mecze o brąz

Postautor: Greebo » 25 kwietnia 2015, 21:34

Owszem, zart z Cegielską ponury. Ale dokładnie tak samo jak twoje stwierdzenie o sezonie na "-"

Niedosyt jakiś oczywiście jest ze nie dało się wygrać tego 1 meczu więcej (i rzecz jasna nie chodzi mi o spotkanie przed tygodniem), który dawałby grę w PO, ale biorąc pod uwagę siłę grupy, potwierdzoną w F4, jednak trzeba uznać ze zrobiliśmy tam swoje. A poza tym to nie czas i miejsce na pisanie o tym co było 2 miesiące temu :roll:

Za to naskrobię parę zdań o dwumeczu bydgoskim który w sumie był bardzo podobny do tego krakowskiego. W pierwszym meczu Artego rzuciło na szalę wszystko co miało, i dzięki walce o każdy cm parkietu było w stanie nawiązać wyrównana walkę, w meczu nr 2 nasza przewaga była od 1 kwarty niepodważalna. To ze i wyniki nie sa takie same jak tydzień temu wynikło z tego, ze w tym pierwszym meczu tym razem i nasze zawodniczki niemal od początku zagrały równie mocno w obronie co rywalki przez co w końcówce nie dały sobie odebrać wygranej, a z kolei w połowie drugiego meczu już się mocno rozluźniły, i nie dobiły rywalek,a w pewnym momencie nawet dały im cień nadziei na powrót do gry.

Patrząc na całą serie finałową to nie zagraliśmy w niej jakiejś wybitnej koszykówki, ale jednak nasza wyższość była bardzo widoczna. Zespół udowodnił ze dysponuje wiekszym potencjałem czysto koszykarskim, ma dużo silniejsze rezerwy, a juz warunkami fizycznymi dominuje w sposób niepodważalny. Oceniając indywidualni tez zresztą nie można napisać ze któraś z naszych zawodniczka wzbiła się na swój maksymalny poziom, ale tez praktycznie żadna nie zawiodła. Po prostu każdej przytrafiały sie lepsze i gorsze momenty przy czym jednak tytuł MVP ewidentnie należał się Lavender. Faktem jest ze była w optymalnej formie, praktycznie w kazdym meczu zdarzały się jej paskudne pudła z czystych pozycji, ale mimo to to ona była nasz kluczową zawodniczką. Zdobyła i tak najwięcej punktów a juz deskę zdominowała w sposób bezdyskusyjny. Dodatkowo od meczu nr 2 praktycznie wyłączyła z gry Carter. A przecież trzeba jeszcze uwzględnić to, ze ona i Quigley były zdecydowanie mocniej kryte od pozostałych naszych zawodniczek, a zwłaszcza Polek. Rywalki robiły co mogły by je zneutralizować, podczas gdy np pani kapitan miała dużo swobody. Praktycznie wszystkie jej rzuty były oddawane z czystych pozycji i to z jej ulubionej pozycji.

A Artego? W Bydgoszczy sa pewnie zachwyceni ich startem, a ja uważam wręcz przeciwnie - ich występ w serii finałowej był fatalny, i to mimo tego zwycięstwa w spotkaniu nr 1. Nie może być tak ze zespół podchodzi do rywalizacji w finale z nastawieniem ze będzie walczył tylko w co drugim meczu, to w moich oczach go całkowicie dyskwalifikuje. Owszem, w obronie starły sie walczyć bardzo mocno, trudno by było inaczej gdy sie gra o złote medale, ale już w ataku prezentowało się kompromitująco. Gdy nasze panie grały na 100% w obronie to Artego nie miało absolutnie żadnego pomysłu na gre. Tak było w końcówce meczu nr 1 (tu uratowały wygraną w sposób mocno szczęśliwy), całym meczu nr 2 (w sumie 38pkt), praktycznie całym meczu nr 3 (od 3 minuty do końca spotkania uzbierały w sumie 41 oczek) i w pierwszych 25 minutach meczu nr 4 (było wówczas 52-27). Obudziły sie (i to dzięki 2 szeregowi - Koc i Bekasiewicz) dopiero jak mecz był już rozstrzygnięty.. Wyłączenie z gry McBride praktycznie zneutralizowało ten zespól, bo Herkt nie miał w zanadrzu innych pomysłów, i mimo wygranej bitwy w końcowym rozrachunku dostał do Svitka baty.

Osobna kwestia to przygotowanie fizyczne Artego. Zdaje sobie sprawę ze musiały włożyć mnóstwo energii by zneutralizować nasza przewagę fizyczną, ale jednak to w jaki sposób "padały fizyczne" drugiego dnia powinno dać do myślenia miejscowym działaczom i kibicom. Bo słabsze warunki fizyczne i krótsza ławka to jedno, ale przecież z drugiej strony trzeba tez popatrzeć na to że nasze panie zagrały w tym sezonie dużo więcej spotkań (12) i to takich gdzie musiały walczyć absolutnie na 100% z całą europejska czołówką. A dodatkowo nasze największe gwiazdy nie miały przed sezonem wakacji, tylko grały - i to całkiem sporo w WNBA, ciekawe jakby wyglądała taka McBride na miejscu Sloot czy Quigley.

Apropos Julii.. ta seria finałowa udowodniła, ze nie ma w polskiej lidze drugiej zawodniczki której gra tak bardzo rozmijała się z jej własnym ego. Po półfinałach skrytykowałem gre Owczarzak, ale Dominika i tak zagrała z nami o klasę lepiej niż Jordan w spódnicy. Zbawicielka polskiej kadry została całkowicie zniszczona, grała na tragicznej skuteczności (poniżej 25%), nie kreowała gry , nie pomagała koleżankom a w obronie spacerowała ułatwiając grę naszym obwodowym. Średni eval z tych spotkań - 1,5 bardzo dobrze oddaje to co w tej serii zaprezentowała.

PS. Nie mam przeciwko temu by pani Żurowska przeniosła sie do Bydgoszczy skoro tak sie jej podoba ta jarmarczna atmosfera. Przynajmniej rzadziej bede trafiał na jej wypowiedzi a to mi wyjdzie na zdrowie, bo one regularnie przyprawiają mnie o mdłości.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Finał TBLK oraz mecze o brąz

Postautor: Ałgaja » 26 kwietnia 2015, 09:21

O ile rok temu gdy Justyna została MVP miało to jakieś uzasadnienie - choćby w tym, że miała najlepszy sumaryczny eval w finale, o tyle w tym roku to jednak trochę dowcip; Jantel eval miała w 4 meczach od niej ponad 30 większy, ba nawet Sloot miała sumarycznie eval większy, a Allie niemal taki jak Justyna. No, ale pewnie lidze zależało na nagrodzeniu jakiejś polskiej zawodniczki... i tak lepsze to niż danie MVP McBride czego okrzykami domagali się Bydgoscy kibice :D
O cudownej, wojowniczej, nieustępliwej, genialne (można wstawić każdy pozytywny przymiotnik i niemal każdy będzie nieprawdziwy) Julii, Greebo napisał już wiele, ta pani jest absolutnym przerostem formy nad treścią, a na rywalki patrzy jakby zadawała ulubione pytanie Patryka Małeckiego (kim Ty kur... jesteś?), nic w koszykówce nie osiągnęła, nic ważnego nie wygrała, a zachowuje się jakby była minimum LeBronem i traci niepotrzebnie energię na pokazywanie w koło swojego niezadowolenia.
Warto też wspomnieć o Herkcie; ja rozumiem, że Artego osiągnęło sukces, że II miejsce im wystarcza, że Wisła miała na każdej pozycji lepszą zawodniczkę, ale jak trener drużyny grającej w finale może oficjalnie mówić o tym, że odpuszcza w tym finale 2 mecze, tego nie mogę zrozumieć. Po meczu piątkowym Herkt podobno rzekł, odnośnie meczu nr 2:
Mecz był zacięty, w szatni mówiliśmy o tym, że finałów nie wygrywa się różnicą 20-30 punktów. Może za wyjątkiem drugiego meczu w Krakowie, który trochę odpuściliśmy będąc w pełni usatysfakcjonowani jednym zwycięstwem.

A teraz przed meczami nr 3 i 4 mówił, że w plan maksimum to wygrana w piątek. Trochę nie wypada...
W ciekawy sposób medialnie Artego wymusza na władzach miasta dołożenie się do gry w eurolidze... najpierw klub mówi, że jak zespół wywalczy euroligę to będzie w niej grał, potem zespół ubiera koszulki "Euroliga dla Bydgoszczy", a potem się okazuje, że zagrała jeśli miasto dorzuci 1 milion złotych.

I na koniec, gratulacje dla zawodniczek Wisły i całego sztabu z powodu 24 MP dla Klubu i życzę im, żeby w większości w październiku spotkali się przy R22 w podobnym gronie.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Maxxer
Nowy na forum
Posty: 63
Rejestracja: 25 czerwca 2012, 17:38

Re: Finał TBLK oraz mecze o brąz

Postautor: Maxxer » 26 kwietnia 2015, 10:43

Czytam i oczom nie wierzę. Ja rozumiem, że Herkt jest w tym biznesie od lat i pewnie nie raz zalazł wam za skórę jako trener rywali, ale ludzie, bądźcie poważni.
Gość wykręcił najlepszy wynik w lidze, powinien dostać nagrodę trenera roku. Miał budżet na 3-4 miejsce, w półfinale rozjechał Energę, a w finale jako pierwszy polski zespół pokonał Wisłę. I to nie w jakimś meczu bez znaczenia w fazie zasadniczej, gdy Wisła miała i tak dużą przewagę. Zrobił to w finale.
Piszecie, że Artego mogło więcej. Ile razy większy budżet ma Wisła? Trzykrotnie? Lavender, wybitna piątka, walczyła pod koszem z Kuin, średnią trójką. Bekasiewicz porównujecie z Ouviną? Szybałę, Faleńczyk i 17-letnią Niedźwiedzą z Szott, Ziętarą i Skobel?
Herkt grał 8 zawodniczkami, z czego ósma to Bekasiewicz, która i tak się nie nadaje. 9. miała być Gatling, ale się rozsypała. Na więcej Artego nie ma po prostu kasy. Bydgoszcz nie wskoczy w miejsce CCC bo to nie jest ten poziom finansowy. I z tej perspektywy trzeba patrzeć na Artego i Herkta. Wygrali mecz 1 nr, co było sensacją, nic nie zagrali w 2 (to różnica, czy ma się 3 rezerwowe czy 6 i to o 2 klasy lepsze), byli blisko wygranej w 3 i nie mieli szans w 4 (16 h później). Artego zrobiło w finale więcej, niż można było się spodziewać.

Z powyższych wpisów zgadzam się tylko z tym, że McBride zagrała w finałach wielkie zero.
Odnośnie Euroligi, to jak nie będzie odpowiedniego budżetu, to Artego w niej nie zagra.

Gratulacje dla Wisły, to inny poziom. Szkoda, że w kraju nie ma konkurencji. CCC na ten poziom już nie wróci, nikt inny tyle nie włoży. Poziom Polek coraz gorszy, zainteresowanie całą zabawą wciąż marne, więc z punktu widzenia dyscypliny, kolejny rok na minus. Za dekadę to może być liga półzawodowa.

Osobne pozdrowienia dla administratora forum. Forum o niszowej dyscyplinie, pisze 20 osób, a ten moderuje ręcznie posty, żeby zarżnąć do końca forum, na którym niewiele się dzieje. Boi się czegoś? W każdym razie gratulacje!

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: Finał TBLK oraz mecze o brąz

Postautor: Endrju » 26 kwietnia 2015, 12:59

Sezon sie zakonczyl wiec... Gratulacje dla Wisly za MP (chociaz to byl ich "psi obowiazek" dysponujac takim skladem). Gratulacje dla Artego za V-MP i skompromitowanie Torunia w polfinale.
I to wlasnie ARTEGO jest najwiekszym "Wygranym" sezonu 2014/15. Bo Wisla pomimo ze zdobyla MP w eurolidze zawiodla!! i NIE PRZYJMUJE DO WIADOMOSCI ze rywale byli silniejsi na papierze (BO TO NIE BYLY WCALE GALAKTYCZNE DRUZYNY). A kazda byla w jakims tak zasiegu!.
I podobnie jak miejsce AZSu po tym sezonie ( pomimo ze wielu rozstawialo nas na granicy play-off), to to 5 miejsce mnie WOGOLE NIE SATYSFAKCJONUJE. ( nawet patrzac przez pryzmat tego ze naszymi ogniwami byly mlode zawodniczki jak Czarnodolska, Szajtauer czy Stelmach.
Z jednej strony mozna byc zadowolonym ze przy tym skladzie i pienadzach zostawilismy z tylu kilka mocnych duzyn, a z drugiej rozczarowanie ze nie udalo sie wejsc do 4-ki...

Wiec przestancie klepac ze Wisla w eurolidze zrobila swoje!
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Finał TBLK oraz mecze o brąz

Postautor: Ałgaja » 26 kwietnia 2015, 13:23

Maxxer pisze:Czytam i oczom nie wierzę. Ja rozumiem, że Herkt jest w tym biznesie od lat i pewnie nie raz zalazł wam za skórę jako trener rywali, ale ludzie, bądźcie poważni.


Naszym trenerem też był :)
Ja do Herkta nic nie mam, zgadzam się z tym, że osiągnął świetny wynik, ale nigdy nie zrozumiem podejścia pt. odpuszczamy jakiś mecz i nie zrozumiem oficjalnego o tym mówienia.

Endrju pisze:
Wiec przestancie klepac ze Wisla w eurolidze zrobila swoje!


Nikt nie napisał, że Wisła w eurolidze zrobiła swoje, jeśli już to uważamy, że nasz euroligowy występ to nie jest klęska ani kompromitacja (jak twierdzą niekórzy), a występ przeciętny, pozostaje niedosyt, bardzo szkoda, że nie udało się wygrać tego 1 meczu więcej, było blisko, ale do poczucia klęski to jesteśmy daleko.
No rywale byli "w jakimś tam zasięgu" i to w sumie widać po naszych wynikach, brakło niewiele. Fakt, że F4 skończyło się na podium z zespołami z naszej grupy jednak jakimś czynnikiem, który "broni" naszych osiągnięć... nie wierzę, że np. w Gorzowie na to 5-te miejsce nie patrzylibyście inaczej gdyby potem Polkowice wyeliminowały Wisłę. Inna rzecz, że 5 miejsce dla Gorzowa to też totalnie odzwierciedlenie potencjału, jedyne o co można mieć pretensje to o to jak zespół zagrał w play-off (rozmiary porażki).
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 100 gości