Do Kibica:

No właśnie... i oto mi chodzi

Ty patrzysz ze swojej perspektywy, czytasz reakcję na to, co napisała Dydek drugiej strony i Cię ponosi... chociaż Marco napisał właściwie i tak mało agresywnie, i to, czego można się było spodziewać. Drugiej stronie pobito zawodniczkę, oskarżano publicznie o oszustwa z symulowaniem jej złego stanu zdrowia, wymyślano rzucanie przez cały mecz w trenera czymś tam - i jak oni mają zareagować:) hehe... i to jest własnie typowy "punkt siedzenia". A Skerovic... hmmm... dostała po twarzy, wylądowała w szpitalu, a w Gdyni sam wiesz jak ją przywitali - wróg publiczny nr 1

Z jej punktu widzenia - typowe chamstwo na trybunach, z Waszego - zasłużona reakcja (choć po prawdzie chyba za to, że Powell tak straszny los spotkał). Podobnie mozna oceniac sytuację w drugą stronę... A ja ciągle nie rozumiem, jaki cel mają zawodniczki i trenerzy z Gdyni jeszcze bardziej zaogniając atmosferę takimi dziwnymi i nieprzemyslanymi (chyba) wywiadami

hmmm... prawdziwa zagadka... przecież wiadomo, jaka może być reakcja drugiej strony, że na pewno nie polepszy taki wywiad całej sytuacji. Delikatnie mówiąc to jest balansowanie po dość cienkiej linie... I oby NIC nikomu głupiego nie wpadło do głowy

ehh
Ps. I żeby nie było - jestem ZDECYDOWANIE przeciwny jakiemukolwiek obrażaniu zawodniczek na meczach!!! Niestety zdaję sobie sprawę, że nerwy zawodzą czasem tak na parkiecie, jak i na KKForum... jak i na trybunach
Ps2. Zresztą ja już się lepiej zamknę - wiadomo, że jestem nieobiektywnym szowinistą

hihi... a serio - jakoś od połowy sezonu ciężko mi się przekonać do Gdyni

I jeszcze wydarzenie podczas naszego ćwierćfinału... brzydki faul jednej z Gdynianek przy bodajże 25 punktach straty, po którym nasza najlepsza zawodniczka przywaliła głową (dokładnie zębami) w parkiet

Na bank mam spaczona perspektywę

Jeśli Kibic nazwiesz mnie głupim, się nie obrażę w tej sytuacji.. hihi;)