Wielkie gratulacje dla polkowiczanek które w końcu sięgnęły po upragniony medal - trzeba obiektywnie przyznać że w 5 meczach to one korzystniej się zaprezentowały, że wspomnę tylko o 1 meczu pomiędzy drużynami który minimalnie przegrały - można powiedzieć na swoje życzenie.
Co do wczorajszego meczu - nie pamiętam abym oglądał tak długie spotkanie bez dogrywki - walka trwała ponad 2 godziny. Tak samo nie pamiętam aby tablica była aż tak czerwona od fauli - niech to świadczy o dramatyźmie tych zawodów - nawet na 2min przed końcem pabianiczanki niepogodzone z losem próbowały walczyć, choć nawet wtedy strata nie schodziła do mniej niż 10pkt.
Kluczowe były 2 pierwsze kwarty w czasie których to polkowicki team prezentował się lepiej - z łatwością zdobywał punkty co niestety naszym koszykarkom przychodziło z wielkim trudem (np: po 2 swoich zbiórkach w ataku). Do końca meczu kontrolował przebieg wydarzeń na boisku i nie dał sobie wydrzeć zwycięstwa. Dziwić może postawa trenerów naszego teamu, tak jak ktoś wspomniał - dlaczego nie brali czasów jak nam nie szło
Co do zawodniczek - ciężko kogokolwiek wyróżniać - napewno słabiej niż zawsze Karla (mało podań, niecelne trójki), pozatym każda miała akcje lepsze i gorsze.






