Oto różnica między Wielkim a... wysokim
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Oto różnica między Wielkim a... wysokim
Gazeta Wyborcza/MS/04 maja 2005 06:20
Gwiazdor polskiej ligi ukarany za brutalną grę
Goran Jagodnik, gwiazda Prokomu Trefl Sopot i Era Basket Ligi, został ukarany za brutalną grę. Klub z Sopotu zdyskwalifikował swojego zawodnika na jeden mecz, Słoweniec zapłaci również 10 tys. Zł – informuje „Gazeta Wyborcza”.
W ostatnich sekundach niedzielnego półfinału z Turowem Zgorzelec (Prokom przegrał 80:88, ale prowadzi w serii 3:1) Jagodnik brutalnie sfaulował Mirosława Łopatkę, dwukrotnie uderzając rywala pięścią w brzuch. Nie zauważyli tego sędziowie, ale działacze Turowa zarejestrowali faul na wideo. Wysłali ją do Polskiej Ligi Koszykówki, chcieli, aby Jagodnik został ukarany. We wtorek zrezygnowali jednak z protestu po tym, jak Słoweniec został ukarany przez... klub z Sopotu, co zdarza się niezwykle rzadko.
Więcej w "Gazecie Wyborczej"
Gwiazdor polskiej ligi ukarany za brutalną grę
Goran Jagodnik, gwiazda Prokomu Trefl Sopot i Era Basket Ligi, został ukarany za brutalną grę. Klub z Sopotu zdyskwalifikował swojego zawodnika na jeden mecz, Słoweniec zapłaci również 10 tys. Zł – informuje „Gazeta Wyborcza”.
W ostatnich sekundach niedzielnego półfinału z Turowem Zgorzelec (Prokom przegrał 80:88, ale prowadzi w serii 3:1) Jagodnik brutalnie sfaulował Mirosława Łopatkę, dwukrotnie uderzając rywala pięścią w brzuch. Nie zauważyli tego sędziowie, ale działacze Turowa zarejestrowali faul na wideo. Wysłali ją do Polskiej Ligi Koszykówki, chcieli, aby Jagodnik został ukarany. We wtorek zrezygnowali jednak z protestu po tym, jak Słoweniec został ukarany przez... klub z Sopotu, co zdarza się niezwykle rzadko.
Więcej w "Gazecie Wyborczej"
Re: Oto różnica między Wielkim a... wysokim
simon pisze:Gazeta Wyborcza/MS/04 maja 2005 06:20
Gwiazdor polskiej ligi ukarany za brutalną grę
Goran Jagodnik, gwiazda Prokomu Trefl Sopot i Era Basket Ligi, został ukarany za brutalną grę. Klub z Sopotu zdyskwalifikował swojego zawodnika na jeden mecz, Słoweniec zapłaci również 10 tys. Zł – informuje „Gazeta Wyborcza”.
Widać mozna ukarać swoją gwiazdę za brutalny faul... Szkoda, ze w Gdyni nie potrafili tego zrobić...
simon pisze:Dobrze, że choć Sopot tak silnie nie ma na względzie "dobra polskiej koszykówki" - tylko działając w sumie przecież samolubnieukarali zawodnika zanim jeszcze zrobiła to liga, choć niewątpliwie mogli tłumaczyć, iż był prowokowany...
... tymbardziej, ze (jak czytalem w gazecie) nikt tak naprawde całego zajścia nie widział, a Jagodnik sam przyznał się swoim trenerom po konczącej syrenie...
Kuba pisze:simon pisze:Dobrze, że choć Sopot tak silnie nie ma na względzie "dobra polskiej koszykówki" - tylko działając w sumie przecież samolubnieukarali zawodnika zanim jeszcze zrobiła to liga, choć niewątpliwie mogli tłumaczyć, iż był prowokowany...
... tymbardziej, ze (jak czytalem w gazecie) nikt tak naprawde całego zajścia nie widział, a Jagodnik sam przyznał się swoim trenerom po konczącej syrenie...
Tym większe zatem brawa dla zawodnika i zespołu, którzy potrafili wyjść z twarzą z sytuacji i o gwizdy za to, raczej nie muszą się obawiać. Klub zyskał sympatię tak moją, jak i pewnie wielu, wielu kibiców z całej Polski...
Kuba pisze:simon pisze:Dobrze, że choć Sopot tak silnie nie ma na względzie "dobra polskiej koszykówki" - tylko działając w sumie przecież samolubnieukarali zawodnika zanim jeszcze zrobiła to liga, choć niewątpliwie mogli tłumaczyć, iż był prowokowany...
... tymbardziej, ze (jak czytalem w gazecie) nikt tak naprawde całego zajścia nie widział, a Jagodnik sam przyznał się swoim trenerom po konczącej syrenie...
Hmm Przecież wyżej pisze, że działacze ze Zgorzelca nagrali całe zdarzenie i domagali się ukarania Jagodnika.
Hersi pisze:Kuba pisze:simon pisze:Dobrze, że choć Sopot tak silnie nie ma na względzie "dobra polskiej koszykówki" - tylko działając w sumie przecież samolubnieukarali zawodnika zanim jeszcze zrobiła to liga, choć niewątpliwie mogli tłumaczyć, iż był prowokowany...
... tymbardziej, ze (jak czytalem w gazecie) nikt tak naprawde całego zajścia nie widział, a Jagodnik sam przyznał się swoim trenerom po konczącej syrenie...
Hmm Przecież wyżej pisze, że działacze ze Zgorzelca nagrali całe zdarzenie i domagali się ukarania Jagodnika.
Owszem. zdarzenie było nagrane na kasecie. Jednak nikt z działaczy ani ławki nie widział tego zdarzenia, a poszkodowany (podobnie jak Jagodnik) poinformował "swoich" dopiero po fakcie.
Takie coś wyczytałem w dzisiejszym Przeglądzie Sportowym, o ile sie nie myle;-)
Przegląd Sportowy pisze:Tego zdarzenia nie widzieli nie tylko sędziowie, ale równiez przedstawiciele obu ekip. Sopocian poinformował o nim tuż po końcowym gwizdku drugi trener gospodarzy Radosław Czerniak. - To niewyobrażalne, ale praktycznie nikt tego nie zauważył - mówi Czerniak. -Ja także. Dopiero po meczu podszedł do mnie Mirek i powiedział o całym zdarzeniu. Miało ono miejsce minutę przed końcem, po rzutach wolnych.
Moje zdanie już kilka razy wypowiadałem - Gdynia postąpiła po sytuacji z Powell w sposób kompletnie nieprzemyślany. Nie rozumiem zupełnie, czemu zależało im tak bardzo na zupełnym zruinowaniu swojego wizerunku, nie tylko w oczach kibiców w Polsce (i tak za nimi nie przepadającymi), ale również i u sponsorów. Wystarczyło przecież jedynie zastanowić się nad OFICJALNYM stanowiskiem klubu, zabronić koleżankom zawodniczki chlapać na prawo i lewo farmazony (jako jej qmpelki można się było spodziewać, że będę ją próbowały bronić... ), i od razu ukarać Powell. Kara finansowa i wykluczenie z rozgrywek ligowych przez sam klub (czego Gdynia musiała się spodziewać i tak), a po za tym oficjalne ogłoszenie, że z uwagi na dobro wizerunku klubu nie jest on zainteresowany podpisaniem umowy z zawodniczką na przyszły sezon, nie stały zupełnie moim zdaniem w sprzeczności z dobrem Lotosu w rozgrywkach Euroligi. Można było po ogłoszeniu kar przecież wymyśleć, że z powodu trudnej sytuacji kadrowej i bardzo ważnego dla losów, nie tylko samego zespołu z Gdyni, spotkania, E.P. dostanie szansę REHABILITACJI... że klub pozwoli jej dobrym występem w pewnym stopniu przeprosić, za to co zrobiła i choć troszeczkę godniej pożegnać się z Polską. Wewnątrz zespołu przecież można było dogadać rozstanie się na uzciwych warunkach z Amerykańską koszykarką, która myślę, że jest na tyle inteligentna, że zrozumiałaby delikatność swojej sytuacji i fakt, że w Polsce grać już raczej nie będzie mogła. I tyle... moim zdaniem w duzym stopniu pozwoliłoby to wyjść z twarzą Lotosowi i może nawet zyskać trochę przychylnąść fanów w Polsce. Póki co z ich strony nadal widać próby odwracania kota ogonem - już udało się im podpuścić większość swoich kibiców na Skerovic, którą najchętniej zdyskwalifikowali by dożywotnio za to, że dała się pobić Powell... o bredniach związanych z zarzucaniem oszustwa w związku z jej stanem zdrowia nie wspomnę - rozmawialismy już o tym i z Edzią, i z Kibicem... z tego co ich poznałem potrafią dostzrec, że dla Gdyni łatwiejszym tematem jest od pewnego czasu oskarżanie wszystkich wokoło (Skerovic i Wisłę o oszustwa) niż kontynuowanie rozmów o E.P. ... stąd też typowe odwracanie uwagi.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
-
Gość
-
gostekk nzlg
Widzę, że słabo czytacie prasę, bo Jagodnik został ukarany przez PLK.
Polska Liga Koszykówki zdyskwalifikowała Gorana Jagodnika na dwa mecze, koszykarz musi również zapłacić 15 tys. zł. Dyskwalifikacja oznacza, że gwiazda Prokomu Trefl Sopot może nie zagrać w pierwszym meczu finałowym.
W półfinale nr 4 z Turowem Zgorzelec Jagodnik dwukrotnie brutalnie sfaulował Mirosława Łopatkę, uderzył go pięścią w brzuch. We wtorek Słoweniec został zdyskwalifikowany przez swój klub (na jeden mecz) i dostał karę 10 tys. zł. Sprawą zajęły się także władze PLK, które po obejrzeniu kasety wideo z meczu, podjęły w środę decyzję. - Zdyskwalifikowaliśmy Jagodnika na dwa mecze, dostał również karę w wysokości 15 tys. zł - mówi "Gazecie" prezes PLK Janusz Wierzbowski. 15 tys. zł to maksymalna kara finansowa w takich przypadkach, jeżeli chodzi o dyskwalifikację koszykarzowi groziło nawet 12 miesięcy. - Nie chciałem go zawieszać do końca sezonu i wysyłać do domu. Myślę, że kara i tak jest surowa, a przy tym uczciwa - dodaje Wierzbowski.
W półfinałowej rywalizacji z Turowem Prokom prowadzi 3:1 i do awansu do finału brakuje mu jednej wygranej. Jeżeli grę w finale zapewni sobie już dzisiaj (mecz nr 5 w Sopocie), to Jagodnik nie zagra również w pierwszym meczu finałowym.
Jeżeli Prokom w czwartek przegra, Słoweniec opuściłby jeszcze szósty mecz półfinałowy z Turowem. - Nie będziemy kalkulować, jak najszybciej chcemy sobie zapewnić grę w finale - zapewnia Jacek Jakubowski, dyrektor klubu z Sopotu.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości



