Po rezygnacji Tadeusza Aleksandrowicza, trwają poszukiwania nowego trenera. Odpadła kandydatura Andrzeja Nowakowskiego, który przedłużył kontrakt z CCC Polkowice. - Na decyzje proszę jeszcze trochę zaczekać, bo najpierw musimy wiedzieć, jaki będzie budżet - powiedział nam Jacek Stępniewski, prezes PZU Polfy. - Rozmowy dopiero przed nami.
Wydaje nam się, że budowę nowego zespołu trzeba powierzyć trenerowi, który odnosił już sukcesy z drużynami żeńskimi. Rok temu nie chciano Mirosława Trześniewskiego, który znalazł nowe wyzwanie w ŁKS i wątpliwe, aby dał się namówić na powrót. Nowakowski zostaje w Polkowicach. Może więc warto złożyć ofertę Tomaszowi Herktowi, któremu chyba "ciasno" w gorsecie drugiego trenera męskiego zespołu Astorii Bydgoszcz.
Wydarzeniem jest rozstanie z PZU Polfą Elżbiety Trześniewskiej, od 1990 roku grającej w Pabianicach (z przerwą, w latach 1994-98 grała w ŁKS), czterokrotnej mistrzyni i ośmiokrotnej wicemistrzyni Polski, najskuteczniejszej zawodniczki i liderki zespołu. Przechodzi ona do CCC Polkowice.
- Unieważniliśmy kontrakt za porozumieniem stron - mówi Trześniewska. - Zadecydowały względy sportowe. Chcę szukać nowych motywacji w Polkowicach, gdzie zespół coraz fajniej funkcjonuje pod wodzą dobrze mi znanego trenera Nowakowskiego, którego cenię. Przechodzę z czwartej drużyny do trzeciej. Stawiam sobie nowe cele. To mobilizuje.
(mk) - Dziennik Łódzki






