Anonymous pisze:Jak mozna mówić o obiektywiżmie, kiedy sączy się jad zawiści i kłamie w żywe oczy!
Transparent o treści: "OLIMPIA POZNAŃ MISTRZEM POLSKI" wisiał od pierwszego do ostatniego meczu finałów , na barierce balkonu ( z lewej strony, patrząc od głównego wejścia).
Był wielkości ok 2,5 na 2,0 m , na białym tle , niebiesko,czerwono,bialy napis i malunek lwa
- wykonany odręcznie ale przyznam , autor ma talent plastyczny.
Stawiam więc pytanie(moim zdaniem retoryczne): KTO UWAŻAŁ SIĘ ZA FAWORYTA ?
Cięzko jest znieść porażkę , kiedy przyjeżdża się z takim nastawieniem.
Mecz był od początku do końca wyrównany , zwyciężył lepszy.
Nie wzięliście pod uwagę faktu ,że dziewczyny z Gdyni od ćwierćfinału do finału z meczu na mecz grały coraz lepiej. Uczepiliście się jednego, przegranego meczu i to Was zgubiło. Nie wolno lekceważyć przeciwnika , bo można się sparzyć.
Każdy może się przeliczyć ale trzeba umieć przegrywać.
Życzę Wam wielu sukcesów , bo macie wspaniałą drużynę. Byliście trudnymi przeciwnikami. Walka z Wami była wyzwaniem dla naszych dziewczyn , ale one nie popełniły Waszego błędu : NIE ZLEKCEWAŻYŁY WAS .
Nie jest głupotą mylić się . Głupotą jest nie wyciągać wniosków z pomyłek!
Pozdrawiam.
Człowiekuuuu.. to się trzeba PYTAĆ! Transparent o którym tak mówisz głosił wszem i wobec: "OLIMPIA POZNAŃ - MISTRZ POLSKI JUNIOREK
2001 i 2002" i został namalowany trzy lata temu... hihihihihihihihihihihi..
hihihihihi... co raz bardziej smieszą mnie teorie o pewności siebie naszej

Ale w sumie fajnie, że ktos bał się bardziej nas, niż my sami mieliśmy przekonanie, że tak nam jakoś pójdzie

)))) Wogóle fajny wpis Ci wyszedł - mówię szczerze... widać, że wierzysz w to co napisałeś

I podszedłeś z szacunkiem do tego, co próbowałeś przekażać. A to doceniam z całego serca! Ale NAPRAWDĘ muszę Cię rozczarować, ktoś Cię niezle podpuścił. My na każdy mecz jechaliśmy naprawdę szanując i doceniając rywala (zobacz zresztą półfinał z Osą - bardzo trudną drużyną, o czym wy się też przekonaliście... koncentracja od pierwszej do ostatniej minuty, zero lekceważenia silnego rywala!). A to, ze ktoś obraża teraz dziewczyny i trenerów wymyślając głupoty, to już tylko smutna i dodatkowa lekcja życia dla nas... życia a'la FINAŁY MPJ - GDYNIA 2005

A o tym respekcie, który czuliście przed Olimpią, to było nam trzeba powiedziec przed finałami - moglibyśmy się trochę powozić .... hihih.. (joke)...
Pozdrawiam Normalnych
Ps. Przekażę koledze, że flaga się spodobała

))))) Będzie dumnyyyyyy...
Ps2.

Sorka... minęło 10 minut, a ja nie mogę przestać się smiać

))))))) To jest po prostu PRZEBÓJ SEZONU!!!!!!!! hihih... to my przed finałem nawet nie pomyśleliśmy o szampanach, żeby przypadkiem nie myśleć za wcześnie o naszych szansach... a tu następny fachowiec wysnuł całą teorię na podstawie swojego słabego wzroku
