Anonymous pisze:Seba, stanowczo nadużywasz , słowa "obiektywizm" , będąc tak zaangażowanym kibicem powinieneś go unikać.
Wiem ile było flag , wiem jak zostały one odebrane , nie będę się powtarzać. Nie mieliście szampana , ale były fajerwerki , konfetti i inne takie. Skończ z tym , bo za dużo ludzi tam było.
(...)
Odnoszę się tylko do tego, bo bezsensu jest powtarzać wszystko co już napisałem od początku tego tematu, a co w całej rozciągłości podtrzymuję (sędziowanie).
OBIEKTYWIZM - piszesz o naszym kibicowaniu, nie mając o nim zielonego pojęcia. Możesz się powtarzać - nic to nie zmieni... nie mam pojęcia, jak można dostrzec napis, a nie dostrzec DAT na fladze! Obojętnie jak ją odebrałeś, po prostu się zdecydowanie ośmieszyłeś teorią w pierwszym wpisie... sorka, że dosłowanie piszę... serio - nie mam już sił tłumaczyć Ci, że flagi się CZYTA i stara ZROZUMIEĆ ich treść

ehhhh... Pewnie, że mieiśmy race i konfetti!!! Tylko malutki, malusieńki szczególik - my je mamy na KAŻDYM meczu Olimpii!!! W Poznaniu na każdym meczu prezentacja nszego zespołu wygląda tak, że zapalamy race, krzyczymy nazwiska zawodniczek, współpracując ze spikerem, a przy każdym nazwisku rzucamy na parkiet garść konfetti (które zmiatają potem nie grające akurat koszykarki, które także biorą udział w prezentacji swojej drużyny w ten efektowyny sposób). Nie mam pojęcia, co Ci więc znowu nie podoba

Mieliśmy według Ciebie siedzieć smutni jak... to nie nasz styl! Z czym mam skończyć? Z tym, że nie masz kompletnie pojęcia o czym piszesz... jesteś kibicem... hmmm.. w takim razie z jakiej racji niepotrafisz zrozumieć tego, że my tak KIBICUJEMY! Od wielu, wielu już lat... aaaa - jeszcze jedna sprawa... wiesz dlaczego konfetti nie poszło przy prezentacji? Sytuacja wyjatkowa... zapomnieliśmy się zapytać organizatorów, czy są przygotowani na jego natycmiastowe sprzatnięcie z parkietu. Potem przez calutki mecz ŻADNEGO zakłocenia jego przebiegu. Masz rację - to jak się zachowywaliśmy widziało DUŻO ludzi. Olbrzmia większość tych, co nas nie widzieli wcześniej była bardzo pozytywie zdziwionych... Tobie jednak, piszącemu jakieś bzdety o Twoim "obiektywizmie", coś nie pasuje... Twój problem. Nam z tego powodu, że nie podobał Ci się nasz tradycjny sposób dopingowania naszych zawodniczek, smutno nie jest

Nie dla Ciebie kupujemy te racę, tniemy godzinami konfetti w barwach klubowych, wymyślamy coraz to nowe, bardziej ciekawe sposoby prezentacji zespołu - na finałach posiadanie przez całą ekipę nowych szalików i wejście w nich naszej Olimpii na prezentację.
Reszta Twoich opinii mnie szczerze mówiąc mało interesuje... choćbyś mnie jednak zaczął obrażać - na jedno wychodzi... zarzucając nam wywieszanie jakiś bezsensownych flag, robienie czegoś wyjątkowo na finały, dlatego, że my tacy "pewni siebie" ... starasz się robić dokładnie to samo.