Na razie na widowni przy ul. Oławskiej nie ma ani jednego krzesełka. Na zdjęciu jeden z robotników, Piotr Baran.
Kibice z Brzegu mecze koszykarek i piłkarzy ręcznych będą oglądali z nowych krzesełek. Remont sufitu stoi pod znakiem zapytania.
W czwartek w Urzędzie Miasta w Brzegu po raz drugi zostały otwarte oferty przetargowe w sprawie wymiany podwieszanego sufitu.
Poprzedni przetarg nie doszedł do skutku, ponieważ jedyna firma, która się zgłosiła, zażądała zbyt wysokiej zapłaty. Również i tym razem okazało się, że oferty wykonawców są za drogie.
- Teraz mamy dwa wyjścia - wyjaśnia burmistrz Brzegu Wojciech Huczyński. - Albo unieważnimy postępowanie przetargowe i zrezygnujemy z remontu sufitu w tym roku, albo miejscy radni przekażą na to więcej pieniędzy.
Kierownik Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Krzysztof Kulwicki mówi, że jeżeli remont sufitu dojdzie do skutku, jego zakończenie mogłoby nastąpić na początku października.
- Zespoły, które korzystają z hali zostały o tym fakcie poinformowane - dodaje Kulwicki.
Obiekt służy sportowcom oraz uczniom Publicznego Gimnazjum nr 1.
- Z zajęciami szkolnymi nie będzie problemu - uważa Krzysztof Kubiak, dyrektor gimnazjum i zarazem trener koszykarek. - Jeśli dopisze pogoda, można zrobić z uczniami zajęcia lekkoatletyczne na dworze. W o wiele gorszej sytuacji jest klub. Musielibyśmy wówczas trenować na przykład w hali w Skarbimierzu i grać tylko na wyjazdach, o ile rywale się na to zgodzą.
żródło: NTO (Roman Baran)
Musielibyśmy wówczas trenować na przykład w hali w Skarbimierzu i grać tylko na wyjazdach, o ile rywale się na to zgodzą.
Taaaa... faaajnie....
