Olimpia Poznań - sezon 2005/2006

Jeśli Twój zespół nie ma jeszcze osobnego podforum, pokaż w tym dziale, że na to zasługuje!

Moderatorzy: sawa_JGora, Platini, ludzik76, Moderatorzy

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 11 października 2005, 13:03

Anonymous pisze:seba mowisz ze zawodniczki ktore sie ogrywaja w azsie to maja tam sie ogrywac w arenie a nie znami...dobra bede chyba mosiala z trenerem pogadac zebym tylko sie w arenie ogrywala bo ja tez teraz naleze do azs'u wiec do zobaczenia w kibicowaniu razem na trybunach........


Nie wiem co prawda za bardzo komu odpisuję, ale... Drogi "gościu" pozwól, że opowiem Ci historyjkę sci-fi (czyli z serii tych, które nigdy by się nie zdarzyły)... ale z podtekstem w rzeczywistości...

Wyobraz sobie drogi "gościu", że zbliża się ważny mecz Olimpii, powiedzmy powrót po latach do pierwszej ligi. Kibice, jak to kibice, szykują się na swój sposób do tego Wydarzenia - kupują różne akcesoria, tną confetti, informują i namawiają wszystkich, by przyszli po latach zobaczyć taki ważny mecz... mobilizować ich nie trzeba... No ale taki przykładowy mój qmpel od wielu lat - Żołnierz... od zawsze indywidualista... pomyślał sobie, że przecież jest częścią wielkiej braci kibicowskiej, a życie kibica przed niedzielnym meczem jest taaaaakie trudne... więc żeby nie było tak trudno, pobalował sobie przed meczem, przygotowując się odpowiednio (jak to kibic)... przybył na salę, znalazł kilku podobnych sobie, stanowiących część wielkiej rodziny kibicowskiej ... i choć ręce się trzęsły, suszyło, głowa bolała... postanowił włożyć w to, co robi całe swoje serce! No i kiedy to połowa zaczęła krzyczeć tradycyjnie się nie oszczędzając: "OLIMPIA!!", Żołnierz z drugą połową zaczął się "okrzykiwać" skandując sobie - jako część wielkiej rodziny kibiców na meczu Olimpii - różne inne... "WISŁA!!"... "LOTOS!!" (bo był też tam trzy minuty na pariecie i mu się spodobało... taki faaaajny zespół... ekstraklasowy!!!)... "CCC"... nawet raz się poczuł wielkim fanem Donalda Tuska i mu się wyrwało "DONALD" ... na co jego koledzy - członkowie wiadomo czego, odpowiedzieli radośnie "KACZOR"... A co z tego, że mecz Olimpii... że doping wyglądał kompletnie bez ładu i składu.. że kibice mieli dosyć, a koszykarki załamywały ręcę, chcąc by było tak, jak zwykle. Żołnierz i koledzy, czujący się wiadomo kim (częścią rodziny kibicowskiej... nieważne, że na meczu akurat Olimpii), uznali, że wokalne popisy indywidualne są ważniejsze... trochę dziwili się, że komuś tam na parkiecie się to nie podoba... bo przecież oni tyle serca włożyli w to, co robią! Co z tego, że dotąd dopingowali Olimpia... teraz już byli częścią czegoś tam i nikogo, kto poświęca swój czas, by razem do czegoś dążyć nie powinno obchodzić w jaki sposób postanowił tym razem się zaangażować Żołnierz. Jeszcze większe zdziwienie ogarnęło mojego drogiego kolegę, gdy dowiedział się, że na parkiecie komuś się to tak nie podobało, że już nie chce wspólnie z tak angażującym serce kibicem, bawić się koszykówką. Tracić czasu.... No bo przecież JAK szanowny "gościu"... czy to ważne komu dopingujesz? Jak to robisz? Ważne, że wkładasz serce... a Żołnierz tyle go włozył! Więc Zołnierz, zamiast udowodnić, że potrafi być częścią zespołu, być przygotowanym do wspólnego kibicowania i krzyczeć na następnym meczu tak jak zwykle z całych sił (bez tego "wkładania serca" już) "OLIMPIA!!!"... zagroził fochem ... a co... Komuś się nie podoba, że na meczu Olimpii akurat on jest częścią wielkiej rodziny kibiców, to Żołnierz robi focha! A co... HOWGH! Koniec historyjki:)

Pozdrawiam

Ps. Żołnierz - dobrze, że to historyjka sci-fi !!! :)
Ostatnio zmieniony 11 października 2005, 13:17 przez Seba, łącznie zmieniany 1 raz.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 11 października 2005, 13:05

Shrek nzl pisze:Czyżbym Seba miał racje!!!Kiedyś o tym pisałem ale Ty mówiłeś że to nie tak i że każdemu się może przydażyć.Ale chyba jednak musiała Wera naprawdę słabo zagrać skoro tak was zdenerwowała.Myślę że teraz już może być tylko lepiej.Pozdrawiam


To nie tak... Wera zagrała momentami bardzo słabo, momentami normalnie - czyli dobrze... nie o to chodzi. Prosiłbym by nie wypowiadały się jednak osoby, które nie były na meczu i stąd nie bardzo rozumieją o co chodzi. To nasze wewnętrzne sprawy :)

GRATULACJE B. z powodu pierwszej wygranej w lidze! Oby tak dalej:) Kiedy tego "Jasia"?;))))

Pozdrawiam.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Żołnierz1

Postautor: Żołnierz1 » 11 października 2005, 13:22

Choć ,to tylko fantastyka to............................................. Chodzę tyle lat na kosza i widziałem już nie jedno stracone pokolenie. Kto dziś pamięta o takich talentach jak Raubo,Cupryś..................Co osiągła młoda Grzeszczyk,Borys czy dziesiątki innych dziewczyn? Lepiej sobie od razu powiedzieć cosię myśli aby ta woda sodowa i ta pewność siebie...... Na parkiecie trzeba zostawić serce. Nawet dwa serca. I nie ma tu znaczenia przynależność klubowa. Choć dla mnie nie ma jakiegoś chorego tworu Olimpia AZS Maczki. Jest tylko Olimpia. Kiedyś takie mądre ciało działaczy połączyło Lecha z AZSem i co ? Tragedia. Z dwoch biednych nie będzie jednego bogatego.

Gość

Postautor: Gość » 11 października 2005, 17:25

Seba pisze:GRATULACJE B. z powodu pierwszej wygranej w lidze! Oby tak dalej:) Kiedy tego "Jasia"?;))))Pozdrawiam.


Dzięki Seba!!!Mam nadzieję że nie długo ale kiedy dokładnie to nie wiem.Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszych meczach.

najtol&gutol

Postautor: najtol&gutol » 12 października 2005, 08:43

az przykro mi sie czyta te teksty.....a jeszcze gorzej bylo sluchac tego co krzyczeliscie na meczu...:(wierzcie mi ze taki doping wcale nie motywuje a w recz przeciwnie....wszystkie wlozylysmy w ten mecz bardzo duzo serca...tak samo ja jak Ania Ala czy Strus...co z tego ze te dziweczyny trenuja w azsie??to chyba dobrze... to swiadczy o ich umiejetnosciach....a gdzies musza sie ogrywac...wlasnie po to zostala stworzona 1 liga
pozdrawiam...


to nie wera jest autorka tego tekstu tylko agata.

Jeszcze jedno pytanko Zolnierz jak one maja sie ogrywac na arenie skoro nie dane jest im zagrac ani minuty?one sa tak samo z OLIMPII jak my,wiec czemu nie maja tu grac.....??a co do tego co my robimy przed czy po meczu to jest nasz sprawa....i wierzcie nam ze wszystkie bylysmy przed meczem wypoczete i dobrze przygotowane....nie pierwszy i nie ostatni mecz przegralysmy.....to jest troche dziwne ze trener jest z nas zadowolony a Kibice nam jada....
zalosne.....

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 12 października 2005, 10:35

najtol&gutol pisze:(...)zalosne.....


Taaaa... no popatrzcie... a mnie się wydawało, że jeśli kilka osób raz na kilka lat wspierania wyrazi negatywną, choć szczerą opinię, co do sposobu gry NIEKTÓRYCH (zauważcie brak uogólniania, na które Wy się powołujecie) w jednym meczu, to jeśli ktoś posiada rozum i charakter, to może spróbuje wyciągnąć wnioski... No cóż... głaskanie jest jednak milsze, nawet jeśli nieszczere - samych głaskających życzę :lol:

... i powodzenia w takim razie
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Żołnierz1

Postautor: Żołnierz1 » 12 października 2005, 11:52

Kibice są od tego aby powiedzieć prawdę, nawet jeżeli jest ona nieprzyjemna. Nie chodzi o porażkę. To tylko sport. I będą kolejne. Chodzi o styl. O walkę. A tej zabrakło. Mówicie o ogrywaniu. Nie ma nic gorszego jak walka o pietruszkę. Brak motywacji. A jaką mają motywacje te panny z AZSu? Żadnej. Ogrywanie? Czy uważacie ,że jeżeli grajek który trenuje na Arenie,a na Promienistej gra ostatnie 3 minuty się ogrywa? Zal mi tych młodych ,które teraz będą grzać ławę. A przyjdą rozgrywki juniorek i........? Sorry,ale moja opinia jest prosta. Wolę porażkę 20 pkt,ale po walce niż to co było 1 i 2 kwarcie. Niż ,to co pokazały grajki z Areny. Jakie wnioski? Proszę bardzo. Skoro uważacie ,że macie racje to nic trudnego. Jest Swarzędz. Możecie udowodnić,że racja jest po waszej stronie. Póki co ,to jest po naszej bo przegrałyście mecz który był do wygrania. Z palcem w...... I tak na marginesie. Kibic może pomóc w motywacji,ale to Wy same musicie się zmotywować.

TYLKO OLIMPIA!

Gość

Postautor: Gość » 12 października 2005, 12:29

tak samo ja jak Ania Ala czy Strus...co z tego ze te dziweczyny trenuja w azsie??to chyba dobrze... to swiadczy o ich umiejetnosciach....

P.s. Dziewczyny naprawdę uważacie ,że ta 3 graczy reprezentowały poziom ekstraklasy? To kiepski ten poziom.

strus

Postautor: strus » 12 października 2005, 18:50

chwala wam za to ze dopingujecie OLIMPIE... naprawde nie wiele druzyn w Polsce posiada tak szerokie grono kibicow, ale nie rozumiem jednego... jestescie przeciez kibicami... Anka jest wychowanka Olimpii, Alicja przeszła po paru latach trenowania (podobnie jak ja)i takze czuje sie zawodniczka Olimpii... dlaczego Wy macie pretensje , ze trenujemy z Azs-em? nie wiecie jaka jest sytuacje, dlaczego np ja musze trenowac z ekstraklasa wiec prosze, nie krytykujcie nas za to ze tam trenujemy. na forum nie da sie wszystkiego powiedziec, wyjasnic, wiec jezeli macie do mnie jakies pretensje,moze pytania, jezeli boli was to ze gram w Olimpii to mi to poprostu powiedzcie prosto w twarz.co ja wam takiego zronbilam? macie do mnie pretensje ze gralam 3 min? no zastanowcie sie troszke... ale mimo wszystko dzieki za doping.

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 12 października 2005, 19:17

Proponuje nie odwracać kota ogonem i przeczytać trzy pierwsze wpisy dotyczące tej dyskusji (na stronie drugiej) - napierw Żołnierza - zaczynający się od słów: "Niestety porażka." i potem moje dwa... To wyjaśnia o co chodzi. Reszta to odbieganie od tematu i próby uogólnień. Nikt nie ma Aniu pretensji, że trenujesz tam, gdzie trenujesz (POWODZENIA swoją drogą!)...wielokrotnie zresztą tutaj od dawna broniłem Waszych "interesów" w AZSie, walcząc z dziennikarzami z różnych powodów czy też domagając się, by dano Wam tam szansę, a nie skazywano na ławkę... nikt nie miał do Ciebie pretensji, że grałaś 3 minuty - w sumie szkoda, że nie dłużej, Ty pewnie akurat pokazałabyś charakter. Tego charakteru naszym zdaniem zabrakło NIEKTÓRYM... gra zespołu odbiegała od tego, do czego się przyzwyczailismy i czego oczekiwaliśmy. Pierwszy raz od dawna to przeciwnik wyglądał na bardziej zdeterminowanego i bardziej chciał "wyrwać" ten mecz... co mu się udało niestety. I takie było zdanie tych "żałosnych", zdaniem niektórych gwiazd basketu, kibiców... Szkoda, że tak się kończy nasza wspólna przygoda z koszykówką... POWODZENIA w dalszym rozwijaniu umiejętności!

Pozdrawiam.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

ŻOŁNIERZ1

Postautor: ŻOŁNIERZ1 » 13 października 2005, 07:38

Seba ma racje. Nie chodzi o to gdzie kto trenuje. Dla mnie możesz nawet w Lotosie. Chodzi o to co pokazujesz na parkiecie. Straciałaś piłke,to cofnij się i ją odbierz,leci dołem to rzuć się na nią,komuś uciekł gracz,to pomagaj,nawet jeżeli coś było nie tak i straciliśmy pkt to nie wypomniaj,nie rób miny ,tylko niech to będzie dla Ciebie kolejną motywacją. A JEŻELI TRENUJESZ W EKSTRAKLASIE TO BĄDZ PRZYKŁADEM DLA MŁODYCH,A NIE OKAZUJE SIĘ ZE PREZENTUJESZ POZIOM............. ZERO CHARAKTERU OLIMPII

Gość

Postautor: Gość » 13 października 2005, 09:23

ekstraklasa to nie jest moj poziom, powtarzam to odkad KAZALI mi tam trenowac i mam tego pełna swiadomosc. Moze i macie racje, ze z mojej strony nie bylo widac tej walki ( bardzo cenna dla mnie uwaga), ale czasami sa słabsze dni, czasami człowiek nie jest dobrze przygotowany- tak bylo w moim przypadku ( dopiero weszłam w normalny tryb treningowy- odnowila mi sie kontuzja sprzed 4 lat ) postarm sie pokazac klase w przyszłym meczu- moze nie z UNIA bo wlasnie od meczu z OSTROVIA ciagnie sie za mna choroba. i pamietajcie o tym , ze nigdy sie nie poczuje EKSTRAKLASA!

Gość

Postautor: Gość » 13 października 2005, 09:24

.... zapomnialam sie podpisac :)

... STRUS :lol:

wera

Postautor: wera » 13 października 2005, 11:32

od ostatniego meczy, duzo spraw dalo mi do myslenia..ja was rozumiem,ale wy tez musicie mnie zrozumiec nie zawsze da sie rewelacyjnie zagrac mecz,niestety(czego nie widzac z zewnatrz nie znaczy ze jest zawsze dobrze czasem cos siedzi w duzszy,na sercu i jest niezbyt fajnie)....(jezeli zołnierz uwazasz nadal ze moja 1 kwarta byla tragiczna...to sory jak ja wchodzilam to przygrywalysmy duzo,ale kiedy schodzilam po 1 kawarci to byl remis.hm... wiesz dalam tam pare asyst ktore przyniosly punkty,pomoglam w obronie(ofensy itp.) a ty caly czas uwazasz ze zle zagralam? to jest tu cos nie tak..wiem ze nie mialam rzutu ale nadrabialam to w obronie i asystami w tej 1 kwarcie...(a jak nie wierzysz spojrz w statystyki)a co do 2 kwary...to dla mnie jest porazka..) dobra nie o tym chcialam pisac....lubie dostawac krytyke(zwlaszcza od kibicow bo oni zawsze poczesci maja trafne uwagi...) ale prosto w twarz bo na forum i tak sie nie da wszystkiego napisac...ale to co tu juz pisaliscie seba i żołnierz dzieki za to bo to duzo dalo mi do myslenia i zrozumialam pare spraw...dzieki za to.....a wlasnie pusciliscie az takiego focha ze juz nie chcecie nam kibicowac tak jak zawsze?to jest cos tu nie tak(ale po czesci rozumiem)wiecie po jednym kiepskim meczu nie mozna rezygnowac trzeba dac jeszcze jedna szanse a potem jak bedzie kiepsko rezygnowac(mam nadzieje ze tak nie bedzie)...pozdrawiam....kto ma widziec to wie....

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 13 października 2005, 11:33

Anonymous pisze:.... zapomnialam sie podpisac :)

... STRUS :lol:


:)

Myślę, że Żołnierzowi bardziej chodziło o ogólny obraz i akurat do tych Twoich trzech minut także on się nie przyczepia. Prawda, że ciężko w ciagu tak krótkiego czasu "odkryć Amerykę" na parkiecie... choć z drugiej strony nigdy nie zapomnę wejścia właśnie na ostatnie kilka minut Kasi Kalki podczas finału w Gdyni. Mecz już przegrany, a Kasia mimo to pokazała tyle pasji, tyle zaangażowania, chęci walki, że Gdynianki wyglądały na lekko przerażone :) Takim zachowaniom warto kibicować, taki zresztą styl CAŁEGO zespołu sprawił, że w poprzednim sezonie jedynym chyba zespołem juniorskim w Polsce, który posiadał kibiców i był dopingowany na praktycznie każdym meczu, w tym wielu wyjazdowych, była OLIMPIA. Wiem, że czujesz się częścią zespołu, wiem także dlaczego chcieli, byś trenowała w AZSie... ale o tych przyczynach to nie miejsce by pisać. Uważam jednak, że to ze strony AZSu postępowanie trochę nie fair - uważam, że trenując w swoim zespole, pokazując ten charakter i zaangażowanie na treningach, o wiele łatwiej by było Ci przebić się do gry, przekonać do takiego zachowania trenera. W AZSie sama wiesz... pewnie szansy nie dostaniesz :(

DZIĘKUJĘ Ci, że potrafisz ze zrozumieniem i chęcią wyciągnięcia wniosków, zapoznać się z pewnymi uwagami związanymi z Waszą grą. Z tego co widzę to rzadkość niestety... Mam nadzieję, że szybko problemy ze zdrowiem Cię opuszczą i dostaniesz szansę pokazać podczas meczu CHARAKTER! Pamiętaj, że tylko dzięki temu zdobywa się serce kibica... umiejętności? Gdyby tak było, to wszyscy kibice już dawno siedzieliby w Pabianicach albo Gdyni!

POWODZENIA i pozdrowionka Struś!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']


Wróć do „Inne kluby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości