Postautor: Wojteg » 28 października 2005, 15:04
Niedziela, godz. 17 (Arena): AZS Poznań - AZS PWSZ Sowood Gorzów
Chcemy po raz pierwszy w historii wygrać z AZS na ich terenie. - O tym, czy pomoże nam Ola Karpińska zdecydują ostatnie treningi - zapowiada trener gorzowianek Dariusz Maciejewski.
Bez kontuzjowanej Oli - latem przeszła na minimum dwa lata do Gorzowa właśnie z poznańskiej drużyny - AZS PWSZ Sowood pokonał w ostatnią sobotę ŁKS Siemens AGD Łódź. Teraz jednak pomoc niespełna 22-letniej koszykarki może okazać się kluczowa. Karpińska zna przecież Arenę - piękną halę, w której swoje mecze rozgrywają poznanianki - jak własną kieszeń. Najazd na Arenę zapowiadają także gorzowscy kibice. - Fani koszykówki pewnie doskonale orientują się jak specyficznie gra się na takim obiekcie - mówił Maciejewski. - Tam AZS jest bardzo groźny. Hala jest bardzo wysoka, duże odległości od ścian, żadnych odnośników. Graliśmy jednak już tam kilka razy, bo i w lidze i Pucharze Polski. Mam nadzieję, że to zaprocentuje. Zdaję sobie sprawę, że dla rywalek to będzie kluczowe spotkanie, bo gdzie mają zdobywać punkty jak nie z nami.
Od tego sezonu AZS stał się bardziej poznański, ale skład ma słabszy. Z piątej drużyny poprzednich rozgrywek odeszły liderka i kapitan Beata Krupska-Tyszkiewicz oraz wspomniana wcześniej Karpińska. Zespół uzupełniły zawodniczki, które wracają do Poznania po kilku latach przerwy - byłe koszykarki Olimpii Natalia Waligórska i Dominika Górczak. Coraz częściej w ekstraklasie pojawiają się juniorki Olimpii, które na mocy umowy patronackiej mogą grać w AZS. Najmłodsza z nich - zaledwie 16-letnia Weronika Idczak - latem zaś została wybrana do najlepszej piątki mistrzostw Europy kadetek, w których Polska zdobyła brązowy medal.
AZS Poznań to w tej chwili przede wszystkim "dwie wieże", czyli Reda Aleliunaite-Jankowska i Natalia Mrozińska oraz doświadczona Monika Ciecierska. W Poznaniu liczą, że AZS spokojnie zajmie miejsce w środku tabeli, być może powtórzy wynik z poprzedniego sezonu. - No może będzie oczko wyżej lub niżej - powiedział poznański szkoleniowiec Grzegorz Szajek.
Do tej pory AZS wygrał w Chełmie i dość wyraźnie przegrywał z czołówką - PZU Polfą Pabianice, Wisłą Kraków i Lotosem Gdynia. - Czeka nas ciężka przeprawa, ale na pewno nie jesteśmy w Poznaniu bez szans - powiedział trener AZS PWSZ Sowood Dariusz Maciejewski. - Ten mecz da mi odpowiedź na pytanie, czy już będziemy spokojni o miejsce na stałe w górnej części tabeli, czy przyjdzie nam szukać niespodzianek w kolejnych pojedynkach.
Pozostałe spotkania 5. kolejki: ŁKS Siemens AGD Łódź - CCC Polkowice, KK AZS Jelenia Góra - Lotos Gdynia, Cukierki Odra Brzeg - Wisła Can Pack Kraków, Azoty Meblotap AZS Chełm - PZU Polfa Pabianice.
iki (Gazeta Wyborcza)