MUKS Poznań - OLIMPIA Poznań (juniorki) 65:64

Jeśli Twój zespół nie ma jeszcze osobnego podforum, pokaż w tym dziale, że na to zasługuje!

Moderatorzy: sawa_JGora, Platini, ludzik76, Moderatorzy

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

MUKS Poznań - OLIMPIA Poznań (juniorki) 65:64

Postautor: Seba » 13 listopada 2005, 16:19

Najlepszy, najbardziej emocjonujacy mecz, jaki widzieliśmy w tym sezonie (nie licząc w Gorzowie z Lotosem)!!!!!!! Dla takich spotkań warto kibicować tym zawodniczkom, tej drużynie!! Nie odpuściły ani przez moment wielkim faworytkom do mistrzostwa Polski w tym sezonie... nawet, jeśli coś przez chwilę nie wychodziło, to nie przestawały WALCZYĆ!!! WIELKIE BRAWA i gratulacje za wspaniały występ!!!:) Mimo tego, że w pierwszej połowie rywalki kilka razy uciekały już na 8-9 punktów, nasze zawodniczki za każdym razem wielką ambicją odrabiały straty i na przerwę schodziły tracąc tylko 4 punkty (30:34 bodajże). W drugiej połowie walka rozgorzała jeszcze bardziej... dwa razy mieliśmy piłkę i szansę zejść poniżej 4 "oczek" (38:42 i 40:44), ale za każdym razem niestety ją traciliśmy i rywalki z kontry zdobywały kolejne kosze. Kiedy po kilku nieudanych akcjach Olimpijek gospodynie uciekły aż na 15 punktów w połowie 3 kwarty (40:55), wydawało się, że już jest po meczu... ale nic z tego! Oczywiście, gdyby nasze zawodniczki się w tym momencie trochę podłamały i poddały, to pewnie nikt miałoby do nich pretensje - teoretycznie miały dziś "dostać" 20 punktami, a walcząc wcześniej zrobiły już i tak wiele;) Ale poddawanie się to dziś nie było nastawienie z którym wyszły na parkiet!!! Dziesięć punktów z rzędu, wspaniała obrona i walka na tablicach ze sporo wyższymi przeciwniczkami, kilka skutecznych akcji w ataku i znowu tak na trybunach, jak i boisku zrobiło się bardzo gorąco! Ostatnie punkty w trzeciej kwarcie rzuciły rywalki i to one jeszcze prowadziły 57:50. Ostatnia odsłona to atmosfera na sali iście południowa - gorący doping "Olimpia, Olimpia" poderwał jeszcze raz grającą w ciągle osłabionym składzie (bez Karoliny Budeń - "barmanki" dzisiaj... hihihi) naszą drużynę. Po "trójce" Wery zrobiły się tylko dwa punkty przewagi gospodyń! Walka kosz za kosz trwała całą kwartę. Na dwie i pół minuty przed końcem wchodzącą na kosz Werę sfaulowała rywalka, piłka niestety wykręciła się z kosza... nasza koszykarka trafiła jeden rzut wolny i na tablicy pojawił się wynik 64:65! Ostatnie minuty to wielka nerwówka wszystkich uczestników tego widowiska. Mimo kilku szans Olimpijek, które wspaniałą obroną uniemożliwiły już przeciwniczkom trafienie do kosza, rezultat nie uległ już zmianie. Na 3 sekundy przed końcem mieliśmy jeszcze piłkę z boku, jednak rzut z połowy boiska niestety minął cel i to faworytki cieszyły się z wygranej. Na trybunach jednak rozbrzmiewało cały czas gromkie "OLIMPIA" i oklaski naszej połowy sali, bo dziś ten zespół pokazał swoją walką i ambicją, że nawet porażka może być PIĘKNA!!! Jeszcze raz WIELKIE PODZIĘKOWANIA dla naszych zawodniczek za to spotkanie... dla Białej, Oli (21 punktów!), Bodzia, Wery, Kali, Grochola, Isi... walczących także z całych sił niestety tylko na ławce - Pauli i Pająka (szkoda, że nie mogłyście zagrać :(... szybko na parkiet wracajcie!!!). SUPER MECZ! Super atmosfera także na trybunach!

Podkreślić także trzeba wręcz perfekcyjne prowadzenie meczu przez dwójkę sędziów! Rzadko można oglądać tak zacięty pojedynek, w którym tak rzadko na pierwszy plan wybijają się arbitrzy!

BRAWO OLIMPIA!!! Taka walka za każdym razem!:)
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

weronika #9

Postautor: weronika #9 » 13 listopada 2005, 17:18

W imieniu całej drużyny juniorskiej chciałam BARDZO ale to BARDZO podziękować za tak wspaniały doping, który mam daliście i szczerze Wam powiem,że gdyby nie Wy to ten mecz zpewnością tak by nie wyglądał!! Dzięki jeszcze raz za tak wspaniały doping!!

Awatar użytkownika
Bury
Żak
Posty: 420
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: KuraKura
Kontaktowanie:

Postautor: Bury » 13 listopada 2005, 18:53

Dziękujemy za tak wspaniały i pełen walki mecz, trzymający w napięciu do ostatniej sekundy.
Jakby ktoś mnie szukał to jestem w Muzeum Ziemi Podlaskiej...
http://www.historia-sportu.cba.pl portal o historii nie tylko koszykówki...

agata#4

Postautor: agata#4 » 13 listopada 2005, 19:35

Dziewczyny zajebisty meczyk:)) wielkie gratulacje:)nieważne ,że przegrałyście dla mnie i tak jesteście NAJLEPSZE!!!!spoko odegracie się w rewanżu:)

Awatar użytkownika
Rybak
Nowy na forum
Posty: 92
Rejestracja: 29 maja 2005, 22:31
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Rybak » 13 listopada 2005, 20:38

Wielkie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Brawa dla dziewuch :wink: Pokazałyście klase.Jedyne zastrzeżenia do pewnego pana... :evil:

Żołnierz1

Postautor: Żołnierz1 » 14 listopada 2005, 08:54

Serce zostało na parkecie. Co powiedzieć na temat tego meczu? Że było dobrze? Że warto było przyjść? Że ten mecz pokazał ,że trzecia drużyna tego miasta ma najlepszy doping?
Że wreście zgrała OLIMPIA którą znamy. Którą kochamy. Bo serce zostało na parkiecie?
Kiedy stałem przy pakiecie podnosząc w górę ręce a metr od mojej osoby stojąc naprzeciwko broniła Olga to widziałem wojownika. Kiedy BODZIO bronił jak Lew. Kiedy Kasia zbierała piłki z kosza. Kiedy Wera grała swoje. Kiedy Monika rzuciła osobiste............... I tak bym mógł wymieniać,ale po co? Widziałem ZESPÓŁ! TO BYŁ ZESPÓŁ.
DZIĘKUJE.

....#5

Postautor: ....#5 » 14 listopada 2005, 21:15

Laski jesteście SUPER!!!!!!!!!!!!!!Jestem z Was dumna!!!!! Niestety nie dano mi,żebym też miała w tym jakiś wkład.....:( no cóż... ale mam nadzieję,że chociaż z ławki było mnie słychać choć przebić się przez tak wspaniały doping naszych kibiców nie było łatwe hehe :P !!!;) tak trzymac! buziaki!!!
ps.: WIELKIE DZIĘKI DLA KIBICÓW ZA WSPANIAŁY DOPING, JESTEŚCIE SUPER, DZIĘKI WAM NA OBCEJ SALI POCZUŁYSMY SIE JAK NA SWOJEJ!!!!JESZCZE RAZ DZIĘKUJE!!!!! :D

Żołnierz1

Postautor: Żołnierz1 » 16 listopada 2005, 12:39

Może byśmy zaczeli temat meczu MUKS-OLIMPIA?

Czarny1975

Postautor: Czarny1975 » 16 listopada 2005, 13:03

Witam. Mecz o 14:00 w sobote. Spotkanie kibicow chyba duzo wczesniej? :) :cyk Pozdrawiam

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 16 listopada 2005, 13:33

....#5 pisze:Laski jesteście SUPER!!!!!!!!!!!!!!Jestem z Was dumna!!!!! Niestety nie dano mi,żebym też miała w tym jakiś wkład.....:( no cóż... ale mam nadzieję,że chociaż z ławki było mnie słychać choć przebić się przez tak wspaniały doping naszych kibiców nie było łatwe hehe :P !!!;) tak trzymac! buziaki!!!
ps.: WIELKIE DZIĘKI DLA KIBICÓW ZA WSPANIAŁY DOPING, JESTEŚCIE SUPER, DZIĘKI WAM NA OBCEJ SALI POCZUŁYSMY SIE JAK NA SWOJEJ!!!!JESZCZE RAZ DZIĘKUJE!!!!! :D


Miałaś OLBRZYMI WKŁAD!!!! Jesteś strasznie ważną częścią tego zespołu i nawet, kiedy nie mozesz grać (eeehhh... sorka za "wymęczenie" na MPK :? :? :? :cry: ), walczysz razem z dziewczynami, pokazując wielkie serce! Za każdym razem, kiedy my już troszkę podupadaliśmy z dopingiem, mieliśmy chwilę zwątpienia, słychać było Ciebie, jak MOCNO i GŁOŚNO wspomagałaś Olimpię, przez co wracała nadzieja;)!!! SUPER SPRAWA!!!:) ... i bardzo DZIĘKUJĘ w imieniu wszystkich za strasznie miłe słowa:) Do zobaczenia:)
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Gość

Postautor: Gość » 16 listopada 2005, 17:57

Czy zagrała w meczu Agata Rafałowicz? Z wypowiedzi wynika, że nie. Można wiedziec z jakiego powodu?

Gość

Postautor: Gość » 16 listopada 2005, 18:00

Anonymous pisze:Czy zagrała w meczu Agata Rafałowicz? Z wypowiedzi wynika, że nie. Można wiedziec z jakiego powodu?


Agata nie jest już juniorką.

Awatar użytkownika
Nas
Żak
Posty: 235
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:57
Lokalizacja: Swarzędz
Kontaktowanie:

Re: MUKS Poznań - OLIMPIA Poznań (juniorki) 65:64

Postautor: Nas » 26 listopada 2005, 01:04

Seba pisze: Na 3 sekundy przed końcem mieliśmy jeszcze piłkę z boku, jednak rzut z połowy boiska niestety minął cel i to faworytki cieszyły się z wygranej.


Tak, świetny mecz i emocje. Olimpijkom zabrakło naprawdę niewiele. Rzut rozpaczy minął się z celem, no ale cóż - 3 s i trzeba było rzucać. Nie rozumiem jednak taktyki Olimpii na jakieś 15 s przed końcem meczu kiedy przy piłce był MUKS. Dlaczego nie chciały faulować, a próbowały przechwycić? Przecież MUKS do końca spotkania wymieniałby sobie podania i szczęściem jakoś wyłuskały tę piłkę na 3 s do końca meczu.

Fakt - blisko było kontrataku Wery, znaim piłka wyszła na out na te 3 s przed koncem. Ale mimo wszystko szansa ta wynikała z błędu zawodniczek MUKSu, które niedokładnie sobie podały i uważam, że Olimpia powinna od początku tej ostatniej akcji MUKSu popełnić taktyczny faul.

Wtedy na jakieś 20 s przed końcem meczu byłyby 3 pkt i wszytsko możliwe. A to w najgorszym przypadku - gdyby MUKS trafił oba osobiste.

No chyba że nie mogły faulować taktycznie, bo zespół nie miał jeszcze 5 przewienien w kwarcie, w takim wypadku cofam ten komentarz. Ale chyba jednak mogły i uważam, że powinny były.



Seba pisze:Podkreślić także trzeba wręcz perfekcyjne prowadzenie meczu przez dwójkę sędziów! Rzadko można oglądać tak zacięty pojedynek, w którym tak rzadko na pierwszy plan wybijają się arbitrzy!



Masz rację. Jak wychodziło się z hali w pamięci tkwiły jedynie akcje koszykarek i zero jakichkolwiek sporów czy dziwnych sytuacji związanych z sędziowaniem, naprawdę rzadkość. Dobra robota, tak powinno być - zupełnie inaczej ogląda się taki mecz kiedy zawodniczki walczą rzeczywiście z rywalkami, a nie ze ślepotą sędziego.

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Re: MUKS Poznań - OLIMPIA Poznań (juniorki) 65:64

Postautor: Seba » 26 listopada 2005, 01:49

Nas pisze:(...)No chyba że nie mogły faulować taktycznie, bo zespół nie miał jeszcze 5 przewienien w kwarcie, w takim wypadku cofam ten komentarz. Ale chyba jednak mogły i uważam, że powinny były.
(...)


No właśnie ;)... z tego co pamiętam to w tej ostatniej kwarcie zaliczyliśmy do tego momentu jeden faul bodajże :( Wynikało to z problemów z faulami wcześniej i wąskiego składu... w tej sytuacji obrona w tej czwartej kwarcie to mistrzostwo świata;) Faulując więc zanim byśmy "dojechali" do piątego i rzutów mecz by się skończył z dziesięć razy (już pomijam to, że byśmy musieli kontuzjowane zawodniczki na siłę wpuszczać na parkiet, bo na bank ktoś by spadł za faule) ;) Taktyka była więc prosta - zostawało dokładnie 27 sekund do końca meczu... w najgorszym razie zostaną trzy sekundy na akcje... no i tak też się stało - rywalki w ciągu 24 sekund nie oddały rzutu, a nam zostały te ostatnie trzy... może trzeba było rzucać z autu "na aferę" pod kosz na wbiegnięcie... może... ale to już tylko gdybanie;) Naprawdę dobry mecz!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
Nas
Żak
Posty: 235
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:57
Lokalizacja: Swarzędz
Kontaktowanie:

Postautor: Nas » 26 listopada 2005, 02:03

To wszystko tłumaczy, w takim razie cofam wszystko co napisałem, że inaczej powinny to rozstrzygnąć i także nie mam żadnych zastrzeżeń - świetny mecz i porażka nie ujmuje temu faktowi ani trochę 8)

A zabrakło naprawdę niewiele i MUKS miał DUŻO szczęścia w tej ostatniej akcji, bo Wera już wyłuskała piłkę i sama by biegła na kosz kiedy zahaczyła nogą inne zawodniczki.

Rozumiem same pochwały dla Olimpijek, w końcu to poddział KK Olimpii. Ale jako "ktoś z zewnątrz" nie zawaham się pochwalić także MUKSu. Na wyróżnienie zasłuzyła na pewno Agnieszka Skobel - rozegrała bardzo dobre zawody 8)


Wróć do „Inne kluby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości