Olala oli olala ole ŁKS wygrał a my teraz opijemy się!!!
Moderatorzy: sawa_JGora, Platini, ludzik76, Moderatorzy
Olala oli olala ole ŁKS wygrał a my teraz opijemy się!!!
No to na dzień dobry wieczór moje ulubine z Lwówka Śląskiego "Mocne Dobre" 330 ml.

- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
simon pisze:teraz spijam z gąsiorka wyrób dość nietypowy - bowiem wino bananowe zrobione przezemnie jakieś 4 lata temu - ale niestety zaraz kończę...
Czeka w kolejce 1/2 flaszki młodego - bo jesiennego winogronowego - także za jakieś 10 minut przejdę "od słów do czynów"
- zdrowie!
Hmmm..... bananowe
A masz jakieś starsze, "muzealne" wyroby
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


mam miód wykonamy przezemnie w 1997 roku - nie wiem czy to już "muzealny" trunek, ale że się u mnie tak długo utrzymał to sukces.
Wydaje mi się, że mam 4-ro latka z dzikiej róży butelczynę - zaraz nawet sprawdzę, bo to 1/2 flaszeczki winogronowca to "malizną" straszną zalatuje...
Tego starego bananowca nie dam spróbować, bo właśnie go wychlałem - ale zrobię nowy oczywiście, to zapraszam na "kieliszeczek".
Ps. Fajnie się robi bananowca, bo banany trzeba kupić takie już lekko czarniejące (przejrzałe) i najpierw się je smarzy - a zapachy "milupy" roznoszą się na całą okolicę
Wydaje mi się, że mam 4-ro latka z dzikiej róży butelczynę - zaraz nawet sprawdzę, bo to 1/2 flaszeczki winogronowca to "malizną" straszną zalatuje...
Tego starego bananowca nie dam spróbować, bo właśnie go wychlałem - ale zrobię nowy oczywiście, to zapraszam na "kieliszeczek".
Ps. Fajnie się robi bananowca, bo banany trzeba kupić takie już lekko czarniejące (przejrzałe) i najpierw się je smarzy - a zapachy "milupy" roznoszą się na całą okolicę
Re: Olala oli olala ole ŁKS wygrał a my teraz opijemy się!!!
majoneez pisze:No to na dzień dobry wieczór moje ulubine z Lwówka Śląskiego "Mocne Dobre" 330 ml.![]()
Nareszcie wygrana.
Ostatnio zmieniony 18 stycznia 2006, 07:44 przez Zagloba, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo.
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Miód z 1997 roku utrzymał się u Ciebie tak długo
Toż to faktycznie już antyk
Pochwalę się w tym miejscu moim okazem. Stoi sobie u mnie jedna butelczyna wina produkcji mojego ojca, mieszanka jeżyn i jablek z ..... 1983 roku
Kiedyś było tego kilkanaście litrów, ale w okresie mojej bujnej
młodości jakoś się tak znikło
.
Została mi wspomniana już jedna buteleczka, z otwarciem której czekam na jakąś specjalną okazję. Hmm..... może kiedyś jak Włókniarz Mistrzostwo Polski zdobędzie
A tak w kwestii formalnej, to w tym roku planuję ruszyć z produkcją win. Ostatnio produkowałem nalewki oraz likiery i jakoś tak mam braki w winach
Pochwalę się w tym miejscu moim okazem. Stoi sobie u mnie jedna butelczyna wina produkcji mojego ojca, mieszanka jeżyn i jablek z ..... 1983 roku
Została mi wspomniana już jedna buteleczka, z otwarciem której czekam na jakąś specjalną okazję. Hmm..... może kiedyś jak Włókniarz Mistrzostwo Polski zdobędzie
A tak w kwestii formalnej, to w tym roku planuję ruszyć z produkcją win. Ostatnio produkowałem nalewki oraz likiery i jakoś tak mam braki w winach
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


A tak w kwestii formalnej, to w tym roku planuję ruszyć z produkcją win.
Ile mnie to bedzie kosztowac?Ile bede musial zinwestowac?
Ostatnio zmieniony 15 stycznia 2006, 02:06 przez Zagloba, łącznie zmieniany 2 razy.
Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo.
Aj... od wina do destylatów droga krótka - ale za to jaka inspisująca
Ruszasz z produkcją? - chmmm, możemy pogadać, mamy podobne zainteresowania - ja w Łodzi niestety tylko "śladowo" mogę rozpocząć proceder, ale za to u rodzinki na wsi mam swoje 4 (40, 20, 15, 15 litrów)baloniki i tam wykonuję większość czynności - bo i miejsce i dostęp do surowca lepszy. Tu robię tylko różne próby i wynalazki (oraz spożywam zapasy
)
A jako ciekawostka - w domu mojej 95 letniej babci stoi buteleczka winka z wesela mojej śp.ciotki (starszej siostry mamy) - to jest ponad 50 lat - oczywiście pewnie wypić już się dawno nie da, ale pamiątka niezła.
Ruszasz z produkcją? - chmmm, możemy pogadać, mamy podobne zainteresowania - ja w Łodzi niestety tylko "śladowo" mogę rozpocząć proceder, ale za to u rodzinki na wsi mam swoje 4 (40, 20, 15, 15 litrów)baloniki i tam wykonuję większość czynności - bo i miejsce i dostęp do surowca lepszy. Tu robię tylko różne próby i wynalazki (oraz spożywam zapasy
A jako ciekawostka - w domu mojej 95 letniej babci stoi buteleczka winka z wesela mojej śp.ciotki (starszej siostry mamy) - to jest ponad 50 lat - oczywiście pewnie wypić już się dawno nie da, ale pamiątka niezła.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości




